wislak68 napisał(a):

Wielkie dzięki za info,
1. Nie ma obawy. Teraz już Żydów nie linczujemy tylko ich zjadamy ich na żywca .
2. Rozumiem dlaczego nie przebił się w Hajfie. Czy mógłbyś wyjasnić dlaczego po "odbudowaniu" nie próbował pozyskać go żaden z klubów wielkiej 3?
3. Jak rozumiem Maor jest dość spontaniczny i w ramach "motywacji" potrafi komuś przylać. Obawiam się że w Polsce taki standard nie przejdzie. A jeśli trafi na niewłaściwego grajka to może mieć naprawdę kłopoty (jest u nas taki jeden "spontaniczny", zreszta też na M).
4. Z Twojego postu wnioskuję że masz również pojęcie o lidze polskiej. Powiedz czy Twoim zdaniem piłkarz "techniczny" jakim jest Maor da radę pograć przeciwko polskim "drwalom"? Nie jestem ekspertem w piłce izraelskiej ale parę meczy widziałem i mam wrażenie że u was gra się jednak mniej fizycznie, co dla kogoś nie przyzwyczajonego może być dużym problemem.
5. Nie sądzę żeby Maor miał jakieś problemy w pierwszych kilku meczach. Jeśli bedzie dobrze grał to ewentualne narzekania na temat jego narodowości każdy zostawi dla siebie. Problem się zacznie jeżeli nie bedzie grał dobrze albo ze względu na swoją "spontaniczność" (patrz punkt 3 powyżej) narazi się któremuś z tuzów. Wtedy może mieć faktycznie słabo.
|
2. Akurat w ostatnich sezonach byl wysyp utalentowanych mlodych pilkarzy w Izraelu ktorzy sie przebili do pierwszego skladu wiec wielka 3 az tak o niego nie musiala zabiegac, a jemu tam bylo dobrze i nie chcialo mu sie raczej odejsc do innej druzyny z Izraela.
3. Nie przesadzajmy, media zawsze robia z tego sprawe ze sie bija ze wyzywaja, a prawda jest taka ze pilkarzom zalezy na graniu i wygrywaniu wiec to nic takiego. (2 tyg. temu tez Davalashvili sie przepychal i za kare musial zaprosic druzyne na kolacje

)
4. Napewno bedzie mu ciezko grac przeciwko tym drawlom. Ale z czasem sie nauczy ich omijac. Byle tylko kontuzji nie dostal przez nich. W kazdym razie Mierzejewski sobie radzi to i on moze.
5. Jak mowilem, przestawienie sie na polski antyfutbol moze mu zajac troche czasu wiec badzcie cierpliwi. (chodzi mi oczywiscie o radzenie z tym antyfutbolem)
PS: Mam nadzieje ze nikogo nie zanudzam tym pisaniem o Meliksonie
