Bialix napisał(a):

@arti, ileż można się wspinać? Mnie się zdaje, że on już robi wszystko na pełnych obrotach i się przegrzewa.
Skorża zrobił 2x MP z Wisłą, ale w końcu coś się w tej machinie zepsuło. Tamtej wiosny mieliśmy pakę, a graliśmy piach. Jakoś się to wszystko kolebało i już za Henryka Kwinto straciliśmy niemal pewne mistrzostwo.
Nijak się ma postawa Wisły z początku rundy wiosennej poprzedniego sezonu do tego co się dzieje teraz. Wówczas był chyba ten sam skład co na początku sezonu, który wgniótł wszystko po drodze przez parę kolejek i szedł na 90/90 :] Inną kwestią był kretynizm zarządu i wywalenie Skorży po 3 fatalnych meczach, w których ugraliśmy punkt (z Jagą 0-0). Potem przyszedł Największy Kasiarz II RP w wydaniu III RP i zepsuł jeszcze bardziej. Psuł i psuł, aż wyleciał i zmienił go Maaskant (dobra, wcześniej kombinował Kulawik).
Teraz do Legii jedzie podniecona wygraną z Polonią Jagiellonia. I tutaj może być bardzo różnie. I jeśli Legia wygra, to cofam wszystko co powiedziałem o Skorży, bo jednak mu w końcu klub wypalił. A jeśli nie, to tylko utwierdzi mnie to w przekonaniu, że Maciej Skorża sobie nie radzi z dużymi wyzwaniami. W ogóle, Legioniści, powiedzcie, bo nie śledziłem: Skorża zapowiadał przed sezonem, że co zdobędzie? I czy były jakieś sygnały od strony ITI, że Skorża musi ugrać ile się da, bo inaczej kicha :]
|
Jak dla mnie to podsumowania w temacie Legii (jak i Wisły) po sezonie... na ten moment mimo cienkiego początku Skorża wciąż jest w grze - zarówno o MP jak i PP.
A w Wiśle... jak dla mnie zrobił niemało - w sumie mam sporo szacunku za całokształt.
Wynik Ziliny - ja bym tam chciał żebyśmy weszli do tej LM nawet jakby nam mieli tak skopać d.pę