
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
![]() |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2004
Skąd: Kraków
Offline |
#1
|
|
Defensywnie, z kontry, twardo i agresywnie - Wisła nie istnieje.
Otwarty mecz, grają z nami jak równy z równym wygrywamy po pięknej grze. Cos się zmieniło? Teraz będzie mniej otwartych meczów i zaczną się problemy. ![]()
Malinowy król malowanych róż
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2006
Offline |
#2
|
|
Każdy będzie miał problemy. Nie wszyscy też potrafią bronić jak Miedź. Znajdą się pewnie też tacy, którzy zechcą nas zdominować. Po dobrym początku, musimy punktować po prostu nie gorzej niż inni.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2004
Skąd: Kraków
Offline |
#3
|
Za chwilę Głogów, Łęczna czy Polonia zagra z nami dokładnie to samo, ja już te mecze widziałem X razy w ciągu 4 lat. ![]()
Malinowy król malowanych róż
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2006
Offline |
#4
|
Warto też nie zapominać o tym, ze każda drużyna, z którą konkurujemy, będzie przegrywała spotkania z niżej notowanymi przeciwnikami, jak my, czasami w najmniej spodziewanych okolicznościach. |
|
|
|
Senior Member
Od: 09.2007
Offline |
#5
|
|
Szkoda ze Kutwa nie zlamal Letkiewicza tak jak on zlamal Mikulca. Karma by pieknie wrocila. Domagal sie czerwonej jebaniutki.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2007
Offline |
#6
|
|
I "fachowość" Jopizny
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2010
Offline |
#7
|
|
Dlaczego skoro 99% osób wiedziało już przed meczem, że Miedź zagra nisko to my ustawiamy się na prowadzenie gry ? Oddajmy pole przeciwnikowi i zobaczmy jak na to zareagują.
W dzisiejszym meczy ciężko wyróżnić kogokolwiek. Tak samo beznadziejnie Krzyżanowski co Lieleveld. Duda co Carbo, Kuziemka co Duarte itd. Po 20 minutach meczy wyglądali jakby grali już 120 minut. Abstrakcyjna ilość niedokładnych zagrań i to nawet bez kontaktu przeciwnika. Wszystko za wolno i statycznie. Wróciły demony poprzednich sezonów. Dalej nie rozgryziony temat gry z przeciwnikiem dobrze zorganizowanym w obronie. Dodatkowo dużo błędów indywidualnych. |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 08.2016
Offline |
#8
|
|
Klasyczna Wisła. Jak to leciało...? Teraz, po serii trudnych przeciwników będzie łatwiej, bo gramy ze słabymi?
![]() No i ze słabymi klasycznie: autobus, kontra, przegrana. Do tego Królewski uaktywnił się na X-ie. To się musiało tak skończyć Dobrze, że nabiliśmy wcześniej trochę więcej punktów. |
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...
Offline |
#9
|
![]() Niestety, ale wiele osób naprawdę wierzy że z murarzami będzie z górki... Miedź spuściła trochę powietrza z balonu.
Ostatnio edytowane przez wolfy : 29.08.2025 o godz. 21:49.
![]()
Już za cztery lata,
Już za cztery lata, Może będzie Ekstraklasa!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2005
Skąd: North-east KR
Offline |
#10
|
|
Nie będzie jeżeli każdy strzał w naszą bramkę będzie wpadał. Czy Broda cokolwiek dzisiaj obronił? Popuścił kilka razy w majty przy wrzutkach. Wpuścił szmatę z 25 metrów i tyle.
![]()
Hej Nasz TS !!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2013
Skąd: Nowhere
Offline |
#11
|
|
Karherop napisał(a):
![]() ![]() W moim sercu jedna wiara, jeden klub, jedno bicie, Wisła Kraków ponad życie!!! ![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 12.2002
Skąd: z dołu tabeli
Offline |
#12
|
|
Mam tylko nadzieję, że Jop się trochę zreflektuje i nie będzie przeć do jednego stylu gry, bez względu na przeciwnika.
Wspominał ostatnio, że on swojej filozofii gry nie chce zmieniać i uważam to za duży błąd. Musimy mieć pomysł na przeciwnika, który gra 5-4-1, albo wręcz 6-4-0 na 20-tym metrze od bramki. Strzały z dystansu? Więcej wrzutek? Zmulonym rozgrywaniem piłki po obwodzie nie pokonamy zespołów przygotowanych na ultradefensywę. ![]() [35/54] Znafca internetowy za sezon 2023/2024 |
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2010
Offline |
#13
|
|
Jaka drużyna z 1 ligi ma dobrze opanowaną grę na nisko ustawionego przeciwnika ?
