Jak masz babę to jest to naturalna kolej rzeczy. Kumple co tydzień balety,imprezy......
Dla mnie rok 2010 był ciężki.
Od pół roku dojeżdżam do pracy 2h w jedną stronę. Straszne marnotrawstwo czasu.......no i magisterka nie napisana

a powinienem to już zrobić pół roku temu.
Mam nadzieje, żę 2011 będzie lepszy. Mieszkanie już odremontowane, ślub w pierwszy weekend stycznia i tylko pracy na miejscu brakuje, ale i z tym sobie poradzę.