
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
![]() |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
Senior Member
Od: 01.2003
Skąd: Kraków
Offline |
#61
|
|
Na taki wynik liczyłem, takiego się spodziewałem. Choć oczekiwałem mimo wszystko mocniejszej Niecieczy, która okazała się być tylko trochę lepsza niż inni rywale, z którymi do tej pory graliśmy.
![]()
(...) MY KIBICE POMOŻEMY!!! (...)
|
|
|
|
Banita
Od: 07.2005
Skąd: Krk
Offline |
#62
|
|
Jop za długo czekał ze zmianą, Alfaro był niewidoczny w ogóle po przerwie a zszedł dopiero koło 70 minuty. Baena 2 asysty. Akcja meczu jak James się zabrał z piłką przy pierwszym golu
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2007
Offline |
#63
|
|
No cóż, Carbo oddał całkowicie rozgrywanie Igbekeme i grał do najbliższego. Oczywiście nasz środek pola zdominował przeciwnika, więc tak jak napisałem - takie trochę wskazywanie na siłę najsłabszego ogniwa dobrze naoliwionej maszyny. Po prostu Marc miewał u nas dużo lepsze mecze. Także w destrukcji całkiem fajnie, a w konstrukcji jak na niego - conajwyżej poprawnie, czyli jak na niego to w sumie słabiutko.
AS82 : w życiu się nie zgodzę, że Alfaro był niewidoczny. Alfaro był cały czas pod grą, ciągle pressował i doskakiwał, tylko że był tak niechlujny i niedokładny, że bardzo dużo akcji psuł. Mnie tym irytował, ale w życiu nie powiedziałbym, że był niewidoczny. Baena było dużo lepszy - przynajmniej jak miał zagrać piłkę, to zagrywał ją dokładnie.
Ostatnio edytowane przez s1mone : 18.10.2024 o godz. 22:06.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2003
Skąd: Kraków
Offline |
#64
|
|
Alfaro pewnie grał dłużej, bo jest znacznie lepszy w pressingu i destrukcji akcji przeciwnika na jego połowie.
![]()
(...) MY KIBICE POMOŻEMY!!! (...)
|
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2006
Offline |
#65
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2003
Skąd: obecnie z lasu żacholeckiego
Offline |
#66
|
|
Wy też macie wrażenie że Nieciecza wyszła na boisko posrana
Dla mnie profesura naszej linii pomocy. ![]()
cięzko jest lekko żyć.........
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2016
Offline |
#67
|
|
ma racje ...
![]()
|
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...
Offline |
#68
|
Dlatego wypada rozliczać go z pozycji na której gra i zadań trenera, a akurat dzisiaj schował z Jamesem środek pola Termaliki do kieszeni. ![]()
Już za cztery lata,
Już za cztery lata, Może będzie Ekstraklasa!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2019
Offline |
#69
|
|
Pierwszy raz od dawna widziałem drużynę która wygląda na gotową walczyć o awans. Brawo Mariusz Jop.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2023
Offline |
#70
|
|
Powoli czas przeprosić Mikulca i uznać, że do drużyny nadają się również Polacy (nie tylko), trzeba tylko umieć ich wybrać.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2006
Offline |
#71
|
|
to jak Igbekeme ZNISZCZYL jednym zwodem dwoch pacholkow z Niecieczy to powinny pokazywac wszystkie telewizje sportowe europy - to bylo genialne , i ogolnie cala ta akcja bramowa ....czapki z glow
|
|
|
|
Banita
Od: 07.2005
Skąd: Krk
Offline |
#72
|
Ale ten mecz trzeba było wygrać, więc trzeba było rzucić kogoś ofensywnego, Baena dał bardzo dobrą zmianę |
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2004
Skąd: Hiigara
Offline |
#73
|
|
Najwieksza roznica jaka widze za Jopa to że o wiele szybciej gramy piłką, częsciej na jeden kontakt i druzyna także jest bardziej ruchliwa w grze bez piłki i oraz wychodzeniu do ataków. Jest w nich więcej energii. Wczesniej też nie można powiedzieć że olewali mecze, po prostu byli w o wiele gorszej formie.
![]()
DysoN
|
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...
