Plastman napisał(a):

Ale Pan trener to wszystko wiedział !!!! I wiedzaił, że mimo tych problemów od Wisły wymaga się wysokiego miejsca w tabeli o ile nie mistrzostwa. Facet się podjął wyzwania i jak na razie to mu wogole nie wychodzi, w związku z tym ja wątpię, że mu kiedykolwiek wyjdzie.
No po prostu, jak do tej pory, trudno mi cokolwiek dobrego napisać o trenerze w związku z czym obawiam się, że dany mu czas może okazać się zmarnowany.
|
Jeśli myslałes, że Maaskant zmieni tą brutalną rzeczywistość jak za dotknięciem czarodziejskiej róźdzki to się grubo myliłes,. Budowanie drużyny to jest proces długotrwały, sezon czasami dłużej... My tej drużyny nie mielsimy już od poprzedniej rudny kiedy o obliczu gry decydował Małecki indywidualnymi akcjami i solidność w obronie. Gra polegało na tym: na zero z tylu a z przodu coś tam wpadnie. Zdało to egzamin między innymi dzięki Marcelo.
Jeśli nie widzie poprawy gry to jesteście naprawdę ślepi. W krótki okresie przesilmy z systemu dzida na grę która polega na wymienianiu podań. Jest to dobra droga ponieważ je
śli nauczymy się chociaż trochę grac piłką nie dojdzie do sytuacji w której nie będziemy potrafili rozmotywać obrony drużyny z Estonii. Bo jak zagrać dobrze pozycyjnym skoro od roku grano tylko dzidą. Nie zawsze Marcelo ratował nam dupę.
Kwestia jest tego, że taką obroną każdą taktykę szlak trafi.
Słowa Lenczyka można wpasować także do naszych realiów.
Robert po prostu został kapitanem mocno trafionego statku.