The White Star Division - Wisła Kraków


Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Wisła Kraków > Wisła Kraków - piłka nożna
Nazwa użytkownika
Hasło


Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny.

Odpowiedź
 
Narzędzia tematu Tryby wyświetlania
wislak2214
Senior Member
 
Od: 11.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#61
Stary 22.07.2016, 22:26
Kurcze w obronie gra koleś który biega jakby miał zaczepiony pług 7-skibowy i który w tym klubie jest chyba tylko dlatego że jest wychowankiem. Idę o zakład , że skończy swego czasu jak Brud albo Kowalski. W bramce parodysta któremu udane wyjścia do dośrodkowań można policzyć na palcach jednej reki a w pomocy nie ma rozgrywającego no ale przeciez gramy tym co mamy, trener mówi ze jest Alanek i Tomeczek do środka to wystawia ich na obronie . Nasz Misiek Alanek o Tomek to troche jak Cabaj Rymaniak o Żytko. Było dobre 4-4-2 to trzeba zawsze coś spi.... bo musi byc drugi Juventus ...
Odpowiedz cytując
nesta
Senior Member
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Kraków, Galicja

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#62
Stary 22.07.2016, 22:26
Czy ktos jest mi w stanie wytłumaczyć dlaczego nagle Uryga uzyskał rozgrzeszenie całej reprezentowanej przez siebie chujozy? W czym stał
Sie lepszy od głowy, którego każdy błagał o pozostanie? Lub ryska który grał całkiem ok ME?

Dlaczego nie dać szansy Zalusce? Chłop jest mega głodny gry a miskiewicz zjebal identycznie ost mecz
Odpowiedz cytując
Blaszczu16
Koneser
 
 
Od: 07.2009
Skąd: Wschód

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#63
Stary 22.07.2016, 22:31
nesta napisał(a):Wyświetl post
Czy ktos jest mi w stanie wytłumaczyć dlaczego nagle Uryga uzyskał rozgrzeszenie całej reprezentowanej przez siebie chujozy? W czym stał
Sie lepszy od głowy, którego każdy błagał o pozostanie? Lub ryska który grał całkiem ok ME?

Dlaczego nie dać szansy Zalusce? Chłop jest mega głodny gry a miskiewicz zjebal identycznie ost mecz
Mysle, ze w nastepnym meczu doczekasz sie w/w graczy.
Odpowiedz cytując
Adenalix
Senior Member
 
 
Od: 08.2003
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#64
Stary 22.07.2016, 22:33
@nesta to było proste myślenie: obrona zagrała co najwyżej nie najgorzej z Pogonią, więc dostaną szansę z Arką. Głowa z lekką kontuzją, Rysiek i Mąka niedourlopowani, Załuska nowy w klubie, poza tym pół życia przyspawany do ławki, z Pogonią wstydu nie było (choć emocji z naszej strony też nie) więc myśleli, że się uda. Nie udało się. Ja tam się cieszę. Początek sezonu, jest margines na błędy, może wreszcie trener Dariusz W., którego cenię za umiejętności trenerskie, wnikliwe analizy i obiektywizm popatrzy na ten złom w obronie i pomocy i zmieni i ustawienie i zestawienie.
Do what you mean and mean what you do.
Odpowiedz cytując
BW.WISŁA
Member
 
 
Od: 02.2011
Skąd: KRAKÓW

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#65
Stary 22.07.2016, 22:41
Ja piernicze co to był za mecz , jeśli B.C. oglądał ten mecz w towarzystwie tajemniczego szejka, mam nadzieję że kazał ochroniarzom schować mu wielbłąda żeby czasem w nocy nie s.......lił z naszego kraju po dojściu do siebie
Odpowiedz cytując
Karherop
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 02.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#66
Stary 22.07.2016, 22:47
Daleki jestem od dramatyzowania po przegranym meczu. Póki co Wdowczyk zadłużył u nas na kredyt zaufania, choć na pewno tym meczem sporo ją nadwyrężył.
Kilka pytań nasuwa się po tym meczu:
Pyt. 1. Po co na siłę chcą zrobić z Urygi piłkarza?
Pyt. 2. Czemu trzymamy na ławce Mączyńskiego, Guzmicsa i Głowackiego?
Pyt. 3. Jak z taką autostradą w środku pola chcemy wygrywać spotkania?

Teraz niech Wdowczyk wyciągnie wnioski z tej sromotnej przegranej. Jak dla mnie, albo wraca do systemu 4-4-2, albo w środku wystawia Brleka - Mączyńskiego i Brożka i z przodu (fałszywych skrzydłowych/napastników) Małeckiego i Ondraska.

