|
Przesympatyczny człowiek. Spotkałem go razem ze swoją wybranką dziś popołudniu na Rynku jak byli na spacerze. Pogadałem chwile i próbowałem namówić na podpisanie pewnej europejskiej petycji. Cały czas z uśmiechem na twarzy odmówił tłumacząc się zapisem w kontrakcie zakazującym mu angażowania się w kwestie "polityczne".
Na koniec życzył mi "Good Luck". Bije od niego "dobra energia".
|