
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
![]() |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
Senior Member
Od: 09.2006
Offline |
#721
|
|
Możnaby dalej dyskutować ale lepiej niech każdy zostanie przy swoim zdaniu.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 09.2009
Skąd: Rzeszów
Offline |
#722
|
|
Poziom ligi diametralnie spada , czy to przypadek , że odpadamy tak wcześnie z pucharów ? No właśnie.. Może ta debata okągłego stołu o problemach polskiej piłki coś da , w każdym bądż razie brawa dla prezesa zarządu Canal +
![]()
'' Nikt nie wymaga od was samych zwycięstw. Czasami i przegrać przychodzi. Ale każdy ma prawo żądać od was ambitnej i nieustępliwej walki. Nie dopuśćcie do tego, aby ludzie uznali was za niegodnych podania ręki. ''
Henryk Reyman |
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Skąd: Kraków
Offline |
#723
|
|
Tak sie zastanawiam, o czym niektórzy z Was rozmawiają...
Nie jest żadnym rozwiązaniem ani sposobem na rozwój klubu i drużyny, przegrywanie meczów z ligowymi "ogórkami", a wygrywanie z Legią i Lechem i na odwrot. Nie tu leży problem. Piłkarze powinni profesjonalnie podchodzić do wszystkich spotkań, nie tylko tych najważniejszych dla kibiców i nie odpuszczać sobie żadnego. Tak jest wszędzie na świecie. Natomiast klub w swojej egzystencji i rozwoju musi patrzeć i wzorować się na sprawdzonych, zachodni rozwiązaniach i doświadczeniach, a nie na a nie sytuacji w innych polskich klubach, bo tak jak one będzie coraz bardziej szedł na dno pod każdym względem. Aha i jeszcze jedno, a propos wątku o "wymaganiach" kibiców: kibice Wisły mają prawo do swojej opiniotowrczej roli i wymagań tak samo, jak kibice każdego innego klubu na świecie, choć i ci "inni" nie są właścicielami klubów, którym kibicują. Wymagania kibiców względem gry piłkarzy i kierunku rozwoju klubu nie są niczym zdrożnym na całym świecie, wiecej, to norma. Tylko u nas paru mądrali dalej żyje za komuny, gdzie nic nigdy od nikogo wymagać i oczekiwać nie było można, a jedynie usłużnie "cieszyć się tym, co jest". Gdyby nie wymagania, oczekiwania i stawianie sobie i innym coraz wyżej poprzeczki, ludzie dalej siedzieliby na drzewach, razem z tymi od hasełek że "w d...ch się poprzewracało".
Ostatnio edytowane przez Markus : 08.11.2009 o godz. 17:16.
![]()
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...) "Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze" |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2007
Skąd: z trybun
Offline |
#724
|
|
Nie rozumiem dlaczego niektórzy z Was twierdzą, że nic się nie stało i należy cieszyć się tym co jest. Problemem nie jest przegrany mecz z Legią, ale styl w jakim doszło do tej porażki.
