Wyświetl pojedynczy post
willow
a.k.a. morgenes
 
 
Od: 11.2002
Skąd: z Madagaskaru

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#364
Stary 28.11.2010, 18:23
Elendil napisał(a):Wyświetl post
bo jesteś kobietą, która powinna teraz siedzieć w kuchni, zamiast zajmować się sprawami mężczyzn? "Woman - know your limits."

I właśnie tak zostaje się mistrzem - jakby się źle nie grało, to i tak punkty się zdobędzie. Trzeba grac tym co mamy, tym składem nie będziemy rozjeżdżać przeciwników, bardzo mądra taktyka + świetny występ Małego.
I właśnie tak zostaje się mistrzem a potem właśnie tak dostaje się w du...e z Karabachami czy Levadiami.
Nie wolno nam prezentować takiego stanowiska. Lepiej być ciut mniej zadowolonym, niż popadać w zachwyt nad taktyką czy grą.
Trzeba powiedzieć wprost - zagraliśmy kiszkę i tylko frajerstwu przede wszystkim Mierzejewskiego nie przegraliśmy.
Ja tam progresu nie widzę, widzę za to brak stabilizacji formy drużyny.

Jeszcze tylko z Boską pomocą wygrać w Gdyni i czas na zimowe zakupy i ciężkie trenowanie. Bo z takim graniem to niczego nie osiągniemy.
Cieszę się, że Maaskant wycisnął z tej drużyny więcej, niż teoretycznie mógł i powinien. Ale na Europę to zdecydowanie za mało. Nawet na puchary może nie wystarczyć.

Pawełek - kolejny dobry mecz, a ta interwencja, po której Mały wybił piłkę na róg - klasa. Dobry mecz Małego, dzisiaj najlepszy u nas. Dobry również Sobol, co on się naharuje na boisku, to jego.
Zgadzam się z masterlag, Kirm był wcześniej do zmiany, dzisiaj mecz mu nie wyszedł. Podobnie jak Bunozie i Chavezowi. Mam nadzieję, (zwłaszcza, jeśli chodzi o Chaveza), że to wypadek przy pracy, bo ostatnie spotkania miał dobre.
Cikos - objeżdżany przez Gancarczyka niemiłosiernie.
Ostatnio edytowane przez willow : 28.11.2010 o godz. 18:25.
"Gdy wracam do domu i się zamyśle, myślę o Wiśle..."
K.I.Gałczyński

"I skończył się mecz w Londynie i tak i to jest prawda!!!..."
Odpowiedz cytując