A ja trzymam kciuki za Pawełka. Co tu dużo mówić: boję się gdy Jovanić jest na bramce i chyba nie tylko ja [czyt. piłkarze np.]. Bo to, że jest sympatycznym facetem niestety nie robi z niego Pepe Reiny.
Krótko o tym meczu: nie możemy tego przegrać. I wszystko powinno być jasne, niezależne od tego jakim składem wyjdziemy. Zagłębie mogło wygrać, więc my tym bardziej możemy. Mimo, że się nie napalam, to wierzę w nich, bo co innego zostało? Niech zrobią fantastyczny finisz tej jesieni, to będę zadowolona.
