willow napisał(a):

Odejść może każdy, piłkarz, trener, prezes, masażysta, kosiarz trawnika... istotne jest, aby w to miejsce przyszedł ktoś co najmniej równorzędny lub (lepiej, wiadomo), znacznie lepszy. Tak jest w sporcie, tak jest w biznesie, nawet żona może odejść jak przyjdzie lepsza
|
Twój pomysł jest głupi, bardzo głupi. Jeżeli - przykładowo - w jednym okienku sprzedamy dwóch podstawowych stoperów, to choćby nie wiem kto za nich przyszedł - będą kłopoty. Inna rzecz, że zawodnicy na których nas stać zazwyczaj mogą się sprawdzić, ale niekoniecznie muszą.
Na coś takiego mogą sobie pozwolić ( ale z umiarem ) zachodnie zespoły, które zazwyczaj mają w miarę szeroką ławkę. Czyli - gość na niej siedzący może i jest słabszy od tego co gra, ale zazwyczaj ma opanowane podstawy futbolowego rzemiosła i wpuszczenie go to niekoniecznie strzelanie sobie w stopę. U nas zazwyczaj do gry na jako - takim poziomie nadaje się dwóch do czterech piłkarzy, reszta to zapchajdziury. Gdy więc tracimy jednego z tych mniej kopiących się po czole na jego miejsce wchodzi kolejna ofiara z ławki.