
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
![]() |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2004
Skąd: Kraków
Offline |
#1
|
|
Podziękowania dla trenera Zuba który zrobił bardzo ciekawe zmiany w 2 połowie.
Jopizna to cienizna, nie ograć dzieci z Rzeszowa w takim momencie sezonu to byłby ....a ponury żart. ![]()
Malinowy król malowanych róż
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2009
Offline |
#2
|
|
Cytat:
![]()
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?... ...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę... ...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał. |
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2009
Offline |
#3
|
|
Koniec, ....a. Poproszę nowego trenera od lata i sprzedaż Dudy.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 12.2002
Skąd: z dołu tabeli
Offline |
#4
|
|
Przybyło mi kilka lat dzisiaj.
Duarte wziął nas na plecy w końcówce sezonu. EKSTRAKLASA!!!!!! ![]() [35/54] Znafca internetowy za sezon 2023/2024 |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2005
Skąd: North-east KR
Offline |
#5
|
Ale zrobił dwie frajerskie kontry z których jedna tylko dzięki Kutwie nie skończyła się stratą bramki. Jop jak mu się dupa pali to potrafi zrobić zmiany w normalnym czasie jak normalny trener. A tak to cały sezon spieprzył jak amator. ![]()
Hej Nasz TS !!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2008
Offline |
#6
|
|
Najprawdopodobniej 1 miejsce, najwięcej strzelonych bramek, 2 pod kątem straconych, 3 porażki na 31 meczów, sezon stracony - lecz się, masz do tego przecież kompetencje.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2021
Skąd: pd-zach. kresy Krakowa
Offline |
#7
|
|
Chyba 2 porażki
![]()
|
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2005
Skąd: z przedmieścia
Offline |
#8
|
Wczoraj nieźle grzało, niektórzy za długo byli na polu. ![]()
Statystyki Wisły na wykresach: https://canva.link/yvdnxcdu2c27ql1
Cele Wisły na sezon 2026/27 1. Utrzymać się ... 2. ... w lutym |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2005
Skąd: Wieś pod Krakowem
Offline |
#9
|
|
Udało się...tyle można napisać.
Uniknęliśmy kompromitacji. Ale dlaczego Wisła olewa po raz wtóry pierwszą połowę meczu wiedzą tylko Maestro Jop i jego orkiestra. Zawieszam na tydzień lub dwa jebanie Jopa i piłkarzyków ![]() Cieszymy się!!! ![]()
Jarosław Królewski....Nie jestem fanem.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2006
Offline |
#10
|
|
Pierwsza połowa to była totalna katastrofa. W drugiej podnieśli się z desek. W piątek zapewne będziemy świętować awans. Ale tak grać dłużej Wisła nie może. Zmiany, zmiany, zmiany.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2004
Skąd: Kraków
Offline |
#11
|
|
Santodomingo podobnie jak Jop obaj do wy.......enia xD
![]()
Malinowy król malowanych róż
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2021
Skąd: pd-zach. kresy Krakowa
Offline |
#12
|
|
Jopowi to daj spokój, jak z tego gówna tyle punktów wycisnął.......a tego pierwszego to dawno powinni tutaj zbanować! Dzwon do kwadratu.
Na eklape trza 9-10 sztuk piłkarzy dokupić...... Wszystkim krytykantom braku reakcji Jopa środkowy palec w odwrócone dłoni!....Kilka minut po zmianach.....bramki.
Ostatnio edytowane przez WildDog : 03.05.2026 o godz. 21:21.
![]()
|
|
|
|
Member
Od: 05.2025
Offline |
#13
|
|
Naszą najlepszą zmianą było wprowadzenie Erthalera do środka. Co prawda Julius nie zagrał genialnego spotkania ale i tak był dwie klasy lepszy od Dudy.
Poza tym ciężko się czymkolwiek podniecać. Chwaliłem Freda po pierwszej połowie i w drugiej jego dobra gra zaowocowała bramkami. Igbekeme popełnił kilka błędów ale i tak grał naprawdę dobrze. Kutwa wybronił nam mecz w ostatniej akcji. Do tego można pochwalić Sancheza za to, że nie spuścił głowy w dół po fatalnej pierwszej połowie i w drugiej pokazał całkiem niezły futbol. |
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...
Offline |
#14
|
|
Co za szok, zdjęcie z boiska hamulcowego Dudę i nagle okazało się że można grać szybko piłkę. Na pewno według jego psychofanów to tylko zbieg okoliczności, ale czekam na analizę Cymesa...
