Uran235 napisał(a):

|
(...)nawet taki Kikut, Henriquez czy Gancarczyk trzymają jakiś poziom- na pewno nie gorszy od Paljicia czy Czikosa. (...)
|
Generalnie twoja diagnoza jest ok, ale w tym przypadku pojechałeś konkretnie po bandzie. Dla mnie to zupełny ewenement, że Kikut gra dalej w Amice POZnań. Nie wiem, może jak kiedyś pewien gościu z Grodziska, miał względy u córki szefa. Jego nazwisko jak ulał pasuje do umiejętności sportowych.
Natomiast "trzymanie poziomu" w wypadku Gancarczyka... On trzyma, tak samo jako delikwent z ostrym zapaleniem pęcherza. Ciągle popuszcza. Kiedyś był naprawdę niezły, ostatnią rundę miał fatalną. Może wróci do jako-takiej formy, ale w tym wieku to już nie jest zawodnik, który będzie grał dużo lepiej.
Akurat najmniej uwag krytycznych mam do Henriqueza.
Porównywanie ich z naszymi bocznymi obrońcami nie jest najfortunniejszym pomysłem, bo to chyba najsłabiej obsadzone pozycje w Wiśle.
Amika będzie miała b. silny środek pola, ale słabe skrzydła. Zadziwiające, że stać ich na wywalenie 1 mln € i 400 tys. € kontraktu na środkowego pomocnika w sytuacji, gdy mają Bandrowskiego, Injaca i Dyrgasa. A na skrzydłach pustawo.
Ale widocznie stać ich na taką "rozrzutność".
yogul napisał(a):

(...)
zupełnie nie mam pomysłu gdzie tu upchnąć Łobo(...)
|
W skrzyni, w pierwszym statku zmierzającym do Turcji. Obawiam się, że będziemy musieli dopłacić. Jednego Pączka Polakom już udało się opchnąć, są przecież granice frajerstwa.