Aaarrgh napisał(a):

|
Z perspektywy kamiennej mecz wyglądał słabo. Lech grał znacznie lepiej piłką, my wybijaliśmy na oślep wprost pod nogi lechitów. Bramka wpadła dość niespodziewanie - wcześniej wyraźnie brakowało 11-go gracza przy konstruowaniu akcji ofensywnych. Trener Zieliński ma dobrą passę, ale te 6 punktów pod jego przewodnictwem przypisuję raczej szczęściu niż jego rzetelnej pracy. Poczekajmy jeszcze ze 2-3 mecze, aby stwierdzić, czy ma on aż tak dobry wpływ na drużynę.
|
Ale tutaj właśnie widać odcisk pracy Zielińskiego, jego drużyny zawsze tak grają i dlatego też nigdy specjalnie nie cieszył się poparciem kibiców. Czyli zalecenie bronienia dostępu do własnej bramki za wszelką cenę, a w naszej lidze zazwyczaj z przodu coś wpada - jeśli nie, to kończy się to wynikiem 0:0 i jest punkt. To nie jest z pewnością nowoczesny futbol, ale sprawdza się w naszej rzeczywistości, a nawet w europejskich pucharach. Schematów rozgrywania akcji itd. może Zieliński w tak krótkim czasie nie przygotowywał specjalnie, ale taktykę zawodnikom on nakreślał, z kiepskiej dyspozycji psychicznej to on ich wyciągał.
A za korupcję osobiście nie skazuję go na wygnanie, bo jestem pewien, że większość ludzi naszej piłki, których teraz cenicie, była z nią w jakikolwiek sposób związana, tylko im się (póki co przynajmniej) upiekło. Takich ludzi tak naprawdę jest najwięcej, zresztą mały odsetek został ukarany, w tym gnoju taplała się właściwie cała polska piłka i naprawdę szczerze bym się zdziwił jeśli nikt związany z Wisłą w tamtych czasach nie uczestniczyłby nigdy w tym procederze. Tak że ostrożnie z sądami proszę.