
|
Banita
Od: 11.2010
Offline |
#211
|
Latin feralis: 'belonging to the dead', 'funeral'. Latin feralis (concerning the dead) feralis todbringend, verderblich łac. feralis - pogrzebowy, żałobny
Ostatnio edytowane przez zuls : 25.12.2010 o godz. 16:57.
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 08.2008
Offline |
#212
|
Oczywiście ma wydźwięk żałobny, natomiast używane jest w sytuacjach związanych z nieszczęśliwym wypadkiem. |
|
|
|
Banita
Od: 11.2010
Offline |
#213
|
Ale nie możesz mieć pretensji do ludzi, którzy to słowo znają nie tylko z telewizji i wiedzą skąd pochodzi i co oznacza. |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 08.2008
Offline |
#214
|
serdeczności |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 02.2005
Offline |
#215
|
|
Spłodziłem chyba najdłuższego posta w moim życiu, ale to co się zdarzyło jest - w czasie pokoju – czymś nieprawdopodobnym. To jest nasz 11 wrzesień, o tyle bardziej bolesny, bo tam zginęły anonimowe osoby a u nas część , mająca duży wpływ na losy naszego kraju
Sory za jakieś literówki ale nie chce mi się tego poprawiać. Też odpuściłem sobie jakieś drwiny bo sprawa jest zbyt poważna. Minęło już 8 miesięcy, ludzie domagają się prawdy. Ja jestem przekonany że na poziomie ogólności , można już spokojnie stwierdzić kto/jak/dlaczego itp. Katastrofa ta wydaje się być jedną z prostszych jeśli chodzi o ustalenie tak jej przebiegu jak i dlaczego do niej doszło i kto jest odpowiedzialny. Zupełnie odwrotnie niż choćby ta z lasu kabackiego. Ale od początku 1.Po myśli Rosji czy nie Akurat najbardziej 'jałowa' dyskusja ale że temat widzę zszedł na to więc od tego zacznę. Jałowa bo chcieć a zrobić to dwie zupełnie różne rzeczy a do tego możemy sobie tylko gdybać. Ja wychodzę z założenia że może tam w Moskwie nie płaczą( a może nawet się cieszą) ale nie zmienia to faktu że próba zrobienia zamachu na samolot to było by szaleństwo. Jako że Ruscy to kraj totalitarny ale zarazem bardzo wyrachowany, uważam że dla nich gra była by zdecydowanie nie warta świeczki. Szczególnie że ich doktryna już jakiś czas temu się zmieniła i teraz stawiają na dile z UE, nawet za cenę pozornych ustępstw i przyjaznych stosunków z krajami takimi jak Polska. Oczywiście jak ktoś wierzy że Lech Kaczyński to było wielkie zagrożenie , to może w to wierzyć ale trzeba sobie powiedzieć szczerze że prezydentura Kaczyńskiego to była międzynarodowa czarna dziura. Osamotniony nie stanowił najmniejszego zagrożenia dla interesów Rosji. Prawdziwym wyzwaniem był....Kwaśniewski który w....ił ich niemiłosiernie , załatwiając sprawę na Ukrainie.On to zrobił i nikt mu tego nie zabierze.Bez Kwacha najpewniej była by tam rzeźnia – na rękę Moskwie, szczególnie że maczali palce w otruciu Juszczenki(gdzie nie byli inicjatorami a 'jedynie' służyli pomocą).Ktoś podawał przykłady Politykowskiej,Litvinienki czy synów Kuklińskiego.Ruscy zabijają ale zabijają 'swoich'.Morderstwa dziennikarzy są na porządku dziennym i w zasadzie w Rosji nie ma już niezlaeżnych dziennikarzy, Litwinienko = były agent zdrajca, swoją drogą jego przykład pokazuje jacy z nich 'pro'.Chwile po ,było wiadome dokładnie wszystko, kto, jakim samolotem , gdzie , itp.Oczywiście oni to mają w dupie a koleś co go zamordował jest deputowanym w Dumie .Kukliński...podobnie jak reszta – agent,zdrajca, narodowość akurat nie ma znaczenia , zresztą te morderstwa jego synów są zagadkowe a jedna z teorii jest taka że jeden z jego synów żyje a jego zaginięcie było mistyfikacją CIA.2.Zamach czy katastrofa. Zdecydowanie katastrofa. Przyznam się bez bicia że byłem od początku sceptyczny co do zamachu, natomiast niczego nie wykluczałem. Dziś jestem na 99% przekonany że o żadnym zamachu nie może być mowy. Przez ten cały czas nie znalazłem ani jednego choćby najmniejszego dowodu który by to sugerował. Natomiast jest sporo rzeczy które temu przeczą Tak patrząc z boku to moge jedynie napisać że mamy swój 11 wrzesień.OGrom tragedii spowodował że tak jak tam do dziś totalnie absurdalne teorie spiskowe, zbierają żniwo, tak jest i u nas. Tam były zdalnie sterowane samoloty/ładunki w samolotach/ładunki w budynkach/rakiety/wyparowanie samolotów,rakiety w pentagon, analizowanie zdjęć i pixeli z filmików – my mamy dobijanie rannych,blokady sterów,wiązki,sztuczną mgłę,słynny filmik,zdjęcia Dokładnie to samo i to co to łączy, to to że jest to jeden wielki bełkot wykluczający się najczęściej. Co najlepsze ten film tak naprawdę wyklucza wiele teorii, bo jest on nakręcony chwilę po katastrofie i pokazuje dokładnie to co widzieliśmy i słyszeliśmy już później – czyli wrak do góry nogami. Analizy obrazu i głosów – mistrzostwo świata jak dla mnie. Pamiętam jak te 8 miesięcy temu przesłuchiwałem go dosyć dokładnie i jak widzę teraz interpretacje niektórych głosów to gdybym już nie znał podobnych numerów 11 września, to bym pomyślał że ludzie wpadli w obłęd – a tak to tylko mam potwierdzenie że ludzie niezależnie gdzie mieszkają, są podobni. A propos rannych i ich dobijania. Niektórzy chyba nie zdają sobie sprawy z czym mieliśmy do czynienia. Pewnie znalazł by się ktoś kto by chciał dobijać porozrywane szczątki ale zakłądając że nikogo takiego nie było , to jacy ....a ranni Ponad 300 pourywanych i popalonych kawałków ciał,pewnie kilka tyś złamań, większość nadająca się do identyfikacji tylko po znakach szczególnych i DNA...ranni to jak szukanie rannych będących w WTC, tylko w mniejszej skali. 