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 11.2002
Skąd: Z rekawa
Offline |
#14
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2010
Offline |
#15
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 11.2002
Skąd: Z rekawa
Offline |
#16
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 08.2016
Offline |
#17
|
|
Nie wiem, ale wiem, że ponieważ trzy kolejne sezony się na tym wykładaliśmy, to należałoby zrobić wszystko, żeby nie było czwartego kolejnego i żeby Wisła była tą jedną drużyną, którą będzie można wymienić na koniec sezonu w odpowiedzi na tak postawione pytanie...
|
|
|
|
a.k.a. morgenes
Od: 11.2002
Skąd: z Madagaskaru
Offline |
#18
|
"Grać swoje" bez względu na przeciwnika to może Barcelona i kilka innych klubów w Europie, a nie my...
Ostatnio edytowane przez willow : 31.08.2025 o godz. 08:28.
![]()
"Gdy wracam do domu i się zamyśle, myślę o Wiśle..."
K.I.Gałczyński "I skończył się mecz w Londynie i tak i to jest prawda!!!..." |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2005
Skąd: Wieś pod Krakowem
Offline |
#19
|
|
Byc moze to jednorazowy kryzys, byc moze akurat ten rywal nam wyjątkowo nie leży. Jezeli tak, to spoko, 18 punktów w 7 meczach to.swoetny wynik.
Gorzej, jezeli budzą się demony z poprzednich lat. Rywal wychodzi na nas agresywnie, mecz się nie ulozy od.początku, sędzia gwiżdże w jedna stronę...w takiej sytuacji Wisla jest drużyna bezradna i tutaj nic sie nie zmienia. Dodatkowo dzis Wislacki Guardiola (bo już i takie określenia padały w internecie) delikatnie pisząc nie pomógł Wiśle. No nic, zobaczymy co będzie we wrześniu. Ps. Bramkarza to my nie mamy... ![]()
Jarosław Królewski....Nie jestem fanem.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2005
Offline |
#20
|
|
Taki wskaźnik jeśliby go przyjąć za wskaźnik efektywności i siły: różnica bramek. Różnica bramek Miedzi Legnica jest taka sama jak przedostatniego Górnika Łęczna, czyli -4. Nasza (co prawda biorąc też pod uwagę zaległy mecz): 21. Chcę tylko powiedzieć, że ten jeden mecz nie zmienia tego wszystkiego co widać w szerokim ujęciu.
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 11.2002
Skąd: Nowa Sól-Ziemia Lubuska
Offline |
#21
|
|
Pięć dni po genialnym meczu ze Śląskiem gramy szambo.jak za starego dobrego Sobolewskiego..... Z wyjściowej jedenastki wszyscy słabiutko.chujowo się wraca domu
|
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2007
Skąd: Kraków
Offline |
#22
|
|
Mecz przegrany w pełni zasłużenie. Fizycznie znów była widoczna ogromna różnica pomiędzy zespołami - niestety tym razem na naszą niekorzyść.
Nie dojechał absolutnie żaden z zawodników - jeśli ktoś sili się na wyróżnianie najsłabszych z najsłabszych to się po prostu ośmiesza. No dobra, do utraty pierwszej bramki obraz gry przypominał nasze mecze z ubiegłego sezonu. Później, a w szczególności PRZEZ CAŁĄ DRUGĄ POŁOWĘ była już widoczna całkowita bezradność. I tu kamyczek do ogródka trenera Jopa - nadal nie mamy Planu B na takie spotkania. Patrząc na to, jak zawodnicy Miedzi jeździli na czterech literach, a w jakim tempie konstruowaliśmy swoje akcje, obojętnie kto by na boisku się nie pojawił, to gra całego zespołu wyglądałaby równie miernie. |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2007
Offline |
#23
|
|
Oczywiście, mury też będziemy musieli kruszyć. Tylko też nie każdy tak skutecznie muruje jak dzisiaj Miedź.
