
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
![]() |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
Socios Wisła Kraków
Od: 08.2016
Offline |
#91
|
|
@Barti
Mecz gra się 90 minut, dlatego mecz trzeba oceniać przez pryzmat 90 minut, nie 45 czy 60. Z perspektywy 90 minut meczu z Lechią nie powinniśmy przegrać, gdyby nie błędy sędziowskie i tyle. Prawda jest taka, że w rundzie finałowej rozegraliśmy tylko jedno spotkanie, po którym można z czystym sumieniem powiedzieć, że odstawaliśmy piłkarsko od przeciwnika - z Jagiellonią, a i tam do końca mogliśmy wywieźć korzystny rezultat. Z pozostałych meczów właściwie żadnego nie musieliśmy przegrać/zremisować, ale widocznie limit szczęścia wykorzystaliśmy w walce o to, żeby się w ósemce znaleźć. Trudno. Wiadomo, że w tej grze gra się o wynik, ale suche wyniki nie oddają poziomu gry ani wpływu błędów sędziowskich. Ja z postawy Wisły w rundzie finałowej jestem zadowolony, z wyników oczywiście nie. Graliśmy na równym poziomie, nie odstawaliśmy jakością, większe wtopy zanotowała np. Jagiellonia, choć oni grali "o wszystko", a my w większości o pietruszkę. |
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2015
Offline |
#92
|
|
Widzę straszenie oburzenie. Podobnie było gdy rok temu napisałem, że za rok nie będziemy walczyć o żadne mistrzostwo i jak się uda awansować do górnej ósemki to będzie sukces. Gdzie są tamci znawcy, którzy twierdzili, że tak niewiele różni nas od Legii i że w przyszłym sezonie to już na pewno wrócimy na tron? Od 6 lat powtarza się ten sam schemat, co roku po sezonie piłkarze, działacze i trenerzy powtarzają wyuczone formułki, ze to już ostatni taki sezon i że nasze miejsce jest na szczycie. Przytoczyłem statystykę naszych spotkań, jak ktoś nazywa to "podłą manipulacją" to żyje wyobrażeniami o naszej drużynie, a nie realnym stanem.
@Wojtas Nigdzie nie napisałem, że odstawaliśmy od nich patrząc na grę, ale że nie wygraliśmy żadnego z ośmiu spotkań z tymi drużynami. Czytaj ze zrozumieniem. Powołujesz się na mecze z Płockiem, czy Termaliką. Nie widzisz, że to inna półka niż Lech, czy Legia? Skoro jest tak dobrze, to dlaczego w tabeli mamy taką stratę do czołówki? I dlaczego w meczach bezpośrednich z czołówką przy dobrych wiatrach jesteśmy w stanie ugrać jedynie remis? 8 razy mieliśmy pecha i przeszkadzali nam sędziowie? Odpowiem za Ciebie, bo jesteśmy przeciętnym zespołem ze środka tabeli. Nie da się naszego położenia wytłumaczyć jednym meczem z Koroną, gdzie okradli nas sędziowie. Mało tego, jak przychodzi mecz z kimś z czołówki, to Kiko ustawia nas mega defensywnie. Tak było chociażby w meczu u siebie z Lechem. Pełne trybuny, drużyna w gazie po kilku udanych meczach, można spróbować zaatakować. Ale Kiko stawia na obronę, byle nie przegrać. O czym to świadczy? Może i faktycznie działaczom, czy trenerowi nie wypada mówić, że będziemy grali jedynie o środek tabeli, ale zapowiadanie walki o tytuł świadczy o słabym kontakcie z rzeczywistością. Potem takie Seby i Janusze wierzą w to i jest płacz na forum, bo znowu nie weszliśmy do pucharów. A trzeba popatrzeć na to wszystko realnie. Zrobiliśmy w tym sezonie wynik na jaki nas było stać, a może nawet i trochę ponad stan. Taka sytuacja trwa już 6 lat i może będzie trwać latami. Dlatego trzeba się na to przygotować, a nie robić sobie płonne nadzieje po t żeby potem rozdzierać szaty. |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 08.2016
Offline |
#93
|
|
To przecież oczywiste i nawet dzieci kibicujące Wiśle się orientują - przez 7 przegranych z rzędu za czasów zawirowań właścicielskich.
Cytat:
(Dom) Wisła - Legia 0:0 (niewykorzystany karny w końcówce) Wisła - Jagiellonia 3:1 Wisła - Lech 0:0 Wisła - Lechia 3:0, 0:1 (niepodyktowany karny dla Wisły i "wątpliwa" czerwona kartka) O tak, jesteśmy w stanie ugrać jedynie remis i jedynie przy dobrych wiatrach... (Wyjazd) Legia - Wisła 1:0, 1:1 Jagiellonia - Wisła 2:1, 2:0 Lech - Wisła 1:1, 2:1 Lechia - Wisła 3:1 Widać, że mamy problem z grą na wyjeździe, ale która z drużyn z czołówki nie ma problemów z grą u siebie (nie licząc Legii, która w tym sezonie miała problemy z grą... u siebie)? Dla porównania, statystyka Jagiellonii w meczach bezpośrednich z czołówką: (Dom) 1 wygrana, 1 remis, 2 przegrane (Wyjazd) 1 wygrana, 1 remis, 2 przegrane Lech: (Dom) 1 wygrana, 1 remis, 2 przegrane (Wyjazd) 4 przegrane Lechia: (Dom) 3 wygrane, 1 przegrana (Wyjazd) 1 wygrana, 1 remis, 2 przegrane Naprawdę odbiegamy znacząco od tej wielkiej czołówki, może poza Legią, która pyka resztę równo, a traci punkty ze słabeuszami? Z którą zresztą przegraliśmy tylko raz w tym sezonie, jedną bramką? W tej lidze o tytuł do ostatniej kolejki grają takie tuzy jak Piast czy Jagiellonia, które potencjałem sportowym wcale nas nie biją na głowę. Nie ma co na siłę pompować balonika, ale nie ma też co samemu się na siłę poniżać. |
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2004
Offline |
#94
|
|
Prawdę powiedziawszy jestem zaskoczony takim przebiegiem meczu. Mogliśmy to spotkanie spokojnie zremisować. Słupek Stilicia...sam Boguski mógł zdobyc hat tricka. Ale on już jest za stary i skuteczniejszy nie będzie. Zawiodły umiejętności. Słyszy się o ambitbej walce o najwyższe cele w następnym sezonie, ale niech nie obiecują dopóki nie wzmocnią składu.
![]()
.
. |
|
|

|
||||||
![]() |
|
|