Offline |
#74
|
Jop zapytany o Mikulca stwierdził że ma on teraz inne zadania i zwrócił mu uwagę na jego błędy w ustawieniu. Jest rozliczany przede wszystkim z gry w obronie. Nikt nie twierdzi że Polacy się nie nadają, tylko - że trudno ściągnąć do Wisły rodaków na odpowiednim poziomie i nie należy ich wstawiać na siłę (vide Sukiennicki, juniorzy, Broda). Przyjściu Zwolińskiego towarzyszył entuzjazm, ale - nie jest to tani piłkarz i przyszedł do nas po tym jak Raków odsrawił go od składu. Czytaj - zawodnik do odbudowy. Jak Sapała... Dobrzy polscy piłkarze mają multum innych opcji niż Wisła. Jak widać Jop potrafił na razie ustawić Mikulca z pożytkiem dla drużyny, podczas gdy w chaosie Moskala był on wręcz sabotażystą. Zresztą - wszyscy z pierwszego składu funkcjonują u Jopa znacznie lepiej niż u poprzednika.
Ostatnio edytowane przez wolfy : 18.10.2024 o godz. 23:21.
![]()
Już za cztery lata,
Już za cztery lata, Może będzie Ekstraklasa!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2011
Offline |
#75
|
|
Brawo drużyna.Bardzo dobry mecz Igbekeme,Mikulca,Carbo czy Zwolaka ale na pochwałę zasługuje też Jaroch i Baena.Kiss z Rodado co zjebali w pierwszej połowie to głowa mała.
Jop dzisiaj wytarł Broszem podłogę. Wygląda na to,że Leszki mający ewidentnie ostatnio smaka na śmierdzące chorizo na razie będą się musieli zadowolić dobra polska krakowską suchą. |
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2007
Skąd: Kraków
Offline |
#76
|
|
Co różni Wisłe Jopa (z końcówki ubiegłego roku i obecną) od Wisły Sobolewskiego, Rude czy Moskala? Piłkarze nie mają wbite do głów, że muszą prowadzić akcje jak po sznurku od bramkarza, przez całą linię obrony i dalej pięterko po pięterku. Ograniczamy do minimum rozegranie piłki przez słabych technicznie Jarocha, Urygę czy Łasickiego i wykorzystujemy wysokiego Zwolińskiego + szybkie skrzydła + agresywny i dobry w pressingu środek pola (do zbierania piłek). Jak nie masz obrońców o technice pozwalającej na grę krótkimi podaniami, to przesuwasz grę wyżej. Proste, ale nie dla wpatrzonych w jeden (dla nich jedyny słuszny) model gry polegający na pełnej kontroli nad piłką i cierpliwym budowaniu akcji. Nadmiar taktyki (jakkolwiek to dziwnie brzmi) był problemem dla wielu graczy, którzy chcąc jak najlepiej wypełnić wskazówki trenera wręcz bali się podjąć ryzyko i wejść w pojedynek. A ta Pierwsza Liga to już jest taki poziom, że trzeba jak najszybciej przenosić piłkę pod bramkę rywala i wrzucić obrońców drużyny przeciwnej na karuzelę.
Jop od początku wydawał mi się takim trenerskim głosem rozsądku. Tak jak nie rozumiałem niektórych decyzji kadrowych Moskala i sposobu, w jaki prowadzi mecz, jakich zmian dokonuje, tak w przypadku Jopa wszystko jest bardzo logiczne. Personalnie dziś - każdy na plus, więc krótko: cieszy mnie najlepszy mecz Zwolińskiego w barwach Wisły |
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2007
Offline |
#77
|
|
Jop przede wszystkim lepiej zarządza meczem, dużo trafniejsze zmiany. U Moskala były mam wrażenie dziełem przypadku, na zasadzie, a może się trafi. I co byście zrobili bez tych obcokrajowców, wiecznie na nich narzekający. Niektórzy tu powinni przeprosić Baenę.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2005
Skąd: kraina gandzi i deszczu
Offline |
#78
|
|
Pan Trener Mariusz 3,0 Jop
Zwoliński 4 - 5 Sobczak Ikbekeme Rulez I jeszcze kilka serdeczności pod adresem naszych zawodników! ![]()
Statystyki Wisły na wykresach: https://www.canva.com/design/DAGtt9A...Id=hc3c6977d12
Na razie świętowanie awansu
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 02.2012
Skąd: Krk
Offline |
#79
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2009
Offline |
#80
|
|
Póki co, to co robi Jop jest jak sen i niech tak pozostanie jak najdłużej. Z tych wszystkich amatorów kombinatorów typu Wuja, Sobol czy Rude to Jop jawi się jako prawdziwy trener.
![]()
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?... ...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę... ...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał. |
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2006
Offline |
#81
|
Dodajmy może tylko dla pełnego obrazu, że Sobczak potrzebował do tego niemal dwa razy więcej minut w lidze, tylko dwie bramki strzelił z gry (plus dwa karne i jedna dobitka po własnym nie strzelonym karnym) i Zwoliński dołożył jeszcze gola w PP w przeciwieństwie do Sobczaka. |
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2013
Offline |
#82
|
|
Kiedy ostatnio Wisła strzeliła w meczu minimum jednego gola, gdzie żadnego nie strzelił Rodado?