Pierwsza kwestia. Jeżeli w tak prestiżowym meczu na boisko wybiega 11 piłkarzy, którzy jak na polskie warunki zarabiają wielkie pieniądze, to chyba oczywistym jest, że kibice wymagają określonego poziomu zaangażowania i gry. Nie potrafię zrozumieć, dlaczego Paweł Brożek nie potrafi przyjąć piłki (odskakuje mu na kilka metrów). Brak formy? Brak formy może objawić się słabą motoryką, startem do piłki, ale na Boga nie złym przyjęciem. Nie potrafi mając piłkę przy nodze przebiec z nią kilku metrów. Brak profesjonalizmu, zaangażowania, woli walki. Nasi napastnicy potrafią tylko machać rękami do sędziego i nic poza tym. Prawda jest taka, że przegraliśmy dwa mecze z głównymi rywalami w walce o tytuł. I nie jest to przypadek. Gramy słabo od początku, a wygrywamy tylko dlatego, że nasi dotychczasowi rywale grają większy piach. Na dwa mecze, w których piłkarze Wisły spotkali się z presingiem przeciwnika, dwa przegraliśmy. Smutne, ale prawdziwe. Nie ma żadnej progresji w naszej grze. Inną kwestią jest osoba Macieja Skorży. Jak można na Mecz z Legią wyjść dwoma defensywnymi pomocnikami? Kto ma grę pociągnąć, skoro skrzydła nie działają? Gramy przez środek, często długą piłką nie do napastników, ale w ich kierunku. Może Choto minie się z piłką, może piłka trafi Brożka w głowę..może, może może. Grą rządzi jeden wielki przypadek. Nie było pomysłu jak zagrać z Legią, bo od początku sezonu go nie było. Prawdziwą drużynę z charakterem, w której grają PROFESJONALIŚCI ce..... to, że gdy prowadzi z Koroną 0:3, grając w przewadze dowozi wynik do końca albo podwyższa rezultat.. Minimalizm, minimalizm.. Naszemu trenerowi chyba jednak brakuje odwagi, żeby wprowadzić młodego chłopaka do zespołu. Dlaczego nie, skoro Łobodziński oddaje piłkę przeciwnikowi za darmo. Przecież gorzej już być nie może..trener nie podjąłby żadnego ryzyka. Taka zmiana mogłaby tylko poprawić jakość naszej gry. W przeciwieństwie do poprzedniego sezonu mamy krótką ławkę. Warto poszperać w Młodej Ekstraklasie, wpuścić na boisko Leszczaka, Burlige, Ćwielonga. Jestem gorącym zwolennikiem posadzenia na ławce Małeckiego, Brożka, Łobodzińskiego, co jesdnak nie nastapi, bo to nasi "kluczowi" gracze. O zgrozo. ![]()
"O, jakże szybko nastrój prysnął wzniosły!
Albowiem w kraju tym zaczarowanym, gdzie — jak w złej bajce — ludźmi rządzą osły, jakież tu mogą być właściwie zmiany? Tu tylko szpiclom coraz większe uszy rosną, milicji — coraz dłuższe pałki, i coraz bardziej pustka rośnie w duszy, i coraz bardziej mózg się staje miałki. Tu tylko może prosperować gnida, cwaniak i k...a, łotr i donosiciel ." Janusz Szpotański |
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2006
Offline |
#725
|
|
Też chciałbym aby wpuścić na boisko Leszczaka, Burligę i Ćwielonga. Co prawda ten ostatni akurat jest wpuszczany i spisuje się jak reszta
A co do młodziaków może nas zbawią, a może jednak nie. Pamiętaj jak dużo czasu potrzebował Mały aby dojść do odpowiedniego poziomu. Ciekawią mnie też jakie głosy będą na forum jeśli młodzi się nie sprawdzą.A co do przyjęcia, to jest wyszkolenie techniczne, a nie zaangażowanie i wola walki. Tak bez urazy. |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2007
Skąd: z trybun
Offline |
#726
|
|
Wyszkolenie techniczne, którego Brożkowi kilka miesięcy temu nie brakowało. Zapomniał? To tylko i wyłącznie brak koncentracji, zaangażowania, nonszalancja.
![]()
"O, jakże szybko nastrój prysnął wzniosły!
Albowiem w kraju tym zaczarowanym, gdzie — jak w złej bajce — ludźmi rządzą osły, jakież tu mogą być właściwie zmiany? Tu tylko szpiclom coraz większe uszy rosną, milicji — coraz dłuższe pałki, i coraz bardziej pustka rośnie w duszy, i coraz bardziej mózg się staje miałki. Tu tylko może prosperować gnida, cwaniak i k...a, łotr i donosiciel ." Janusz Szpotański |
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2004
Offline |
#727
|
|
Wybitnym technikiem nigdy nie był, ale tak jak już pisałem, to co teraz prezentuje to się nie nadaje nawet na podwórko, bo by mu przestali podawać.
![]()
.
