|
Mnie się podobał pomysł z Jirsakiem. Naprawdę nieźle zagrał. To chyba ostatnia szansa, żeby zaistniał w Wiśle...
Żeby stałe fragmenty gry przynosiły bramki, trzeba odsunąć od nich Małeckiego. Pcha się do nich, chociaż kompletnie nie potrafi ich wykonywać. To już nie te czasy, kiedy Patryk mógł sobie kopnąć świece w pole karne, a Marcelo tak czy siak wygrywał pojedynek z obrońcą. Dla mnie ktoś z dwójki Jirsak-Garguła powinien to robić.
Fajnie byłoby wygrać te 3 spotkania do końca. Wtedy można byłoby sobie otworzyć drogę do MP. Tak naprawdę, to większość ciężkich spotkań mamy u siebie (Lech, Polonia, Jaga, Bełchatów, Derby) więc powinno być łatwiej o dobre wyniki.
|