Temat: Ekstraklasa
Wyświetl pojedynczy post
flamengista
Piknik
 
 
Od: 03.2004
Skąd: Kraków/Bronowice

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#10187
Stary 03.04.2011, 19:35
kreseq napisał(a):Wyświetl post
(...)
Kresek ma niestety sporo racji. Wiele Wiślaków niestety zapomniało lub nie chce pamiętać, jak się dla nas ten sezon zaczął. Powtórką kompromitacji z Tallina, dlatego jeszcze boleśniejszą. Bo katastrofa wydarzająca się 2 razy z rzędu staje się niestety regułą, nie wypadkiem przy pracy.

Dla mnie ten sezon miał być czasem odbudowy Wielkiej Wisły - ze zgliszczy pozostawionych przez Macieja S. oraz głupią politykę transferową, sprowadzoną do wyprzedaży klasowych grajków i sprowadzaniu szrotu.

Na razie w naszej polityce transferowej coś się ruszyło - po raz pierwszy w okienku sprowadziliśmy kilku wartościowych graczy, tracąc tylko (może aż) Pawła Brożka. Mamy też trenera, który dobrze rokuje na przyszłość. Natomiast nie oczekiwałem w tym sezonie cudów - dla mnie niespodzianką miał być awans do europejskich pucharów.

Tymczasem Wisła jest na dobrej drodze do zdobycia MP. Dla mnie jest to totalna sensacja, zupełny szok. Przeżyliśmy totalną r.p.dówę - zwaną eufemistycznie "rewolucją kadrową" - rozpoczęliśmy przebudowę zespołu de facto w środku sezonu i w przerwie zimowej. A teraz, mając 2/3 sezonu za sobą mamy 8 punktów przewagi nad wiceliderem.

Dla mnie sprawa jest jasna. Wynika to nie z naszej siły - jak gramy, każdy widzi. Mankamenty są w niemal każdej formacji, styl daleki od optymalnego. Nasze sukcesy są efektem tragicznej gry naszych rywali. Na koniec sezonu będziemy mogli przeanalizować dokładnie statystyki, ale już teraz widać że nasi najgroźniejsi rywale zaliczyli spektakularną zniżkę formy. Amika i Legia grają grubo poniżej oczekiwań, zaś Polonia gra po prostu tragicznie. Gdyby ktokolwiek z nich grał na miarę swojego potencjału, bylibyśmy w najlepszym wypadku na 2 miejscu.

Ten sezon to kompletna żenada - poziom jest absolutnie tragiczny. Jasne, mistrzostwo zawsze ma swoją wartość i zawsze cieszy. Ale nie ma się też co zachwycać - ligę mamy bardzo słabą.

PS. A teraz z zupełnie innej beczki - bardzo jestem ciekawy, co teraz się stanie w W-wie. Jeśli Walter chce być konsekwentny, szykuje się nowy konflikt z "kumatymi". Oczywiście przy założeniu, że to faktycznie S. pobił Rzeźniczaka (pisze o tym Weszło).
Ostatnio edytowane przez flamengista : 03.04.2011 o godz. 19:38.
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo
Odpowiedz cytując