The White Star Division - Wisła Kraków


Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Wisła Kraków > Wisła Kraków - piłka nożna
Nazwa użytkownika
Hasło


Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny.

Wyświetl wyniki ankiety: Czy uważasz, że nowy, stary trener poradzi sobie i wyciągnie Wisłe z kryzysu?
Tak 433 41,88%
Nie 250 24,18%
Pożyjemy, zobaczymy 351 33,95%
Głosujących: 1034. Nie możesz głosować w tej ankiecie

Zamknięty temat
 
Narzędzia tematu Tryby wyświetlania
dudus
Junior Member
 
Od: 08.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1381
Stary 28.05.2010, 20:15
Witajcie.
Widzę, że tekst na stronie SKWK wzbudził ogromne emocje. Postanowiłem więc i ja napisać co o tym sądzę.
Po pierwsze dziwię się osobom, które mają pretensje o to, że taki tekst się pojawił. Chciałbym im przypomnieć, że na całe szczęście od ponad 20 lat żyjemy w wolnym kraju i każdy ma prawo wygłaszać swoje opinie i poglądy. Po drugie dziwi mnie atak na SKWK. Fakt, tekst został zamieszczony na stronie Stowarzyszenia, ale jest chyba wyraźnie podpisany MARCIN, prawda? Czyli zawiera poglądy właśnie MARCINA, a nie całego SKWK.
Tyle, tytułem wstępu, a teraz pora na meritum, czyli sam tekst, który moim zdaniem obiektywny nie jest, co postaram się wyjaśnić w punktach.

1. Już sam tytuł świadczy o nastawieniu autora. "Specjalista od przegranych". Rany boskie! Człowiek, który wywalczył dla Wisły trzy tytuły mistrza Polski (tak, trzy, bo chyba nikt przy zdrowych zmysłach nie uważa, że mistrzostwo z 2005 roku zawdzięczamy W. Liczce), jedyny w historii klubu dublet, rozegrał jeden z najlepszych sezonów w historii klubu w europejskich pucharach jest specjalistą od przegranych? Owszem Kasperczak przegrał też z Valerengą i szczególnie z Dinamem, ale też po tej ostatniej porażce pozbierał zespół do kupy i już jesienią 2004 roku mogliśmy być pewni mistrzostwa. Jak można pisać, że te porażki z V i D były początkiem zjazdu w dół klubu? Początkiem zjazdu w dół było zwolnienie Kasperczaka zimą 2004 roku. Pisanie, że tamten skład mogła prowadzić teściowa to jakaś koszmarna bzdura. Już zapomnieliście jak ten sam skład grał w lidze jesienią 2004, a jak prezentował się wiosną pod wodzą Liczki? Już zapomnieliście jakiego wstydu musieliśmy się najeść w Warszawie po 1:5? Dlatego warto pamiętać, że wtedy (jesienią 2004) dzięki Kasperczkowi robiliśmy w lidze co chcieliśmy i jak chcieliśmy, co później tylko raz się jeszcze udało przez pół roku jesienią 2007. A że Kasperczak zanotował dwie wtopy w Europie. No cóż, rzeczywiście pod wodzą innych trenerów Wisła odnosiła megasukcesy... Bądźmy poważni. Wywlekanie Kasperczakowi porażki z Górnikiem oczywiście ma w jakimś stopniu sens, ale dokładnie taki, w jakim moglibyśmy napisać o Skorży, że z kretesem skompromitował się w fazie grupowej PUEFA z Amiką. Po prosty KAŻDY trener na świecie ma na swoim koncie lepsze i gorsze momenty.

2. Po historii sprzed kilku lat pora na ostatnie wydarzenia. Pisanie, że to Kasperczak przegrał mistrzostwo jest po prostu nie fair. Że objął zespół na fotelu lidera? To wsiądźcie do zdezelowanego samochodu, nawet jak prowadzicie w wyścigu i spróbujcie dojechać do mety na pierwszym miejscu. Owszem to Kasperczak przegrał z Koroną i zremisował z pejsami. To zadecydowało ostatecznie. Tylko, że wcześniej ktoś skompromitował się jesienią w Sosnowcu zarówno z Legią jak i pejsami. Ktoś przerżnął u siebie z Arką, ktoś nie był w stanie nauczyć piłkarzy strzelać bramek przez kilka kolejnych spotkań i ktoś wreszcie spiepszył dokumentnie drugie z rzędu przygotowania do sezonu! Ten ktoś to Maciej Skorża, więc jeśli chcemy obwiniać Kasperczaka, to co najmniej w równym stopniu powinien on podzielić się tą winą z Maciusiem. Zresztą za chichot losu trzeba uznać fakt, że decydującego gola straciliśmy po bramce Jopa, tak tego Jopa, którego do Wisły ściągnął Skorża.

3. Tak jak ktoś tutaj już napisał, tekst MARCINA odczytuję nie jako ocenę trenerskiego warsztatu, co bardziej sympatii i poglądów na temat Kasperczka, jako człowieka. Nie on jeden ma za złe Kasperczakowi, że sądził się z klubem. Rzeczywiście. Już to widzę, jak wszyscy moralizatorzy wylatują z pracy, mając ważną umowę i jeszcze dziękują pracodawcy, że ich wywalił. Zresztą to taki trochę relatywizm moralny, bo jakoś ze strony paru ludzi z SKWK nie słyszałem i nie widziałem słów potępienia gdy z tą samą Wisła na drogę sądową poszli wyrzuceni pracownicy marketingu... To jak to jest, jeden może się sądzić z ukochanym klubem, a drugi nie? Ciekaw jestem też czy taki ugodowy byłby Skorża, gdyby jego umowa w momencie zwolnienia była jeszcze ważna dłużej niż przez kilka miesięcy. Kasperczak i Kapka to jedna spółka, można wyczytać. Chcą zniszczyć Wisłę itp. tego, to już nawet komentować mi się nie chce,bo pachnie syndromem oblężonej twierdzy. A tak przy okazji Kapki, to już nudne staje się ciagłe nazywanie go SB-kiem. Chłop może i ma za uszami, może coś kręcił przy transferach, nie wiem, nie widziałem, więc się nie wypowiadam. Ale na Boga, czy wy nie znacie historii swojego klubu? Czy wy nie wiecie, że piłkarze byli na etatach milicyjnych, bo takie były czasy. A ci najlepsi byli na etatach w SB, bo tam były po prostu wyższe pensje. A Kapka do tych najlepszych się zaliczał, czy się to komuś podoba czy nie.

