|
Zaczyna sie cudowanie na temat palenia. Nie podnoszono tematu nigdy wczesniej, teraz nagle zaczęło przeszkadzać. Przeklinac w miejscach publicznych tez nie wolno i jakoś nikt nie próbuje na siłe na stadionie wychowywac prócz spikera. Sam nie palę chociaz paliłem dłuzej niz niektórzy z tego forum zyją, i jakoś jestem w stanie wytrzymac dwie godziny nawet w obecności palącego mimo ze też mi teraz dym przeszkadza. Weź się jeden z drugim za doping przez cały mecz, to nawet nie poczujesz i nie zauważysz ze ktoś koło ciebie popełnia powolne samobójstwo. Naprawdę, zmierzamy w stronę teatru lub turnieju w Wimbledonie, gdzie nawet kichnąć głośno nie wypada.
|