Powód: Alan Uryga, 17 września, zaległy mecz 1. kolejki z ŁKSem
Ostatnio edytowane przez inspektor erektor : 19.10.2024 o godz. 07:48.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 09.2007
Offline |
#83
|
|
Rany boskie ale bylo meczycho. Brukbecik nic nie mial. Az smierdzialo jakims farfoclem dla nich i 0:1. A co najlepsze przyjechali grac na czas i bronic 5 z tylu. A po strzeleniu na 1:0 dopiero sie otworzyl mecz. Akcja za akcja na bramke brukbetu. To mi sie podobalo. Fantastyczny odbior w srodku gasil ich akcje w zarodku i szly szybkie kontry. Przeciez po tym meczu zaden klub w 1 lidze nie zagra z nami na wymiane ciosow. Jedynie obrona i liczenie na sfg + reka w polu karnym.
Brawo. No i gra w obronie, jest duza poprawa. Brawoo brawoo |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 12.2002
Skąd: z czeskiego westernu
Offline |
#84
|
![]()
alejasienieznam
|
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2004
Skąd: Kraków
Offline |
#85
|
|
Czyli wracamy do punktu wyjscia :/
![]()
Malinowy król malowanych róż
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 02.2006
Offline |
#86
|
Stal Rzeszów sądzę że również wyjdzie z wysokim pressingiem Reszta i owszem |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2003
Offline |
#87
|
Dopiero w II połowie, kiedy BBT się otworzył, udało się nam zdobyć bramki po szybkich kontrach: raz po odbiorze na własnej połowie i genialnym zagraniu Igbekeme, drugi raz po przepychance na ich połowie i odzyskaniu piłki przez Rodado. |
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Skąd: Kraków
Offline |
#88
|
|
Bardzo przyjemnie komentuje się takie mecze.
Wisła zaprezentowała się świetnie, zniszczyła Termalikę w środku pola szczególnie w pierwszej połowie, każdy z naszych piłkarzy zagrał bardzo dobry mecz. Jop umie wydobyć z nich to, co mają najlepsze i prawidłowo ich ustalić. To zupełnie inna drużyna niż za Moskala, mająca inne plany na mecz. Dlatego brawo Jop. Co było kluczowe? Wspomniany środek pola i ustawienie "box mitfeld" ze schodzącym do środka z lewej strony Alfaro dodatkowo zamykającym rywalom przestrzenie na rozegranie akcji i wyprowadzenie piłki czy kontrataki, poparte ogromną jakością w odbiorze zapewnioną przez duet Igbekeme-Carbo. Jest to twórcze rozwinięcie tego, co chciał grać Rude, który jednak nie miał do takiej gry Jamesa, tylko słabego Dudę. Dlatego teraz to działa i zniszczyło Słoniki, których piłkarze jasno powiedzieli, że mieli grać zupełnie inaczej, ale Wisła zwłaszcza w pierwszej połowie im to po prostu uniemożliwiła swoją postawą, zmuszając do błędów. Tak grającym środkiem pola i dpowiedzialną postawą naszych bocznych pomocników wybiliśmy Termalice z głowy kontrataki, prostopadłe podania, groźne akcje oskrzydlające, sparaliżowaliśmy konstrukcje, a pressingiem wymuszaliśmy indywidualne pomyłki. Wszyscy nasi zawodnicy byli bardzo aktywni w grze bez piłki, w czym tradycyjnie przodował oczywiście Alf, którego zdążył już również tradycyjnie zjechać AS82 - choć jego rola w planie Jopa na mecz należała do kluczowych i wywiązał się z niej. Powinien mieć także asystę w pierwszej połowie po świetnym prostopadłym podaniu do Rodado, gdy wychodziliśmy z atakiem po odbiorze. W drugiej połowie opadł z sił słusznie zostając zmienionym. Piłkarzem meczu był jednak zdecydowanie Igbekeme. Wrócił James w swoim najlepszym wydaniu: kapitalny w destrukcji i asekuracji, kreatywny, dużo widzący na boisku, umiejący pięknie podać, rozprowadzić piłkę, wygrać pojedynek indywidualny i zawiązać akcję. Agresywny, konkretny, będący cały czas pod grą. Chyba już dla każdego jest oczywiste, że między nim, a takim Dudą czy Sukiennickim jest przepaść. Oczywiście nie mam złudzeń, że taki Karherop czy S1mone przestaną nagle promować i wciskać do Wisły przede wszystkim takich Sukiennickich czy Brody zamiast takich piłkarzy jak Igbekeme, Carbo, czy Rodado z niższych zachodnich lig o dobrym