4. Na koniec jeszcze dwa słowa o Skorży tak gloryfikowanym. Prawda jest taka, że po jego przyjściu Wisła miała jedną znakomitą rundę. Od wiosny 2008 grała jednak coraz gorzej. Już kolejny tytuł mistrza Polski został zdobyty na megafarcie i nie ma się co czarować, że było inaczej. Europa? Trzy dobre mecze: rewanże z Beitarem i Barceloną oraz z TT w Londynie. Tyle... Jaki styl miała ta drużyna? Kopnij i biegnij. Ilu młodych zawodników wprowadził do drużyny? Aha już miał wprowadzić Mączyńskiego, ale pech chciał, że go zwolnili. Jak grał Łobo u Skorży, a jak zaczął grać u Kasperczaka? Nawet dziecko widzi różnicę. Przykładów można mnożyć.
Skorża jako człowiek? No tak, miał dobre układy z kibicami, bo miły, wygadany. Tylko, że zapomina się że to właśnie on sprowadził do klubu takich ludzi jak Kazimierski, Adaszyński, Terziotti by tylko do tych trzech nazwisk się ograniczyć. A jak zachował się w stosunku do Bednarza i Wilczka, którzy wcześniej dupę mu ratowali?

Podsumowując ten trochę przydługi komentarz. Ani Kasperczak nie jest takim złym trenerem i człowiekiem, ani Skorża takim wspaniałym szkoleniowcem i człowiekiem. W życiu trzeba znać proporcje. We wszystkim. Również w ocenie ludzi, czego wszystkim życzę. Również MARCINOWI, którego zaangażowanie w napisanie tekstu na stronie SKWK świadczy, że na Wiśle bardzo mu zależy. Niech tylko czasami o pewnych rzeczach pisze mniej sercem, a bardziej rozumem...
rospun
Senior Member
 
Od: 05.2009
Skąd: Poznań

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1382
Stary 28.05.2010, 20:25
Szacunek dudus.
emjot
Senior Member
 
Od: 11.2002

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1383
Stary 28.05.2010, 20:37
dudus napisał(a):Wyświetl post
Witajcie.
Widzę, że tekst na stronie SKWK wzbudził ogromne emocje. Postanowiłem więc i ja napisać co o tym sądzę.
Po pierwsze dziwię się osobom, które mają pretensje o to, że taki tekst się pojawił. Chciałbym im przypomnieć, że na całe szczęście od ponad 20 lat żyjemy w wolnym kraju i każdy ma prawo wygłaszać swoje opinie i poglądy. Po drugie dziwi mnie atak na SKWK. Fakt, tekst został zamieszczony na stronie Stowarzyszenia, ale jest chyba wyraźnie podpisany MARCIN, prawda? Czyli zawiera poglądy właśnie MARCINA, a nie całego SKWK.
Tyle, tytułem wstępu, a teraz pora na meritum, czyli sam tekst, który moim zdaniem obiektywny nie jest, co postaram się wyjaśnić w punktach.

1. Już sam tytuł świadczy o nastawieniu autora. "Specjalista od przegranych". Rany boskie! Człowiek, który wywalczył dla Wisły trzy tytuły mistrza Polski (tak, trzy, bo chyba nikt przy zdrowych zmysłach nie uważa, że mistrzostwo z 2005 roku zawdzięczamy W. Liczce), jedyny w historii klubu dublet, rozegrał jeden z najlepszych sezonów w historii klubu w europejskich pucharach jest specjalistą od przegranych? Owszem Kasperczak przegrał też z Valerengą i szczególnie z Dinamem, ale też po tej ostatniej porażce pozbierał zespół do kupy i już jesienią 2004 roku mogliśmy być pewni mistrzostwa. Jak można pisać, że te porażki z V i D były początkiem zjazdu w dół klubu? Początkiem zjazdu w dół było zwolnienie Kasperczaka zimą 2004 roku. Pisanie, że tamten skład mogła prowadzić teściowa to jakaś koszmarna bzdura. Już zapomnieliście jak ten sam skład grał w lidze jesienią 2004, a jak prezentował się wiosną pod wodzą Liczki? Już zapomnieliście jakiego wstydu musieliśmy się najeść w Warszawie po 1:5? Dlatego warto pamiętać, że wtedy (jesienią 2004) dzięki Kasperczkowi robiliśmy w lidze co chcieliśmy i jak chcieliśmy, co później tylko raz się jeszcze udało przez pół roku jesienią 2007. A że Kasperczak zanotował dwie wtopy w Europie. No cóż, rzeczywiście pod wodzą innych trenerów Wisła odnosiła megasukcesy... Bądźmy poważni. Wywlekanie Kasperczakowi porażki z Górnikiem oczywiście ma w jakimś stopniu sens, ale dokładnie taki, w jakim moglibyśmy napisać o Skorży, że z kretesem skompromitował się w fazie grupowej PUEFA z Amiką. Po prosty KAŻDY trener na świecie ma na swoim koncie lepsze i gorsze momenty.

2. Po historii sprzed kilku lat pora na ostatnie wydarzenia. Pisanie, że to Kasperczak przegrał mistrzostwo jest po prostu nie fair. Że objął zespół na fotelu lidera? To wsiądźcie do zdezelowanego samochodu, nawet jak prowadzicie w wyścigu i spróbujcie dojechać do mety na pierwszym miejscu. Owszem to Kasperczak przegrał z Koroną i zremisował z pejsami. To zadecydowało ostatecznie. Tylko, że wcześniej ktoś skompromitował się jesienią w Sosnowcu zarówno z Legią jak i pejsami. Ktoś przerżnął u siebie z Arką, ktoś nie był w stanie nauczyć piłkarzy strzelać bramek przez kilka kolejnych spotkań i ktoś wreszcie spiepszył dokumentnie drugie z rzędu przygotowania do sezonu! Ten ktoś to Maciej Skorża, więc jeśli chcemy obwiniać Kasperczaka, to co najmniej w równym stopniu powinien on podzielić się tą winą z Maciusiem. Zresztą za chichot losu trzeba uznać fakt, że decydującego gola straciliśmy po bramce Jopa, tak tego Jopa, którego do Wisły ściągnął Skorża.