. |
|
|
|
WISŁA KRAKÓW
Od: 06.2008
Skąd: Reymonta 22
Offline |
#728
|
Zgadzam się z Tobą, porażkę można jakoś przeboleć ale styl w jakim grali pozostawia niestety dużo do życzenia. Fakt faktem że poziom ligi z sezonu na sezon diametralnie spada w dół, ale to nie oznacza że Wisła powinna dostosować się poziomem do aktualnego poziomu, bo jeżeli tak będzie to za parę lat w puchar reprezentował nas będzie mistrz w postaci Piasta Gliwice lub Polonii Bytom ( nie obrażając tych klubów). Całe zło zaczęło się niestety od feralnych meczy z Levadią, potem obiecywano poprawę stylu, jakości gry itp rzeczy, przez pierwsze mecze chyba było to widać lecz potem tak jakby powietrze z naszych grajków schodziło coraz bardziej, nie wiem czy pomyśleli że parę zwycięstw załatwi sprawę i kibice zapomną im wpadkę w pucharach? Za takie pieniądze jakie dostaje przykładowo Brożek, Łobodziński czy nawet Małecki to powinni grać jak najlepiej albo przynajmniej starać się grać ambitnie, walczyć a nie przepraszać po meczu że dziś nam nie szło bo piłka od nogi odskakiwała, bo murawa była nie równa bo zimno było... Jak mówi cytat ,,nikt nie wymaga od was samych zwycięstw ale każdy ma prawo żądać od Was ciężkiej i nieustępliwej walki " a tej walki, zaangażowania od pewnego czasu brakuje. Tak zauważył że na przykład taki Marcelo, Kirm i Alvarez rzadko kiedy pokazują się w telewizji a na boisku dają się o wiele więcej niż co chwilę pokazywani Małecki, Brożek, Łobodziński - nie wiem czy oni już podczas meczu myślą którego z nich jakaś tam Jadzia z Canal+ zaprosi na wywiad i co by tu powiedzieć, zamiast skupić się na grze. Skorża robi dobrą robotę,nie ma łatwego życia bo nie ma do dyspozycji wszystkich zawodników.On robi swoją robotę w szatni mobilizuje ale tu się kończy jego praca... Nie jego winą jest, że Małecki z 5 metrów nie trafia do bramki a Brożek z 3 metrów strzela w słupek, tu wychodzi brak koncentracji która w takich momentach jest potrzebna jak nigdy. Trener nie nauczy Łobodzińskigo dośrodkowywać itp rzeczy. Prawda jest taka że co nam dadzą przeprosiny Małeckiego i innych że dziś mecz nam nie wyszedł... Za sezon za dwa piłkarze odejdą z Wisły i będą grać dla innego klubu a wtedy jak ktoś im przypomni porażkę z Legią to będą się z tego śmiać i mówić było mineło, ale jak ktoś nam( kibicom) powie że przegraliśmy z Legią z Lechem to My to będziemy pamietać bo zapamiętamy STYL I ZAANGAŻOWANIE jakie w tym meczu zaprezentowali co poniektórzy zawodnicy... I to boli najbardziejej Kibice się przejmują chcą jak najlepiej a piłkarze gwiazdki po prostu czekają na kolejną wypłatę... I tak i spływa życie w Wiśle. Każdy mecz można przegrać ale jeżeli w tym meczu pokaże się zaaangażowanie, wolę walki to nawet taka porażka zostanie zapomniana ale jak się wychodzi na boisko ot tak żeby sobie wyjść to może lepiej nie wychodzić w ogóle. Tyle. ![]() W samym sercu trybun, w jego centrum, pojawiło się w piątkowy wieczór słowo pasja. Określenie, które najdobitniej tłumaczy to dlaczego większość z nas pojawia się na Reymonta, choć nie ma wyników, działań marketingowych, czy drużyny, z którą chcielibyśmy w pełni się utożsamiać.
Kraków, 9 marca 2012. ![]() |
|
|
|
Piknik
Od: 03.2004
Skąd: Kraków/Bronowice
Offline |
#729
|
|
Trener Skorża powiedział po meczu, że żałuje iż w sezonie ma tylko 4 mecze z Lechem i Legią, bo dopiero w takich spotkaniach widzi na co jego drużynę stać.