Po zejściu Dudy zupełnie inna Wisła, szybkie rozegranie, dużo piłek otwierających, co przełożyło się na sytuacje i w końcu - gole. Tutaj brawa dla Duarte. Mam nadzieję że po raz ostatni w tym sezonie oglądam "nowego Zielińskiego" w pierwszym składzie, ale Jop przyzwyczaił, że jest odporny na wiedzę. P.S. To jak dwa razy nawinęli Krzyżanowskiego w ostatniej akcji Stali to jakiś kryminał. Dobrze że Kutwa wybronił...
Ostatnio edytowane przez wolfy : 03.05.2026 o godz. 22:00.
![]()
Już za cztery lata,
Już za cztery lata, Może będzie Ekstraklasa!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Skąd: Kraków
Offline |
#15
|
Niestety, nie pierwsze w tym sezonie. Ciekawe kogo tym razem Stary Dziad obarczy winą za jego błędy: 1. Juliusa? 2. Jamesa? 3. Krasnoludki?
Ostatnio edytowane przez Markus : 03.05.2026 o godz. 21:22.
![]()
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...) "Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze" |
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...
Offline |
#16
|
|
I jak znam życie - po raz kolejny bez konsekwencji. Na pewno Kacperek wybiegnie w następnym spotkaniu jakby nigdy nic...
![]()
Już za cztery lata,
Już za cztery lata, Może będzie Ekstraklasa!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2009
Offline |
#17
|
|
Wejście Krzyżana pokazało, ze powinien być pierwszą opcją do wyboru na dzień dzisiejszy na lewej obronie, do tego tragiczne zestawienie Duda-Igbekeme pokazuje, ze Jop leci schemacikami, nie patrząc na to, ze dostajemy praktycznie co mecz gonga jako pierwsi, bo mamy olbrzymią dziurę w środku pola.
PS. W ostatnich trzech meczach obejrzałbym Omica od pierwszych minut. Albo coś zagra, albo koniec kontraktu. Ps.2. Bozic niby troche postrzelał, ale tez nie przekonuje. |
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Skąd: Kraków
Offline |
#18
|
|
Trzeba zacząć od rzeczy najważniejszej: Wisła wygrała ze Stalą Rzeszów 2:1 i ten wynik oznacza de facto awans do Ekstraklasy. Najważniejsza robota została wykonana. Po latach kopania się z pierwszoligową rzeczywistością Wisła jest już jedną nogą tam, gdzie od dawna powinna być.
I właśnie dlatego ten mecz trzeba oceniać w dwóch porządkach. Pierwszy to wynik. Kapitalny, bezcenny, przesądzający sprawę awansu. Drugi to jakość gry. A tu pierwsza połowa była wyjątkowo marnym widowiskiem, zwieńczonym fatalnym dla naszej drużyny wynikiem. Wisła zaczęła ospale, bez rytmu, bez kontroli środka pola, bez odpowiedniej intensywności i bez dokładności w prostych działaniach. Zawodnicy reagowali późno, podejmowali decyzje jak przez mgłę, a Stal zbyt łatwo znajdowała przestrzenie między formacjami. To nie była gra drużyny idącej po awans. To była raczej pierwszoligowa wersja szukania kluczy po ciemku w pokoju, w którym ktoś jeszcze przesuwa meble. Największy problem był w środku pola. Tam Wisła praktycznie przestała istnieć, bo Duda rozgrywał mecz katastrofalny. Nie słaby. Nie przeciętny. Katastrofalny. Nadawał się do zmiany po kilku minutach, bo nie dawał ani tempa, ani zabezpieczenia, ani jakości w rozegraniu. Przy nim rywale mieli tyle miejsca, jakby ktoś im wykupił abonament na swobodne bieganie między liniami. Człapał, spóźniał się, przegrywał reakcje, nie pomagał w kontroli drugiej piłki i nie domykał przestrzeni. W tak ważnym meczu to był problem gigantyczny. Na plus trzeba jednak zapisać trenerowi Jopowi jedną rzecz: tym razem zareagował. Jak na niego nawet dość szybko. Dudy na drugą połowę już nie było i bardzo dobrze, bo dalsze trzymanie go na boisku byłoby już nie odwagą, tylko eksperymentem z gatunku: „sprawdźmy, ile jeszcze dziur da się zrobić w środku pola, zanim zawali się sufit”. Słabo wyglądali też Bozić i Julius Eritlthaler. Obaj potrafią dać tej drużynie więcej, ale w pierwszej połowie byli zbyt mało konkretni, zbyt mało dynamiczni i zbyt często poza właściwym