Problem w tym, że nie mamy w kadrze żadnych skrzydłowych poza Małeckim.

W kolejnym meczu chcę zobaczyć skład:
Załuska - Guzmics, Głowacki, Sadlok - Bartosz, Mączyński, Brlek, Pietrzak - Ondrasek, Brożek, Małecki
Odpowiedz cytując
Adenalix
Senior Member
 
 
Od: 08.2003
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#67
Stary 22.07.2016, 23:05
Karherop napisał(a):Wyświetl post
W kolejnym meczu chcę zobaczyć skład:
Załuska - Guzmics, Głowacki, Sadlok - Bartosz, Mączyński, Brlek, Pietrzak - Ondrasek, Brożek, Małecki
Skład optymalny poza jednym pytajnikiem: w jakich sektorach boiska poruszaliby się Ondrasek, Brożek, Małecki mając na uwadze, że dwóch to środkowi napastnicy, a tylko jeden to skrzydłowy. Ondraszek na skrzydle to jak Ferrari z furą siana.
Do what you mean and mean what you do.
Odpowiedz cytując
Dzimi
Senior Member
 
 
Od: 05.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#68
Stary 22.07.2016, 23:10
d napisał(a):Wyświetl post
No cóż, trenerowi Wdowczykowi gratulujemy dobrego poczucia humoru odzwierciedlonego wyjściową jedenastką na ten mecz.
Popieram. Takie tuzy jak Cywka i Uryga nie powinny grać kosztem Głowackiego i Guzmica.

Co do meczu - klasyczny w........ Niestety taki zapowiada się cały sezon - sądzę, że Wdowczyka pożegnamy w 2 połowie października, a od stycznia zacznie się walka o utrzymanie.
Odpowiedz cytując
Uran235
Senior Member
 
Od: 08.2005
Skąd: Łódź

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#69
Stary 22.07.2016, 23:22
Garść przemyśleń.

Piątek zweryfikował Pogoń Szczecin. W tej formie to kandydat do spadku, grają piach - dziurawi w tyłach, bez pomysłu z przodu, w środku - jak to u Moskala - wysoka kultura, ale zero agresji.

Z Arką pierwsza połowa dramtyczna, nie istniała żadna formacja i chyba tylko Bartosz zagrał mecz na przyzwoitym poziomie.

Drużyna wyszła na boisko totalnie zdekoncentrowana. Powiedziałbym, że wychodzi okres przygotowawczy, motoryka jest okej, ale wszystko inne leży, bo nogi niosą ale organizm nie słucha. Jednakże druga połowa pokazała, że może być znacznie, znacznie lepiej, więc nawet jeżeli jest w tym wszystkim rola zmęczenia, to piłkarze do meczu z Arką podeszli niepoważnie.

Co nie działało? Przede wszystkim doskok i korekcja pozycji. Piłkarze reagowali pojedynczo i z sekundowym opóźnieniem, ustawiając się względem przeciwnika z opóźnieniem - to aż kłuło w oczy, wyglądało jakby ktoś ich wybudzał z drzemki - "a tak, oni grają, miałem coś zrobić" i to tym bardziej ze reagowały nie całe formacje a tylko poszczególni piłkarze, którzy akurat znaleźli się najbliżej akcji.

To przy agresywnej, konsekwentnej postawie Arki, która dobrze wiązała nas w małej grze przesądzało o tym, że mecz kompletnie nam się nie układał i nie byliśmy w stanie realizować żadnego planu.

Jednak i tak Arka nie była tak naprawdę groźnym rywalem, ich sytuacje brały się z koszmarnych błędów indywidualnych naszych piłkarzy. Pierwsza centra Arki do nieobstawionego zawodnika, najpierw ułańska fantazja Urygi, który zapomniał, że gra na stoperze, a którego przez calą akcję brakowało w tyłach i pociągnęło za sobą kilka błędów w przesunięciu. Irracjonalne zachowanie Sadloka, który zbiegł na pamięć kryć powietrze i zostawiając krytego zawodnika. Potem błąd Brleka, który wyłożył piłkę rywalom przy akvji bramkowej. Potem jeszcze prezent Cywki przy wyprowadzeniu piłki. Strat było znacznie więcej, ale te były chyba najbardziej opłakane w skutkach. No i błąd Miśkiewicza.

Generalnie większości piłkarzy brakwało dzisiaj jakości w przyjęciu, podaniu, strzale, ale najgorzej spisali się napastnicy, tak byli osaczani, ale bez przesady - pi razy oko - połowa ich błędów była niewymuszona, oni też jako bodaj jedyni nie zaprezentowali lepszej dyspozycji po przerwie. Pod to wszystko można jeszcze podciągnąć Boguskiego, który był zwyczajnie nijaki.

