Wyświetl pojedynczy post
Ogryzek
Senior Member
 
 
Od: 03.2004
Skąd: Pod koniec VIII wieku powstało państwo Wiślan. Stolicą Wiślan jest Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1752
Stary 24.12.2010, 13:45
Aero napisał(a):Wyświetl post
Ja dokonałem skrótu myślowego - tak, Wołąkiewicz to solidny piłkarz ( nigdzie nie napisałem, że jest słaby), ale to nie jest wzmocnienie na fazę pucharową Ligi Europejskiej. Tak samo Ślusarski, fajnie, w lidze pograją, pobronią i postrzelają, bo to nie są źli piłkarze, ale, no, szału nie oczekujmy. Jasne, chętnie ujrzałbym u nas Huberta, ale nie jako wielką nadzieję na lidera defensywy. Nie przeceniałbym też sukcesów Lecha, w lidze daleko im do miejsca w czołówce, w pucharach niech sobie dojdą do finału i wygrają go, życzę im tego z całego serca, tego się trzymajmy. A Wołąkiewicz jest średniakiem ligowym nawet w porównaniu z Głowackim, nie trzeba daleko sięgać, naprawdę.

Najpierw to trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie - co jest dla Lecha priorytetem. Ja uważam że priorytetem jest liga i MP a nie Liga Europejska!

Punktów naciukali ile mogli w LE, a trudno popełniać ponowny błąd jak za czasów Smudy, czyli cale przygotowania podporządkować meczowi z Udinese (teraz z Bragą) i zawalić ligę. Lech (Rutkowski) nie jest naiwny i uczy się na błędach. Rozegrają sobie 2 sparingi z Bragą w lutym i skupią się na lidze. Wbrew pozorom nie tracą dużo punktów - bo owszem do Jagiellonii 11 ale do Wisły i Legii tylko 8.

Więc kogo powinni kupować żeby walczyć o MP? Takich jak Bunoza obrońców z niby dobrym CV za "skromne" 400 tysięcy euro i czekać czy się sprawdzi w lidze czy nie, czy też sprawdzonego w naszej lidze Wołąkiewicza? Dla mnie odpowiedź jest prosta, stawiają na MP i kupują piłkarzy żeby uzupełnić skład na walkę o MP (Ślusarski) albo takich którzy od razu wskoczą do 11 i zabłysną w naszej lidze (Wołąkiewicz). Lech postępuje racjonalnie.

Polityka transferowa Lecha obok Jagiellonii w naszej lidze jest najlepsza (statystycznie). Dzięki dobrym wyborom Lech bryluje w LE (w lidze ciągle walczy o MP) a Jagiellonia mająca dużo mniejszy budżet niż Legia, Lech czy nawet my walczy o MP.

I oba te kluby nie ulegają zabobonowi któremu tak chętnie hołduje się na forum Wisły a mianowicie że nie warto kupować polskich piłkarzy bo są drewniani i przepłaceni. Jak widać empirycznie:
Lech kupuje obcokrajowców i Polaków i bryluje w pucharach.
Jagiellonia kupuje obcokrajowców i Polaków i bryluje w lidze mimo mizernego budżetu
My kupujemy tylko obcokrajowców zgodnie z zabobonem i w pucharach gramy padlinę....

Jedyną nadzieje widzę w Valxcie że coś zmieni się w naszej polityce transferowej. Ale to dopiero zobaczymy.


Oczywiście ani Lech czy też Jagiellonia to nie są nie wiadomo jak dobrze zarządzane kluby w porównaniu z np. Borussią Dortmund - (wydają niewielkie pieniądze a dokonują świetnych wzmocnień) ale w Polsce są najlepsi.

Zresztą Lech (dobre transfery i zarządzanie) oraz Legia (pieniędzy w bród wiec śmiało mogą kupować kolejny szrot z zagranicy jak Cabrale czy Mezengi) są naszymi głównymi konkurentami o dominacje w lidze. Lech bo dobrze zarządza pieniędzmi, a Legia ma tyle kasy że może ją topic na kolejnych Kneżewiczów.

My nie mamy takich pieniędzy jak Legia, ani też do tej pory nie wydawaliśmy ich tak dobrze jak Lech (kupują i Polaków i obcokrajowców). Dlatego żeby wygrać wojnę z naszymi rywalami musimy poprawić zarządzanie klubem. Nadzieja w Basałaju i Valxcie.... ale to dopiero się okaże za jakiś czas
Ostatnio edytowane przez Ogryzek : 24.12.2010 o godz. 13:50.
„Pierwotnie polską barwą narodową był »karmazyn« uważany w średniowieczu za najszlachetniejszy z kolorów. Wykorzystywany był on jako symbol dostojeństwa i bogactwa. Z uwagi na cenę barwnika potrzebnego do uzyskania tego koloru mało kto mógł sobie na niego pozwolić...
Odpowiedz cytując