4.Przyczyny katastrofy. Było ich mnóstwo, skupie się na tych decydujących. To było podobnie jak np. z wypadkiem samochodowym. Znaleziono samochód wbity w drzewo,sprawdzono stan auta,miejsce w którym doszło do wypadku,warunki panujące wtedy – ogólne stwierdzenie – nadmierna prędkość+niekorzystne warunki = poślizg na zakręcie,wypadnięcie samochodu z jezdni i zderzenie z drzewem. Podobnie można już określić przyczyny katastrofy Tu154 – złamanie wszelakich przepisów/procedur i próba lądowania w warunkach niemożliwych do udanego manewru. Bezpośrednia przyczyna – za późne poderwanie maszyny które zaowocowało ścinaniem drzew, walnięciem w brzozę, obróceniem się samolotu i .......nięciu do góry dnem, z prędkością ok 200 km na godzine z wyskości 5?_!0? metrów 5.Winni. Jeśli chodzi o tą słynną winę my -ruskie, ja nie mam żadnych wątpliwości że to myślmy sobie zgotowali ten los. Oczywiście mogli i jak się okazało – powinni zamknąć lotnisko ale przecież to nie była sytuacja gdzie ma się do czynienia z dziećmi. Kontroler prawdopodobnie pod naciskiem, żeby nie było skandalu, pozwolił na warunkową próbę podejścia – co jest ważniejsze, uprzedził załogę o warunkach panujących w Smoleńsku, nawet podał gorszą pogodę niż ona wtedy była, by odstraszyć od lądowania – jak się okazało w momencie lądowania ona była taka jak podał kontroler,piloci dokładnie zdawali sobie z tego sprawę, stąd pierwszy tekst że nie ma możliwości lądowania..później pierwszy pilot mienił zdanie...ciekawe czemu. Dowódca samolotu miał dane z 3 żródeł.1 kontroler.2 pilot JAKA który to potwierdził.3 własne obserwacje. Wiedział że próbując lądować łamie wszelkie przepisy, wiedział że ma do czynienia z lotniskiem ze średniowiecza, wiedział że nawet z Ilsem w takich warunkach nie można lądować. Miał pełne dane a jednak zdecydował się. Tak na marginesie to jest chyba największe ośmieszenie się tej całej komisji pana M i mediów z nim trzymających(Rydzyk,GP + ich portale internetowe). To że takie warunki wykluczały lądowanie czy nawet próbę lądowania, potwierdziło przez ten prawie rok – przynajmniej kilkadziesiąt osób. Obecnych /byłych pilotów, ekspertów, z kraju i z zagranicy.Nie znam żadnej opinii który by mówiła że załoga mogła próbować lądować.U Macierewicza/GP/ND tego wątku w ogóle nie ma tak jak by nie było sprawy. Czy to nie jest kpinia że oni się tym(tak naprawdę najważniejszą rzeczą)w ogóle nie zajmują?A to jest podstawa bo nie mamy do czynienia z sytuacją że ktoś jest wprowadzany w błąd co do warunków, tylko ma informacje z 3 żródeł – ruskiego(można nie wierzyć) ale też i z polskiego które to potwierdza. Tak więc co do winnych – 1 pilot ,niestety definitywny sprawca katastrofy. Reszta załogi?Nie wiem jaka tam jest zależność i jakie mieli możliwości więc się nie wypowiadam Co do kwestii czemu za późno poderwał maszynę...Ciężka sprawa i raczej nie do wyjaśnienia na 100%.Wszystkie te wskaźniki zadziałały,darło się to wszystko więc sytuacje że myślał że jest 100 metrów nad ziemią a był 5, można wykluczyć. Prawdopodobnie szukał ziemi na siłę, być może też stres go zżarł i podniósł maszynę 2 może 3 sek za późno,bo to niestety sekundy decydowały. 6. Żywi winni Klich – kilkadziesiąt/może set lat wcześniej taki koleś w takiej sytuacji popełnił by samobójstwo.Gdyby to było tylko to, to ok ale przecież jest 'bratnia' katastrofa ,pod Mirosławcem. Wszyskich spiskowców którzy dotarli tu uświadamiam – tam ruskich nie było a samolot, też sprawny, jebnął podobnie. Ponoć jakieś działania były podjęte = efektów 0 jeśli pilot pilotujący samolot z prezydentem ma w dupie przepisy. Jako że mamy 2010 rok i sepuku nie jest popularne, powinno się go przynajmniej zdymisjonować-To nie nastąpiło ale nie dlatego że Tusk go kryje tylko że w naszym sondażowym piekiełku, było by to odebrane jak przyznanie się do winy ekipy Tuska a na to nasz szeryf pozwolić nie może. Więc nieudacznik pozostał na stanowisku. Należało by też zrobić czystkę wśród wszystkich odpowiedzialnych za szkolenie tego pułku.Kamień na kamieniu nie powinien zostać nawet za cenę tego by przez kilka lat nie mielibyśmy mieć zdolności wojskowej w tej kwestii. Ostatnia kwestia to osoby odpowiedzialne za przygotowanie wizyty.To nie chodzi tylko o tą z 10go bo ta z 7go była dokładnie tak samo zrobiona.Zdaje sobie sprawę że wojna między obozami prezydenckim i rządowym, była taka że w końcu po tych bojach, stwierdzono po Janasowemu – 'nie wpierdalamy się', ale jakieś przepisy chyba były i jak jak widać, zostały one olane 7. Winni martwi – Tu niestety nie da się przemilczeć sprawy. Żelaznych dowodów nie ma bo wszyscy zgineli ale poszlaki jak dla mnie nie pozostawiają złudzeń. Zawsze mnie fascynował ten 'robotomizm' części ludzi który przejawiał się tym że jest albo a albo b.Upraszczając – albo mamy do czynienia z kimś kto zawsze robi dobrze, albo robi źle. Skrajne przypadki, a nawet nie tylko skrajne, żyją w przeświadczeniu że ich obóz we wszyskiem ma racje a ten przeciwny w niczym. Idealny przykład to właśnie Smoleńsk. Współwina Lecha Kaczyńskiego jest negowana w nieprawdopodobny sposób – typu...masz gdzieś nagranie że wydał rozkaz!? Co ciekawsze jestem przekonany że gdyby to samolot z Tuskiem się rozbił, w takich samych okolicznościach to wszyscy którzy teraz negują współwinę Lecha i ślepo wierzą w zamach, obwiniali by Tuska i jakiegokolwiek zamachu nie przyjmowali by do wiadomości. Jestem przekonany o tym. Wam nie chodzi o to co się stało ale o to kto jest poszkodowanym.2 takie same sytuacje , 2 innych poszkodowanych i 2 różne wersje. Wracając do Lecha. Jego współwina jest dla mnie oczywista .Ktoś kto tego nie widzi to musi ogólnie niewiele widzieć albo widzieć tylko to co chce się zobaczyć. Gruzja..