Małecki z Mójtą - to po prostu nie działa. Nie wiem czy to wina dyspozycji Mójty, czy stylu gry obydwu zawodników, czy zwykłego braku zgrania, ale z pietrzakiem wygląda to o niebo lepiej. Bardzo dobra zmiana.

O Brleku już pisałem. Wyszedł na ten mecz zesrany i przez pierwsze pół goziny tak właśnie grał - jakby targał rzadkiego kloca w majtach i bardziej uważał żeby się nie skompromitować, niż żeby grać w piłkę. Elektryczny, piekielnie nieprecyzyjny. Prokurował bardzo groźne straty. Tak, brakowało mu wsparcia, ale nie wszystko można na to zrzucić - po nim było widać, że coś jest bardzo nie tak z jego dyspozycją psychiczną.

Miśkiewicz - przypomina się Pawełek z "najlepszych" dni.

Cywka - po pierwszym meczu byłem ciekaw jak się będzie prezentował. Arka zaspokoiła moją ciekawość. Obym nigdy więcej nie musiał oglądać go na stoperze. Jaki Cywka jest, każdy widzi. Nie przeskoczy swoich braków, ale przynajmniej zapierdala. Mimo to występ zwyczajnie słaby.

Uryga - w grze na 3 stoperów był fatalny, po przejściu na dwójkę pokazał, że da się gorzej. Dziecko we mgle.

Sadlok - takimi meczami przypomina czemu jego kariera ugrzęzła na mieliźnie. Gość potrafi odstawić taką mańanę w tyłach, że pierwsze mecze Bunozy jawią się jako synonim solidności.

Bartosz - dopóki miał siły grał okej. Mączyński chyba zapomniał jak wyglądał te 10 lat temu. Chłopak mu pokazuje, że nie da rady grać, że nie pójdzie do przodu, bo nie ma już siły, a Mączyński"zachęca" go piłkami na wolne pole i jeszcze ma pretensje, że Bartosz nie daje rady. Pewnie, fajnie jakby wytrzymał ten mecz, ale że jako jeden z niewielu zapierdalał od samego początku, to można go rozgrzeszyć.

Mójta - napisałem wyżej. Na dziś ława i oglądamy co pokaże Pietrzak.

Brlek - w sumie też już dostało mu się wyżej. Coś w tym chłopaku jest, nawet dzisiaj dał kilka piłek, wygrał kilka pojedynków. Ale od pierwszej minuty było widać, że jest coś nie tak z głową.

Małecki - do przerwy nie będę go rozgrzeszał, grał jak reszta. Po przerwie wiodąca postać. Obok Mączyńskiego i Pietrzaka najlepszy po zmianie stron.

Boguski - gdzieś tam był w sumie przy pomyślnych wiatrach mógł mieć dwie czy trzy asysty z akcji Bartosza, a jednak trudno powiedzieć zę miał wielki wpływ na mecz. Był jakiś taki - nieobecny, niezauważalny.

Ondraszek - do tej pory bywało lepiej, bywało gorzej, ale tak słabo nie było w Wiśle jeszcze nigdy. Nie umiał zgrać piłki po wrzucie z autu - było tak źle.

Brożek - kombinował, szukał, machał rękami, ale o ile miał siłę biegać, to na kopanie piłki już nie. Po prostu byłó widać, że w kluczowych momentach nie miał z czego kopnąć, przez to strasznie brakowało precyzji.

Mączyński - lider. Wziął sprawy w swoje ręce i poukładał to wszystko - tak drużyna pracowała lepiej, tak Arka się cofnęła, ale jednak przeskok w porównaniu z Brlekiem niewiarygodny.

Pietrzak - zagrał po prostu bardzo dobrze i pokazał, że z Małeckim można grać dwójkowo na skrzydle.

Zachara - dzisiaj taki Boguski bis.

Miejmy nadzieję, że to z drużyny schodziło zmęczenie przygotowaniami, bo jeżeli mamy rozgrywać takie mecze przez resztę rundy, to trzeba się liczyć z piciem na smutno. Arka zagrała b. dobrze od strony wolicjonalnej i taktycznej, ale umiejętności zaprezentowała raczej pierwszoligowe.
Zapraszam na mojego piłkarskiego bloga - Futbol Totalny
Odpowiedz cytując
Fugiel
Senior Member
 
Od: 12.2002
Skąd: z Krakowa

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#70
Stary 22.07.2016, 23:40
Uran235 napisał(a):Wyświetl post
Garść przemyśleń.