rytmem meczu. Swojego dnia nie mieli również Leileveld i Grujcić. Holender był mniej dokładny i mniej pewny niż zwykle, popełniał pomyłki w defensywie, a Grujcić też nie dawał tej stabilności, której normalnie można od niego oczekiwać. Dramatyczny w pierwszej połowie był Jordi Sánchez. Niedokładny, spóźniony, przegrywający decyzje, momentami zupełnie nieprzydatny w utrzymaniu piłki i budowaniu ataku. Wyglądało to po prostu źle. W zasadzie w pierwszej połowie realną jakość dawali tylko Giger i James Igbekeme, nie licząc Letkiewicza, który robił swoje. Giger zagrał bardzo dobry mecz. Szwajcar znów pokazał wysoką formę. W defensywie wygrywał praktycznie wszystko, co miał wygrać. Był twardy, pewny, dobrze ustawiony i trudny do przejścia w pojedynkach. A tym razem dołożył też pozytywy w ofensywie. Jego rajd w pierwszej połowie przez kilkadziesiąt metrów wyglądał do pewnego momentu imponująco. Nie było to klepanie dla klepania, tylko realne przesuwanie gry do przodu. W pierwszej połowie, gdy wielu kolegów wyglądało jakby grali na opóźnionej transmisji, Giger był jednym z niewielu, którzy mieli odpowiedni poziom koncentracji i fizyczności. Bardzo ważny był też James Igbekeme. On i Giger świetnie zbierali drugie piłki, czytali grę i ratowali Wisłę ustawieniem. Przy Dudzie, który w środku pola przypominał ruchomy pachołek bez instrukcji obsługi, ich reakcje były bezcenne. Gdyby nie oni, Stal nie miałaby w ogóle żadnego problemu z konstruowaniem akcji i dostawaniem się pod nasze pole karne. Szwajcar znakomicie zamknął prawą stronę, a James cały czas musiał grać za dwóch, bo Dudy prawie nie było na boisku. Druga połowa wyglądała lepiej. Nie idealnie, nie efektownie przez cały czas, ale już bardziej sensownie. Wisła zaczęła grać z większą energią, lepiej przesuwać akcje i częściej przenosić ciężar gry tam, gdzie można było realnie zrobić rywalowi krzywdę. Więcej jakości zaczęli dawać Leileveld i Božić. Holender po przerwie wyglądał pewniej, częściej pomagał w rozegraniu i dawał drużynie więcej spokoju przy wyjściu spod pressingu. Božić też zaczął być bardziej aktywny i pożyteczny. Nie był to jego wielki mecz, ale po zmianie stron przynajmniej przestał być postacią znikającą w tle. Niezłe zmiany dali Mikulec i Krzyżanowski. Obaj wnieśli energię i chęć do gry, aczkolwiek trzeba zauważyć, że piłkarze Stali opadli już wówczas mocno z sił i zaczęli dawać więcej przestrzeni naszym graczom. Przy Krzyżanowskim trzeba uczciwie dodać, że w końcówce dał się mocno oszukać rywalowi i mogło się to skończyć stratą gola. Bohaterem meczu został oczywiście Fred Duarte. Dwa gole w takim spotkaniu to jest konkret, którego nie da się przykryć żadnym narzekaniem na ogólną jakość gry. Portugalczyk przesunięty do ataku, bardziej do środka, a nie przyklejony do skrzydła, wyglądał znacznie lepiej. Tam miał bliżej bramki, częściej znajdował się w polu rażenia i mógł wykorzystać swoje największe atuty. To był występ człowieka, który wziął odpowiedzialność za wynik w najważniejszym momencie sezonu. Dwa strzały, dwa ciosy, dwa gole, które w praktyce otwierają bramę do Ekstraklasy. Jakiż kontrast z tym, co zrobił niegdyś Sobczak w Sosnowcu... Rozegrał się też Jordi Sánchez. Po fatalnej pierwszej połowie w drugiej dał już coś drużynie. Lepiej pracował, był bardziej obecny w akcjach ofensywnych i przede wszystkim zaliczył asystę przy drugiej bramce. To nadal nie był występ kompletny, ale po przerwie przynajmniej przestał być dla Wisły problemem, a zaczął być elementem akcji bramkowej. W takim meczu to ma ogromne znaczenie. Pozytywny sygnał dał również Kuziemka. Widać, że wraca do wyższej formy. Starał się, szarpał, próbował przyspieszać grę i parę razy zrobił coś sensownego. Nie wszystko wychodziło, ale była energia, był ruch i była chęć gry do przodu. Po wcześniejszych problemach to ważny sygnał. Julius