3. Tak jak ktoś tutaj już napisał, tekst MARCINA odczytuję nie jako ocenę trenerskiego warsztatu, co bardziej sympatii i poglądów na temat Kasperczka, jako człowieka. Nie on jeden ma za złe Kasperczakowi, że sądził się z klubem. Rzeczywiście. Już to widzę, jak wszyscy moralizatorzy wylatują z pracy, mając ważną umowę i jeszcze dziękują pracodawcy, że ich wywalił. Zresztą to taki trochę relatywizm moralny, bo jakoś ze strony paru ludzi z SKWK nie słyszałem i nie widziałem słów potępienia gdy z tą samą Wisła na drogę sądową poszli wyrzuceni pracownicy marketingu... To jak to jest, jeden może się sądzić z ukochanym klubem, a drugi nie? Ciekaw jestem też czy taki ugodowy byłby Skorża, gdyby jego umowa w momencie zwolnienia była jeszcze ważna dłużej niż przez kilka miesięcy. Kasperczak i Kapka to jedna spółka, można wyczytać. Chcą zniszczyć Wisłę itp. tego, to już nawet komentować mi się nie chce,bo pachnie syndromem oblężonej twierdzy. A tak przy okazji Kapki, to już nudne staje się ciagłe nazywanie go SB-kiem. Chłop może i ma za uszami, może coś kręcił przy transferach, nie wiem, nie widziałem, więc się nie wypowiadam. Ale na Boga, czy wy nie znacie historii swojego klubu? Czy wy nie wiecie, że piłkarze byli na etatach milicyjnych, bo takie były czasy. A ci najlepsi byli na etatach w SB, bo tam były po prostu wyższe pensje. A Kapka do tych najlepszych się zaliczał, czy się to komuś podoba czy nie.

4. Na koniec jeszcze dwa słowa o Skorży tak gloryfikowanym. Prawda jest taka, że po jego przyjściu Wisła miała jedną znakomitą rundę. Od wiosny 2008 grała jednak coraz gorzej. Już kolejny tytuł mistrza Polski został zdobyty na megafarcie i nie ma się co czarować, że było inaczej. Europa? Trzy dobre mecze: rewanże z Beitarem i Barceloną oraz z TT w Londynie. Tyle... Jaki styl miała ta drużyna? Kopnij i biegnij. Ilu młodych zawodników wprowadził do drużyny? Aha już miał wprowadzić Mączyńskiego, ale pech chciał, że go zwolnili. Jak grał Łobo u Skorży, a jak zaczął grać u Kasperczaka? Nawet dziecko widzi różnicę. Przykładów można mnożyć.
Skorża jako człowiek? No tak, miał dobre układy z kibicami, bo miły, wygadany. Tylko, że zapomina się że to właśnie on sprowadził do klubu takich ludzi jak Kazimierski, Adaszyński, Terziotti by tylko do tych trzech nazwisk się ograniczyć. A jak zachował się w stosunku do Bednarza i Wilczka, którzy wcześniej dupę mu ratowali?

Podsumowując ten trochę przydługi komentarz. Ani Kasperczak nie jest takim złym trenerem i człowiekiem, ani Skorża takim wspaniałym szkoleniowcem i człowiekiem. W życiu trzeba znać proporcje. We wszystkim. Również w ocenie ludzi, czego wszystkim życzę. Również MARCINOWI, którego zaangażowanie w napisanie tekstu na stronie SKWK świadczy, że na Wiśle bardzo mu zależy. Niech tylko czasami o pewnych rzeczach pisze mniej sercem, a bardziej rozumem...
nie chciałem wypowiadać się w temacie
ale widzę że kolega zrobił to tak że można tylko powiedzieć
SZACUN
z klasą, bez obrażania, prosto i jasno
gratuluję
Jurowicz-Talik-Lechowicz-Szumilas-Kaczor-J.Krupa-Brzycki-Legutko-J.Wapiennik-W. Stopa-Michel-Sawicki-S.Wójcik-Świder-Snopkowski-Adamek
Fugiel
Senior Member
 
Od: 12.2002
Skąd: z Krakowa

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1384
Stary 28.05.2010, 20:37
Dudus szacun



nic dodac niz ujac Mysle, ze gdyby Maciek doszedl gdzies z nami w LE lub PU to wtedy moznaby go jakos porownywac z Kasperczakiem. Jakos Kasprowi udalo sie to co nikomu innemu w przeszlosci ani Smudzie ani Petrescu ani Okuce ani Engelowi ani Skorzy , nie licza Liczki i innych ...

Wezmy pod uwage ten czynnik a przyjmijmy ze zarowno jesli chodzi o wtopy i mistrzostwa to sa na remis


dodatkowo jak ktos nie widzi innego stylu gry za Skorzy i Kasperczaka to chyba musi byc slepy :|
Jaroo1
Senior Member
 
 
Od: 03.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1385
Stary 28.05.2010, 20:41
Tekst poruszyl wielu. Jedni nie znosza Kaspra, inni chca go bronic bo nie zywia do niego az takiej nienawisci. Ale ta dyskusja tutaj pokazuje ze kazdemu zalezy na dobru naszego klubu wiec prosze Was nie klocmy sie niepotrzebnie i przekujmy te nasze checi w cos dobrego a nie na podzialy.
SKWK owszem jest super organizacja ale tez musicie zrozumiec ze nie ma Was bez nas To ze ktos nie jest w SKWK nie znaczy ze nie kocha klubu, nie zalezy mu na klubie i jest gorszym kibicem. Wielki szacunek dla Was za to co robicie ale tez popelniacie bledy, jak kazdy. Ale czasem mozna postarac sie je wyeliminowac, zamiast powiedziec jedno slowo za duzo lepiej nic nie mowic. Czasami to milczenie jest zlotem. Wiadomo SKWK scala wszystko i "ogarnia" ale bez kibicow niezrzeszonych to SKWK by nie istnialo czy mialo mniejszy zasieg dzialania- chodzi o zbiorki na oprawy, graffiti czy nawet ta dla powodzian. Kurcze z przykroscia patrzy sie na takie sytuacje jak ta powyzej. Gdzie dochodzi do jakichs sprzeczek NIEPOTRZEBNYCH. Wezmy przyklad z innego klubu na ktory jest obecnie popyt (chyba wiadomo, Lech ). Tam nawet jak jest zle to mowia ze jest dobrze i tak sie napedza koniunktura na pilke, kibicowanie. Nie mowie oczywiscie zeby zyc w zaklamaniu ale nieraz jak pisalem wyzej bardziej wskazane jest milczenie, pominiecie jakiejs sprawy aby nie zaogniac sytuacji. Czeka nas wielkie swieto czyli powrot do domu, co prawda na jeszcze nieukonczony stadion ale to i tak bedzie cudo kibicowac na takim stadionie. Trzeba dzialc teraz pozytywnie a nie dzielic. Trzeba zapelnic ten obiekt ale zeby to zrobic to trzeba napisac cos co polaczy kibicow a nie skloci. Kurcze wiem, latwo gadac ale naprawde prawie wszystko w Waszych rekach wiec nie popsujmy tego. Ku chwale Wisly!
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
QBAS
Senior Member
 
 
Od: 11.2002

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1386
Stary 28.05.2010, 20:56
Zgadzam się z dudus'em.

