Czyli 16 marca 2011 roku, równo rok coś tak czuje, że będzie koniec serii.
Mam nadzieję, że obejdzie się bez eksperymentów i wystawimy personalnie najlepszy skład, bo Ci co mieli udowodnić w pierwszym meczu swoją przydatność do zespołu na wiosnę, tego nie zrobili więc nie ma dla nich miejsca póki co w drużynie, no chyba, że prze 2 tygodnie popracowali nad formą i profesjonalnym podejściem do przeciwnika - w co osobiście nie wierzę.
Tyle wtop w pucharach europejskich z przeciwnikami o niebo słabszymi, a My lekceważymy I ligowca w pierwszym meczu PP!
Liderowi ekstraklasy nie wypada odpaść z pierwszoligowcem. Póki piłka w grze, więc Walczyć Wiślacy, Walczyć!