Wahania formy są rzeczą normalną, to jest wciąż dość młody zespół. Szkoda punktów, ale kiedyś wtopić musieliśmy. |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2005
Skąd: Wieś pod Krakowem
Offline |
#24
|
|
Jeżeli mecz w Łęcznej będzie wyglądał podobnie jak dzis to bedzie trzeba już bić na alarm
![]()
Jarosław Królewski....Nie jestem fanem.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2006
Offline |
#25
|
|
jakies tam miedzi mecz wyszedl ? obstawili w 3 osoby Angela- i nagle sie okazalo ze nie istniejemy - jak ktos z Kutwy zrobil drugiego Glowackiego to gratuluje - mecz pokazal ze wystarczy zgasic 2 zawodnuikowi i to wytarczy
|
|
|
|
Senior Member
Od: 12.2004
Skąd: Kraków
Offline |
#26
|
|
Albo zmęczenie albo bezpieczny, przez sytuację w tabeli, sygnał o sianku i granku.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2007
Offline |
#27
|
|
Byliśmy dziś cieńcy jak dupa węża,.na czele z człapakiem Dudą i Jopizną
|
|
|
|
Member
Od: 05.2025
Offline |
#28
|
|
Nie będę pastwił się nad tymi, którzy byli na boisku - według mnie mecz przegrał ten, który stał przy bocznej linii. Wszyscy wiedzieliśmy, jak będzie wyglądało to spotkanie, bo od czterech lat jesteśmy w tej lidze i podobnych meczów zagraliśmy na pęczki. Niestety, nie potrafimy wyciągnąć żadnych wniosków, niezależnie od graczy którzy akurat noszą naszą koszulkę. Z czego to wynika? Wydaje mi się, że jesteśmy po prostu próżni. Pomimo kilku lat spędzonych w I lidze nam nadal wydaje się, że to tylko przypadek i dobra okazja do tego, aby nauczyć jakichś wieśniaków, jak się gra w prawdziwą piłkę. "Krakowską" piłkę. Wydawałoby się, że powinniśmy już się czegoś nauczyć, nabrać trochę pokory, ale nie my nadal idziemy w zaparte i udajemy, że to wszystko był wypadek przy pracy.
W odróżnieniu od nas Miedź zna swoje miejsce w szeregu. To było oczywiste dla każdego, kto śledzi nasze poczynania w ostatnich latach, że legniczanie ustawią autobus 40 metrów od swojej bramki i będą liczyli na kontry. Co jak co, ale piłkarzy mają do takiej taktyki dobranych idealnie. A my? Posłusznie, jak baranki, daliśmy się wciągnąć w taką grę. Kopaliśmy od prawej do lewej, bez pomysłu i właściwie bez szans na przebicie się przez obronę rywali. Niestety, nasi piłkarze byli bezradni, ponieważ taktyka na ten mecz nie miała prawa się udać. Co można było zrobić inaczej? Pokonać rywali ich własną bronią. Ludzie, to przecież oni grali u siebie. To oni mieli przed tym meczem 11 punktów straty do naszej drużyny. Trzeba było oddać im pole gry, wciągnąć na swoją połowę, tak aby pomyśleli, że mogą nas zepchnąć do obrony, i pokarać 2 - 3 kontrami, tak jak to robiliśmy wcześniej. Ale nie to by nie pasowało do naszego piłkarskiego DNA. Druga połowa to już akurat popis trenera Niedźwiedzia. On dobrze wiedział, że Jop ustawi drużynę pod odrabianie strat i z premedytacją skontrował, wypychając swoich piłkarzy dużo dalej od własnej bramki. To kompletnie zniweczyło plany naszego trenera, który zapewne liczył na to, że Miedź będzie dalej siedziała na swojej połowie, licząc na to, że uda się jakoś ten wynik dowieść. O ile w pierwszej połowie nasi piłkarze nie bardzo wiedzieli, co mają robić, to w drugiej byli już kompletnie bezradni. Pozostało tylko mieć nadzieję, że ta lekcja pokory nie przerodzi się w kryzys. Zgadzam się z przedmówcami, że takie wpadki zdarzają się nawet dużo lepszym drużynom od naszej, więc ten jeden mecz nie zmienia faktu, że zaliczyliśmy świetny start. Osiemnaście punktów po siedmiu meczach każdy wziąłby przed sezonem w ciemno. Co do trenera Jopa - nadal ma u mnie pełne wsparcie, chociaż ten mecz powinien wyglądać inaczej, biorąc pod uwagę jego doświadczenia z poprzedniego sezonu. Liczę na to, że w końcu znajdzie swój sposób na granie z drużynami takimi jak dzisiejsza.