Ertlthaler? Przeciętnie. Stać go na więcej. Ma jakość, ma technikę, ma pomysł na grę, ale tym razem zbyt rzadko przekładał to na realny wpływ na mecz. Od takiego zawodnika trzeba wymagać więcej, szczególnie w spotkaniach, w których środek pola nie może przypominać sera szwajcarskiego: dziurawego i zawieszonego tylko na pracy jednego Jamesa Igbekeme. Najważniejsze jednak, że Wisła ten mecz wygrała. I to jest różnica między drużyną, która potrafi doczołgać się do celu mimo słabszego dnia, a drużyną, która jak w poprzednich sezonach sama sobie podstawiała nogę na ostatniej prostej. Dzisiaj przez długi czas było nerwowo, brzydko i jakościowo biednie, ale skończyło się zwycięstwem. A na tym etapie sezonu nie rozdaje się punktów za wrażenia artystyczne, tylko za gole. Wisła wygrała 2:1. Fred Duarte został bohaterem. Giger i James utrzymali zespół przy życiu wtedy, gdy środek pola chwiał się jak płot po wichurze. Jop wreszcie zareagował na ewidentny problem z Dudą. Druga połowa była lepsza. Wynik jest bezcenny. I teraz można powiedzieć wprost: Ekstraklasa jest już na wyciągnięcie ręki. De facto Wisła zrobiła dzisiaj krok, który powinien kończyć pierwszoligową gehennę. Nie po wielkim meczu. Nie po pokazie siły. Raczej po zwycięstwie wyrwanym charakterem, indywidualną jakością i wreszcie jedną sensowną korektą trenera. Ale po latach tej pierwszoligowej mordęgi naprawdę nie będę wybrzydzał. Awansuje się nie tylko po pięknych koncertach. Czasem awansuje się po meczach, które przez 45 minut wyglądają jak próba generalna katastrofy, a kończą się dwoma golami Duarte i trzema punktami. I oby to był ostatni taki ciężki rozdział przed powrotem tam, gdzie Wisła powinna być od dawna. ![]()
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...) "Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze" |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2007
Offline |
#19
|
|
Jeden z 'ulubieńców' trenera 'betonowy Duarte' zrobił nam wynik.
Tak czy siak jeden ze słabszych meczy w naszym wykonaniu, nabardziej irytowali : - Duda w pierwszej połowie (gdzie on był? Gościa w ogóle nie było na boisku) -Lelieveld w pierwszej połowie (ten typ nie potrafi w ogóle bronić, nic dziwnego, że w niższych ligach holenderskich padają petryliardy goli skoro grają tam takie KASZTANY jeśli idzie o grę defensywną. Przy tym chłopie Krzyżanowski to pierdzielony PROFESOR gry obronnej, a Mikulec czy Giger to Messi i Cristiano Ronaldo boku obrony). Co z tego, że chłop coś tam potrafi z piłką przy nodze, jak on ani nie umie się ustawić, odpuszcza krycie, nie ma odbioru ani dynamiki....... Ma zmysł do gry kombinacyjnej, dobrze ułożoną nogę i dokładne podanie, ale jego podstawowe parametry DEFENSYWNE to jakiś ponury żart. Jak sobie przypomnę Markusinę spuszczającego się nad jego 'inną kulturą gry i świetną grą obronną' zaraz po jego przyjściu to mi się kuzwa odpala ta rolka w głowie : https://www.tiktok.com/@osteopat142/...78998084062465 ) - W drugiej połowie jak wyszliśmy na prowadzenie / chwilę przed niesamowicie zaczął mnie w....iać Igbekeme i nasi stoperzy, którzy do niego podawali jak miał 3 typów na plecach, a on jak to on odgrywał z taką nonszalancją, że tylko szczęście od Boga pomogło, że nie straciliśmy jakieś głupiej bramki na 2:1 albo 2:2... - Na sam koniec nasi uraczyli nas grą na czas z jedną ze słabszych drużyn ligi, gdy tamci się otwarli - zamiast spróbować iść za ciosem to taki sromotny minimalizm.... I nie miało znaczenia czy to był Giger, Ertlthaler czy Duarte, przeciwnik był na łopatkach, a my mu podawaliśmy tlen... Jedynymi pozytywami tego meczu są : świetny mecz Duarte, odwrócenie wyniku i ... awans do ekstraklasy? No bo w sumie 3 kolejki i 9 pkt przewagi, a my chyba z Wieczystą mamy dwa remisy i dużo lepszy stosunek bramek - 17 goli w 3 kolejkach jest nie do odrobienia. Także panowie witamy w ESA.