A o postawie SKWK nie chce mi się nawet pisać. Jesteście śmieszni zamieszczając takie artykuły na oficjalnej stronie. Jak Wisła ma być potęgą? Jak mamy wszyscy wspólnie iść w jednym kierunku? Na pewno chcecie być głosem kibiców Białej Gwiazdy? A może zależy Wam żeby jak najbardziej zamieszać w naszym wiślackim gronie? Tylko dlaczego?

Teraz trenerem jest Kasperczak. Sądził się z klubem o kasę, którą miał zagwarantowaną w kontrakcie. Kontrakt miał podpis jego i decyzyjnej osoby z Wisły. Z zawartych umów w Polsce należy się wywiązywać. Choćby skały srały. I tyle w tym temacie.

Teraz trenerem jest Kasperczak. To on zaszedł z Wisłą w pucharach najdalej i to z tych osiągnięć najbardziej się cieszyliśmy. Wszyscy razem.
Kasperczak zaliczył też straszne porażki w kolejnych latach w pucharach. Drużyna zaprezentowała się fatalnie i odpadła kompromitując dobre imię Białej Gwiazdy.

Najwięcej stracił na tym Cupiał. Jeśli on sam zdecydował o ponownym zatrudnieniu Kaspra to ja jestem za nim. Kasperczak jest obecnie trenerem Wisły. Jeśli on "wygra", "wygra" Wisła, a o to mi cały czas chodzi. Dlatego wspieram trenera i drużynę.

Panowie z SKWK - opanujcie się. Przemyślcie jeszcze raz co jest najważniejsze. Wydaje mi się, że Wisła.. Musimy być razem i działać razem. Inaczej staniemy się przeciętniakami, a tego na pewno nikt z nas nie chce. Schowajcie dumę do kieszeni i razem walczmy o Wielką Wisłę!
westersyl
Guest
 

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1387
Stary 28.05.2010, 20:58
Cytat:
Na koniec jeszcze dwa słowa o Skorży tak gloryfikowanym. Prawda jest taka, że po jego przyjściu Wisła miała jedną znakomitą rundę. Od wiosny 2008 grała jednak coraz gorzej.
Skoro już stwierdzasz ten fakt to wyjaśnij dlaczego. Systematycznie odbierano Skorży takich zawodników jak Darek Dudka, Kosowski, Paulista, Zieńczuk, Baszczyński, Mauro wszyscy prócz Jasia z pierwszego składu. To normalne że drużyna zaczęła grac słabiej.
willow
a.k.a. morgenes
 
 
Od: 11.2002
Skąd: z Madagaskaru

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1388
Stary 28.05.2010, 21:05
emjot napisał(a):Wyświetl post
nie chciałem wypowiadać się w temacie
ale widzę że kolega zrobił to tak że można tylko powiedzieć
SZACUN
z klasą, bez obrażania, prosto i jasno
gratuluję

Bardzo dobry tekst.
Ja ze swej strony dodam jeszcze:

1. To, że podpisał się Marcin, to niewiele zmienia. tekst został napisany na oficjalnej stronie SKWK i ściemnianie, że to poglądy autora, nic nie zmieni. Większość to odbierze jako poglądy kibiców Wisły i to jest skandal/

2. SKWK dzięki kilku swoim dość kontrowersyjnym akcjom już dawno przestało reprezentować kibiców Wisły. Nadrabiają oczywiście i szczytnymi działaniami, ale w gruncie rzeczy zrobiła się z tego grupa wzajemnej adoracji.
WISŁAZWE
WISŁA KRAKÓW
 
 
Od: 06.2008
Skąd: Reymonta 22

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1389
Stary 28.05.2010, 21:38
Nie pamiętam dokładnie( na jaki temat był to artykuł) ale swego czasu, na stronie Stowarzyszenia pojawił się artykuł w którym na końcu zaznaczono, że opinia jest tylko i wyłącznie subiektywną oceną autora a nie całego Stowarzyszenia w tym wypadku zabrakło tego sformułowania co sprawia iż wszyscy należący do S K W K mają identyczne zdanie na ten temat
Czy zostało ono narzucone przez większość Mam uwierzyć w to że przykładowo należy tam 100 osób i cała setka ma takie samo zdanie - nie wierzę po prostu.
fond
Senior Member
 
Od: 07.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1390
Stary 28.05.2010, 21:44
Jeszcze parę takich tekstów i tylko patrzeć jak media zaczną rozdmuchiwać konflikt kibice-Kasperczak w Wiśle. Przysłuży się to klubowi, że hej. Czasem by w tym SKWK ktoś ruszył głową zanim wyskrobie takie kwiatki.
michu-k
Senior Member
 
Od: 06.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1391
Stary 28.05.2010, 21:47
SKWK = propaganda. Tyle.

Subiektywna opinia autora ustalona pomiędzy x członkami, nadmuchiwana i nakazywana z góry. Takie skojarzenie- działania godne potępienia, zasłaniane dobrodusznymi akcjami charytatywnymi. Chociaż tyle pożytku z tego stowarzyszenia.

Kasperczak, Frankowski, Łaciak? Transparenty, okrzyki, pierdoły. Bo kilkunastu myśli tak, a kilkuset musi to wyrażać. Bo musi, bo oni są wyżej. Smutne to- potem krytyka wobec mediów które kupują pewne info i nagłaśniają pewne akcje.
Ostatnio edytowane przez michu-k : 28.05.2010 o godz. 21:56.
willow
a.k.a. morgenes
 
 
Od: 11.2002
Skąd: z Madagaskaru

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1392
Stary 28.05.2010, 22:06
A już najbardziej rozwalił mnie ciąg logiczny Kasperczak = Kapka = degrengolada klubu.
Bez obrazy, ale Marcin cierpi najwyraźniej na schizofrenię paranoidalną.
Szkoda, bo jako kibice Wisły powinniśmy być jedną rodziną.
szczebrzeszcz
Senior Member
 
Od: 05.2003
Skąd: o tam

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1393
Stary 28.05.2010, 22:40
dudus napisał(a):Wyświetl post
Fakt, tekst został zamieszczony na stronie Stowarzyszenia, ale jest chyba wyraźnie podpisany MARCIN, prawda? Czyli zawiera poglądy właśnie MARCINA, a nie całego SKWK.
to akurat nie jest zaznaczone, szukałem informacji "o poglądach autora" i nie znalazłem
dobra komunikacja polega na tym że się takie słowa choćby na końcu tekstu umieszcza.... i po sprawie

poza tym dobry tekst
Ostatnio edytowane przez szczebrzeszcz : 28.05.2010 o godz. 22:49.
dudus
Junior Member
 
Od: 08.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1394
Stary 28.05.2010, 23:01
westersyl napisał(a):Wyświetl post
Skoro już stwierdzasz ten fakt to wyjaśnij dlaczego. Systematycznie odbierano Skorży takich zawodników jak Darek Dudka, Kosowski, Paulista, Zieńczuk, Baszczyński, Mauro wszyscy prócz Jasia z pierwszego składu. To normalne że drużyna zaczęła grac słabiej.