Faktycznie, nic dodać, nic ująć. Amika i Legia bezlitośnie obnażyły prawdę, która już dla niektórych była widoczna od pewnego czasu. Levadia Tallin nie była wypadkiem przy pracy. To smutna norma, taką kichę gramy już od dłuższego czasu. I nie widać żadnej, ale to absolutnie żadnej poprawy. Siłowa gra w środku pola + kilku ponadprzeciętnych jak na tą ligę zawodników (ale za słabych na słaby, europejski zespół) daje nam niemal komplet punktów w starciach ze słabiakami ligowymi. Wystarczy, że dochodzi do starcia z kimś, kto nie moczy getrów przed wyjściem na murawę i już są problemy. A przecież Amika i Legia też grają kichę. Tylko nieco mniejszą, niż my. Legia wygrała zasłużenie, choć grała bardzo słabo. Niemniej widać było w tej drużynie jakiś pomysł na grę. Iwański, Giza i Smoliński starali się pykać piłką po ziemi. I choć na ogół im to nie wychodziło, to jednak uważne oko obserwatora mogło dostrzec zalążki akcji, pewnych schematów. Tymczasem u nas tego w ogóle nie było. Gramy dwójką defensywnych pomocników, którzy mieli przejmować piłkę i szybko uruchamiać skrzydła, bądź napastników prostopadłymi podaniami. Skrzydła zostały odcięte (brawa dla Rzeźniczaka, naprawdę świetny występ), Małecki zawiódł na całej linii, Brożek szarpał ale nie miał wsparcia. Ja nie widziałem w tym chaosie żadnej koncepcji. Trudno było zobaczyć akcję, w której potrafilibyśmy wymienić 3-4 celne podania po ziemi. Co chwila grano górne piłki, szczególnie do napastników co nie miało żadnego sensu. W meczu stworzyliśmy zaledwie 3 sensowne sytuacje bramkowe. To była tragedia. Powiem szczerze, z taką grą jeszcze 6-7 lat temu bylibyśmy po tej rundzie na jakimś 8-9 miejscu. To nie my gramy dobrze, to przeciwnicy są słabi. Ja nie namawiam do zwalniania trenera Skorży, ale Pan Maciej musi wyciągnąć z meczów z Amiką i Legią jakieś wnioski. A Bogusław Cupiał może niech wstrzyma się z podpisywaniem nowego kontraktu do meczów w europejskich pucharach... ![]()
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo
|
|
|
|
Senior Member
Od: 09.2003
Skąd: Prądnik Biały
Offline |
#730
|
||
Cytat:
Cytat:
Zalążki akcji? schematy? Uważne oko obserwatora musiało zerkać na inny mecz ![]() Legia zrobiła 1,5 sytuacjii: z połówki strzeliła bramkę po błędzie Brożka i Pawełka a drugą sytuację podarował im Jop dając się przepchnąć Chinyamie. To była dopiero padaka, murowanie bramki, wybijanie na oślep. Padlina gorsza od Wiślackiej. Lech to samo - cały sezon. Serio chciałbyś, zeby Biała Gwiazda grała jak Lech/Legia w tym sezonie? ![]() No i te "zalążki akcji, pewne schematy" to pewnie delikatna sugestia, że Urban świetnym trenerem jest i trzeba go z Legii wyciągać, bo czas Skorży u nas sie kończy Może wymienimy trenerów?![]()
....Głupota jest niezniszczalna i nieprzenikniona....
