wislak68 napisał(a):

Problem polega na tym że gdybyś wziął średni wzrost z ostatnich kilku lat to by wyszło że pomimo spadków w ostatnim roku taka np: Słowacja ma średni wzrost z tych lat cały czas większy niż Polska.
|
Zieloną wyspą chwaliliśmy się w odniesieniu do wyników z 2009 roku, a nie w odniesieniu do średniej z kilku lat.
wislak68, zachowujesz się jak typowy Polak. Lepiej szukać "dziury w całym" zamiast cieszyć się z niezłych wyników polskiej gospodarki
wislak68 napisał(a):

Jeśli chodzi o wydatki przeczytaj wywiad z Gilowską z Rz.
|
Jakie to niepotrzebne wydatki, których można było uniknąć, wprowadził do budżetu Rostowski? Wspomniała coś Gilowska o tym?
wislak68 napisał(a):

Po pierwsze sprawdź bo podane kwoty moim zdaniem nie sumują się do 21 mld.
|
Oj, pomyłka o 5% ;-)
wislak68 napisał(a):

Lubisz szperać w internecie. Sprawdź prosze o ile PiS propował na pakiet stymulacyjny i porównaj proszę ze wzrostem deficytu za Vincenta. Jeśli chcesz rozwijać to dalej wybierz ocena plityki PO (z wyjątkiem wątku o artykułach w prasie zagranicznej wtedy wybierz (ocena Vincenta)
|
Jeśli dobrze pamiętam, to kilka miliardów.
Jeśli chodzi o wzrost deficytu to polecam:
Gwałtownie zwiększając wydatki, rząd Jarosława Kaczyńskiego jednocześnie
głęboko obniżał dochody budżetu i to w taki sposób, że koszt tych zmian spadł prawie wyłącznie na następców. Zmniejszono składkę rentową, wprowadzono ulgę w PIT na wychowywanie dzieci oraz wprowadzono dwie stawki PIT-u w miejsce trzech. Jedynie redukcja składki rentowej zaczęła obowiązywać (i to tylko w części), kiedy rządził Jarosław Kaczyński (od 1 lipca 2007 r. wprowadzono pierwszą część obniżki; koszt tej zmiany poniesiony w 2007 roku wyniósł nieco ponad 5 mld –
ponad 4 razy mniej niż budżet płaci za niższą składkę teraz). Problem, co zrobić z powstałą na skutek tych wszystkich zmian wyrwą w dochodach budżetu, pozostawiono następcom, a wyrwa ta jest niebagatelna. Koszt w przyszłym roku dla budżetu obniżenia składki rentowej można szacować na około 24 mld, ulgi prorodzinnej – na ponad 3 mld, a nowej skali podatkowej – na 4-5 mld. W sumie, z budżetu, na
który nałożono dodatkowe wydatki,
ubyło ponad 31 mld dochodów. Kiedy zamiast redukować wydatki, się je zwiększa, obniżka składek i podatków nie może być trwała.
Również na obecnym rządzie ciąży zwiększanie wydatków. Np. rokrocznie przyznawał kosztowne dla budżetu podwyżki nauczycielom (kolejną mają otrzymać w przyszłym roku), wydłużył urlopy macierzyńskie, upowszechnił dopłaty do kredytów na zakup pierwszego mieszkania, zgodził się przyjąć ciężar wypłaty części postojowego i spłaty kredytów mieszkaniowych za osoby, które straciły pracę. Jednak część z nowych wydatków ma wygasnąć, zgodnie z przyjętymi ustawami, wraz z końcem kryzysu. Ponadto, w przeciwieństwie do poprzedniego rządu,
obecny ma też zasługi w ograniczaniu wydatków. Np. w budżecie na 2009 rok zmniejszył wydatki inne niż najważniejsze kategorie wydatków sztywnych o 5 mld (w przeszłości, w tym także po pojawieniu się tzw. dziury Bauca,
te wydatki zawsze były zwiększane); wprowadził emerytury pomostowe, które zawęziły możliwości przedwczesnego odchodzenia z rynku pracy (poprzednicy, pod naciskiem związków zawodowych, systematycznie wydłużali okres obowiązywania poprzednich, kosztownych dla finansów państwa, przepisów); podjął się dokończenia reformy rentowej (tutaj również poprzednicy wykazywali się pełną uległością wobec grup nacisków).
Wszystkie zmiany, które rujnowały budżet i trafiły do podpisu Lecha Kaczyńskiego, były przez niego podpisywane. Natomiast ustawy, racjonalizujące wydatki publiczne, prezydent konsekwentnie wetował – np. reformę rentową, czy wprowadzenie emerytur pomostowych.
+ kryzys.
wislak68 napisał(a):

Pewnie z tych samych powodów z których opozycja w Niemczech czy UK głosuje przeciw projektom rządowym.
"
|
To nie dobrze.
wislak68 napisał(a):

Stanowczo mnie przeceniasz jeśli myślisz że znam założenia wszystkich ustaw rządowych.
|
To nie mów, że jest niepotrzebna, nie znając jej założeń.
wislak68 napisał(a):

Ale czy robi tyle żeby można było obronić tezę o "jesiennej ofensywie"?
|
Każdy musi to ocenić we własnym zakresie.
Dyskusję proponuję kontynuować na priv.
pozdrawiam