The White Star Division - Wisła Kraków


Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Wisła Kraków > Wisła Kraków - piłka nożna
Nazwa użytkownika
Hasło


Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny.

Odpowiedź
 
Narzędzia tematu Tryby wyświetlania
AgresywnyChomik
Senior Member
 
 
Od: 01.2004
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#16321
Stary 30.09.2024, 19:30
FraMat napisał(a):Wyświetl post
No, ale przecież właśnie to Sobol w piątek zrobił.
Co mógł lepszego wymyśleć? Tylko autobus i liczenie na farta jak Warta. (przepraszam za te rymy)
Ten wyrôb trenersko-podobny nawet autobusu nie jest w stanie postawić

Zweryfikowany negatywnie po raz kolejny (mam nadzieje ze ostatni).
Malinowy król malowanych róż
Odpowiedz cytując
reperandt
Member
 
 
Od: 10.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#16322
Stary 01.10.2024, 08:48
Wywiad z Patrykiem Małeckim:


https://przegladsportowy.onet.pl/pil...-niemu/85exp5f
Odpowiedz cytując
doktor granat
Senior Member
 
Od: 12.2018

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#16323
Stary 01.10.2024, 09:27
AgresywnyChomik napisał(a):Wyświetl post
Ten wyrôb trenersko-podobny nawet autobusu nie jest w stanie postawić

Zweryfikowany negatywnie po raz kolejny (mam nadzieje ze ostatni).
Legenda ma kłopoty, a u nas 2 wakaty..
Odpowiedz cytując
adam_09
Senior Member
 
Od: 11.2010

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#16324
Stary 01.10.2024, 09:59
reperandt napisał(a):Wyświetl post
Wywiad z Patrykiem Małeckim:


https://przegladsportowy.onet.pl/pil...-niemu/85exp5f
Może ktoś wkleić tutaj ? Niestety nie mam konta premium umożliwiającego zapoznanie się z wywiadem w całości. Dzięki z góry!
Odpowiedz cytując
azor
Senior Member
 
Od: 03.2008

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#16325
Stary 01.10.2024, 10:01
reperandt napisał(a):Wyświetl post
Wywiad z Patrykiem Małeckim:


https://przegladsportowy.onet.pl/pil...-niemu/85exp5f

ma ktoś wykupiony PS? bo coś czuje, że to może być kopalnia mądrości naczelnego półgłówka.
Odpowiedz cytując
Leh71
Senior Member
 