Ostatnio edytowane przez s1mone : 03.05.2026 o godz. 21:38.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2012
Offline |
#20
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2021
Skąd: pd-zach. kresy Krakowa
Offline |
#21
|
|
Duda jeszcze długo (o ile zostanie) powinien ogrywać się w rezerwach. Przecież to sabotażysta. W B klasie, chłopaki grają z większym zaangażowaniem, poświęceniem i walecznoscia ......
![]()
|
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2005
Skąd: z przedmieścia
Offline |
#22
|
|
Awans jest nasz!!!!!
![]()
Statystyki Wisły na wykresach: https://canva.link/yvdnxcdu2c27ql1
Cele Wisły na sezon 2026/27 1. Utrzymać się ... 2. ... w lutym |
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2010
Offline |
#23
|
|
Resovia zrobiła wszystko aby ten mecz przegrać. A i tak prawie im się nie udało.
Jop nie ma prawa trenować w przyszłym sezonie. Do zmiany jest zresztą cały sztab szkoleniowy. Duda nie ma prawa powąchać murawy do końca sezonu. Potem sprzedać. Jak się znajdzie naiwny. Całkowicie do zmiany koncepcja budowy drużyny, sztabu szkoleniowego itd. Nie mam złudzeń, dopóki jest Królewski żadne z tych oczywistych posunięć się nie stanie. |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 11.2002
Skąd: Kraków
Offline |
#24
|
|
Jeden punkt w 3 meczach i mamy awans, bez liczenia bramek...
A potem czas zacząć przebudowę, mam nadzieję, że "algorytm" to także widzi.... ![]()
CZY WYGRYWASZ, CZY NIE !!! ZAWSZE JA KOCHAM CIĘ !!!!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2005
Skąd: Wieś pod Krakowem
Offline |
#25
|
|
Kacper Zieliński to filar. Wisły. Reprezentacji.
Wirtuoz. Piłka czuje się dopieszczona po kontakcie z jego stopą. Możliwość oglądania jego gry to poezja dla oczu. KACPER przedluż kontrakt!!! A poza tym Wisła Królewskiego wywalczyła awans. I tutaj wypada zacytować Zenka Martyniuka. Jak do tego doszło nie wiem. Ale o tym przyjdzie jeszcze czas podyskutować. ![]()
Jarosław Królewski....Nie jestem fanem.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2008
Offline |
#26
|
![]()
Eppur si muove!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...
Offline |
#27
|
- ma w dupie wyniki i ogrywa młodzież - przegrała cztery mecze z rzędu zacząłem mieć wątpliwości czy awansujemy. Byliśmy o klasę gorsi od Stali Rzeszów. ![]()
Już za cztery lata,
Już za cztery lata, Może będzie Ekstraklasa!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2005
Skąd: z przedmieścia
Offline |
#28
|
Jak zaczęli biegać w 2 połowie - ciekawe jakie były zJOPki w szatni - to mecz wygrano. ![]()
Statystyki Wisły na wykresach: https://canva.link/yvdnxcdu2c27ql1
Cele Wisły na sezon 2026/27 1. Utrzymać się ... 2. ... w lutym |
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...
Offline |
#29
|
Widać pracę Jopa i powtarzalność. Graliśmy na stojąco, bo każda okazja żeby przyśpieszyć kończyła się podaniem Dudy w bok albo do tyłu. A jak masz dziesięciu piłkarzy ustawionych za linią piłki, to się już nie rozpędzisz. Wtedy zaczynała się gra w której Kacper bryluje - miliard podań w poprzek, do najbliższego, nabijanie jakiegoś śmieciowego xG, gdzie koleś który dostał piłkę ma przed sobą trzech piłkarzy rywala i bramkarza, no i podaje do tyłu... To samo gówno co zawsze. Autorski pomysł Jopa ze środkiem Duda-Igbekeme po prostu nie działa i to nie przez Nigeryjczyka. Ile można?! ![]()
Już za cztery lata,
Już za cztery lata, Może będzie Ekstraklasa!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 09.2004
Offline |
#30
|
|
i ten luźny brak nawet pół powtórki po mocno prawdopodobnym faulu na Jordim w polu karnym, pod koniec pierwszej połowy. Ale co tam, mecz bez kontrowersji w stronę Wisły to nie mecz. Gratuluje tvpsport realizacji.
|
|
|

|
||||||
![]() |
|
|