Masz rację odnośnie osłabiania składu. Tylko, że mnie chodzi o coś innego. Większość piłkarzy, którzy w klubie zostali, nie robiła przy Skorży postępu, a nawet grała coraz gorzej. Dwa przykłady: Łobodziński przychodził jako jeden z najlepszych skrzydłowych w lidze. Skorża przez 2,5 roku nie był w stanie sprawić, żeby ten chłopak zaczął grać na miarę oczekiwań (oczywiście poza wyjątkiem w Gdańsku czy dwoma asystami w derbach wiosną 2008). Przyszedł Kasperczak i jakoś do niego trafił. Nie twierdzę, że Łobo grał ostatnio znakomicie, ale poprawa widoczna jest gołym okiem. Przykład numer 2 to Kirm. Świetny w reprezentacji i mocno przeciętny, żeby nie powiedzieć słaby, w Wiśle. Fakty są takie, że Skorża nie potrafił wydobyć z tych piłkarzy najlepszych cech. Poza tym przez kilkanaście już lat rządów TF w Wiśle różni piłkarze odchodzili, ale szybko ktoś przychodził w ich miejsce i grał bardzo dobrze. Czy o którymś piłkarzu w ostatnich dwóch sezonach można powiedzieć, że dzięki Skorży zrobił duży postęp? Ja przy dobrej woli jestem w stanie podać może ze dwa nazwiska: Małecki, Marcelo. A już szopka z bramkarzami, na którą Skorża też poprzez Kazimierskiego miał wpływ, ośmiesza Wisłę jako całość. Bo w tym czasie solidnych bramkarzy za stosunkowo rozsądne pieniądze znalazły choćby takie kluby jak Lubin (Isailovic), Lech (Buric) czy Śląsk (Kelemen).
dj_ibutti
Senior Member
 
 
Od: 02.2004
Skąd: Kraków, Czyżyny

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1395
Stary 28.05.2010, 23:08
dudus napisał(a):Wyświetl post
Nie on jeden ma za złe Kasperczakowi, że sądził się z klubem. Rzeczywiście. Już to widzę, jak wszyscy moralizatorzy wylatują z pracy, mając ważną umowę i jeszcze dziękują pracodawcy, że ich wywalił. Zresztą to taki trochę relatywizm moralny, bo jakoś ze strony paru ludzi z SKWK nie słyszałem i nie widziałem słów potępienia gdy z tą samą Wisła na drogę sądową poszli wyrzuceni pracownicy marketingu...
Argument o sądzeniu się z pracodawcą mnie rozwala. Zazwyczaj pracodawcy się nie kocha, a taką miłość Kasperczak deklarował. Dla mnie to tak jakby sądzić się z matką o kasę - poza moimi kategoriami moralnymi. No ale cóż... takie czasy, że jesteśmy w mniejszości.
KLUB FUTBOLU AMERYKAŃSKIEGO: KRAKÓW TIGERS
michu-k
Senior Member
 
Od: 06.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1396
Stary 28.05.2010, 23:10
Miał się zrzec należących się u pieniędzy bo to jest Wisła?
willow
a.k.a. morgenes
 
 
Od: 11.2002
Skąd: z Madagaskaru

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1397
Stary 28.05.2010, 23:12
dj_ibutti napisał(a):Wyświetl post
Argument o sądzeniu się z pracodawcą mnie rozwala. Zazwyczaj pracodawcy się nie kocha, a taką miłość Kasperczak deklarował. Dla mnie to tak jakby sądzić się z matką o kasę - poza moimi kategoriami moralnymi. No ale cóż... takie czasy, że jesteśmy w mniejszości.
Tak samo, jak deklarowała to cała masa trenerów i zawodników, włącznie ze Skorżą.
"Jestem szczęśliwy, że mogę grać/prowadzić taki klub" . Standardowa gatka.
A teraz Pan Maciej, miłośnik Wisły, będzie w Legii.
"Gdy wracam do domu i się zamyśle, myślę o Wiśle..."
K.I.Gałczyński

"I skończył się mecz w Londynie i tak i to jest prawda!!!..."
szczebrzeszcz
Senior Member
 
Od: 05.2003
Skąd: o tam

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1398
Stary 28.05.2010, 23:16
dj_ibutti napisał(a):Wyświetl post
Zazwyczaj pracodawcy się nie kocha, a taką miłość Kasperczak deklarował. Dla
nie znam takich którzy powiedzieliby pracodawcy, że go choćby nie lubią

jak dobrze pamiętam to Cupiał chciał nawet dłuższą umowę podpisać na co się Heniek nie zgodził
gdyby później nie został trenerem kto wie ile lat trzeba by było płacić, na szczęście dzisiaj to tylko gdybanie

za złe to przede wszystkim trzeba mieć brak podania się do dymisji po tamtej katastrofie
dj_ibutti
Senior Member
 
 
Od: 02.2004
Skąd: Kraków, Czyżyny

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1399
Stary 28.05.2010, 23:16
michu-k napisał(a):Wyświetl post
Miał się zrzec należących się u pieniędzy bo to jest Wisła?
Rozumiem, że sądziłbyś się z matką o kieszonkowe? Pogratulować.

A co z tego gdzie będzie? Do Cracovii nie pójdzie i tyle. A czy będzie w Legii, czy Polonii, czy Bełchatowie. Mało mnie to interesuje. To jego praca i Wisły nią nie okrada. Niech mu się wiedzie (oczywiście oprócz meczów z nami ).
KLUB FUTBOLU AMERYKAŃSKIEGO: KRAKÓW TIGERS
michu-k
Senior Member
 
Od: 06.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1400
Stary 28.05.2010, 23:19
dj_ibutti napisał(a):Wyświetl post
Rozumiem, że sądziłbyś się z matką o kieszonkowe? Pogratulować.
Ktoś powiedział że tak bym postąpił?

Dlaczego Twoim zdaniem Wisła jest matką dla Kasperczaka? Wisła była pracodawcą, Kasperczak pracownikiem. I tu nie ma znaczenia czy pracował dla Wisły, dla Jezioraka Iława czy Lotnika Kryspinów. Pieniądze się mu NALEŻAŁY i słusznie robił sądząc się o nie.