Od: 11.2002
Skąd: Czerwony Prądnik

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#16326
Stary 01.10.2024, 10:25
Był symbolem, odchodził jako wróg. Pierwszy raz ujawnia prawdę o Wiśle Kraków
Patryk Małecki uchodzi za tego, który blisko trzymał się z kibicami Wisły Kraków. Z tymi, którzy przejęli ten klub i wpędzili go w potężne kłopoty. Jego perspektywa jest inna. – Spotkałem kolegę z kręgu kibicowskiego i powiedział, że prawa ręka "Miśka" chciała mnie zastraszyć. Oni wiedzieli, że już coś się kręci wokół nich. Chcieli, kiedy pójdą siedzieć, przejąć moje pieniądze. Wymyślili, że wszystkiego się zrzeknę, a oni przez te dwa lata będą brali co miesiąc moją wypłatę – wyjawia Małecki. 36-latek po raz pierwszy opowiada, dlaczego musiał odejść z Wisły po raz trzeci.
Patryk Małecki
• Patryk Małecki jest kojarzony z Wisłą Kraków, klubem, z którym trzykrotnie wygrał mistrzostwo Polski. Przeżył w nim mnóstwo wzniosłych chwil, lecz były też mroczniejsze momenty. Teraz o nich opowiada
• Małecki wspomina Spotkanie integracyjne Wisły Kraków w restauracji w Woli Justowskiej. — Wchodzę, a tam stoi Sarapata z Dukatem. Tylko już wtedy obok nie miał żadnego kibica, bo wszystkich zamknęli. Dobrze, że mnie Edyta trzymała – wspomina Małecki, który dziś gra w III-ligowej Avii Świdnik. Przytacza też swoją rozmowę z Dukatem z tego spotkania
• — Kiedy Jadczak pisał książkę "Wisła w ogniu", to zadzwonił do Marcina Kwietnia, adwokata, z którym współpracuję. Chciał, żebym wypowiedział się incognito. Nie zgodziłem się: "Marcin, ja mu nic nie będę mówił". Nie chciałem się odzywać, to mnie obsmarował — wspomina Małecki
• Przedstawia też swoje ostatnie chwile w Wiśle. – Moja głowa już nie dojeżdżała. Wiedziałem, że jestem trupem. Powiem szczerze, że jak jechałem na Wisłę, to nie cieszyłem się z tego. Wychodziłem na mecz, gdzie całe życie jako mały dzieciak chciałem grać dla Wisły przed tymi kibicami. A teraz nie mogłem się skupić
To pierwsza część długiej rozmowy z Patrykiem Małeckim, w której podsumowuje swoją karierę. W drugiej części były piłkarz Wisły Kraków opowie o polskich trenerach – dlaczego lubi Dariusza Wdowczyka, a nie znosi Kazimierza Moskala.
Łukasz Olkowicz: W Wiśle Kraków nie ma cię już sześć lat. Wyszedłeś z Wisły, a czy Wisła wyszła z ciebie?
Patryk Małecki: Nigdy jej się nie wyparłem, nadal jestem kibicem Wisły. Może już nie takim zajawionym, bo nie ma mnie tam sześć lat. I zobaczyłem, jak jest naprawdę.
A jak jest?
Kiedy ja potrzebowałem pomocy, to od Wisły jej nie dostałem.
Ale z Wisłą ciągle jesteś kojarzony.
Tak jest od dawna. Jak coś było źle, to kto? Małecki. Jechaliśmy na obcy stadion, to kogo wyzywali?
Małeckiego. Powiedzmy, że na to pracowałeś.
W innych klubach też? Gram w Zagłębiu, jedziemy na wyjazd i nie obrażają Sosnowca, tylko Małeckiego i Wisłę. Rozumiesz? Jako piłkarz Stali Rzeszów też słyszałem: "Małecki, ty wiślacka ku***".
W trzeciej lidze jeszcze krzyczą?
Nie, już nie.
Ale w Pucharze Polski, gdy do Świdnika przyjechali kibice Polonii Bytom i Arki Gdynia, to się nasłuchałeś.
Zwyczajowe: "Małecki, gdzie ta twoja Wisła?". "Widzisz pedale, gdzie wylądowałeś?".
W Avii Świdnik wylądowałeś. Nie było szans na ostatnie podejście do Wisły?
Kiedy odchodziłem ze Stali Rzeszów, gdzie miałem dobry sezon, to niby jakieś przymiarki były. Tak naprawdę jednak nikt do mnie nie zadzwonił, nie zapytał: "Jak Patryk sytuacja u ciebie?". Czy nawet zaproponował: "Mały, pomożemy ci. Jak nie masz gdzie trenować, to poćwicz u nas dwa tygodnie. Jak będziesz w formie, to może zostaniesz". W takim sensie.

Patryk Małecki
Tej twojej wybuchowości może się bali.
Sobolewski był wtedy trenerem. On przecież ma większy charakter jeszcze niż ja, nie? To nie wiem, czego on się bał. Że co zrobię? Najważniejsza jest forma zawodnika i to, co sobie z nim ustalisz. Tak, jak z trenerem Dudkiem w Zagłębiu Sosnowiec ustaliliśmy, na jakich warunkach współpracujemy, co mam robić i problemu nie było. Zapytasz "Dudiego", to ci powie, jak to wyglądało. I tego mi zabrakło.
Mówisz, że Wisła ci nie pomogła. Taka była decyzja jej prezesów, trenerów. Czemu winna jest Wisła?
Ja nie mówię, że klub jest zły, bo co ja mogę mieć do Wisły? Ona mi bardzo dużo dała. Nadal ją kocham, nadal jej kibicuję, tylko mówię o tych osobach.
I oni cię do Wisły zrazili?
Tak. Ich w większości już w klubie nie ma.
Masz dziś kontakt z Jarosławem Królewskim?
Nie.
Nigdy nie mieliście?
Raz do mnie zadzwonił i pytał o jednego trenera.
Daniela Myśliwca?
Nieważne. Ale widzisz, to on się odezwał. Mogłem go olać, wykpić się brakiem czasu. A powiedziałem parę słów, jak to widziałem, jak czułem i jaka była moja perspektywa pracy z tym trenerem.
reklama
Kibice innych drużyn nie chcieli zgodzić się na transfer Małeckiego, bo był kojarzony z Wisłą Kraków
W Wiśle przeżyłeś najlepsze chwile w piłce.
Tak, wtedy mistrzostwa Polski się zdobywało, Wisła miała najlepszą drużynę. Nawet tutaj w Lublinie, gdzie Wisły nie trawią, ludzie mnie poznają. Zagadają, że pan w Wiśle grał. W Krakowie, jak chodzimy z żoną do miasta, to ludzie rozpoznają, pamiętają: "Panie Patryku, czy pan gra jeszcze w piłkę? A gdzie?". To fajne jest.
Ale było też tak, że wiślackość ci zaszkodziła. Połowę klubów trzeba było skreślić przez kibiców, bo było wiadomo, że nie zgodzą się na twoje przyjście.
Prawda. Nigdy Wisły się nie wypierałem.
W pewnym momencie byłeś twarzą jej drużyny.
Później do wielu klubów nie miałem przez to wejścia. Sam pewnie bym tam nie poszedł, ale też tamci kibice nigdy nie pozwoliliby, żebym tam trafił. Wiedzieli, że jestem zdeklarowanym wiślakiem. Czy to było dobre, czy nie, to zostawię dla siebie.

