Podaruję sobie komentarz odnośnie pierwszej części bo iroznizowanie i odwracanie kota ogonem mnie nie intererere. Powtarzam: politycznie nie znaczyłby nic.
yarow napisał(a):

Jeszcze jedno: pomijasz fakt, że na pokładzie było 95 innych osób.
Cholernie ważni dla m.in. NATO ludzie. M.in. przyszły, szykowany na głównodowodzącego Paktu ŚP. Fr. Gągor.
O określonych poglądach geopolitycznych. Czy wiesz czym dla Rosji byłoby takie wydarzenie jak objęcie sil NATO i obsadzenie sztabu przez Polaków?
I bardzo prosta sprawa:
zatłuczenie za jednym zamachem polskiej elity wojskowo politycznej (+ ludzie kultury, mniej "szkodliwi") to nie lada gratka dla tak mściwych służb jak KGB czy jak to się tam teraz nazywa .
Następuje zmiana ekipy w Polsce. Na bardziej "miękką". Zmiana ekipy. Wymiana na wszystkich najważnieszych stanowiskach. Smoleńsk 2010 to nie tylko Lech Kaczyński.
-------------------
Przyjmując wersję "hard".
|
Nie wiem. Czym byłoby dla Rosji takie wydarzenie? Czymś gorszym niż samo przystąpienie Polski do NATO i UE?
Sugerujesz, że Gągor wypowiedziałby Rosji wojnę?
I nie posługuj się ogólnikami bo co to znaczy "wymiana na wszystkich najważnieszych stanowiskach"?
carpenter napisał(a):

|
Do was nie trafiają logiczne argumenty, czy pytania. Do was trafia propaganda mediów w prostej linni wywodzących się komuny.
|

Jest takie przyslowie o kotle i garnku.