Wisła matką dla Kasperczaka. O zgrozo!!!
akakiusz
Senior Member
 
Od: 03.2003
Skąd: OLKUSZ

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1401
Stary 28.05.2010, 23:21
Skorży nie ma, porównanie jego z Kasperczakiem mija się z celem, Kasperczak niestety jest i na tym należy się skupić. Fakty są niezaprzeczalne, Kasperczak przychodził miał drużynę na pierwszym miejscu i w ćwierćfinale PP, jak się skończyło każdy wie... Nie ma co mówić, że to nie on przygotowywał drużynę, bo czasy kiedy w przerwie zimowej ładowało się akumulatory na pół roku dawno minęły, wszystkie braki w przygotowaniu, jeśli one były, były do nadrobienia, czy zostały nadrobione to pokazuje końcówka sezonu. Dla mnie Kasperczak popełnił ewidentne błędy w meczu z Cracovią, wystawił Jopa, pal licho jego samobója, ale wystawić tak wolnego, mało zwrotnego i nieumiejącego podać piłki na 10 metrów zawodnika na bocznej obronie zakrawa na kpinę. Drugi błąd w tym meczu to przespanie trzeciej zmiany, nie wiem jak można było nie zrobić tego by ukraść trochę czasu. Błąd numer trzy z meczu derbowego powtarza się non-stop, w momencie gdy mecz jest w miarę wyrównany Kasperczak ściąga w końcówce z boiska napastnika i wprowadza trzeciego środkowego pomocnika. W derbach ściągnął Boguskiego wprowadzając Jirsaka, straciliśmy gola... Nauczki nie było, 4 dni później w podobnej sytuacji z boiska schodzi Małecki, wchodzi Jirsak i efekt ten sam. Za pierwszego Kasperczaka też mieliśmy często takie zmiany, z boiska schodził Żurawski lub Frankowski wchodził zwykle Strąk, drużyna traciła inicjatywę, a często i bramkę. Wracając do oceny jego pracy, może i faktycznie drużyna potrafiła fajnie pograć piłkę, w jakiś sposób trener wpoił zawodnikom swoją filozofię gry, ale moim zdaniem nie potrafi on właściwie ocenić potencjału zawodników, nie bardzo też orientuje się co w gorących chwilach dzieje się na boisku. Nie ten wiek.... Dodając jeszcze jego, delikatnie mówiąc, nieudolne wypowiedzi, nie wierzę by poradził sobie jako trener Wisły, szczególnie w sytuacji gdy drużyna wymaga przebudowy. Podczas jego pierwszej kadencji wszystko zaczęło się sypać właśnie wtedy, gdy odchodziły gwiazdy i trzeba było dobrać zastępców. Tyle jeśli chodzi o ocenę jego trenerskich umiejętności, co do reszty, całkowicie zgadzam się z Marcinem, ale muszę dodać, że gdyby napisał to w trochę mniej radykalny sposób, więcej osób do jego poglądów by się przekonało.
Ostatnio edytowane przez akakiusz : 29.05.2010 o godz. 00:18.
Zawsze wierni,choć pijani,zawsze z Wisłą - Pakos-Fani
szczebrzeszcz
Senior Member
 
Od: 05.2003
Skąd: o tam

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1402
Stary 28.05.2010, 23:22
michu-k
ale z uwagi na katastrofę której był w dużym stopniu autorem, mógłby się zrzec pieniędzy, a już na pewno powinien podać się do dymisji, klub sportowy to jednak nie fabryka
dj_ibutti
Senior Member
 
 
Od: 02.2004
Skąd: Kraków, Czyżyny

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1403
Stary 28.05.2010, 23:26
michu-k napisał(a):Wyświetl post
Ktoś powiedział że tak bym postąpił?

Dlaczego Twoim zdaniem Wisła jest matką dla Kasperczaka? Wisła była pracodawcą, Kasperczak pracownikiem. I tu nie ma znaczenia czy pracował dla Wisły, dla Jezioraka Iława czy Lotnika Kryspinów. Pieniądze się mu NALEŻAŁY i słusznie robił sądząc się o nie.

Wisła matką dla Kasperczaka. O zgrozo!!!
Nie chcę mi się szukać po archiwum, ale zapewniam Cię że nawet na żywo, na jakimś spotkaniu, słyszałem od Kasperczaka jak to On Wisły nie kocha. Jak się kogoś kocha to się go na kase nie rucha, bo mu się należy.
To tak jakbym ja wytoczył sprawę narzeczonej, że wisi mi kasę za mieszkanie.
KLUB FUTBOLU AMERYKAŃSKIEGO: KRAKÓW TIGERS
michu-k
Senior Member
 
Od: 06.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1404
Stary 28.05.2010, 23:28
szczebrzeszcz napisał(a):Wyświetl post
michu-k
ale z uwagi na katastrofę której był w dużym stopniu autorem, mógłby się zrzec pieniędzy, a już na pewno powinien podać się do dymisji, klub sportowy to jednak nie fabryka
Ale z jakiej racji miałby to robić? Klub sportowy od fabryki nie różni się zbytnio, albowiem tu i tu pewne prawa obowiązują.

Architekt bierze miesiąc w miesiąc kasę za swoją pracę. Ktoś korzysta z jego usług, ma on za zadanie zaprojektowanie, dajmy na to, biurowca.

Opcje są trzy:
- biurowiec zostanie wybudowany i będzie służył,
- biurowiec runie przez złe zaprojektowanie,
- biurowiec runie przez złe wybudowanie.

Czy architekt w przypadku drugim i trzecim zrzeknie się pieniędzy? Nie, bo obowiązuje go kontrakt/umowa. Co prawda będzie odpowiadał prawnie, ale to inna sprawa.

Taka analogia- posadzą go we więzieniu = wyrzucą z klubu. Ale pieniędzy się nie zrzeknie bo my się NALEŻĄ, i moralność tutaj nie gra żadnej roli. A jak gra to drugoplanową.

dj_ibutti napisał(a):Wyświetl post
Nie chcę mi się szukać po archiwum, ale zapewniam Cię że nawet na żywo, na jakimś spotkaniu, słyszałem od Kasperczaka jak to On Wisły nie kocha. Jak się kogoś kocha to się go na kase nie rucha, bo mu się należy.
To tak jakbym ja wytoczył sprawę narzeczonej, że wisi mi kasę za mieszkanie.
Faktem jest że podobne wypowiedzi miały miejsce (dotyczące jego miłości lub dużego szacunku dla naszego klubu). Nie mniej w moich oczach nazywaniem klubu matką nie jest na właściwym miejscu. Dotykamy bardzo cienkiej granicy pomiędzy moralnością (wspomnianą przez Ciebie) a stosunkiem prawnym. Z resztą Ty studiujesz/studiowałeś (?) prawo i wiesz to lepiej. Prawda jest taka, jak w każdej sytuacji, że punkt widzenia leży na wprost siedzenia. Nie ma sensu tego roztrząsać, każdy ma swoje zdanie a kłótnie niczemu nie służą.

