Arapaho napisał(a):

Rowecki tak bardzo współpracowal że go aresztowali i zamordowali w Sahsenhausen? No to nagrodę dostał..Poważnie mówiąc nie wiem gdzie takie cos wyczytales ale ogolnie dostępne materiały mówią że dopiero w obozie S. dostał propozycję współpracy którą odrzucił po czym został rozstrzelany. Jak rzucasz kalumnie na bohatera narodowego trzeba mieć podstawy solidne bo inaczej to wstyd.
Plany obalenia Churchila nie miała sławna dwójka tylko o ile wiem sanacyjni oficerowie internowani na pewnej szkockiej wyspie....
O Sikorskim tak mówiono bo wiadomo było że sprzyjal Francuzom, to oni nalegali żeby zrobić go naczelnym Wodzem. Dowodów agenturalnych nie było żadnych. Tak jak i że Piłsudski był agentem Niemieckim .
O tym że kolaborowali z okupantem ludzie na niższym szczeblu - co trzeba powiedziec incydentalnie - to wiadomo. Kwestia Sowietów jest odrębna ze względu na to że oni przywieżli "swoich Polaków" , volksdeutsche ze śląska czy pomorza to też nie dowód bo oni czuli się niemcami. myśląć o kolaboracji Polaków trzeba udowodnić że robili to czołowi politycy lub dowódcy bo to oni mieliby wpływ na kierunki działania a takich dowodów nie ma.
Wystawianie takich opinii jest obrazą dla Polskich bohaterów których próbuje sie obrzucać błotem w nagrodę za ich poświecenie życia żebyśmy wszyscy mogli mówic po polsku i mieć swój kraj
|
Niestety Twój post idzie w kierunku którego właśnie chciałem uniknąć. To znaczy nie chciałbym prowadzić tutaj dyskusji historycznej. Chciałem tylko zwrócić uwagę że zdanie:" Wystawianie takich opinii jest obrazą dla Polskich bohaterów których próbuje sie obrzucać błotem w nagrodę za ich poświecenie życia żebyśmy wszyscy mogli mówic po polsku i mieć swój kraj" jest moim zdaniem nieprawdziwe. Zaklada ono pewien historyczny mit który jeśli przyjrzeć mu sie bliżej jest mocno przybrązowiony. Samo w sobie nie jest to specjalnym problemem ale problemem staje sie gdy zaczynamy w tych samych kategoriach mysleć o współczesnej historii/polityce. Uważam że wyszlibyśmy znacznie lepiej na tym gdybyśmy te sprawy spróbowali opisać i analizować takimi jakimi były naprawdę a nie takimi jakimi chcielibyśmy aby były.
I na koniec: naprawdę nie chcę wchodzic w dyskusję historyczną ale czuje sie również w obowiązku odnieść do zarzutów merytorycznych:
Nie napisałem że Rowecki kolaborował. Napisałem że ZWZ miało kontakty z Abwehrą. Rowecki został aresztowany przez Gestapo i jak wskazują niektóre z materiałów niemieckich było to Abwehrze bardzo nie na ręke. Nie wiem czy wiesz ale już tako koło 1941 roku Abwehra miała całe ZWZ rozpracowane tak że mogła je zlikwidować w ciągu 48 godzin. Nie robiła tego dlatego że Canaris prowadził swoją własna grę (za co jak zapewne wiesz zapłacił później głową) w której pewna rola miała przypaść Polakom. I niektórzy z ZWZ (nie jest pewne czy akurat Rowecki) mieli tego pełną świadomość. I proszę nie pisz o rzucaniu kalumni i wstydzie bo nie ma to nic wspólnego z racjonalną analizą (to jest tym o co własnie apeluję).
Jeśli chodzi o plany obalenia Churchila to bynajmniej nie chodzi mi o sanacyjnych oficerów ale o dwójkarzy (zresztą też oficerów sanacyjnych) którzy mieli pośredniczyć (a w zasadzie nawiazać) w kontaktach pomiędzy grupą konserwatywnych posłów torysów którzy chcieli obalić Churchila i zawrzeć pokój z Niemcami a wywiadem niemieckim.
Jeśli chodzi o agenturalność Sikorskiego i Piłsudzkiego to trudno zgodzić się z tym że nie ma dowodów. Problemem jest ich interpretacja. Ale to jest własnie to o co apeluję. Nie zamiatajmy sprawy pod dywan tylko badajmy temat i analizujmy go. Być może odpowiednie badania pozwolą nam zrozumieć dlaczego w zupelnie innych sprawach podjęto takie a nie inne decyzje.
Trudno jest mi sie zgodzić z Twoją definicja kolaboracji (zresztą sama w sobie jest ona bardzo nieprecyzyjna bo w jaki sposób zdefiniować którzy to politycy czy dowódcy są czołowymi: czy jest tonp: Mackiewicz czy może Łupaszka a może kolaborantem był Mikołajczyk który przecież wyjechał z Londynu i przyjechał do sowieckiej Polski?). Jeśli w materiałach niemieckich znajdują się relacje dowódców że np: wyjeżdżajace na front pułki wielkopolskie śpiewały sobie (po polsku) "przybyli ułani" czy "szara piechota" to moim zdaniem jest to dowód na to że szerokie kręgi obywateli polskich z ziem wcielonych do Rzeszy podjęły kolaborację (współpracę) z Niemcami.
Tak jak napisałem już wcześniej: nie chciałbym wdawać się na tym forum w dyskusje historyczne. Zwracam tylko uwagę że istnieje bardzo dużo obszarów których zbadanie bardzo pomogło by nam zrozumieć rzeczywistość (czyli to co się faktycznie stało). Zabetonowanie się w stereotypie "obrażania Polaków" jest błędem. Aby pójść do przodu zamiast zamiatać pod dywan niewygodne tematy musimy zrozumieć co było zrobione źle.