Ostatnio edytowane przez maumau : 29.08.2025 o godz. 23:52.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2009
Offline |
#29
|
|
Nie do końca się zgodzę z tezą że to był mecz jak wiele w poprzednich sezonach
Nie mieliśmy w tym meczu przewagi w strzałach, sytuacjach, po prostu nic nie wychodziło, nawet prostych podan było mnóstwo niecelnych Myślę, że przyszedł lekki dołek fizyczny Plus przeciwnik bardzo dobrze przygotowany, zablokowali nam kompletnie przestrzenie do gry wertykalnej , ustawił się bardzo głęboko Ewidentnie mają zwyżkę formy a sklad mają na top 6 w tej lidze ![]()
"Czy mogłem sie cofnąć - cofnąć do czego, do kogo, do jakiego mnie ? Nie ma żadnego momentu w przeszłości, który, cudownie zmieniony, odwróciłby bieg mojego życia, żadnej katastrofy, która mi sie przydarzyła, wskutek czego jestem inny, niż byc powinieniem; niczego takiego nie potrafie wskazać"
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Skąd: Kraków
Offline |
#30
|
|
Wisła wczoraj w Legnicy zagrała tak, jakbyśmy cofnęli się w czasie - do tych wszystkich bolesnych lekcji z poprzedniego sezonu, kiedy każda drużyna potrafiąca ustawić na własnej połowie "autobus" i poczekać na kontry ogrywała nas jak juniorów. I co najbardziej przykre - to kompletnie nie ma znaczenia, czy na ławce siedzi Jop, Rude, Moskal czy ktokolwiek inny. Nieważne ilu w składzie jest Polaków, ilu Hiszpanów, ilu Austriaków. Problem jest wciąż ten sam: brak pomysłu na rozbijanie głębokiej defensywy i brak cierpliwości w finalizacji.
Miedź zrobiła dokładnie to, czego można się było po niej spodziewać - oddała inicjatywę, czekała na nasze błędy i punktowała. A Jop? Zamiast przewidzieć ten oczywisty scenariusz, dał się ograć Niedźwiedziowi jak amator. Reagował za późno, zmiany wprowadziły jeszcze większy chaos, a w dodatku sam ograniczył sobie pole manewru, sadzając na ławce Łasickiego i Sukiennickiego kosztem Geigera i Omicia. To oznaczało, że w środku pola i na prawej stronie po prostu zabrakło opcji. Indywidualnie też było źle. Kutwa zawalił koncertowo - przy drugim golu rywala zachował się tak, jakby już zwijał sprzęt po meczu. Odpuścił krycie, nie podjął nawet próby biegu za napastnikiem. Horror. Duda z kolei znów zgasł - zamiast przyspieszać, zwalniał, zamiast asekurować, dreptał. Julius Ertlthaler rozegrał najsłabszy mecz odkąd jest w Wiśle, a Duarte znów znikał z gry, jakby bał się piłki. Kuziemka w starciu z tak ustawionym rywalem wyglądał równie bezradnie, jak Baena w analogicznych meczach w przeszłości - żadnego konkretu. Broda też jak zwykle nie bronił pewnie i bezbłędnie - kilka razy mógł interweniować lepiej. Rodado? Słabo, ale bez wsparcia z drugiej linii nie miał z czego żyć. Krzyżanowski akurat tym razem nie sprezentował rywalowi gola, ale to też żaden plus - w ofensywiei i w defensywie dawał tylko minimum. Wisła nie miała argumentów, wyglądała na drużynę kompletnie rozbrojoną, pozbawioną planu B. Efekt? Zasłużona porażka. I niestety trudno tu mówić o przypadku - to była powtórka z rozrywki, stara Wisła w pełnej krasie. Pytanie brzmi: czy Jop wyciągnie z tego wnioski? Na razie historia pokazuje, że ani on, ani jego poprzednicy nie potrafili takich lekcji odrobić. Jeśli tym razem będzie inaczej - to wreszcie pierwszy krok do tego, żeby Wisła przestała wyglądać jak dzieci we mgle przy każdej drużynie cofniętej na własną połowę. Sugeruje, by nie czynić krzywdy naszym młodym robiąc z nich nie wiadomo już jakie gwiazdy i znów wpychając ich nawet do pierwszej reprezentacji Polski. To im nie pomaga, co widzieliśmy wczoraj. Pokora, dystans i praca: to jest im potrzebne, a nie zagłaskiwanie i pompowanie balonika oczekiwań.
Ostatnio edytowane przez Markus : 30.08.2025 o godz. 09:04.
![]()
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...) "Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze" |
|
|

|
||||||
![]() |
|
|