Patryk Małecki
No właśnie chciałem cię o to zapytać.
A ty stary lisie.
I pytam.
Są tego plusy, są minusy. Wiesz, z czego się cieszę? Że nie było mnie w czasie, kiedy Wisła spadała do pierwszej ligi. Tego bym sobie nie wybaczył, naprawdę. Wisła zawsze mi się kojarzyła z mistrzostwami, pucharami, spektakularnymi meczami. Nawet jak już były trudne chwile, to potrafiliśmy się utrzymać. I nagle miałbym z nią spaść? Dziękuję Bogu, że mnie to nie dotknęło. Zostałem zapamiętany inaczej.
reklama
Od jednej osoby słyszałem, jaka teraz była narracja w Wiśle – Małecki źle się kojarzy, bo był z kibicami, kiedy rządzili klubem. Tak jakbym to ja okradał Wisłę. A wtedy nie dość, że nie dostawałem pieniędzy, to na początku nawet się nie upominałem. Aż w końcu, kiedy zobaczyłem, co się dzieje, że ten Dukat (były wiceprezes Wisły) leci w kulki, a Sarapata (była prezes Wisły) nie odbiera telefonu, złożyłem pismo.
Patryk Małecki: moja głowa nie wytrzymywała tego, co dzieje się w Wiśle Kraków
Z Wisły odchodziłeś trzy razy. Najbardziej burzliwie było ostatnim razem.
Większość ludzi nie wiedziała, dlaczego odszedłem z Wisły. I myślę, że do tej pory nie wie.
To opowiedz.
Moja głowa nie wytrzymywała tego, co dzieje się w Wiśle. Miałem dość Sarapaty i Dukata. Po prostu. Nie chciałem mieć z tymi ludźmi nic wspólnego.
Nie wiem, czy w tej rozmowie możemy używać ich pełnych nazwisk.
Podpisałem z Wisłą umowę na dwa lata z opcją przedłużenia na rok. To był mój najlepszy kontrakt, od kiedy byłem w Wiśle. Zaczął się sezon. Za trenera Stolarczyka zagrałem cztery mecze w pierwszym składzie, a z Górnikiem wszedłem w 70. minucie. Wygraliśmy 3:0. To był mój ostatni mecz w Wiśle.
Maciej Stolarczyk
Po tym, jak dostałem ofertę ze Spartaka, zadzwoniłem do trenera.
– Odchodzę.
reklama
– Gdzie? Co ty? Weź.
Wiesz, jak to "Stolar".
– Do Spartaka Trnawa.
– Ale jak to?
– Nie chodzi o sprawy sportowe, moja głowa nie daje rady – powiedziałem mu szczerze.
Ale co się stało?
W Wiśle wisieli mi wtedy z pensjami chyba za cztery czy pięć miesięcy. Wiesz, co się stało punktem zapalnym? Wysłanie przeze mnie pisma do zapłaty.
Wezwanie.
Ten Junco (były dyrektor sportowy Wisły), Sarapata i Dukat bardzo dużo nagonki wśród kibiców zrobili, że Małecki jest zły, bo upomina się o swoje pieniądze. Sami najpierw mówili, że to oddadzą. A jak dzwoniłem do Sarapaty, to nie odbierała. Dopiero po tym piśmie zadzwonił Dukat. I zaczął: – Małecki, ty piz***! Jak tak mogłeś zrobić?
– Czekaj, czekaj, czekaj. Jak piz***?
– Dlaczego to pismo wysłałeś?
– Dzwonię do ciebie, dzwonię do Sarapaty, a wy nie odbieracie.
– Ku***, zobaczysz. Będę miał to z tyłu głowy.
I wtedy zaczęła się jatka na mnie, jak Małecki mógł wysłać pismo. A ja już wiedziałem, że okradają klub w żywe oczy. Później był taki moment, że w klubie szła Sarapata i nawet jej "dzień dobry" nie mówiłem. Rozumiesz? Nie patrzyliśmy na siebie.