Ślepi uważają że to bez związku. Bez związku?Lech leci do Gruzji, do swojego jednego z dwóch 'przyjaciół' w europie. Jest między lądowanie.Lech każe pilotowi lecieć do Dbilisi. Pilot odmawia wiedząc że jest to rejon wojny i nie mając żadnych gwarancji że będzie mógł bezpiecznie wylądować. Lech wydaje rozkaz którego wydać nie może, co słusznie wie pilot. Lech dzwoni wszędzie gdzie tylko może , starając się zmusić pilota do lotu do Dbilisi. Jednym z adresatów jest minister obrony Klich który oczywiście nie zgadza się na to. Pilot zostaje publicznie zwyzywany od Lecha od tchórzy(co słyszy pilot pilotujący tu154 w ostatnim locie).Pilot nie przejmuje się tym i odmawia lotu. Lech jedzie do DbIlisi samochodem. Potem uczestniczy w szopce, razem ze swoim ziomem Szakaszwilim, gdzie padają słynne strzały. Jak się później okazało, najpewniej jest to teatr Szakaszwiliego. Co Więcej, ochrona Kaczyńskiego, za jego zgodą zostaje od niego odseparowana.(co jest kolejnym naruszeniem jakichkolwiek standardów). Co gorsza po powrocie do Polski, pilot który odmówił lotu, zostaje podany do prokuratory, przez jednego z przydupasów Lecha, posła Pisu który jedyne co oprócz tego dokonał, to rajdy melexem na Cyprze. Wracając do feralnego lotu – kapitanem jest ten co w Gruzji był tylko 2 pilotem. Po dowiedzeniu się o warunkach mówi że nie jest możliwe lądowanie...później zmienia zdanie, w tym samym najpewniej czasie, kokpit wizytuje jego największy przełożony - Generał Błasik.Czy był rozkaz? Najpewniej nie bo przecież nikt nie chciał zginąć. Czy była presja z którą pilot sobie nie poradził?Najpewniej tak – wierzył że jest w stanie wylądować, obecność najwyższego z najwyższych przełożonych, na pewno nie pomogła mu. Szukał ziemi, jak ją znalazł , nie było już odwrotu. To oczywiście tylko przypuszczenie bo najpewniej nigdy nie dowiemy się wszystkich szczegółów, bo jak dowiedzieć się tego co nie jest dostępne na wykresach czarnych skrzynek Tak jak pisałem – jest to moja pierwsza i ostatnia działalność w tym temacie. To jest moje zdanie i nie mam zamiaru żreć się z inaczej myślącymi, chyba że ktoś swoją ripostą mnie przekona do zmiany - wtedy na bank odpiszę i przyznam się do błędu. ![]()
94 - Allah Akbar!!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2005
Offline |
#216
|
||
Kto wie, może nawet są na dobrej drodze do rozkodowania szyfrów NATO ... To z kolei jedna z moich hipotez. Cytat:
Cytat:
Czasem zaś jest tak, że nagle i "nie wiadomo skąd" wypływają nowe dane albo choćby i tylko wskazówki. Sprawa samych "czarnych skrzynek" ... wcale nie musi być zamknięta. Z różnych względów. Zgodnie z duchem ostatnich zdań Twojej wypowiedzi, nie rozwlekam mojej i nie dyskutuję już. Zaprezentowałeś swoje zdanie. Miłych (jeszcze) Świąt!
Ostatnio edytowane przez yarow : 26.12.2010 o godz. 03:23.
|
|||
|
|
Banita
Od: 11.2010
Offline |
#217
|
|
Ale przypisujesz rozmówcy z poprzedniej strony, że tak jak Ty, zna tylko jedno znaczenie słowa "feralny". Ty znałeś tylko to jedno i za pomocą projekcji przypisałeś rozmówcy taką ograniczoną wiedzę na ten temat, czyniąc z tej niewiedzy argument w dyskusji o poglądzie na tragedię smoleńską.
Z całym szacunkiem Incognito, ale ograniczona wiedza na jakiś temat nie jest i nie może być jakimkolwiek argumentem na korzyść. |
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Offline |
#218
|
![]() Ten jak zwykle wie co mysla inni i "Co by mowili gdyby". Na gdybaniu buduje cala teorie i w zwiazku z tym wie ze ma racje! A akapit wczesniej upomina innych o tym ze nie ma swiata bialo-czarnego. To dodaje tragizmu postaci piszacej, takie wewnetrzne rozdarcie. "Wprawdzie inni sa glupi i mysla zerojedynkowo ale gdy ja tak sobie zbuduje teorie to juz bedzie to teoria sluszna i myslenie bedzie dobre bo moje!" Przy okazji wydal wyrok o winie Kaczynskiego, wysmiewajac pytanie o rozkaz jednoczesnie rozkazu nie slyszac i wychodzac z wnioskiem ze byl. ....a mistrz! ![]() Mityczna "presja" - pisalem o tym wczesniej w tym temacie i nie chce sie powtarzac. Powiem tylko ze kazdy kto wierzy w presje przelozonego nie jest najwyrazniej przystosowany do zycia i lepiej zeby nie sprawowal nigdy zadnych odpowiedzialnych stanowisk bo ze strachu przed szefem moze kiedys narazic zycie osob trzecich. "Odpornosc na stres" to jezykowa hybryda majaca zastapic to co istotne, czyli umiejetnosci,samoswiadomosc i odpowiedzialnosc za czyny. ![]()
WISŁA PANY !!
