wislak68 napisał(a):

|
Oczywiście gust jest gust. Jednak w mojej opinii tej Łomży nie można podciągać pod kategorię piw niepasteryzowanych. Co prawda ma tak napisane na okładce ale termin ważności (chyba trzy miesiące) i chemia którą czuć w smaku każe sądzić że jest to tzw: piwo niepasteryzowane podrasowane. Tak jak napisałem: w smaku to czuć!. Co nie zmienia faktu że są tacy którym to piwo może smakować.
|
Tak - oczywiście, że jest podrasowane.
Nie mniej jako lekkie piwko dla orzeźwienia, mnie podchodzi.
Z niepasteryzowanych piłam w święta Raciborskie.
Nieco słodkawe, ale też całkiem niezłe.
Cytat:
PS: a z tym designem to dałaś mi do myślenia. Bardzo fajnie leży w dłoni tulipan z takiej butelki ale chyba nie o to Ci chodziło. Z drugiej strony jak pomyślę o innym potencjalnym zastosowaniu to aż czerwienieje na samą myśl ... .
|
Design etykietki.
Prosty, wręcz purystyczny - kolorystycznie zwłaszcza.
Zachęcam do spróbowania wspomnianego już wcześniej przeze mnie Brackiego Palm Ale Belgijskiego ( Grand Championa festiwalu piw domowych ) - to ewenement - ze względu i na recepturę i na fakt, że to limitowana edycja, która nie będzie powtarzana już.
No i uwarzyła je dziewczyna - Dorota Chrapek
W piwie tym użyto pięć rodzajów słodu i dwa gatunki chmielu ( niemiecki i słoweński ) oraz specjalnie sprowadzane drożdże z Kalifornii.
Ma lekko "waizenowy" posmak, choć słodu pszenicznego tam nie ma. Mocno chmielone.
Sporo się w tym piwku dzieje.
Zebrał entuzjastyczne recenzje wielu specjalistów i piwowarów.
I dłużej go piję tym bardziej mi smakuje.
Radzę zakupić większą partię i zostawić kilka butelek na wakacje lub przyszłe święta.
Zeszłoroczny Grand Champion - Bracki Koźlak dojrzał i obecnie jest jeszcze lepszy