Piątek zweryfikował Pogoń Szczecin. W tej formie to kandydat do spadku, grają piach - dziurawi w tyłach, bez pomysłu z przodu, w środku - jak to u Moskala - wysoka kultura, ale zero agresji.

Z Arką pierwsza połowa dramtyczna, nie istniała żadna formacja i chyba tylko Bartosz zagrał mecz na przyzwoitym poziomie.

Drużyna wyszła na boisko totalnie zdekoncentrowana. Powiedziałbym, że wychodzi okres przygotowawczy, motoryka jest okej, ale wszystko inne leży, bo nogi niosą ale organizm nie słucha. Jednakże druga połowa pokazała, że może być znacznie, znacznie lepiej, więc nawet jeżeli jest w tym wszystkim rola zmęczenia, to piłkarze do meczu z Arką podeszli niepoważnie.

Co nie działało? Przede wszystkim doskok i korekcja pozycji. Piłkarze reagowali pojedynczo i z sekundowym opóźnieniem, ustawiając się względem przeciwnika z opóźnieniem - to aż kłuło w oczy, wyglądało jakby ktoś ich wybudzał z drzemki - "a tak, oni grają, miałem coś zrobić" i to tym bardziej ze reagowały nie całe formacje a tylko poszczególni piłkarze, którzy akurat znaleźli się najbliżej akcji.

To przy agresywnej, konsekwentnej postawie Arki, która dobrze wiązała nas w małej grze przesądzało o tym, że mecz kompletnie nam się nie układał i nie byliśmy w stanie realizować żadnego planu.

Jednak i tak Arka nie była tak naprawdę groźnym rywalem, ich sytuacje brały się z koszmarnych błędów indywidualnych naszych piłkarzy. Pierwsza centra Arki do nieobstawionego zawodnika, najpierw ułańska fantazja Urygi, który zapomniał, że gra na stoperze, a którego przez calą akcję brakowało w tyłach i pociągnęło za sobą kilka błędów w przesunięciu. Irracjonalne zachowanie Sadloka, który zbiegł na pamięć kryć powietrze i zostawiając krytego zawodnika. Potem błąd Brleka, który wyłożył piłkę rywalom przy akvji bramkowej. Potem jeszcze prezent Cywki przy wyprowadzeniu piłki. Strat było znacznie więcej, ale te były chyba najbardziej opłakane w skutkach. No i błąd Miśkiewicza.

Generalnie większości piłkarzy brakwało dzisiaj jakości w przyjęciu, podaniu, strzale, ale najgorzej spisali się napastnicy, tak byli osaczani, ale bez przesady - pi razy oko - połowa ich błędów była niewymuszona, oni też jako bodaj jedyni nie zaprezentowali lepszej dyspozycji po przerwie. Pod to wszystko można jeszcze podciągnąć Boguskiego, który był zwyczajnie nijaki.

Małecki z Mójtą - to po prostu nie działa. Nie wiem czy to wina dyspozycji Mójty, czy stylu gry obydwu zawodników, czy zwykłego braku zgrania, ale z pietrzakiem wygląda to o niebo lepiej. Bardzo dobra zmiana.

O Brleku już pisałem. Wyszedł na ten mecz zesrany i przez pierwsze pół goziny tak właśnie grał - jakby targał rzadkiego kloca w majtach i bardziej uważał żeby się nie skompromitować, niż żeby grać w piłkę. Elektryczny, piekielnie nieprecyzyjny. Prokurował bardzo groźne straty. Tak, brakowało mu wsparcia, ale nie wszystko można na to zrzucić - po nim było widać, że coś jest bardzo nie tak z jego dyspozycją psychiczną.

Miśkiewicz - przypomina się Pawełek z "najlepszych" dni.

Cywka - po pierwszym meczu byłem ciekaw jak się będzie prezentował. Arka zaspokoiła moją ciekawość. Obym nigdy więcej nie musiał oglądać go na stoperze. Jaki Cywka jest, każdy widzi. Nie przeskoczy swoich braków, ale przynajmniej zapierdala. Mimo to występ zwyczajnie słaby.

Uryga - w grze na 3 stoperów był fatalny, po przejściu na dwójkę pokazał, że da się gorzej. Dziecko we mgle.

Sadlok - takimi meczami przypomina czemu jego kariera ugrzęzła na mieliźnie. Gość potrafi odstawić taką mańanę w tyłach, że pierwsze mecze Bunozy jawią się jako synonim solidności.

Bartosz - dopóki miał siły grał okej. Mączyński chyba zapomniał jak wyglądał te 10 lat temu. Chłopak mu pokazuje, że nie da rady grać, że nie pójdzie do przodu, bo nie ma już siły, a Mączyński"zachęca" go piłkami na wolne pole i jeszcze ma pretensje, że Bartosz nie daje rady. Pewnie, fajnie jakby wytrzymał ten mecz, ale że jako jeden z niewielu zapierdalał od samego początku, to można go rozgrzeszyć.