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 02.2005
Offline |
#219
|
|
Z prostakiem gadasz?+ dla Ciebie że nie tak jak ostatnio..z prostakiem który nie ma możliwości odpowiedzi
![]()
94 - Allah Akbar!!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2004
Offline |
#220
|
||||||||||||
|
Jako że napisałeś coś merytorycznie to pozwolę sobie odpowiedzieć równie obszernie
O politycznym tle poczytaj tutaj : http://rebelya.pl/pliki/Memorial.pdf
Argument Rosjanie zabijają swoich? Ja bardzo przepraszam przeczytaj sobie " Wysadzić Rosję. Kulisy intryg FSB" Felsztyńskiego - bo wiesz że gdzieś dzwoni ale nie wiesz w ktorym kosciele
Może słabo szukałeś? a może diagnozę po prostu miałeś z góry założoną.Najlepiej powiedziec nie bo nie...a powód że nie? bo tak powiedzieli w TV? PROSZE USTOSUNKUJ się do tego: http://ndb2010.wordpress.com/2010/11...owego-tu-154m/ Jest to szczegółowa analiza wykonana przez ekspertów lotnictwa (oczywiście nie tych których widzisz w TVN czy szołmena E.Klicha) i do tego: - z banalnie prostych wyliczeń wynikających z prędkości wynika w sposób 100% pewny, że kontroler podawał załodze BŁĘDNE dane co do położenia. Błąd rzędu 300 metrów w rejonie dalszej NDB (ok. 6,3 kilometra od pasa) stopniowo rósł do 800 metrów na ostatnich kilku kilometrach - z prostego faktu (udokumentowanego w stenogramach) że Tu-154 ostatnie kilometry leciał na automacie ciągu utrzymującym stałą prędkość a w chwili jego ustawienia (co jest również udokumentowane w stenogramach) prędkość ta wynosiła 280 km/h (z tolerancją do 10 km/h akceptowaną przez system autopilota oraz ze względu na prędkość i kierunek wiatru) wynika ze 100% pewnością, że podawane w stenogramach informacje i ich czasy są ABSURDALNE. Tak samo absurdalna jest wynikająca z nich prędkość, na niektórych etapach wynosząca poniżej 180 km/h, tj. dobre 50 km/h mniej niż MINIMALNA prędkości Tu-154, poniżej której następuje przeciągnięcie i przepadnięcie. Jest to ewidentny dowód zarówno na – wspomniane już – fałszywe dane podawane przez kontrolera, jak i na manipulację samych stenogramów - z czasu długości trwania sygnału MARKERA bliższej NDB (2,1 sekundy) w sposób BEZSPORNY wynika, że miejsce w którym występuje on w stenogramie jest NIEMOŻLIWE, a co za tym idzie, że stenogram został ZMANIPULOWANY, a sygnał ten został PRZEKLEJONY z innego miejsca. Proste przeliczenie średnicy stożka sygnału markera wskazuje, że długość sygnału 2,1 sekundy odpowiada wysokości ponad 80 metrów, którą samolot miał o 800 metrów wcześniej, dokładnie w chwili gdy padły słowa “W normie” i “(P)odchodzimy”. W miejscu w którym w stenogramach występuje sygnał bliższego markera samolot miał wysokość znacznie mniejszą, rzędu KILKUNASTU METRÓW (co potwierdził MAK w informacji, że samolot ściął wtedy maszt radiolatarni), a sygnał ten musiałby przy takiej wysokości trwać znacznie krócej. Różnica odległości samolotu od pasa wynikająca z wysokości obliczonej z czasu trwania sygnału w stosunku do odległości w której znajduje się prawdziwa NDB wynosi 800 metrów, DOKŁADNIE TYLE SAMO ile wynosił błąd danych podawanych przez kontrolera lotów - wskazania odbiornika GPS samolotu wcale nie musiały być błędne lub zakłócane. Jak ostatnio podano, załoga otrzymała karty podejścia z BŁĘDNYMI współrzędnymi pasa startowego. Szczegółów tego błędu nie podano, ale założę się, że wynosi on… 800 metrów. W takim wypadku POPRAWNE współrzędne na odbiorniku GPS idealnie PASOWAŁY do innych danych i DODATKOWO ZMYLIŁY załogę (a raczej utwierdziły ją w przekonaniu, że wszystko jest w porządku, a pas jest 800 metrów bliżej niż w rzeczywistości) - wysokościomierz pokazywał poprawne dane i był to wysokościomierz BAROMETRYCZNY. O tym, że załoga korzystała z BARO a nie z radiowego DOBITNIE świadczy fakt, że gdy nawigator odczytuje wysokość “70″ w tle słychać sygnał ostrzegawczy radiowysokościomierza o niebezpiecznej wysokości (ustawiony przez załogę na 100 metrów o godz. 10:10:07 (“Nastawniki RW” – “100 metrów“). Różnica (wynikająca z ukształtowania terenu) wynosiła więc 30 metrów, a odczyt następował z wysokościomierza barycznego. Odczyt był normalny i ŚWIADOMY, do zera, bo było to LĄDOWANIE, a więc prowadzenie samolotu do PRZYZIEMIENIA w miejscu, gdzie wg wszelkich danych miał być pas. Dlatego w samolocie panowała cisza i spokój. - reflektory APM najprawdopodobniej były przez załogę widziane i były jednym z ważniejszych powodów podjęcia decyzji o lądowaniu. Bramka stanowiła wyraźny punkt wskazujący początek pasa i stwarzała warunki podobne do lądowania NOCNEGO na lotnisku bez precyzyjnych instrumentów naprowadzających. Załoga dysponowała dokładnymi informacjami o umiejscowieniu reflektorów APM, podanymi przez pilotów JAKa (“Bramkę z APMów zrobili, dwieście metrów od początku pasa“) oraz zgodnym potwierdzeniem od kontrolera (“APMy z lewej, prawej, na początek pasa“). Miejsce w którym zostały zauważone odpowiadało błędnym danym podawanym przez kontrolera, sygnałowi fałszywej bliższej NDB, oraz (błędnym) współrzędnym początku pasa w karcie podejścia zweryfikowanym z (prawdziwymi) współrzędnymi pozycji samolotu pokazywanymi przez jego odbiornik GPS. Nie było NICZEGO co mogłoby wzbudzić jakąkolwiek nieufność pilotów. - alarmy systemu TAWS zostały przez załogę zignorowane ponieważ lotniska nie ma na jego cyfrowych mapach, a więc system alarmowałby także w przypadku poprawnego lądowania na prawdziwym pasie, nie wiedząc, że jest tam lotnisko. Jak widać, manipulacja była KOMPLETNA I CAŁKOWICIE SPÓJNA, a WSZYSTKIE dostępne pilotom dane (kontroler, NDB, karta podejścia) wskazywały, że pas znajdował się 800 metrów bliżej niż w rzeczywistości. Zapewne widząc dodatkowo w tym miejscu światła APMów, załoga została UPEWNIONA, że precyzyjnie na pas prowadzą ją nie tylko wszystkie dane, ale także