Patryk Małecki
Prawa ręka "Miśka" zadzwoniła, że chce się spotkać. A ja wtedy chory byłem. Antybiotyk brałem, chyba pierwszy raz w życiu.
– "Mały", proszę cię, spotkajmy się. Bo muszę z tobą pogadać.
reklama
– To weź mów mi teraz, co chcesz.
– Nie, nie. Musimy się spotkać.
– Słuchaj, chory jestem, nie dam rady. Jak coś, to w poniedziałek.
A w poniedziałek ich zawinęli. Później spotkałem kolegę z tego kręgu kibicowskiego i powiedział, że ta prawa ręka "Miśka" chciała mnie zastraszyć. Oni wiedzieli, że już coś się kręci wokół nich. Chcieli, kiedy pójdą siedzieć, przejąć moje pieniądze.
W jaki sposób?
Wiedzieli, że dobrze zarabiam i zamierzam odejść. Wymyślili, że wszystkiego się zrzeknę, a oni przez te dwa lata będą brali co miesiąc moją wypłatę, rozumiesz? Ku*** mać! I to jest sprawdzone. Dziś ta osoba, która do mnie wydzwaniała, chodzi w Krakowie po krzakach jak szczur, bo się boi. Wcześniej wyścigi urządzili, kto więcej opowie policji.
Jak zaczęli zamykać kibiców, to akurat Stolarczyk zorganizował wyjście integracyjne. On lubił takie rodzinne wypady. Spotkaliśmy się w restauracji w Woli Justowskiej. Wchodzę, a tam stoi Sarapata z Dukatem. Już po tym telefonie, co zadzwonił i mnie pi*** nazwał, nie? Tylko już wtedy obok nie miał żadnego kibica, bo wszystkich zamknęli. Dobrze, że mnie Edyta trzymała.
Piję sobie kawę, ktoś mnie klepie. Patrzę: Dukat.
– Czego chcesz? – pytam.
– Porozmawiać.
– Spadaj, bo zaraz w łeb dostaniesz.
Edyta się wtrąciła: Uspokój się, trenerzy tutaj są.
To ja dalej: – A czego ty chcesz?
– Chciałbym cię przeprosić za tamten telefon.
– Bo co? Bo ci kolegów zamknęli i teraz jesteś nikim?
Nie wiedział, co odpowiedzieć.
– Słuchaj, zostawmy tak, jak jest. Widzimy się w klubie, ale się nie witamy. Nic. Powietrze – zakończyłem rozmowę.
– Okej, okej – pokiwał głową.
Nawet mu ręki nie podałem. Widać, co to za ludzie. Wyzywa cię w bandzie, a jak później wszystkich zamykają, przychodzi do konfrontacji, to trzęsiawka i przepraszanie. Rozumiesz to?
Patryk Małecki
Wiesz, co mnie jeszcze bolało? Sarapata jak Sarapata, ale wcześniej Junco, Dukat i Carrillo (były trener Wisły) nie brali mnie na mecze. Pierwszy raz w życiu z czymś takim się spotkałem. W sparingu z Piastem strzelam gola i asystuję, wygrywamy 2:0. Dziennikarz zapytał: – Panie Patryku, czemu pan nie gra?
reklama
– Nie chodzi o sprawy sportowe, tylko o inne.
I klub mnie za to ukarał.
Jak?
Karą. 5 tys. zł. Rozumiesz? Jak ja mogę takie rzeczy mówić? A co ja takiego powiedziałem? Prawdę. Trenuję, zapieprzam w każdym treningu i prezentuję się dobrze.
Patryk Małecki nie mógł skupić się na meczach Wisły. Rządzący klubem zrobili na niego nagonkę
W tej historii zastanawia, że odchodzisz w trakcie sezonu.
Edyta mówiła, żebym został.
I nie chciałeś? Do końca rundy.
Moja głowa już nie dojeżdżała, tak miałem ją zaprzątniętą. Wiedziałem, że jestem trupem. Powiem ci szczerze, że jak jechałem na Wisłę, to nie cieszyłem się z tego. Wychodziłem na mecz, gdzie, ku***, całe życie jako mały dzieciak chciałem grać dla Wisły przed tymi kibicami. A teraz nie mogłem się skupić. Dla mnie to było obojętne – wygramy czy przegramy. Rozumiesz? Głowa była gdzie indziej. Widzisz, jak ludzie mogą zaszkodzić? Darzysz ten klub miłością, kochasz go, a nagle, może nawet nie, że sam klub, tylko tych ludzi nie znosisz. I zamiast na meczu, to skupiasz się na nich.
Fajnie zachował się "Stolar". Mówił:
– Patryk, nie chcę, żebyś odchodził. Może czasem będziesz grał w pierwszym składzie, czasem wchodził, ale liczę na ciebie.
– Trenerze, ja nie dam rady. Jestem cieniem samego siebie. Jestem wdzięczny, że gram w pierwszym składzie, czasem wejdę z ławki. Ale nie czuję się tak, jak wtedy, kiedy zaczynałem w Wiśle. Wówczas wiedziałem, że kibice są za mną. Teraz zostali zmanipulowani.
To ty nie byłeś mocniejszy u kibiców niż Dukat?
Nie no, gdzie? Gdy przejmowali klub, to dla nich Dukat był gościem z dobrego domu, który ma głowę na karku. Ci wszyscy, którzy trzymali wtedy Wisłę, doskonale wiedzieli, że ja mam rację. Tylko Dukat tak to zrobił, tak zamieszał, że wierzyli jemu. Rozumiesz? Oni byli jedną częścią, zapatrzeni tylko na pieniądze. Małecki był tym najgorszym, bo wysłał pismo do zapłaty. Do Dukata, który nie odbierał od niego telefonu.
Gdy chciałem iść do klubowego lekarza, Urbana, to "Misiek" zabronił mu w czymkolwiek mi pomagać. Kibice przejęli klub i już nie patrzyli na nikogo. Zrobili taką nagonkę na mnie, że masakra.