Mójta - napisałem wyżej. Na dziś ława i oglądamy co pokaże Pietrzak.

Brlek - w sumie też już dostało mu się wyżej. Coś w tym chłopaku jest, nawet dzisiaj dał kilka piłek, wygrał kilka pojedynków. Ale od pierwszej minuty było widać, że jest coś nie tak z głową.

Małecki - do przerwy nie będę go rozgrzeszał, grał jak reszta. Po przerwie wiodąca postać. Obok Mączyńskiego i Pietrzaka najlepszy po zmianie stron.

Boguski - gdzieś tam był w sumie przy pomyślnych wiatrach mógł mieć dwie czy trzy asysty z akcji Bartosza, a jednak trudno powiedzieć zę miał wielki wpływ na mecz. Był jakiś taki - nieobecny, niezauważalny.

Ondraszek - do tej pory bywało lepiej, bywało gorzej, ale tak słabo nie było w Wiśle jeszcze nigdy. Nie umiał zgrać piłki po wrzucie z autu - było tak źle.

Brożek - kombinował, szukał, machał rękami, ale o ile miał siłę biegać, to na kopanie piłki już nie. Po prostu byłó widać, że w kluczowych momentach nie miał z czego kopnąć, przez to strasznie brakowało precyzji.

Mączyński - lider. Wziął sprawy w swoje ręce i poukładał to wszystko - tak drużyna pracowała lepiej, tak Arka się cofnęła, ale jednak przeskok w porównaniu z Brlekiem niewiarygodny.

Pietrzak - zagrał po prostu bardzo dobrze i pokazał, że z Małeckim można grać dwójkowo na skrzydle.

Zachara - dzisiaj taki Boguski bis.

Miejmy nadzieję, że to z drużyny schodziło zmęczenie przygotowaniami, bo jeżeli mamy rozgrywać takie mecze przez resztę rundy, to trzeba się liczyć z piciem na smutno. Arka zagrała b. dobrze od strony wolicjonalnej i taktycznej, ale umiejętności zaprezentowała raczej pierwszoligowe.


Idealne podsumowanie meczu brawo! 😉
Odpowiedz cytując
Devonisch
Senior Member
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Z Nowej Huty

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#71
Stary 22.07.2016, 23:44
A ja dodam, że sędzia ..... Faul na Miśkiewiczu był ewidentny. Koleś skacze do piłki w polu bramkowym a śledź wpada na tą nogę obracając Miśka o 90 stopni. Karny z kapelusza. S....ysyństwo i tyle. Była szansa na remis.
STELLA BIANCA FOREVER - SOCIOS WISŁA KRAKÓW
Odpowiedz cytując
Konrad.
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 07.2003

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#72
Stary 23.07.2016, 04:44
Devonisch napisał(a):Wyświetl post
A ja dodam, że sędzia ..... Faul na Miśkiewiczu był ewidentny. Koleś skacze do piłki w polu bramkowym a śledź wpada na tą nogę obracając Miśka o 90 stopni. Karny z kapelusza. S....ysyństwo i tyle. Była szansa na remis.
Bramkarz nie jest już nie tykalny w polu bramkowym.

Miśkiewicz wyszedł do piłki, złapał ja i wypuścił z rąk. Napastnik nie atakował jego rąk.

To dziecinny błąd. Bramkarz ma wychodzić z kolanem w górze do takich piłek. Gdyby w premiership grali tacy bramkarze to takich bramek byłoby z pięć w meczu...
Ddf
Odpowiedz cytując
Jay jay
Member
 
Od: 05.2016

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#73
Stary 23.07.2016, 06:12
Karherop napisał(a):Wyświetl post
Daleki jestem od dramatyzowania po przegranym meczu. Póki co Wdowczyk zadłużył u nas na kredyt zaufania, choć na pewno tym meczem sporo ją nadwyrężył.
Kilka pytań nasuwa się po tym meczu:
Pyt. 1. Po co na siłę chcą zrobić z Urygi piłkarza?
Pyt. 2. Czemu trzymamy na ławce Mączyńskiego, Guzmicsa i Głowackiego?
Pyt. 3. Jak z taką autostradą w środku pola chcemy wygrywać spotkania?

Teraz niech Wdowczyk wyciągnie wnioski z tej sromotnej przegranej. Jak dla mnie, albo wraca do systemu 4-4-2, albo w środku wystawia Brleka - Mączyńskiego i Brożka i z przodu (fałszywych skrzydłowych/napastników) Małeckiego i Ondraska.