KONTAKT WZROKOWY. Trudno w tej sytuacji oczekiwać od pilotów nieufności czy zawahania. Oczywiście, ktoś zaraz stwierdzi, że piloci wiozący takich pasażerów powinni być jeszcze bardziej nieufni i zakładać, że reflektory APM mogą być ustawione w błędnym miejscu, a kontroler jest pijany i refleks zawodzi go o 800 metrów. Tyle że ich dodatkowo o poprawności położenia zapewniały (błędne, ale skąd mieli to wiedzieć) współrzędne pasa w karcie podejścia (które nawet w zestawieniu z POPRAWNYMI wskazaniami odbiornika GPS prowadziły samolot na CFIT) oraz sygnał bliższej NDB. Nieufności wobec TAKIEGO ZESTAWU danych nie można oczekiwać od nikogo. Jak zresztą wymagać od pilota choćby cienia podejrzenia zamachu ZANIM wydarzył się po raz pierwszy w historii gdy nawet PO TYM FAKCIE, znając już tak wiele kontrowersji i skandali wokół śledztwa oraz tak ewidentnych FAŁSZERSTW jak wymienione w tej notce (możliwe do wyliczenia przez pierwszoklasistę z podstawową znajomością tabliczki mnożenia), nadal PARĘ MILIONÓW POLAKÓW nie chce wierzyć w możliwość zamachu i woli ufać nie trzymającym się kupy bajkom o pilotującym samolot generale Błasiku, czy samobójczych zapędach pilotów lądujących bez widoczności czegokolwiek i wbrew kontroli lotów. To dopiero jest teoria spiskowa! Gdyby od pilotów wymagać zakładania możliwości zamachu pomimo zgodności wszystkich danych (także z GPSem) to musieliby W OGÓLE PRZESTAĆ latać do Rosji, bo przecież nawet przy doskonałej widoczności ktoś mógłby rozlać na pasie olej silnikowy uniemożliwiający wyhamowanie, lub rozpiąć kolczatkę albo rozsypać szkło mogące porozrywać opony… Możliwości są nieskończone. wszystko tutaj: http://www.bibula.com/?p=29545 MYŚŁĘ - no wręcz jestem przekonany że nie będziesz miał argumentów Po prostu ich nie ma.Ale dobrze że jest internet bo ust niektorych tak łatwo sie nie zamknie
Co do prędkości podejścia samolotu masz wszystko w zalączonych linkach - twój argument jest rozbity w pył.
.Nieważne. Otóż kontroler lotu nie ma prawa podawać innych parametrów pogody, lotu oraz lotniska niż są rzeczywiste. Po groźbą sankcji dyscyplinarnych. Jak bardzo Ci zależy mogę cię skontaktować z moją znajomą ktora jest kontrolerem lotów w Balicach. Naprawdę jak spytałem o te sprawy to się pukła w czoło. Moge ci przesłac regulamin kontroli lotów. Dalej. Potwierdzeniem czy mówi prawdę są zdjęcia lub nagrania wideo rejestratorów z wieży kontroli lotów. A TYCH ZE SMOLEŃSKA NIE MA! I co powiesz? Przypadek?Znikły ? Rozmyły się w powietrzu?
Jeśli nie podaj twoje źródła mówiące coś innego .Tylko prosze nie na zasadzie wypowiedzi kogoś typu E.Klich zmienijący zdanie 2 razy dziennie
Którzy to są ci z zagranicy tutaj mnie rozwalileś kompletnie. Cała rzecz z Macierewiczem jest aby powołać tych specjalistów z zagranicy przed czym nasz rząd broni sie diabeł przed święconą wodą
![]() U Macierewicza i GP właśnie masz całą masę dowodów,szczegółów, analiz ekspertów których nikt nie podważa.Jedyne co jest to opinie typu " bez sensu", "głupoty",, "znów Macierewicz plecie trzy po trzy" i " opnie ekspertów" którzy mówią " z mojego doświadczenia wynika że to nie mógł to być zamach ani awaria" . Skąd to wiedzą nie mając samolotu
A skrót tutaj: Wyłączenie autopilota – podciągnięcie drążka steru i zapoczątkowanie wznoszenia czyli odejście na „drugi krąg” według stenogramów komisji MAK zaczęło się sekundę po komunikacie nawigatora o wysokości”20 metrów”. Samolot w tym czasie obniżył się około 5 metrów oraz teren wzniósł się o około 5 metrów co daje obniżenie położenia samolotu o 10 metrów. Uszkodzenia pierwszych czubków drzew pokazują, że samolot w tamtym miejscu znajdował się na wysokosci 8-12 metrów. Przy tej prędkości i ukształtowaniu terenu samolot rządowy Tu-154m w ciagu 1 sekundy ( słownie JEDNEJ SEKUNDY) musiałby zamienić kierunek prędkości pionowej ze zniżania na wznoszenie się aby uniknąć uderzenia w ziemię 1,2 – 1,3 km od lotniska. STENOGRAMY KOMISJI MAK MÓWIĄ, ŻE SIĘ TO UDAŁO I ZAŁOGA ZACZĘŁA SIĘ RATOWAC PODCIĄGAJĄC DRĄŻEK STERU I WYŁĄCZAJĄC AUTOPILOTA W ODLEGŁOŚCI 1,2 KM OD LOTNISKA GDY SAMOLOT BYŁ NA WYSOKOŚCI 10 METRÓW NAD ZIEMIĄ. KOMISJA MAK SUGERUJE, ZE POMIMO TEGO SAMOLOT PRZELECIAL 600 METRÓW I ROZBIŁ SIE Z POWODU UDERZENIA W DRZEWO KILKASET METRÓW DALEJ. EKSPERYMENT PRZEPROWADZONY PRZEZ TĄ SAMĄ KOMISJĘ MAK MÓWI, ŻE NIA DA SIĘ UNIKNĄC NATYCHMIASTOWEGO ZDERZENIA Z ZIEMIĄ GDY PODCIĄGNIĘCIE DRĄŻKA STERU NASTĄPI PONIŻEJ WYSOKOŚCI 20 METRÓW. OBIE TE INFORMACJE PRZECZĄ SOBIE. *Teren się wznosił 5 metrów na sekunde lotu. Nawet gdyby wyłączyli autopilota na 20 metrach mieliby 2 sekundy na zmianę kierunku prędkości pionowej z zniżania (5 m/s) na wznoszenie (5 m/s). To też jest prawie nierealne. ** W rzeczywistości musieli odejść na drugi krąg (wyłączyć autopilota) co najmniej 10 sekund wcześniej ale nie ma tego w stenogramie gdyż oznaczałoby to, że radionadajniki NDB też były wczesniej gdyż czas wyłączenia autopilota pokrywa się z czasem pojawienia się sygnału markera NDB. Komisja MAK sugeruje nam, że załoga rządowego Tu-154m podciągnęła stery do siebie (rozpoczęła sie ratować przez odejście na „drugi krąg”) na wysokości 10 metrów nad ziemią przy ciagle wznoszącym się na niekorzyść samolotu terenie. Jeszcze raz podkreślam eksperyment na symulatorze pokazał, że: - nie da sie uniknąć natychmiastowego uderzenie w ziemię jeśli odejścię na drugi krąg nastąpi poniżej 20 metrów. - Rosyjski ekspert wojskowy w dzisiejszych publikacjach poszedł dalej i stwierdził, że w przypadku Tu-154m nie dało się uniknąć natychmiastowego zderzenie z ziemią (1,3 km od lotniska) gdy samolot zejdzie poniżej 60 metrów. - stenogramy zapisu czarnej skrzynki Tu-154m numer boczny 101, przekazane przez komisję MAK sugerują, że odejście na drugi krąg nastąpiło na wysokości 10 metrów i samolot leciał dalej.
