Karherop napisał(a):

niechciałbym Ci wchodzic w słowo ale w takim razie naszej gry nie da się oglądać od 7 lat z przerwą półroczną na przyjście Kosowskiego. Nasza gra nie jest porywająca ale w dwóch ostatnich ligowych meczach pokazujemy i tak lepszą grę niż w 3/4 spotkań rundy jesiennej . Jest progress , a jak mówił Maaskant drużyna w takim kształcie pracuje z sobą 3-4 tygodnie w pełnym rytmie więc wkońcu i super gra przyjdzie .
Co do tej dzidy to moim zdaniem jest jeden główny winowajca - Bunoza . Niewiem co ma ten chłopak w głowie , ale nawet partnerzy już mają do niego pretensje za te wykopy na afere . I wcale nie chodzi o to że mu się nie wystawiają , tylko Bunoza czasami zachowuje się jak koń z klapką na oczach . Raz mu wyszło z Cracovią i teraz musi w każdym meczu wykonać takich prób 10 . Takie zagrania mają sens w ostatnich 5 minutach , ale nie czasie normalnej gry , gdzie z przodu stoi osamotniony Genkov .
Zdecydowanie wolę gre Chaveza niż Bunozy .
|
1. Właśnie tak się składa, że od siedmiu lat nie osiągnęliśmy niczego wielkiego w pucharach. W sumie to nie wiem, jaką filozofię gry ma Maaskant. Holendrzy stawiają zazwyczaj na idealną organizację i skuteczność.
2. Bunoza oczywiście, jest winny, ale moim zdaniem masę piłek nasi środkowi pomocnicy wycofują do obrony, obrona widzi, że sobol i siva nie dają rady to leci "dzida". Nie mamy super fizycznie piłkarzy z przodu i takie piły kończą się od razu stratami.