Problem w tym, że nie mamy w kadrze żadnych skrzydłowych poza Małeckim.

W kolejnym meczu chcę zobaczyć skład:
Załuska - Guzmics, Głowacki, Sadlok - Bartosz, Mączyński, Brlek, Pietrzak - Ondrasek, Brożek, Małecki
Sadlok? Toc on nawet nie wybijal sie nawet w ultra przecietnym Ruchu Chorzow w ktorym wegetowal ( z drobna przerwa na epizod w Polonii Warszawa) 7 lat. Dla mnie ten czlowiek w ogole nie powinien miec stycznosci z pilka bo krzywdzi i siebie i innych. Nie wiem co to za czasy ze kadra Wisla jest za mala (!!!!) na sezon liczacy okolo 40 meczy. U Kasperczaka bylo 25 pilkarzy z czego 80% z nich nadawala sie od razu do meczowej 11tki.
Odpowiedz cytując
arti
Guest
 

Ignoruj użytkownika Pomoc
#74
Stary 23.07.2016, 06:29
Jay jay napisał(a):Wyświetl post
Sadlok? Toc on nawet nie wybijal sie nawet w ultra przecietnym Ruchu Chorzow w ktorym wegetowal ( z drobna przerwa na epizod w Polonii Warszawa) 7 lat. Dla mnie ten czlowiek w ogole nie powinien miec stycznosci z pilka bo krzywdzi i siebie i innych. Nie wiem co to za czasy ze kadra Wisla jest za mala (!!!!) na sezon liczacy okolo 40 meczy. U Kasperczaka bylo 25 pilkarzy z czego 80% z nich nadawala sie od razu do meczowej 11tki.
80% z 25 czyli 20 piłkarzy do jedenastki u Kasperczaka?! Ciekawe kiedy i jakich - chętnie przeczytam...
Dla mnie najwyżej 15-tu, ale tak poza tym to był oczywiście sportowo inny, piękny świat w porównaniu do dzisiejszej Wisły.
Tak to będzie wyglądać bez reżysera i z tymi zawodnikami. Trafi się mecz z jeszcze słabszymi jak przed tygodniem to znów będzie się wydawało, że ten czy tamten jednak się do czegoś może nadaje, a potem przyjdzie zimny prysznic i otrzeźwienie. 3-4 grajków z naszej wczorajszej 11 nie powinno w ogóle być w Wiśle - ich wypłaty to tylko strata kasy.
Z tym składem jak wejdziemy do top 8 to będzie ok, a jakby odszedł Mąka to bez pozyskania równie dobrego następcy zaczną się duże kłopoty...
Ostatnio edytowane przez arti : 23.07.2016 o godz. 13:16.
Odpowiedz cytując
bridgeburner
Senior Member
 
 
Od: 06.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#75
Stary 23.07.2016, 07:32
Devonisch napisał(a):Wyświetl post
A ja dodam, że sędzia ..... Faul na Miśkiewiczu był ewidentny. Koleś skacze do piłki w polu bramkowym a śledź wpada na tą nogę obracając Miśka o 90 stopni. Karny z kapelusza. S....ysyństwo i tyle. Była szansa na remis.
Nie popadajmy w paranoje
Ok, karny był całkowicie z du.py
Ale dopatrywać sie faulu przy drugiej bramce to moze tylko jakiś psychofan Miskiewicza
O jakim remisie mówimy jak tak grając to przez 900 minut byśmy bramki nie strzelili
"Czy mogłem sie cofnąć - cofnąć do czego, do kogo, do jakiego mnie ? Nie ma żadnego momentu w przeszłości, który, cudownie zmieniony, odwróciłby bieg mojego życia, żadnej katastrofy, która mi sie przydarzyła, wskutek czego jestem inny, niż byc powinieniem; niczego takiego nie potrafie wskazać"
Odpowiedz cytując
Merkury
Senior Member
 
Od: 06.2011

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#76
Stary 23.07.2016, 08:16
Jak Telefonika ma zamiar sprzedać klub to trzeba to zrobić jak najszybciej bo drużyna bez wzmocnień, a co pól roku osłabiana nie ma prawa grać lepiej, tym samym pozycja w tabeli może być jeszcze niższa niż ostatnio. Wdowczyk widząc jaką ma kadrę i zawodników, którzy niedawno wrócili z ME nie ma wielkiego wyboru przy ustawianiu taktyki i personaliów na boisku. Niestety mamy na dzień dzisiejszy dwóch środkowych obrońców, z których jeden ma lekką kontuzję, drugi zaś wrócił z urlopu po ME. Nie mamy poza Małeckim skrzydłowych, w środku pola zawodnika pokroju Semira, Meliksona czy Wolskiego. Z całym szacunkiem dla Mączyńskiego ale nigdy nie był i nie będzie on reżyserem gry.
Miałem nadzieję, że w tym tygodniu dojdzie do zmiany i klub przejdzie w inne ręce ale raczej tak się już nie stanie.
Odpowiedz cytując
yoda79
Senior Member
 
