Szczerze powiedziawszy to oczywiście Piechniczek gada pierdoły w większosci, ale jego głw poglądem jest zbyt duża ilość obcokrajowców w polskich klubach, co wg mnie jest słusznym poglądem. Problem w tym że oczywiście leśny dziadek próbuje to zmienić od gówy, czyli wprowadzać limity, zamiast zająć sie rozwijaniem szkolenia polskich młodych piłkarzy. On niestety chce to rozwiązać tak jak w Polsce rozwiązywane są problemy z dużą ilością wypadków itd, w tym przypadku zmniejszają dopuszczalną prędkość i nie biorąc sie praktycznie w ogóle za naprawe dróg. Tutaj sytuacja jst bliźniacza, wprowadzać limity, nie naprawiajac tego nad czym sie w ogóle nie pracowało od dekad, czyli szkółek piłkarskich czy też generalnie polskiego sportu.
Dziękuję, dobranoc.
PS: jakby zrobić tak jak mówi Antek to do LM weszlibyśmy najwyżej w fifie

Pozdrawiam