wolfy napisał(a):

|
Wow. A ja przewidziałem dokładnie, że będziemy grać żenadę i pokemony zaczną się domagać zwolnienia trenera. A było to zaraz po zatrudnieniu Maaskanta. I co z tego?
|
widzisz jaki jesteś zajebisty. To że będziemy grac żenadę było pewne dla każdego ogarniętego fana Wisły, w końcu gramy ją od kilku lat, tylko wcześniej Marcelo wyręczał napastników. Dla mnie niepojęte jest więc skąd tyle krytycznych głosów na temat Maaskanta, niepojęte że to ludzie będący najbliżej Wisły, tzn jej kibice, najbardziej plują na trenera. Bo spodziewałem się ataku ale z innych stron. I co z tego? ano nic, liczyłem na jakieś konkrety od ludzi, propozycje zmian skoro im trener nie pasuje, nazwiska. Ale nie, tu jak zwykle tylko napie...lanie na trenera, Basałaja i Bunozę. Jedni na wszystkich trzech, inni na wybraną dwójkę, jeszcze inni tylko na jednego z muszkieterów. I to mimo że do coraz większej ilości ludzi dociera to że Brożek nie jest wybitnym napastnikiem nawet w skali ligowej, nie mamy żadnego skrzydłowego, Sobol nigdy nie był kreatorem gry (kto w Wiśle jest?) a Łobo Jirsak Boguski czy Kirm powinni grać sobie spokojnie w Odrze czy Górniku. Choć nie wiem czy by się łapali.
Test dla Basałaja i Valcxa będzie od grudnia do lutego. Jak zaczną pozbywać się zawodników z obecnej kadry bez patrzenia na zasługi czy występy w reprezentacji, i zastępować ich realnymi wzmocnieniami, znaczy że Wisła idzie w dobrą stronę. Jeśli powyższe się spełni, test dla Maaskanta będzie od lutego do czerwca - czy gra lepszymi wykonawcami zmienia obraz gry i wizja Roberta sie spelni. Jeśli nie będzie pierwszego, na dobrą sprawę może nas trenować Kulawik, róznicy i tak nie będzie żadnej, a szkoda holendrowi przepłacać.
Oceniac obecnie trenera to jak rozliczać ekipę z budowy nowego domu przed rozpoczęciem rozbiórki starego. I się dziwić że nie ma żadnej różnicy.