Od: 12.2003
Skąd: Mazury- tu też są Wiślacy

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#77
Stary 23.07.2016, 08:34
Jay jay napisał(a):Wyświetl post
Sadlok? Toc on nawet nie wybijal sie nawet w ultra przecietnym Ruchu Chorzow w ktorym wegetowal ( z drobna przerwa na epizod w Polonii Warszawa) 7 lat. Dla mnie ten czlowiek w ogole nie powinien miec stycznosci z pilka bo krzywdzi i siebie i innych. Nie wiem co to za czasy ze kadra Wisla jest za mala (!!!!) na sezon liczacy okolo 40 meczy. U Kasperczaka bylo 25 pilkarzy z czego 80% z nich nadawala sie od razu do meczowej 11tki.
Coś czuję, że kasperczak i jego drimtim będzie jeszcze długo wspominany, ale 20 grajków zdatnych do pierwszej 11 to on nie miał. Mniejsza o to.
Ta liga jest tak mizerna, że kilka wzmocnień, powrót Głowy, Ryśka, zmiana bramkarza i Wisła będzie w europejskich pucharach, a o tej wtopie z Arką nikt nie będzie pamiętał. tym bardziej, że po naszej stronie grali półamatorzy jak Miśkiewicz czy Uryga.
Tylko Wisła!
Odpowiedz cytując
Revolver
Senior Member
 
 
Od: 05.2012

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#78
Stary 23.07.2016, 08:53
Mały komentarz: Miśkiewicz NIE był faulowany. Mit o "nietykalności" bramkarza trzeba włożyć już między bajki. Faul byłby wtedy, kiedy Misiek pewnie złapałby tę piłkę, a prawda jest taka, że on ją po prostu źle chwycił i wypuścił. Nie miał jej czysto w rękawicach ani przez 0,1 sekundy.

Karny za to kompletnie z dupy, natomiast też nie ma co twierdzić, że ta trzecia bramka ustawiła mecz, bo to już byłaby ignorancja.

Dostaliśmy po dupach, ale liczę na to, że Wdowczyk wyciągnie wnioski - jemu akurat odrobinę ufam w kwestiach taktycznych/personalnych.
Odpowiedz cytując
AYALA
Senior Member
 
Od: 07.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#79
Stary 23.07.2016, 09:04
Brlek to raczej zawodnik na 1 lige ,chyba że Wdowiec przekwalifikuje Petara na obrońce.Może nowy właściciel sypnie groszem i sprowadzi Semira ,który jest bez klubu.
Ostatnio edytowane przez AYALA : 23.07.2016 o godz. 09:06.
Odpowiedz cytując
wikink1
Senior Member
 
Od: 01.2011

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#80
Stary 23.07.2016, 09:22
Mecz jaki byl kazdy widzial ,klub w ruinie FINANSOWEJ ,ORGANIZACYJNEJ I SPORTOWEJ
Odpowiedz cytując
Markus
Senior Member
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#81
Stary 23.07.2016, 10:01
Ten wynik i gra jest naturalnym efektem polityki klubu. Tej trwajacej już od bardzo dawna. Nieprzypadkowo Wisła jest w tym miejscu. Przykre, że nie wszyscy w klubie to rozumieją. A później wielkie zaskoczenie, gdy się okazuje, że mniej kosztowne okazaloby się wykupienie takiego Wolskiego niż gra bez niego.

Zarzadzanie made in Wisła - chcąc oszczędzić tysiące, tracimy miliony.
Odpowiedz cytując
serek.c2
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 03.2004
Skąd: Chrzanów

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#82
Stary 23.07.2016, 10:14
A tam dupa Jaś - wczorajszy mecz to nie żadne pokłosie burdelu w klubie, tylko pochodna wyborów trenera w trwającym sezonie. Tylko i wyłącznie.

Ps. Dajcie już spokój z tym Wolskim...
Odpowiedz cytując
Blaszczu16
Koneser
 
 
Od: 07.2009
Skąd: Wschód

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#83
Stary 23.07.2016, 10:39
Brlek to jest wypisz wymaluj drugi Jirsak. Niby talent, niby widać, że coś potrafi ale nie potrafi tego dać zespołowi.
Odpowiedz cytując
bonawentura
Senior Member
 
 
Od: 07.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#84
Stary 23.07.2016, 11:20
Konrad. napisał(a):Wyświetl post
Bramkarz nie jest już nie tykalny w polu bramkowym.