Generalnie- miłości nie mierzy się pieniędzmi.

szczebrzeszcz napisał(a):Wyświetl post
napisałem dymisja za spieprzenie po raz drugi pucharów (choć i tak do Levadii daleko)

to porównanie z Architektem nie trafne no bo jak mógł Heniek odpowiadać prawnie
Cytat:
Taka analogia- posadzą go we więzieniu = wyrzucą z klubu
Ja to widzę w taki sposób, oczywiście każdy ma prawo i możliwość własnej interpretacji.

Ale tak na zakończenie:

Specjalista od przegranych nadal trenerem?

- Kasperczak strzelił na 1:1 z KSC,
- Kasperczak przegrał u siebie z KSC,
- Kasperczak przegrał u siebie z Koroną,
- Kasperczak przegrał u siebie z Arką,
- Kasperczak zremisował u siebie z Polonią Bytom 1:1,
- Kasperczak przegrał u siebie z Legią,
- Kasperczak nie potrafi wykorzystywać sytuacji stuprocentowych,
- Kasperczak broni jak Pawełek,
- Kasperczak jeździ po prawym skrzydle niczym Łobo.

Panie Marcinie- nie używam słownictwa młodzieżowego ani internetowego, lecz zrobię wyjątek bo okazja tego wymaga- żal, żal, żal, żal.

Ja głęboko wierzę, że ten tekst zamieszczony na SKWK to jedna, wielka, marna prowokacja. Rozpędź się proszę i spotkaj z najbliższą ścianą.

Cytat:
Kim jesteś chłopcze, że wymagasz bym udzielał Ci jakichkolwiek informacji przez internet? Przedstaw się z imienia i nazwiska, wyszczególnij liczbę wyjazdów, napisz co zrobiłeś w ciągu ostatnich lat dla wislackiego ruchu kibicowskiego zanim skierujesz jakiekolwiek sugestie pod moim adresem A najlepiej przyjdź w wersji live i powiedz mi swoje sugestie w twarz. ZRÓBCIE COŚ W REALU DLA WISŁY A NIE PŁACZCIE JAK CIOTY W NECIE
I tacy właśnie ludzie reprezentują tak fantastyczną organizację jaką jest SKWK. Gratulacje! Wstyd, nic więcej. Ale to jeszcze nic. Zaraz wpadnie tu kółko wzajemnej adoracji i zacznie kneblować za niewygodnie słowa. A szopka trwa.

Życzę spokojnej nocy Braciom Wiślakom
Ostatnio edytowane przez michu-k : 28.05.2010 o godz. 23:57.
szczebrzeszcz
Senior Member
 
Od: 05.2003
Skąd: o tam

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1405
Stary 28.05.2010, 23:33
michu-k napisał(a):Wyświetl post
Ale z jakiej racji miałby to robić? Klub sportowy od fabryki nie różni się zbytnio, albowiem tu i tu pewne prawa obowiązują.
napisałem dymisja za spieprzenie po raz drugi pucharów (choć i tak do Levadii daleko)

to porównanie z Architektem nie trafne no bo jak mógł Heniek odpowiadać prawnie

może i być moralność drugoplanową, dlatego napisałem "mógłby się zrzec" i tego pewnie wielu oczekiwało w kontekście poprzednich wydarzeń
Ostatnio edytowane przez szczebrzeszcz : 28.05.2010 o godz. 23:36.
willow
a.k.a. morgenes
 
 
Od: 11.2002
Skąd: z Madagaskaru

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1406
Stary 28.05.2010, 23:40
akakiusz napisał(a):Wyświetl post
Skorży nie ma, porównanie jego z Kasperczakiem mija się z celem, Kasperczak niestety jest i na tym należy się skupić. Fakty są niezaprzeczalne, Kasperczak przychodził miał drużynę na pierwszym miejscu i w ćwierćfinale PP, jak się skończyło każdy wie... Nie ma co mówić, że to nie on przygotowywał drużynę, bo czasy kiedy w przerwie zimowej ładowało się akumulatory na pół roku dawno minęły, wszystkie braki w przygotowaniu, jeśli one były, były do nadrobienia, czy zostały nadrobione to pokazuje końcówka sezonu. Dla mnie Kasperczak popełnił ewidentne błędy w meczu z Cracovią, wystawił Jopa, pal licho jego samobója, ale wystawić tak wolnego, mało zwrotnego i nieumiejącego podać piłki na 10 metrów zawodnika na bocznej obronie zakrawa na kpinę. Drugi błąd w tym meczu to przespanie trzeciej zmiany, nie wiem jak można było nie zrobić tego by ukraść trochę czasu. Błąd numer trzy z meczu derbowego powtarza się non-stop, w momencie gdy mecz jest w miarę wyrównany Kasperczak ściąga w końcówce z boiska napastnika i wprowadza trzeciego środkowego pomocnika. W derbach ściągnął Boguskiego wprowadzając Jirsaka, straciliśmy gola... Nauczki nie było, 4 dni później w podobnej sytuacji z boiska schodzi Małecki, wchodzi Jirsak i efekt ten sam. Za pierwszego Kasperczaka też mieliśmy często takie zmiany, z boiska schodził Żurawski lub Frankowski wchodził zwykle Strąk, drużyna traciła inicjatywę, a często i bramkę. Wracając do oceny jego pracy, może i faktycznie drużyna potrafiła fajnie pograć piłkę, w jakiś sposób trener wpoił zawodnikom swoją filozofię gry, ale moim zdaniem nie potrafi on właściwie ocenić potencjału zawodników, nie bardzo też orientuje się co w gorących chwilach dzieje się na boisku. Nie ten wiek.... Dodając jeszcze jego, delikatnie mówiąc, nieudolne wypowiedzi, nie wierzę by poradził sobie jako trener Wisły, szczególnie w sytuacji gdy drużyna wymaga przebudowy. Podczas jego pierwszej kadencji wszystko zaczęło się sypać właśnie wtedy, gdy odchodziły gwiazdy i trzeba było dobrać zastępców. Tyle jeśli chodzi o ocenę jego trenerskich umiejętności, co do reszty, całkowicie zgadzam się z Marcinem, ale muszę dodać, że gdyby napisał to w trochę mniej radykalny więcej osób do jego poglądów by się przekonało.
Nawet nie che mi się komentować tych bzdur.
Walnij się mocno o sosnę, może Ci przejdzie.
"Gdy wracam do domu i się zamyśle, myślę o Wiśle..."
K.I.Gałczyński