Patryk Małecki i Paweł Brożek
Pamiętam, jak jeden gość, który lata pracował w Wiśle, poszedł przed meczem do restauracji "U Wiślaków". Posłuchał, jaka wśród kibiców była naparzanka na mnie i Pawła Brożka. Boże. Dobra, ja to ja, ale Paweł Brożek?! Oni z nas zrobili kogoś takiego, że Brożek i Małecki to samo zło. Najgorsi.
reklama
Mówię ci, gdyby kibice nie przejęli klubu, dalej byłby w nim pan Cupiał lub ktoś inny, to do tej pory grałbym w Wiśle.
Był czas, że się z nimi bratałeś.
Bratałem? "Misiek" przychodził na treningi, to z nim rozmawiałem. I tyle. Wiesz, ile ja tych pieniędzy zostawiłem?
Gdzie? W Wiśle?
No chłopie. Nie tylko w Wiśle. Z każdego klubu, z którego odchodziłem, musiałem z czegoś zrezygnować. W Wiśle bardzo słabo wobec mnie zachował się Bednarz (były dyrektor sportowy Wisły). Byli mi winni pieniądze, kiedy odchodziłem do Pogoni. Powiedział, że muszę zrzec się 30 tys. zł.
– Dlaczego? – zapytałem. – To moje pieniądze.
– No tak Patryk, ale my cię nie puścimy.
W końcu się zgodziłem: – Dobra, odpuszczę.
Bardzo lubię Bednarza, szanuję go, ale to mi się nie spodobało. Kiedyś, jak go spotkam, to mu to powiem.
Kiedy Jadczak pisał książkę "Wisła w ogniu", to zadzwonił do Marcina Kwietnia, adwokata, z którym współpracuję. Chciał, żebym wypowiedział się incognito. Nie zgodziłem się: "Marcin, ja mu nic nie będę mówił". Nie chciałem się odzywać, to mnie obsmarował.
reklama
Jak obsmarował?
Że mnie Arek Głowacki za szyję złapał.
A nie złapał?
No skąd. Po meczu Wisły jej kibice gwizdali na nas, zawodników. Drużyna nie chciała do nich podejść. A to był jeden z moich pierwszych meczów w Wiśle po powrocie z Turcji. Kibice mnie zawołali – poszedłem sam. Później między mną i Arkiem była o to spina. Do książki ktoś nagadał głupot, że "Głowa" mnie podniósł i zaczął dusić. Oj Boże, Boże.
A propos kibiców, to w historii polskiej piłki takiego ich skoku na klubową kasę wcześniej nie było, jak w Wiśle.
A ja dostałem rykoszetem. A tak naprawdę odszedłem z Wisły ze swojej dobrej woli. Kontrakt miałem jeszcze dwa lata plus rok i najlepsze pieniądze w życiu. Gdybym został w Wiśle te dwa lata, to mógłbym już teraz nie grać w piłkę.
Bartek Ziółkowski / newspix.pl
Arkadiusz Głowacki
Dyrektorem sportowym był Arek Głowacki, dzwoniłem do niego ze Słowacji.
– "Główka", co z tymi pieniędzmi?
– "Mały", będą.
I dzwonię, dzwonię, dzwonię, dzwonię. Arek nie odbiera. W końcu go złapałem, zaczął tłumaczyć.
– "Mały", coś ci powiem. Przepraszam cię, ale ja już nie chcę w tej sprawie uczestniczyć. Graliśmy tyle lat w piłkę, jest mi głupio. Rób, jak uważasz.
– Czyli co, wysyłać pisma?
– Rób, co chcesz.
Wiśle groziło, że za długi nie dostanie licencji, a ja już nie wierzyłem nikomu z klubu. Rafał Wisłocki (były prezes Wisły) napisał e-maila, zaproponował podpisanie ugody: "Będziemy mieć umowę dżentelmeńską, napiszę ci to w mailu. Gwarantuję ci, że z własnych pieniędzy oddam ci zaległości, tylko teraz podpisz".
Tak się zobowiązał.
Podpisałeś?
