Porażka na życzenie Maaskanta, ma co chciał. W 1 połowie po strzeleniu gola Śląsk praktycznie nie wyszedł ani razu z wlasnej połowy, ale my musieliśmy oczywiscie marnować 45 minut grając bez napastnika.

Genialna taktyka, a mówią ze najprostsze rozwiazania są najlepsze... Robercik chyba idzie w slady Bakero jesli chodzi o chore wymysły własnego umysłu.