"I skończył się mecz w Londynie i tak i to jest prawda!!!..."
akakiusz
Senior Member
 
Od: 03.2003
Skąd: OLKUSZ

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1407
Stary 29.05.2010, 00:03
Nie ma to jak merytoryczna dyskusja
Zawsze wierni,choć pijani,zawsze z Wisłą - Pakos-Fani
QBAS
Senior Member
 
 
Od: 11.2002

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1408
Stary 29.05.2010, 00:21
dj_ibutti napisał(a):Wyświetl post
Argument o sądzeniu się z pracodawcą mnie rozwala. Zazwyczaj pracodawcy się nie kocha, a taką miłość Kasperczak deklarował. Dla mnie to tak jakby sądzić się z matką o kasę - poza moimi kategoriami moralnymi. No ale cóż... takie czasy, że jesteśmy w mniejszości.
Co Ty wypisujesz kolego? Wymień mi jednego piłkarza/trenera/działacza pracującego dla Wisły, który w rozmowie z dziennikarzem powiedział, że w zasadzie to on Wisły nie lubi i jest tu tylko dla kasy.

Pracodawcę można szanować. Nie zmienia to faktu, że z umów (szczególnie tych pisemnych) BEZWARUNKOWO (sprawdź w słowniku co to znaczy) trzeba się wywiązywać. Koniec, kropka.

Argumentu o kieszonkowym nawet nie komentuję. Może jak wkroczysz w wiek, w którym sam będziesz na siebie zarabiał wrócimy do tematu. Sam wtedy przyznasz, że tym argumentem strzeliłeś jak łysy grzywą o kant kuli


Jeszcze raz apeluję (i myślę że nie jestem odosobniony) o wspólną walkę o dobre imię Wisły Kraków. Klubu, który każdy z nas kocha i jest dla niego wiele zrobić. Poświęcić sporo czasu, pieniędzy i wyrzeczeń.

Kibice Amici zostali obsmarowani przez GW. Wszystkie środowiska (klub, stowarzyszenie) wspólnie odpowiedziały w tym samym tonie i wspólnie walczą o dobre imię Amico-Lecha. Słowo klucz - WSPÓLNIE.

Jesteśmy kibicami Wisły. Grajmy (gramy?) do jednej bramki! Jeśli nie, sami się wyniszczymy i skłócimy. Czy o takiej Wiśle marzy SKWK? Na pewno nie. Czapka Wam z głów nie spadnie, a o ile mocniejsi będziemy!
akakiusz
Senior Member
 
Od: 03.2003
Skąd: OLKUSZ

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1409
Stary 29.05.2010, 00:32
QBAS napisał(a):Wyświetl post
Co Ty wypisujesz kolego? Wymień mi jednego piłkarza/trenera/działacza pracującego dla Wisły, który w rozmowie z dziennikarzem powiedział, że w zasadzie to on Wisły nie lubi i jest tu tylko dla kasy.
Nie mówił, że Wisły nie lubi, ale wyobraź sobie, że był jeden piłkarz, notabene jeden z najlepszych w ostatnich latach, który przyznał się kibicom, co go do naszej Wisły przyciągnęło... Kontrowersji przy jego odejściu nie było zatem takich, jak przy tych, którzy deklarowali miłość po grób, a potem uciekali jak szczury z tonącego okrętu.
Zawsze wierni,choć pijani,zawsze z Wisłą - Pakos-Fani
dj_ibutti
Senior Member
 
 
Od: 02.2004
Skąd: Kraków, Czyżyny

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1410
Stary 29.05.2010, 00:37
QBAS napisał(a):Wyświetl post
Co Ty wypisujesz kolego? Wymień mi jednego piłkarza/trenera/działacza pracującego dla Wisły, który w rozmowie z dziennikarzem powiedział, że w zasadzie to on Wisły nie lubi i jest tu tylko dla kasy.
Dostrzegasz różnicę między 'lubie' a 'kocham'? Radek Majdan najlepszym przykładem - nigdy się nie krył z tym że ma w sercu Pogoń i nie *******ił głupot jak to on Wisły nie kocha. Wolę żeby nic nie mówili niż *******ili o miłości, a potem szli do sądu.

Cytat:
Pracodawcę można szanować. Nie zmienia to faktu, że z umów (szczególnie tych pisemnych) BEZWARUNKOWO (sprawdź w słowniku co to znaczy) trzeba się wywiązywać. Koniec, kropka.

Argumentu o kieszonkowym nawet nie komentuję. Może jak wkroczysz w wiek, w którym sam będziesz na siebie zarabiał wrócimy do tematu. Sam wtedy przyznasz, że tym argumentem strzeliłeś jak łysy grzywą o kant kuli
Oj bardzo kiepsko świadczy o Tobie prowadenie dyskusji na poziomie argumentów ad personam. Czyżby skończyły się merytoryczne?

Musze Cię rozczarować, ale zarabiam na siebie już trochę czasu... Nie trzeba być 'podmiotem' metafory, żeby jej użyć.

Cytat:
Jeszcze raz apeluję (i myślę że nie jestem odosobniony) o wspólną walkę o dobre imię Wisły Kraków. Klubu, który każdy z nas kocha i jest dla niego wiele zrobić. Poświęcić sporo czasu, pieniędzy i wyrzeczeń.

Kibice Amici zostali obsmarowani przez GW. Wszystkie środowiska (klub, stowarzyszenie) wspólnie odpowiedziały w tym samym tonie i wspólnie walczą o dobre imię Amico-Lecha. Słowo klucz - WSPÓLNIE.

Jesteśmy kibicami Wisły. Grajmy (gramy?) do jednej bramki! Jeśli nie, sami się wyniszczymy i skłócimy. Czy o takiej Wiśle marzy SKWK? Na pewno nie. Czapka Wam z głów nie spadnie, a o ile mocniejsi będziemy!
Rewelacja. Tylko że SKWK, Marcin, ja i inni walczą o dobre imię Wisły. O to żeby jakiś siwy dziad nie szargał jej imienia po sądach, nie pobierał kasy za nic nie robienie, nie pierd... o miłości do klubu, kiedy pomaga Cracovii rozpracować Wisłę przed derbami. Dla Ciebie dobre imię Wisły to sukcesy za wszelką cenę. Wyzbycia się wartości. Tylko widzisz, sukces przemija, wartości pozostają.
KLUB FUTBOLU AMERYKAŃSKIEGO: KRAKÓW TIGERS

Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Wisła Kraków > Wisła Kraków - piłka nożna

Zamknięty temat

Zasady wysyłania postów
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Włączony
MordkiWłączony
[IMG] code is Włączony
HTML code is Wyłączone

Skok do forum


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 19:22.