Mixu napisał(a):

|
Czytając ten wywiad jeszcze bardziej utwierdzam się w przekonaniu że nasz coach to dobry wybór. Dobrze wytłumaczył przypadek Riosa. Niech jeszcze poprawi grę bez piłki i ogólnie grę kombinacyjną a będzie świetnie..
|
Niestety ale widzę jedną poważną przeszkodę - jest nią mentalność Maaskanta, na którą składa się jedna bardzo denerwująca cecha. Jeżeli tego Maaskant nie zmieni to może być nawet bardzo dobrym trenerem, ale będzie nim bez dobrych wyników. A nawet niezły trener bez wyników nie jest dobrym trenerem.
Wracając do meritum. W którymś z meczów z rundy jesiennej 2007/2008 komentator C++ mówi coś takiego "
Wisła jest nie do zatrzymania, mimo prowadzenia 4-0 ciągle atakuje". Wczoraj podczas przeglądania YT na to trafiłem (niestety dziś trudno mi znaleźć ten link, ale jeżeli znajdę to uzupełnię). Wracając do tematu.
Pomeczowy wywiad z Maaskantem (2 filmik):
http://www.wisla.krakow.pl/pl/aktual...loska_druzyna/
Cytat:
|
"W przerwie, gdy prowadziliśmy 1:0 powiedziałem zawodnikom, że muszą być dojrzali w drugiej części gry. Porównałem to do drużyny włoskiej, jak ona by zagrała gdyby prowadziła 1:0. Mieliśmy grać blisko siebie, pozwolić przeciwnikowi posiadać piłkę, próbować strzelić z kontrataku"
|
To co pogrubiłem zszokowało mnie. Za przeproszeniem, co to za trener, który pozwala swoim piłkarzom, by oddawali piłkę, grę i inicjatywę rywalowi przy prowadzeniu 1:0

Przy stanie 3:0, kiedy przeciwnik nie kwapi się do strzelania goli, to jeszcze rozumiem. Ale przy 1:0 ? Bronienie marnego 1:0 to fatalny pomysł, który zresztą kilka razy za kadencji Maaskanta już sie źle skończył. W lidze jeszcze ujdzie, ale wyobraźcie sobie to w pucharach, przy mocniejszym przeciwniku, który w 10 minut jest w stanie wbić 2-3 bramki. Taka taktyka, z całym szacunkiem dla Maaskanta, ale przypomina mi Wisłę Liczki...
Mam nadzieje, że ktoś z klubu wybije Maaskantowi tą taktykę z głowy, bo inaczej będzie trudno o sukcesy w pucharach, a zapełnienie wszystkich 4 trybun będzie mało realne. Mam nadzieje, że ktoś wyjaśni trenerowi jakiej gry oczekuje się od Wisły, pokaże kilka meczy z sezonu 2007/2008. Wytłumaczy, że Wisła ma grać futbol ofensywny, z polotem, i nie poprzestawać nie tylko na 1:0, ale nawet na 3:0.
Bo niestety gdy widzę Wisłę, której wystarcza 1:0 i zaczyna się bronienie wyniku i gra z kontry, to ręce opadają. Uważam, że Wisła jest i powinna być nadal znana z gry, którą najlepiej podkreśla pogrubiony cytat z C++, zacytowany na wstępie. Chce znów zobaczyć zespół z ciągiem na bramkę rywala, gryzący trawę, dla którego 3:0 jest zwyczajnie mało. To właśnie dzięki takiej grze mieliśmy super przygodę w Pucharach 2002/2003 i super sezon w lidze 2007/2008. Maaskant musi to zmienić, bo inaczej, to raczej kiepsko widzę przyszłość...
Aktualiacja: Pierwsze z brzegu korepetytorium dla Roberta Maaskanta przed nadchodzącym meczem:
http://www.youtube.com/watch?v=7iu-w8C5ME0 Must see