systemie szkolenia zawodników. Ogromną i szalenie skuteczną pracę wykonywał także Carbo o czym już wspomniałem mimo, iż jak zwykle S1monik próbuje wbijać mu szpile. W tym meczu wyraźnie miał koncentrować się nie na rozgrywaniu piłki, ale przede wszystkim na doskoku, odbiorze i asekuracji, cofając się nieco głębiej niż we wcześniejszych meczach u Jopa. Oczywiście również świetnie się z tego wywiązał. Swój najlepszy mecz w Wiśle rozgrywał Zwoliński. Tym razem był bardzo pracowity, walczył, presował, celnie strzelał. Pomagał drużynie, wreszcie miał więcej udanych zagrań i ruchów niż nieudanych. Bardzo ładnie spisał się i Mikulec, teraz również grający ostrożniej w tyłach niż we wcześniejszych meczach. Tym razem grał nieco bliżej naszej bramki niż zwykle, dał radę, wygrywał pojedynki zarówno w defensywie jak i ofensywie. Odpowiedzialnie zagrali środkowi obrońcy, którzy przede wszystkim dzięki postawie środka pola ani razu nie musieli ścigać się z szybszymi napastnikami rywali, bo tamci nie dostawali podań na wolne pole. Łasicki oczywiście potwierdził, że jest piłkarzem lepszym od przepłaconego niewypału w postaci Biedrzyckiego. Kryli z Urygą krótko, dobrze, agresywnie doskakiwali. Na pewno znów można pochwalić Letkiewicza, który wprawdzie kolejny raz zbyt wiele pracy nie miał, ale niczego nie zawalił. W pierwszej połowie mógł złapać piłkę którą wypiąstkował, w całym meczu zdarzyły mu się też złe przyjęcia podawanej do niego futbolówki, ale miejmy nadzieję, że wyciągnie z tego wnioski i będzie się poprawiać. Strasznie szkoda, że Moskal przez długi czas wolał grać innymi młodzieżowcami w składzie niż nim, to też kosztowało nas wiele straconych punktów. Osobne słowo należy się też Baenie, który dał bardzo dobrą zmianę, zaliczył dwie asysty, a który ledwo pojawił się na boisku oczywiście od razu został zhejtowany przez niektórych kibiców na czacie. Widać, że on również się rozwija, Jop na niego liczy, bo może dać drużynie dynamikę po prawej stronie, gubienie krycia i dobre dogrania piłki. To jeszcze stosunkowo młody zawodnik, który gdy dalej będzie robił postępy, może wznieść się na poziom umożliwiający zyskowne odsprzedanie go. Baena ma przed sobą przyszłość w Polsce, bo ma potencjał - oby tylko dopisywało mu zdrowie. Cieszy rosnąca forma wszystkich zawodników i to, że na razie Jop sobie radzi. Dotychczas nie było meczu, w którym którykolwiek z nich grałby bez należytego zaangażowania tak jak wiele razy zdarzało się wiosną. To duży plus dla niego i na tym polega jego wyższość nad Rude. Moskal również radził sobie o wiele gorzej od Jopa i popełniał mnóstwo błędów, które on wyeliminował.
Ostatnio edytowane przez Markus : 19.10.2024 o godz. 10:31.
![]()
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...) "Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze" |
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2007
Offline |
#89
|
|
Igbekeme to akurat się ogarnął w przerwie, bo w pierwszej połowie, jak ktoś oglądał dokladnie mecz, miał kilka dość niebezpiecznych strat.
Baena, świetna zmiana. Trzeba by chyba poszukać, kto go tu tak hejtował. |
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Skąd: Kraków
Offline |
#90
|
|
Gdy sobie pomyślę, że Igbekeme Sobolewski onegdaj odesłał na trybuny przed najważniejszym meczem w sezonie z Zagłębiem Sosnowiec, to krew mnie zalewa.
Choćby tylko za ten szalenie szkodliwy i beznadziejnie głupi ruch Sobolewski zasługuje na miano najgorszego trenera w historii Wisły, a przynajmniej jednego z najgorszych. Gdyby nie ten idiota ze swoimi wszystkimi kretyńskimi posunięciami tamtej wiosny, już od dawna znów gralibyśmy w Ekstraklasie. Beznadziejnie słaby trener potrafi wszystko zepsuć.
Ostatnio edytowane przez Markus : 19.10.2024 o godz. 10:57.
![]()
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...) "Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze" |
|
|

|
||||||
![]() |
|
|