Simao1 napisał(a):

Powiem tak - Real grał ładną dla oka piłkę, przyćmioną niestety ciągłymi "faulami" na zawodnikach Barcelony. Co kontakt, to gwizdek i pół godziny leżenia, by w ciągu sekundy wstać i lecieć za piłką - żenada i obnażenie "klasy" zawodników. Jedyne pretensje mogę mieć do Albiola, który zachował się idiotycznie w polu karnym.
Z gry FCB mogę wywnioskować jedynie, że ich styl nie powala. Mimo dobrych podań na dystans ta klepanina w obronie psuje całkowicie piękno meczu. Co chwila mieli kontakt z podłożem (można nawet zaryzykować stwierdzenie, że częściej niż piłka). Płaczki i nic więcej. Najbardziej śmiać mi się chciało, gdy sfrustrowany Messi kopnął z całej siły w bandy reklamowe... Faworyzowanie Farsy mi obrzydło, zero obiektywizmu w studio C+, do czego już zresztą przywykłem oglądając spotkania Wisły. Mourinho wreszcie stworzył drużynę. Czekam z niecierpliwością na spotkanie w Pucharze Króla i jednocześnie mam nadzieję, że piłkarzyki Farsy nie będą już tak często liczyć na odgwizdanie faulu na nich. Gdyby to się działo w lidze angielskiej, to chyba musieliby zmienić fach
|
no tak tak, na pewno . A GDYBY babcia miała wąsy, to by była dziadkiem.