Podpisałem. Dostałem dwie wypłaty, a jeszcze musiałem o te pieniądze walczyć. Ja ci powiem tak: odszedłem z Wisły z podniesioną głową. Nikt na mnie złego słowa nie może powiedzieć, bo zawsze byłem wobec klubu w porządku.
Gdyby ludzie wiedzieli, ile zarabiałem w Wiśle, a ile w Spartaku, to wiesz, co by powiedzieli? Że tylko debil mógł zgodzić się na odejście. Pieniądze w Spartaku były małe, tylko ja wtedy nie patrzyłem na finanse. Musiałem zmienić otoczenie, bo już nie dawałem rady. Rozumiesz?
Wypożyczenie do Spartaka było jednak zaskoczeniem.
Czytałem, że poszedłem do średniaka ligi słowackiej. A jaki to średniak? Mistrz Słowacji, który grał w pucharach, Legię wyeliminował. Dzięki Spartakowi mogłem zagrać w Lidze Europy z Anderlechtem, Dinamem Zagrzeb. Z Fenerbahce nie grałem, bo miałem kontuzję. A nie, sorry, u siebie się leczyłem. Do Stambułu poleciałem. Rozgrzewałem się, ale w meczu nie wszedłem.
Bogusław Cupiał wkurzył się na przegrany mecz Wisły Kraków
Dlaczego Bogusław Cupiał sprzedał Wisłę?
Kibice go podeszli. On by im tego nie sprzedał, ale później już nieładnie wobec niego się zachowywali. Pisali na murach, że Cupiał to i tamto. Chcieli przejąć klub, bo wiedzieli, że to dojna krowa i będą z tego pieniądze.
Jaki był Cupiał w kontakcie z zawodnikami?
Przez tyle lat w Wiśle widziałem go trzy, może cztery razy. Pamiętam, jak zdobyliśmy mistrzostwo Polski.
Masz ich z Wisłą trzy.
Raz zapewniliśmy sobie tytuł na trzy kolejki przed końcem. W ostatniej kolejce przegraliśmy u siebie 0:2 z Polonią Warszawa. Po meczu spotykaliśmy się w Novotelu na kolacji dla drużyny na zakończenie sezonu. Chłopaki pojechali do domów się przebrać, ja ciuchy miałem przy sobie. Do hotelu dotarłem pierwszy, widzę, że siedzą Cupiał, Bogdan Basałaj i Pilch z Telefoniki.
Cupiał tak patrzy na mnie i zaczyna: – "Mały"…
Ja wiesz, szczęśliwy byłem i przekonany, że pogratuluje tego mistrzostwa. Jadł wtedy salceson rękoma, pamiętam, że kawałek spadł mu na koszulę.
I on kontynuuje: – Powiedz mi, jak wy mogliście przegrać dzisiaj ten mecz?
Ale byłem wtedy w szoku, rozumiesz? Czy po mnie wchodził Żurawski, czy ktoś inny, każdego pytał o to samo: – Dlaczego wy ten mecz przegraliście? Jak mogliście tak zrobić?
Jakub Piasecki / newspix.pl
Bogusław Cupiał
On nie cieszył się z mistrzostwa, tylko na tej kolacji był wściekły po porażce w meczu o nic. Miał nam to za złe. Ale generalnie Cupiał odnosił się do mnie elegancko. Nie znał ksywek wszystkich piłkarzy, ale moją – tak. Zagadywał: Witam cię "Mały". Jak tam samopoczucie? Jak zdrowie "Mały"? Wszystko okej "Mały"?
Edyta (żona Patryka Małeckiego): Tyle, co wiecznie z tobą afer było, to zapamiętał.
No też tak mogło być, nie? Mam sentyment do niego. Ogromny.
To pierwsza część długiej rozmowy z Patrykiem Małeckim, w której podsumowuje swoją karierę. W drugiej części były piłkarz Wisły Kraków opowie o polskich trenerach – dlaczego lubi Dariusza Wdowczyka, a nie znosi Kazimierza Moskala.
Odpowiedz cytując
Preclarz
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 08.2018