|
|||
|
|
Piknik
Od: 03.2004
Skąd: Kraków/Bronowice
Offline |
#731
|
|
Oldpara,
Urban nie jest świetnym trenerem, a Legia gra kichę. Więc trzeba być naprawdę cięty na Wisłę, by życzyć jej takiego trenera Chodzi tylko o to, że z rozgoryczeniem patrzyłem na to, jak Legia wymienia w środku pola kilka celnych podań z pierwszej piłki, w pełnym biegu. Po czym Giza, Smoliński lub Iwański szukają w polu karnym napastników, lub uruchamiają skrzydłowych. Prawdopodobnie nie jest to zasługa Urbana, a raczej samych kopaczy, którzy jak na naszą ligę i tak się wyróżniają techniką. Owszem, wiele tych ostatnich podań było niecelnych, lub kończyło się pułapką ofsajdową. No ale jedna skończyła się bramką, bo pułapka ofsajdowa nam się nie udała. Ja z przerażeniem patrzyłem na kopaninę, którą zaserwowali nasi. Naprawdę, składnych akcji mieliśmy jak na lekarstwo - to musi martwić. I w zasadzie tyle tylko ma do powiedzenia ![]() ![]()
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo
|
|
|
|
Senior Member
Od: 09.2003
Skąd: Prądnik Biały
Offline |
#732
|
Małecki przez 10 kolejek jedzie z ogórami jak chce, to nieprzyzwyczajony to pressingu i plastra na plecach. To jak ma nagle dobrze grać kiedy mu się ten plaster założy? To trzeba przećwiczyć.. Dużo winy w tych słabszych drużynach, że są AŻ TAK beznadziejne, że tak łatwo można je ogrywać, że nie potrafią walczyć i na miętkich nogach na mecz z Wisłą wychodzą. Gdzie ćwiczyć konsturowanie akcji pod presją, skoro na ostatnich 13 kolejek w 12 meczach tej presji nie było? Wkurza mnie to...i jeszcze te cioty sędziowe - wystarczy że ktoś kogoś barkiem odepchnie, zakrzyknie i już faul... jak tu grać po męsku, skoro cała liga gra jak dziewczynki? Z czym potem do Europy? Może jak już się stadiony pobudują, jak Górnik i Widzew z kasą wrócą do Ekstraklasy, to pójdzie to jakimś dobrym kierunku.. ![]()
....Głupota jest niezniszczalna i nieprzenikniona....
|
|
|
|
Junior Member
Od: 03.2005
Skąd: Kraków
Offline |
#733
|
|
porażka z levadią to nie przypadek. gdyby w piątek zamiast legii grała z nami levadia - wynik byłby taki sam jak w lecie - o ile nie gorszy. nic się nie zmieniło od czasu ptrzegranej z levadią. a jedynie zespoły w lidze są oprócz legii i lecha cieniutkie i wygrane z nimi zamazują rzeczywistość
|
|
|
|
Member
Od: 10.2006
Offline |
#734
|
|
Łał , oglądałem teraz Szybką piłkę i mówią,że Choto powinien dostać czerwień
![]()
|
|
|
|
Senior Member
Od: 09.2009
Offline |
#735
|
|
A tutaj dziennikarz z Warszawy pisze, że gdy tylko Cupiał pojawia się na stadionie, jest wtopa. Może coś w tym jest.
http://www.polskatimes.pl/gazetakrak...-sie,id,t.html I jeszcze wywiad z Brożkiem, który przyznaje, że nie jest liderem drużyny z prawdziwego zdarzenia i Wisła ma problem mentalny. Ciekawe. http://www.polskatimes.pl/gazetakrak...wach,id,t.html |
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2008
Skąd: Ł3
Offline |
#736
|
|
Oldpara 1,5 sytuacji mówisz? No moje skromne nieobiektywne oko tych akcji Legii widziało więcej (co nie znaczy, że Legia nie zagrała słabo). A o jakich akcjach piszę? Np główka Gizy, który miał naprawdę świetną okazję na zdobycie bramki (z podania bodajże Ajwena). Kolejna sytuacja, z pierwszych minut- Smoliński dostaje podanie w pole karne, akcja naprawdę groźna, tyle tylko, że sędzia odgwizuje spalonego (którego nie było, ale mniejsza o to. I tak uważam, że arbitrzy prowadzili to spotkanie świetnie). Kolejna groźna sytuacja- Iwański okiwał kilku rywali i wpadł w pole karne, czujny Pawełek wybiega z bramki i łapię piłkę.
Napisałeś, że Legia zdobyła bramke po błędach Wiślaków. Ok, ale prawie wszystkie bramki są zdobywane po błędach. Gdyby ich nie było, to nie było by goli. Czy gdyby Brożek zamiast strzelić w słupek, trafił do bramki, to nie można było by napsać, że gol jest winą Komorowskiego, który puścił Kirma? Nie upilnował go i poszła akcja. Komor w tej sytuacji zachował się bardzo źle, nie był dobrze ustawiony. Czy gdyby Małecki trafił do bramki to za gola nie byłby odpowiedzialny Jan Mucha? Byłby, bo odbił piłkę po strzale Jirsaka przed siebie. Więc trochę mnie to śmieszy, gdy bramka zdobyta przez Legię jest tłumaczona błędem wiślaków. Swoją droga podanie Chiniego było bardzo dobre, a Rado piłkę przyjął...źle.
