flamengista napisał(a):

Ja jednak mam inne zdanie. Kadra miała być domknięta przed pierwszym obozem. Tymczasem większość nowych zawodników dotarła dopiero na ostatni mecz na tym zgrupowaniu. Tak potrzebnego nam bramkarza pozyskaliśmy dopiero teraz.
Jeśli chodzi o tempo przeprowadzania transferów, to Stan Valcxs spisał się na trójkę z plusem. Porównujesz obecną sytuację z patologią z poprzednich kilku lat - równie dobrze możemy pisać, że standard życia w Polsce jest za.bisty, bo np. w Lesotho jest dużo gorzej. To nie jest żaden wyznacznik. Większość naszych rywali w walce o MP zrobiło transfery znacznie szybciej.
Natomiast co do jakości transferów... Jaliens to teoretycznie klasowy zawodnik, ale poczekajmy na jego występy. Inaki Descarga też na papierze był świetnym grajkiem. Melikson, Genkow i Pareiko również na pierwszy rzut oka rokują nieźle na przyszłość. Siwakow może być przydatnym uzupełnieniem składu.
Jak na razie ponury scenariusz rysowany m.in. przeze mnie się nie spełnił, ale powodów do nawet umiarkowanego optymizmu nadal nie ma.
Mamy bardzo słabą kadrę. Kadrę, w której blisko połowie zawodników w lecie kończą się kontrakty/umowy o wypożyczenie. Oznacza to, że ledwie coś Maaskant zbuduje, to w lecie może się to znowu rozlecieć.
Niepokoi mnie szczególnie atak. Wcześniej zadanie zdobywania bramek złożone było gł. na barkach Pawła Brożka. Teraz luzacko przerzucono tą odpowiedzialność na Genkowa. Tymczasem to zupełnie inny rodzaj napastnika, w dodatku może potrzebować czasu na aklimatyzację.
Nie mamy więc żadnego planu B, opcji awaryjnej. Ostatnio jak zabrakło bramkostrzelnego zawodnika (niekoniecznie napastnika, vide: Zieńczuk) zajęliśmy 8 miejsce w tabeli. Wtedy "liczyliśmy" na formę Dawidowskiego. Podobnie absurdalnie brzmią dziś głosy, że zawsze w odwodzie mamy Riosa i Żurawskiego.
Podsumowując: Valcxs sprowadził kilku przyzwoitych grajków, ale długoletnie zaniedbania w polityce transferowej powodują, że przyszłość Wisły nadal jest wielką niewiadomą. Takich okienek jak obecne, powinniśmy mieć jeszcze z 3, przy założeniu że nie odchodzi nikt wartościowy (przypomnę, że utrata Pawła Brożka może się nam jeszcze odbijać czkawką przez całą rundę!). Dopiero wtedy można by powiedzieć, że idziemy w dobrym kierunku.
|
Nie wiem skąd się bierze takie czarnowidztwo. Przecież zawodnicy ,którzy przyszli spełniają jedno podstawowe kryterium o jakim mówił Stan i Robo - doświadczenie , "będziemy szukali zawodników doświadczonych". Jaliens, Pareiko, Genkov, Melikson to są piłkarze ,którzy przede wszystkim grali. Mają całkiem przyzwoite CV. Wole takie transfery niż jakąś łapankę. Sivakov to uzupełnienie składu ale też ciekawe. Szkoda ,że on nie chce odchodzić z Cagliari. Zobaczymy czy oni będą go tam w ogóle chcieli. Zresztą co to za dziwna filozofia, że zawodnikami wypożyczonymi nie da się osiągać zamierzonych celów. To ,że przegraliśmy trzy mecze w pucharze Słońca nie należy traktować kanonicznie. Jest materiał do analizy. I mówienie nie mamy obrony póki co nic nie wnosi. Idźmy dalej. Pisanie ,że nie mamy napastników też jest trochę na wyrost. Genkov na pewno strzeli z 11 bramek. Zresztą kto powiedział ,że w Wiśle bramki może strzelać tylko środkowy napastnik. Bramki mogą strzelać wszyscy. Można mieć 20 bramek strzelonych przez jednego zawodnika ale i 20 strzelonych przez pięciu. Co to zmienia efekt taki sam.