7 kotów napisał(a):

|
Mnie jest okej, i nigdy wiele snu nie potrzebowalem do normalnego funkcjonowania. Bardziej mnie ciekawilo, jak to u was jest.
|
Da się.
Jak się ma dużo szczęścia w życiu.
Zdarzało mi się okazjonalnie ciągnąć 10 dni z snem 2 do 3 godzin (tylko w dzień). Bardzo wyczerpująca fizycznie praca + ogromny stres (jeden drobny błąd i kilka/kilkanaście milionów Euro idzie w błoto).
Świetnie się czułem. Nic mi nie dolegało.
Tylko miałem takie dwusekundowe zaniki świadomości.
Jestem na prawym pasie autostrady.Pyk. Dwie sekundy. Pyk. Jestem na lewym poboczu autostrady.
Żadnych sygnałów ostrzegawczych, brania na spanie itd. Nic.
Jakbym pomiędzy pyk a pyk nie miał szczęścia to by było pyk.
A, ja takie akcje mam okazjonalnie. Znajomy co zajmował się tym kilkanaście razy w roku ma bardzo ładny grobowiec. Pięćdziesiąt lat.
PS. Fizycznie jestem dość mocny.