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#16327
Stary 01.10.2024, 11:06
Turbozabawna ta diagnoza Małeckiego, dlaczego Cupiał zostawił klub. xD
BENE NATO

Odpowiedz cytując
Witalis
Senior Member
 
 
Od: 06.2023

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#16328
Stary 01.10.2024, 11:27
Może zaczniecie po murach pisać, że Cupiał king, to wróci?
Odpowiedz cytując
krysztal
Senior Member
 
Od: 05.2011

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#16329
Stary 01.10.2024, 12:03
Witalis napisał(a):Wyświetl post
Może zaczniecie po murach pisać, że Cupiał king, to wróci?
Nie jestem pewien czy Zaskroniec uznałby go za godnego przejęcia Klubu.
Odpowiedz cytując
azor
Senior Member
 
Od: 03.2008

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#16330
Stary 01.10.2024, 12:11
Preclarz napisał(a):Wyświetl post
Turbozabawna ta diagnoza Małeckiego, dlaczego Cupiał zostawił klub. xD
mówi to gość z bene natO w podpisie
Odpowiedz cytując
Karherop
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 02.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#16331
Stary 01.10.2024, 12:32
Jedyne co jest ciekawego w tym co powiedział Małecki to fakt że JK wypytywał go o Myśliwca. Patrząc na timing to musiało być zaraz po barażu z Puszcza lub po fatalnym lipcu i sierpniu w lidze. 5 września Myśliwiec miał już klub.
Odpowiedz cytując
Watts
Senior Member
 
Od: 04.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#16332
Stary 01.10.2024, 12:52
Karherop napisał(a):Wyświetl post
Jedyne co jest ciekawego w tym co powiedział Małecki to fakt że JK wypytywał go o Myśliwca. Patrząc na timing to musiało być zaraz po barażu z Puszcza lub po fatalnym lipcu i sierpniu w lidze. 5 września Myśliwiec miał już klub.
spadlibyście z krzeseł gdybyście się dowiedzieli, jaką Jarek miał wymówkę na niezatrudnienie Myśliwca
fakt, wywiad mało ciekawy - najciekawszy jest w sumie wniosek, że kością niezgody Patryka z rekinami było to, że przestali mu płacić, i o ile generalnie wierzę w to że dojrzał i spokorniał, chyba bym się tym szczególnie nie chwalił
Odpowiedz cytując
Preclarz
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 08.2018

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#16333
Stary 01.10.2024, 15:02
azor napisał(a):Wyświetl post
mówi to gość z bene natO w podpisie
Bo to w liczbie pojedynczej...
BENE NATO

Odpowiedz cytując
TIR_DO_SŁUBIC
Senior Member
 
 
Od: 05.2017

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#16334
Stary 01.10.2024, 15:38
Watts napisał(a):Wyświetl post
spadlibyście z krzeseł gdybyście się dowiedzieli, jaką Jarek miał wymówkę na niezatrudnienie Myśliwca
Dawaj, oświeć nas. Chyba, że to sławetne i kasztanowe KMWTW.
Probierz cwel! Ole ole ole! AUUU AUUU!
Odpowiedz cytując
gpat
Senior Member
 
Od: 07.2020

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#16335
Stary 02.10.2024, 12:49
https://sport.fakt.pl/pilka-nozna/ni...bidena/dhk41sf
Odpowiedz cytując
Arkadiusz.Czerepach
Senior Member
 
 
Od: 11.2016

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#16336
Stary 02.10.2024, 15:23


Odpowiedz cytując
Patryko
Senior Member
 
 
Od: 12.2002
Skąd: z dołu tabeli

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#16337
Stary 04.10.2024, 18:29
Delektuję się właśnie meczem Wisła Puławy - Wieczysta.

Jaki myśmy ubili interes, pozbywając się Goku za gotówkę.

[35/54]

Znafca internetowy za sezon 2023/2024
Odpowiedz cytując
Arkadiusz.Czerepach
Senior Member
 
 
Od: 11.2016

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#16338
Stary 04.10.2024, 18:39
Patryko napisał(a):Wyświetl post
Delektuję się właśnie meczem Wisła Puławy - Wieczysta.

Jaki myśmy ubili interes, pozbywając się Goku za gotówkę.
to sarkazm ?

strzelił gola (5 tego już w tej rundzie)
Odpowiedz cytując
Patryko
Senior Member
 
 
Od: 12.2002
Skąd: z dołu tabeli

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#16339
Stary 04.10.2024, 18:57
W drugiej połowie grał klasycznego Goku występującego w Wiśle - wszystko robi dobrze do momentu oddania strzału. Mając całą bramkę dla siebie strzela prosto w bramkarza.

