Przede wszystkim to Ty aNouc mylisz dwie sprawy, czymś zupełnie innymi jest mobilizacja i obecność fanatyków, a czymś zupełnie innymi zapełnienie reszty hali.
W pierwszym przypadku klub nie ma nic do rzeczy, to od zawsze była kwestia wewnętrzna nas kibiców, żeby się zorganizować, klub co najwyżej może pomóc godząc się na tańsze wejściówki itp.
Zapełnienie hali to zupełnie osobna kwestia, oprócz plakatowania miasta w przypadku najważniejszych spotkań jest także reklama w radiu, oraz na portalach internetowych. Oczywiście nie na wszystkie portale klub ma wpływ, bo w przypadku portali prywatnych ciężko narzucić co i kiedy ktoś ma publikować.
Problem jest taki że na marketing w ścisłym rozumieniu tego słowa, pieniądze nie są przeznaczane, a jak wiadomo wszystko kosztuje. Tylko jaki tak na prawdę klub ma biznes w ożywionej reklamie samych spotkań, skoro są to koszta niebagatelne, a zysk z biletów jest bardzo mizerny, między innymi przez taką a nie inną infrastrukturę.
aNouc napisał(a):

|
Jak nie wiedzą co to marketing to za co osoby zajmujące się tym biorą pieniądze? bez jaj. 20-krotny mistrz Polski, jedna z najlepszych drużyn w europie i ona ma problem z zapełnieniem 1,7 tysięcznej hali. Marketing kuleje a i z ich szacunkiem do kibiców też nie jest do końca dobrze, co pokazały choćby wyjazd do Koszyc, kiedy to kibice dopytywało ludzi z Wisły czy im nie pomogą z wejściem na halę, odpowiedz brzmiała "nas to nie interesuje, wchodza tylko Ci co kupili bilety w Krakowie."
|
Osoby odpowiedzialne MIĘDZY INNYMI za marketing biorą pieniądze za pracę, o której nie masz pojęcia, a żeby ją zrozumieć musiał byś poznać od środka strukturę sekcji, podział zadań itp. A tego chyba nie znasz..
Z szacunkiem słabo? To Ci się chyba adresaci wypowiedzi pomylili. Wiesz w ogóle kto pracuje w sekcji? Bo ja byłem na miejscu i wiem kto co do kogo mówił, i kto co robił. Głową muru nikt nie przebił, ale o braku szacunku nie masz prawa pisać.
Od czasu do czasu przewija się temat pamiątek, tylko ja nie bardzo rozumiem jakich oficjalnych pamiątek ludzie oczekują. Koszulki meczowe w zeszłym sezonie były robione na zamówienie przez SKWK, schodziły tak słabo, że wprowadzenie ich na stałe do sprzedaży to wybitna strata czasu i pieniędzy. Koszulki zwykłe? również robione były przez kibiców, i to chyba lepszy układ, bo nie dość że zysk szedł na cele kibicowskie, to jeszcze sprzedawane były w korzystnych cenach? Szaliki czapeczki breloki? Sekcja koszykówki kobiet jest częścią Towarzystwa Sportowego, i jestem w 100% za tym, aby te pamiątki (z logiem TSu) były na meczach koszykarek dostępne oraz promowane.
aNouc, wiedzę że skoro innym zarzucasz brak jakiegokolwiek pojęcia o marketingu, to znaczy ze sam w tym zakresie jesteś specjalistą, także liczę że na adres
[email protected] wyślesz listę swoich zażaleń oraz ewentualnych pomysłów.
Pozdrawiam