Wyświetl pojedynczy post
TynWisla
Member
 
Od: 10.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2435
Stary 01.11.2010, 10:34
Sartre napisał(a):Wyświetl post
Jedna rzecz a propos Maskaanta... obecnie faktycznie gracie fatalnie i tu nie ma co owijać w bawełnę. Ale my dosłownie to samo dopiero co przerabialiśmy. Mecz za meczem, fatalna gra, jakieś fartowne zwycięstwa, ale częściej baty. Skorża już był wywalany, a progresu w grze nie było widać, czy raczej był minimalny, po czym zjazd w dół, potem znowu minimalny progres, potem znowu zjazd w dół.

A jednak jest 11 kolejka i się wgramoliliśmy na 4 miejsce w płaskiej tabeli, bo jednak coś zaczyna się zmieniać. W pierwszych meczach nawet jak wygrywaliśmy, to akcje ofensywne były słabe, zazwyczaj nie potrafiliśmy się przebić przez 20 metr i zero wykończenia. Wyglądało to mniej więcej tak, jak wasza gra teraz, biorąc poprawkę na to, że u nas grają inne indywidualności niż u was, z innym zestawem wad i zalet.

Aż w końcu w okolicy Lecha coś drgnęło. Potem kompromitacja z Lechią, ale tam już było co innego zupełnie (nie grali źle, brakowało Vrdoljaka, posypali się po pierwszym golu), potem trzy zwycięstwa z rzędu i widać było, że to już jest inny zespół, że co raz lepiej wiedzą co robić na boisku. Zupełnie inna rozmowa.

Skorża potrzebował około 7-8 kolejek + 2 meczów pucharowych + całego długiego okresu przygotowawczego + dwóch przerw na reprezentację + chyba około 20 sparingów, żeby Legia zaczęła grać piłkę względnie poukładaną, którą z grubsza da się oglądać i na której zasługujemy na środek tabeli. Wszystko co jest powyżej tego, to indywidualne umiejętności kilku zawodników - Radovića, Vrdoljaka, Kucharczyka, Kiełbowicza + dobre momenty reszty. Ale w 3/4 tej drogi, na wysokości 5-6 kolejki, był dokładnie taki sam piach, jak na początku, zero progresu, Skorży już dawno nikt nie bronił, a Legia zaczynała być pośmiewiskiem.

Maskaant póki co wykorzystał może z 15% tego czasu co miał Skorża. Nie miał spokojnego okresu przygotowawczego, dostał drużynę raczej przetrzebioną, niż zrewolucjonizowaną (chociaż efekt z grubsza ten sam). Wisła jeszcze jakiś czas będzie grała piach i nie będzie to miało nic wspólnego z tym, czy Maskaant jest dobrym, czy złym trenerem. Jeżeli Maskaant jest lepszy od Skorży i zakładając że Wisła i Legia to drużyny o podobnym potencjale, to za parę kolejek to może zacznie jakoś u was wyglądać. Jeżeli jest taki jak Skorża, to szacowałbym dobrą grę dopiero na wiosnę.

Dla mnie jest to zresztą wręcz encyklopedycznym przykładem na to, dlaczego nie warto zmieniać trenerów w trakcie sezonu. Zdarza się sporadycznie, że coś takiego faktycznie pomaga, czasami nie ma wyboru, bo się osiąga pewną masę krytyczną, ale zazwyczaj kończy się dokładnie tak samo.
Szanowni Fanatycy Zwolnienia Trenera polecam cytat pewnego Warszawiaka zaczerpnięty z naszego forum.
Powód: Uproszczenie przekazu
Ostatnio edytowane przez TynWisla : 01.11.2010 o godz. 10:36.
Odpowiedz cytując