Ja mogę napisać swoją teorię używając twojego ulubionego słowa. W grudniu 2009 roku Kancelaria Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego przymierza się do organizacji wizyty w Katyniu. W związku z tym że nie jest dysponentem floty powietrznej musi powiadomić o tym Kancelarię Premiera dok.p.Arabskiego oraz MSZ. NAJPEWNIEJ Kancelaria Premiera chcąc obniżyc rangę wizyty postanowiła zorganizowac konkurencyjną wizytę w Katyniu gdyz spotkanie w tym samym miejscu i czasie w odwiecznym wrogiem ludu PO byłoby źle odebrane. W lutym 2010 r dochodzi do wymiany not ze strona rosyjską, Ci są zainteresowani.Zapada decyzja. Rosjanie NAJPEWNIEJ zaczynają dostrzegać rozgrywkę polsko-polską. To jest dla nich szansa.Pojawia sie informacja że nie tylko Prezydent będzie lecieć samolotem ale jego brat - naczelny rusofob, eks premier, ich świta, oraz dowództwo wojsk, być może dokumenty , szyfry natowskie. Okazja jakich mało. NAjpewniej Rosjanie zaczynaja sądowac Polakow. Ci rutynowo pytaja o mapy lotniska,informacje o oprzyrządzowaniu i o LIDERA prowadzącego samoloty. Rosjanie zwlekają z informacjami. Polacy z Kancelarii Premiara i z MSZ nie naciskaja. Doskonale wiedzą że im 7-go nie beda potrzebne bo Putin przywozi swój ILS. Dają stare mapy pilotom. Świetna okazja dla Tuska żeby skompromitowac KAczyńskich- albo sie spóźnią albo nie dolecą i zawrócą. I znów PR rządowy pokaże kto jest mężem stanu a kto ofermą. W tym czasie Rosja analizuje sygnaly z Polski. Widzą że polski rząd wystawia prezydenta na kompromitację.Postanawiają to wykorzystać. Odpowiednio "ustawiają" kontrolerów i dają im obstawę w postaci swojego człowieka z FSB W tym czasie Klich daje rozkaz specpułkowi który brzmi "lecieć". Protasiuk wykonuje rozkaz. Rosjanie nie wiedzą jaki bedzie efekt ich prób ale wiedzą że BOR-u na lotnisku nie będzie, albo będa z 2 osoby. Kiedy samolot się zbliża wyłączają zasilanie pasa podejścia,poźniej tlumaczą to urwaniem przez samolot lini wysokiego napiecia (ale jak mieli to zrobić na wysokości 800m? - a tak wynika z czasu awarii linii) kontrolerzy upewniają pilotów że są na dobrej ścieżce schodzenia .Sygnal z góry był wyłączyć nagrywanie rejestratorów na wieży. Wszystkiego nadzoruje przedstawiciel FSB.Tak aby roztrzesieni kontrolerzy nie popełnili "błędu" Dla lepszego efektu pojawia się mgła.Czy sztuczna? Tego się podejmę. KOntrolerzy widzą że samolot jest 2,8 km od lotniska ale podają 2 km...wszystko gra. Na ścieżce. PAsa nie widać . Piloci nieraz lecieli już do Smoleńska - wiedzą o dolinie ale wg.kontrolerów jeszcze jej nie mineli .Ci podaja na ścieżce. Protasiuk obniża lot do 100m, i to jest krytyczny moment.Aby akcja się udała musi popełnić błąd i zejść niżej.Nieświadomy że jest za daleko od pasa , podejmuje ryzyko.Schodzi niżej bedąc zapewnianym o dobrej ścieżce ale jest w dolinie, nagle zachacza o drzewa.Próbuje poderwać samolot ale jest za nisko. Brzuchem uderza w ziemię. Tu nastepuje czymś spowodowany wybuch. 3 osoby przeżywają. Zabieraja je 3 karetki które na sygnale odjeżdzają z lotniska.Pech chciał że jeden z operatorów to zauważył i gdzies to puścił eter. Polskie sluzby szybko to dementuja.Co tam że na lotnisku ich nie było.Wiedza od kolegów z Rosji. Te 3 osoby już nigdy nie będa znane. Ponieważ kawalków ciał jest masa - do każdej trumny coś włożą. Analizę DNA rozbią Rosjania więc problemu nie ma Tusk jest w szoku.NIe chciał morderstwa tylko kompromitację, przylatuje do Smoleńska.Sam nalega na śledztwo które musi poprowadzić ktoś kto tak zawikła sprawę żeby nie dało się dojść do prawdy i chce żeby było jak najdalej od Polski.Sprawa jest niewygodna dla obu stron. Trzeba znaleźć kogoś kto ma doświadczenie. Putin mówi - jest koś taki - specjalista od Kurska,Dubrowki,Politkowskiej- prokurator Czajka.Wyskoiej klasy specjalista.Tusk oddycha z ulgą.Ale jest problem analiza czarnych skrzynek i samolotu w Polsce może doprowadzić do przecieków.KAczyńscy maja wielu zwolenników jakiś przypadek i będzie Trybunal Stanu. Uzgadniają że wszystko zostaje w Rosji, Putin wydaje rozkaz żeby na wszelki wypadek zniszczyć samolot żeby przypadkiem nie wyszła sprawa jego wybuchu. Zwraca nawet uwagę na żarówki na pasach podejścia które przy nagły spadku napiecia się popaliły.Tuski też robi swoją robotę.Minister Zdrowia oświadcza że ziemia została przekopana na METR w dół. Po kilku godzinach w "niezleżnych" polskich mediach pojawia się informacja że piloci sa winni.Potwierdzaja to AUTORYTETY w dziedzinie aeronautyki- red.