Bart napisał(a):

|
Łobodziński jest dla was głównym kozłem ofiarnym, a nie patrząc na kase jaką otrzymuje od klubu prezentuje się lepiej niż ukochana gwiazdka Małecki
|
Czy ja coś przegapiłem?!
tofik napisał(a):

|
Rios się prezentuje lepiej niż Żurawski.
|
Jest sporo młodszy, ale szczerze mówiąc nie znam się na męskiej urodzie. Osobiście żaden z nich mnie nie kręci, ale ja już tak mam z facetami.
Jeżeli chodzi o atuty czysto piłkarskie, to jeżeli Genkov nie okaże się snajperem mamy równo przejebane. W lidze, bo pucharów żadnych nie będzie. Czy któryś z pary Rios - Żurawski coś strzeli to tak naprawdę loteria i trudno się dziwić Maaskantowi, że stawia na bardziej doświadczonego i gościa, który jednak od święta coś do bramki wepchnie.
EDIT: Nie mogę pozbyć się wrażenia, że siedzenie na ławce to najlepsze co mogło się Riosowi trafić. Gdyby regularnie grał to pewnie szybko zostałby rozliczony ze zjebanych sytuacji i straconych punktów, a tak to przynajmniej w oczach niektórych może uchodzić za ofiarę Maaskanta. Parafrazując znaną anekdotę: czasem lepiej siedzieć na ławce i być uważanym za nieudacznika niż wyjść na boisko i rozwiać wszelkie wątpliwości. Bo ja rozumiem, że Brożek mógł mieć problem z przebiciem się przy Kuźbie, Żurawskim i Frankowskim, ale jak ktoś teraz ma w Wiśle problem z jedenastką to znaczy, że raczej powinien sobie poszukać innego zawodu. U nas teraz nie musisz umieć bronić żeby stać na bramce, ani być obrońcą żeby grać na tej pozycji etc. Jeżeli umiesz cokolwiek - będziesz grał, bo nie ma komu, po prostu.