QBAS napisał(a):

|
Jeśli się podpisuje umowę to trzeba się z niej wywiązać. Co by się nie działo. No chyba, że robi się z gęby cholewę i nie respektuje kontraktu, na którym widnieje własny podpis...
|
Na wstępie zaznaczam ze nie usprawiedliwiam Wojciechowskiego. Ale tak piszesz o tej umowie i na prawdę uważasz że każdy z zawodników Polonii/Groclinu wypełnia swoją część umowy sumiennie. Nie chodzi o osiągane wyniki bo wiadomo że jest poziom na który pewni kopacze nie wejdą, ale czy sądzisz że każdy z nich stara się na 99%, a trenuje na 100 ?
7 kotów napisał(a):

Dziwie sie ze ktokolowiek chce robic interesu z tym gnojkiem Wojciechowskim.
Przeciez kazdy normalny czlowiek powinien po tym gdy podchodzi do niego Wojciechowski, popatrzec na zegarek i powiedziec: cholera jasna, mleko na gazie zostawilem!
|
Kasa się zgadza to i partnerzy do rozmowy się znajdą. Zaś gdy chodzi o dużą kasę to znajdą się bardzo szybko.
Co do samego meczu: nic nie widziałem, na trybunie od 3 lat zmienił się płot i dodali krzesełka, frekwencja gospodarzy wizualnie nawet niezła, doping marny z obu stron, Wynik satysfakcjonujący