Miśkiewicz wyszedł do piłki, złapał ja i wypuścił z rąk. Napastnik nie atakował jego rąk.

To dziecinny błąd. Bramkarz ma wychodzić z kolanem w górze do takich piłek. Gdyby w premiership grali tacy bramkarze to takich bramek byłoby z pięć w meczu...
Dokładnie. Miśkiewicz zachował się jak ciota. Niech nawet nie tłumaczy się głupio, że myślał, że ktoś go faulował. Tam nie było żadnego faulu. Ż-A-D-N-E-G-O !!!
RAZEM WYPEŁNIJMY STADION PRZY REYMONTA !!! RAZEM BUDUJMY WIELKĄ WISŁĘ !!!
Odpowiedz cytując
Tasio1906
Senior Member
 
 
Od: 11.2008

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#85
Stary 23.07.2016, 11:27
Brleka bym nie krzyżował jeszcze. Dać mu pograć z Mąką u boku.
Czy wygrywasz Czy nie ja i tak Kocham Cię w sercu moim WISŁA i na dobre i na złe!!!!!
Ajax napisał(a):Wyświetl post
Nam potrzeba równowagi pomiędzy różnymi typami gracze, muszą być tacy od zapieprzania, tacy od grania, kilku młodych kilku doświadczonych. kilku z Polski kilku z zagranicy.

Odpowiedz cytując
Danielek1906
Member
 
Od: 07.2016

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#86
Stary 23.07.2016, 11:37
Brlekowi przydałby się jakiś trener mentalny, żeby tak się nie spinał na meczach. Widać, że ma duży talent, ale coś go blokuje..
Odpowiedz cytując
WISŁAZWE
WISŁA KRAKÓW
 
 
Od: 06.2008
Skąd: Reymonta 22

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#87
Stary 23.07.2016, 11:41
Danielek1906 napisał(a):Wyświetl post
Brlekowi przydałby się jakiś trener mentalny, żeby tak się nie spinał na meczach. Widać, że ma duży talent, ale coś go blokuje..
Może za mocno wiąże sznurówki?
W samym sercu trybun, w jego centrum, pojawiło się w piątkowy wieczór słowo pasja. Określenie, które najdobitniej tłumaczy to dlaczego większość z nas pojawia się na Reymonta, choć nie ma wyników, działań marketingowych, czy drużyny, z którą chcielibyśmy w pełni się utożsamiać.




Kraków, 9 marca 2012.






Odpowiedz cytując
W.S
Senior Member
 
 
Od: 12.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#88
Stary 23.07.2016, 12:04
Darek W. chciał po raz drugi oszukać przeznaczenie i wygrać mecz jednym obrońcą, niestety nie udało się.

Głowacki, Guzmics i Mączyński na ławie to śmiech i mam nadzieję, że od następnego meczu wyjdą w pierwszym składzie.

Jeśli dodamy do tego Arkę, która wyszła na nas jak wściekła krowa i Miśkiewicza, który gra niepewnie to wynik mamy jaki mamy.
Odpowiedz cytując
szprotson
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 06.2005
Skąd: z boiska

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#89
Stary 23.07.2016, 13:05
tak jak wczoraj, tak mialo byc z Pogonia, jednak w Pogoni jest Moskal i nie wiedzą jak sie walczy.
dno dno i 400 metrów mułu.
a na morde miskiewicza ktory kolejny raz po zjebanej bramce ma wyraz twarzy jakby miał pretensje do świata ze zyje.
na ile lat mamy brleka? liczba kul u nogi w Wiśle musi sie zgadzać
dla mnie wczoraj najgorszy z najgorszych na placu był jedyny obronca Sadlok. Uryga Urygą, .... w to, nie mozna oczekiwać od kloca by ruszał sie jak baletnica.
podobno Zachara wszedł w koncowce? Ktokolwiek widział ktokolwiek wie?
cały nasz chuligański trud tobie ukochana ojczyzno

Odpowiedz cytując
wikink1
Senior Member
 
Od: 01.2011

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#90
Stary 23.07.2016, 13:05
Co do Guzmicza i Maczynskego to klub na sile szuka kupca i siedza zeby uniknac kontuzji .trener tu nie podskoczy .
Odpowiedz cytując

Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Wisła Kraków > Wisła Kraków - piłka nożna

Odpowiedź

Zasady wysyłania postów
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Włączony
MordkiWłączony
[IMG] code is Włączony
HTML code is Wyłączone

Skok do forum


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 23:04.