Żakowski,Kuczyński,Lis.Problem jest z red.Olejnik bo jakoś się rozkleiła i coś bredzi że Lech Kaczyński był dobrym i odważnym człowiekiem i wogóle prezydentowa byla bardzo inteligentna i oczytana.ba ryczy jak bóbr z wrogiem PO niejakim Brudzińskim.Hańba.Co jest grane myślą zwolennicy liberalnej myśli zwiększania podatków.? 2 dni później pojawia się pierwszy ekspert lotnictwa Klich ale Edmund.Coś tam podaje że to niemożliwe żeby przy pierwszym podejściu , samolot uderzyl w ziemię, zwykle tych podejśc jest kilka, a wogóle rozmiar zniszczeń jest jakiś taki ...duży. Tego już bylo za wiele. Zostaje wezwany na dywanik i na drugi dzień zostaje wydelegowany do Moskwy.Sam, bez tlumacza, bez pieniędzy, bez wsparcia służb.Ale ze stwierdzeniem .Nie fikaj a będziesz miał dobre życie. Ten przyjmuje warunki.Potwierdza winę pilotów. Po jakimś czasie zostaje kolejny raz upokorzony przez ministra Millera - tego juz za wiele- fikać nie mogę - myśli- ale im dokopię. Podaje publicznie że poza pilotami jest kilkanaście innych przyczyn.Głównie polskich w tym MON i dowództwo specpułku. Rosjanie się usmiechają. Takich frajerów jak Polacy nie ma nigdzie indziej.To była ich najprostsza akcja. P.S.W ramach podziekowań zapewniają Polakow że wkońcu raczy ich odwiedzić PREZYDENT ROSJI. I to jeszcze w tym roku. Prezydent Komorowski popada w ekstazę. Do niedawna żeby rozmawiać z Rosjanami musiał jeżdzić na łowy z Palikotem na Syberie a teraz....Zbiera wszystkich prezydentów żeby mu radzili jak rozmawiać,co zrobić.Taka wizyta!!! .Nawet z rozpędu Jaruzelskiego zaprosił...zamykał mnie- myśli - ale to dobry chłop, swój, a Rosję zna jak nikt.Może nawet jak się Miediwediew dowie że go zaprosiłem, to mnie poklepie po plecach jak Putin Donalda .
Ostatnio edytowane przez Arapaho : 27.12.2010 o godz. 01:29.
|
|||||||||||||
|
|
Senior Member
Od: 07.2004
Offline |
#221
|
|
Kto jest autorem powyższej analizy? Którzy "eksperci"?
Mam pewne wątpliwości odnośnie rzetelności tej analizy, bo wiem, że lubisz podawać kompletnie niesprawdzone, mijające się z prawdą informacje - mam na myśli twój udział w dyskusji o drogach w temacie politycznym.
Ostatnio edytowane przez Siwy_89 : 27.12.2010 o godz. 03:02.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2005
Skąd: North-east KR
Offline |
#222
|
|
Co to za tekst? " mam pewne wątpliwości co do rzetelności" Co konkretnie wzbudza te wątpliwości? Coś jest nielogiczne? Wskaż w którym miejscu. Zamiast gadać coś o "drogach których nie będzie".
Połowa Twoich informacji o drogach mija się z prawdą tyle że jeszcze o tym nie wiesz . Eksperci którzy analizują katastrofę są niezależni, reszta ufa MAKowi i czeka na wyniki "sledztwa". Którego wyniki jak nas dziś poucza dziennikarz GW będą "przedmiotem negocjacji" ).Dlatego jak nie masz nic do powiedzenia to nie wrzucaj takich osłabiających postów. Jeżeli twierdzisz ze coś jest nieprawdziwe to udowodnij, co Cie powstrzymuje? Zamiast bezpodstawnie deprecjonwać innych. ![]()
Hej Nasz TS !!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2004
Offline |
#223
|
. Analiza wykonana przez gościa który ją zaprezentował w Brukseli podczas odczytu ekipy Macierewicza. NIe mam czasu teraz szukać nazwiska ale jest to proste do znalezieniaCo podałem o drogach niesprawdzonego? To że przytoczyłeś propagandową wersję Grabarczyka że A4 będzie w 2012 prawie do Ukrainy gotowa a ja że niezależni eksperci twierdzą że nie ma takiej szansy jest wg.ciebie niesprawdzone?. Jedyną rzecz w której się pomyliłem to że przetarg na odcinek do Rzeszowa był wtedy już rozstrzygnięty i przyznałem ci w tym rację.Sprawdz na skyscrapercity jaki jest obecnie stan budowanych autostrad /ekspresówek i powiedz że w 1,5 roku będą gotowe |
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2004
Offline |
#224
|
|
A tam - masz linka do całej konferencji - http://niezalezna.pl/artykul/smolens...naliza/42287/1
|
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2004
Offline |
#225
|
||
Poki co to ty twierdziles, ze PO zamienia autostrady na ekspresowki. I to sie mija z prawda.
