Wyświetl pojedynczy post
orzeu
Senior Member
 
 
Od: 11.2002

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#11233
Stary 03.01.2011, 15:05
Przyklad rozmowy z Siwym:

orzeu napisał(a):Wyświetl post
A1 Stryków-Tuszyn - tego odcinka nie bedzie? Przeciez on jest chyba najbardziej potrzebny z calej autostrady. Polecam przejechac sie al. Wlokniarzy przez Lodz w piatek kolo 16.

Przy okazji, "odcinki" po 4km to chyba jakis ponury zart...
Siwy_89 napisał(a):Wyświetl post
W Polsce każdy odcinek drogi jest potrzebny. Stryków-Tuszyn będzie w 2013 roku.
orzeu napisał(a):Wyświetl post
Zeby przeniesc to na krakowskie realia. Uwazasz ze wschodnie obejscie Krakowa czy przedluzenie A4 do Bochni jest tak samo istotne jak odcinek Rzeszotary-Rzezawa ? W cora wieksze absurdy wpadasz Siwy w swoich tlumaczeniach.
Siwy_89 napisał(a):Wyświetl post
To podaj jakiś niepotrzebny odcinek drogi ekspresowej lub autostrady (o takich drogach rozmawiamy w tym wątku) nieopodal Krakowa, który uważasz za niepotrzebny. O priorytetowych inwestycjach nie napisałem ani słowa. To chyba oczywista oczywistość, że są inwestycje bardziej potrzebne... W tej chwili wyraźnie widać, że Grabarczykowi zależy głównie na ukończeniu podstawowej sieci autostrad.

A tak w ogóle oczywiście wkładasz mi w usta słowa, których nie powiedziałem.
Mistrz nad mistrze.
Wskazalem priorytet, dwukrotnie podkreslajac ze chodzi o to co jest na ta chwile bardziej istotne, ten zabelkotal ze wszystko jest potrzebne po czym zaczal dyskutowac z wlasnymi urojeniami o jakichs "niepotrzebnych odcinkach".
Na koniec stwierdzajac ze wklada sie mu cos w usta gdy jest dokladnie odwrotnie.
Ze sciana sa bardziej zajmujace dyskusje.

Bartoszewski:
Cytat:
Bartoszewski podkreślił, że "lekceważąc głowę państwa pluje w lustro, pluję w siebie". - Opluwam Polskę i Polaków, w tym Polaka mojego pokolenia. Pluję w lustro - ja używam tego określenia podając motywy: ja byłem przeciw przy obu prezydentach, kiedy byli wybierani. To nie znaczy, że nie byłem lojalny przy nowym porządku konstytucyjnym po 1997 roku, kiedy zostałem ministrem spraw zagranicznych w gabinecie Jerzego Buzka. Respektowałem w pełni prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego.

Bartoszewski, mówiąc o wydarzeniach ubiegłego roku, odniósł się także do krytyki, jaka spadła na prezydenta Bronisława Komorowskiego, m.in. za zaproszenie generała Wojciecha Jaruzelskiego na posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego.

- Bronisław Komorowski jest głową państwa. Decyzje głowy państwa historia oceni jako słuszne, inne może jako niesłuszne - oświadczył i dodał: - Postać tak wielka w historii Polski jak marszałek Józef Piłsudski jest oceniania przez historyków bardzo różnie - skomentował był minister.

Podkreślił przy tym, że uważa za "niedopuszczalne wychowawczo i demoralizujące, aby dawać młodzieży przykład, że nie mówi się 'pan prezydent Rzeczypospolitej Polskiej' albo 'pan premier rządu'
Jesli ktos ma czas i checi to proponuje zmontowac filmik z ta wypowiedza Bartoszewskiego, pozniej z Tuskiem i jego "obywatelskim nieposluszenstwem", a potem dorzucic wszystkie Niesioly, Palikoty i samego Bartoszewskiego (dyplomatolki) i innych stosujacych milosc polityikerow.

Swoja droga, od kiedy to krytykowac prezydenta nie mozna?*
*-dla niektorych - nie mylic krytyki z wyzwiskami.
WISŁA PANY !!