Podziwiam też Kwietnia, że jest w stanie palić tyle pieniędzy na to plażowe tempo rozgrywania meczu.

[35/54]

Znafca internetowy za sezon 2023/2024
Odpowiedz cytując
TIR_DO_SŁUBIC
Senior Member
 
 
Od: 05.2017

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#16340
Stary 06.10.2024, 19:52
Jesus Imaz z golem na 1:0 w 35 minucie meczu z Warszawą.
Probierz cwel! Ole ole ole! AUUU AUUU!
Odpowiedz cytując
Arkadiusz.Czerepach
Senior Member
 
 
Od: 11.2016

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#16341
Stary 08.10.2024, 20:42
https://www.sport.pl/pilka/7,65039,3...mu-wypier.html


chcialbym kiedys zobaczyc go w jednym klubie z Hyballą
Odpowiedz cytując
Witalis
Senior Member
 
 
Od: 06.2023

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#16342
Stary 08.10.2024, 20:49
Ja bym go chciał zobaczyć z wolfym na jednym forum
Odpowiedz cytując
Arkadiusz.Czerepach
Senior Member
 
 
Od: 11.2016

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#16343
Stary 09.10.2024, 09:48
Hyball by oddał, Wolfy - nie
Odpowiedz cytując
Patryko
Senior Member
 
 
Od: 12.2002
Skąd: z dołu tabeli

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#16344
Stary 09.10.2024, 14:12
Arkadiusz.Czerepach napisał(a):Wyświetl post
https://www.sport.pl/pilka/7,65039,3...mu-wypier.html


chcialbym kiedys zobaczyc go w jednym klubie z Hyballą
Nikt mi nie powie, że ten gość jest zrównoważony psychicznie. Aż dziwne, że po tym, co pokazywał w poprzednich klubach, zdecydowano się na niego w Legii.

[35/54]

Znafca internetowy za sezon 2023/2024
Odpowiedz cytując
Arkadiusz.Czerepach
Senior Member
 
 
Od: 11.2016

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#16345
Stary 09.10.2024, 18:37
fejsbuk mi wyswietlil

Odpowiedz cytując
Patryko
Senior Member
 
 
Od: 12.2002
Skąd: z dołu tabeli

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#16346
Stary 15.10.2024, 19:09
https://www.youtube.com/watch?v=tMzvmqwLHTI

Ciekawy wywiad z Jarkiem Krzoską

[35/54]

Znafca internetowy za sezon 2023/2024
Odpowiedz cytując
Arkadiusz.Czerepach
Senior Member
 
 
Od: 11.2016

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#16347
Stary 16.10.2024, 09:13
ten wywiad jest niesamowity, już jest w dwóch tematach a powinien być w zasadzie w każdym , Krzoska był tyle lat tutaj, że ilość rzeczy jakie wyświetlił jest porażająca


ot choćby że z Anderlechtem mecz pogrążył bunt piłkarzyków (kosowski, uche)
Odpowiedz cytując
Karherop
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 02.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#16348
Stary 16.10.2024, 09:32
Tam do tego doszły kontuzje Głowackiego, Stolarczyka, Cantoro. Jeśli do tego doliczyć odejście Kuzby, Kosy i strajk Uche to po prostu nie miało prawa się udać. I jak pamiętam to wówczas wcale nikt nie liczył że Anderlecht pykniemy. Nie z takimi osłabieniami.

I jak do tego dodać że jedynym pomysłem na uzupełnienie braków był zaciąg afrykanczykow wątpliwej jakości to wyszła z tego pucharowa tragedia.

A sam wywiad bardzo ciekawy, a i tak to nawet nie był 1% tego co mógłby zdradzić Krzostak z szatni.
Odpowiedz cytując
krysztal
Senior Member
 
Od: 05.2011

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#16349
Stary 16.10.2024, 10:43
Kto....?
Odpowiedz cytując
dynek.pl
Senior Member
 
 
Od: 03.2003
Skąd: Sandomierz/Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#16350
Stary 18.10.2024, 09:53
https://transfery.info/aktualnosci/1...-krakow/225817

Kliment po 7 latach wrócił do reprezentacji Czech
Puchar jest na5z!
Odpowiedz cytując

Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Wisła Kraków > Wisła Kraków - piłka nożna

Odpowiedź

Zasady wysyłania postów
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Włączony
MordkiWłączony
[IMG] code is Włączony
HTML code is Wyłączone

Skok do forum


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 02:29.