PS. Skupmy się na temacie ![]()
Ostatnio edytowane przez Siwy_89 : 27.12.2010 o godz. 14:30.
|
|||
|
|
Senior Member
Od: 02.2006
Skąd: KrK
Offline |
#226
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Offline |
#227
|
I tak jak napisalem, sam prosisz o nie uzywanie swiata czarno-bialego jednoczesnie uwazajac ze wszyscy wlasie tak robia. Tak, jestem zwolennikiem brzozy! ![]() Przy okazji, zwracam uwage ze to przekonanie o presji na pilota i jego nieumiejetnosci powiedzenia "nie" dyskredytuje cie jako dyskutanta. Nie zachowujesz nawet marginesu na inna niz wlasna mozliwosc, w ten sposob rozmawiasz sam z wlasnyi urojeniami. ![]()
WISŁA PANY !!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2005
Skąd: North-east KR
Offline |
#228
|
|
Czy to możliwe w normalnym kraju że raport o przyczynach katastrofy będzie negocjowany z Rosją? Ktoś sobie chyba jaja robi. Niech jeszcze Tusk powie ze w imię dobrych stosunków będzie elastyczny
. Bo przecież Miedwiediew wyraźnie powiedział że liczy na rozsądek Tuska.
.
Ostatnio edytowane przez Drozd : 27.12.2010 o godz. 16:15.
![]()
Hej Nasz TS !!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2004
Offline |
#229
|
Ale skupmy się na temacie faktycznie ![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2005
Offline |
#230
|
|
Część II wysłuchania w PE:
Ciekawe wątki moim zdaniem, w wystąpieniu P. Marty Kaczyńskiej, między innymi o starych mapach oraz kontaktowaniu się wieży kontrolerów z Moskwą. http://niezalezna.pl/artykul/niezale...chiwum/31394/1 |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2005
Skąd: North-east KR
Offline |
#231
|
|
Piloci Kaczyńskiego mieli inne karty podejścia niż piloci Tuska. Czy coś jeszcze trzeba wyjaśniać? Może tylko jak to sie stało.
![]()
Hej Nasz TS !!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2005
Offline |
#232
|
|
... A tu wiadomość, że być może polska Policja przedstawi ekspertyzę filmu nagranego tuż po Katastrofie:
http://smolensk-2010.pl/2010-12-28-j...smolenska.html ------------------------------------------------ Tutaj zaś, żeby nie było zbyt jednostajnie wrzucam "kij w mrowisko". Ta wersja uwzględnia bajzel na wieży kontroli lotów: http://www.newsweek.pl/artykuly/sekc...al-gaz,68952,1 Spróbujemy obalić/potwierdzić taką wersję? ... a zresztą ... znalazłem .Chyba rzeczowa riposta, (Ppłk dr Tadeusz Augustynowicz, wraz z zespołem pilotów): http://www.naszdziennik.pl/index.php...po&id=po05.txt
Ostatnio edytowane przez yarow : 28.12.2010 o godz. 22:57.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2006
Offline |
#233
|
|
wczorajszy wywiad z Edmundem Klichem
http://www.youtube.com/watch?v=fM5XMHI-aZQ http://www.youtube.com/watch?v=x1Mcx...eature=related |
|
|
|
Senior Member
Od: 10.2006
Offline |
#234
|
|
Dobry glina i zły glina
http://www.niezalezna.pl/artykul/pre...ierowi/42987/1 Prezydent porządzi jeszcze 5 lat, premier musi utrzymać stanowisko w przyszłorocznych wyborach, wiadomo komu miała przypaść rola tego dobrego. Co do raportu, skoro Rosjanie już 10 kwietnia wiedzieli, że to wina pilotów to przecież nie będą z siebie robić idiotów i twierdzić co innego w grudniu. Rosja to niestety poważne państwo w przeciwieństwie do Polski, która przypomiana coraz bardziej republikę bananową. |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2005
Skąd: North-east KR
Offline |
#235
|
|
Od dawna wiadomo że gajowy to taki Jaruzelski naszych czasów. Kto jako jedyny bronił WSI? Bardziej go obchodzi co powiedzą w Moskwie niż ew. miano zdrajcy w Polsce. To że Jarek nie chce mu podawać ręki o czymś świadczy. O czymś czego oficjalnie raczej się nie dowiemy. Bo to bankowo tajemnica.
Fakt że zamiast ujawnienia raportu mamy jak zwykle "festiwal autorytetów" dowodzi że prawda może być dla PO druzgocąca. Dlatego już teraz się tłumaczą, choć jeszcze nikt oficjalnie nie wie z czego. ![]()
Hej Nasz TS !!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2005
Offline |
#236
|
|
Dowody na niszczenie wraku. Nie ma tych filmów w dokumentacji "oficjalnej".
Z programu "Misja Specjalna" (podzielony na dwie części). Nie wiem czy jeszcze ten program ukazuje się w TVP ale to w tym momencie mniej ważne ...: http://smolensk-2010.pl/2010-09-22-m...u-154m-12.html |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2005
Skąd: North-east KR
Offline |
#237
|
|
Wywiad
"Donald Tusk już od maja dysponuje diagnozą tego, co naprawdę zdarzyło się podczas lotu Tu-154 M do Smoleńska. Analiza ta oparta jest na zapisach rejestratorów ATM – ujawnia portalowi Fronda.pl Antoni Macierewicz.[...]Antoni Macierewicz podkreśla, że nie ma żadnych przesłanek, by zapisy z rejestratora były ukrywane. - One przecież nie naruszają niczyich dóbr osobistych ... " To jest komentarz do całej sytuacji. Dzisiaj Miller powiedział, że nasz raport się opóźni bo byliśmy zajęci pisaniem uwag do MAKowskiego, aż przez 60 dni i dopiero teraz bierzemy się za pisanie własnego Powód: streszczenie
Ostatnio edytowane przez Drozd : 31.12.2010 o godz. 01:30.
![]()
Hej Nasz TS !!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2005
Offline |
#238
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2004
Offline |
#239
|
|
Fronda.pl.
Donald Tusk już od maja dysponuje diagnozą tego, co naprawdę zdarzyło się podczas lotu Tu-154 M do Smoleńska. Analiza ta oparta jest na zapisach rejestratorów ATM – ujawnia portalowi Fronda.pl Antoni Macierewicz. |
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2005
Offline |
#240
|
![]() W takim razie podam to tak: http://fronda.pl/news/czytaj/premier...ie_smolenskiej --- Edit: Tutaj wrzucam o tym w jaki sposób i przez kogo prawdopodobnie, Pan Klich - przedstawiciel RP przy MAK został na tego przedstawiciela "wybrany" oraz o możliwych kompetencjach tego Pana: http://smolensk-2010.pl/2010-12-30-b...da-klicha.html
Ostatnio edytowane przez yarow : 31.12.2010 o godz. 00:54.
|
|
|