Ostatnio edytowane przez ToTylkoJa : 08.11.2009 o godz. 23:54.
![]() ![]() |
|
|
|
Junior Member
Od: 11.2009
Skąd: Kraków
Offline |
#737
|
|
chcialbym poruszyc pewna sprawe zwiazana z dopingiem podczas meczu z Legia, bylem po raz pierwszy na meczu w Sosnowcu no i faktycznie spodziewalem sie slabszego dopingu niz w Krakowie ale to co dzialo sie w drugiej polowie to byla tragedia, juz nie mowie o tym ze spiew nie byl donosny i o tym ze gniazdowy dal se spokoj ale najgorzej wychodzilo rytmiczne klaskanie poki jeszcze doping byl prowadzony, po dluzszej chwili kazdy klaskal inaczej a ja upatruje w tym wine bebniarza, widac ze ma chlopak umiejetnosci ale nie wpasowywal sie w tempo kibicow, za kazdym razem jak startowalismy z kolejna przyspiewka to on minimalnie spoznial i po chwili ci co skupiali sie na bebnie klaskali inaczej od tych co skupiali sie na tempie spiewu. Takie sa moje wnioski z tego meczu i ciekaw jestem co sadza o tym inni ktorzy byli tam obecni...
|
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2004
Offline |
#738
|
|
Pora umierać?
|
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2008
Skąd: z WENUS
Offline |
#739
|
Temat bębniarza był już poruszany i tak jak ktoś napisał, to chyba raczej ludzie się powinni dostosować do bębniarza a nie na odwrót (tak samo jak z przyśpiewkami- słuchamy i śpiewamy to co zapoda Gniazdowy). A tak wgl to chciałam jeszcze pochwalić grupę Ultra, za fajną patriotyczną oprawę. GOOD JOB! ![]() Krakowska Wiślaczka!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2006
Skąd: inąd
Offline |
#740
|
Ale to jest szerszy problem bo slaba Wisła to tez jakas tam wina słabej Ligi. Jak sie gra na 30 meczow w sezonie ,4 na jakims poziome a reszta to bicie glowa a mur i bezradnosc przeciwnika ....to jak tu podnosic swoje umiejtenosci Musimy popatrzec ze polska Pilka calosciowo stacza sie na dno a my jako Wisla jestesmy w ten "wir" wkręceni. Mentalosc polakow tu zawodzi i minimalizuje nasze szanse na odnoszenie sukcesow nie tylko w pilce ale w kazdej innej dziedzinie. Slynne polskie "jak tu zrobic ,zeby sie nie narobic" ,i przywiazenie do "zalatwiania " spraw przy pomocy kopert i zielonych stolkow od tylu lat dzis zbierza żniwa ...i bedzie jeszce dlugo... dlatego dzis ten Wislacki wózek ciagna obckorajowcy z Marcelo,czy Alvarezem...im obce sa pojecia "granie na pół gwizdka" ,czy "oszczedzamy sie na nastepny mecz" bo to sa PROFESJONALISCI.
Ostatnio edytowane przez Wojtas : 09.11.2009 o godz. 00:48.
![]()
WISŁA KRÓLOWA POLSKI
|
|
|
|
Senior Member
Od: 12.2004
Offline |
#741
|
|
Dla tych któzy krytykują doping... Jak poamiętam to w jednym seoznie daliśmy mocno do zrozumienia kopaczom jak oceniamy ich postawe i brak zaangażowaniw gre i nie dopingowalismy na wyjazdach. Do tego doszla rozmowa dyscyplinująca z Radkiem Kałużnym. Chyba pora jednak obudzić Panów Piłkarzy , bo derby blisko.
![]()
http://www.youtube.com/watch?v=vbTMz...layer_embedded Zaczyna się od piknika....
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Offline |
#742
|
|
http://sport.onet.pl/0,1248675,20746...wiadomosc.html za takie cos to bym taka kare przyp.. ze jemu i reszcie by sie odechcialo chodzic po frantikach i innych spelunach nic dziwnego ze na boisku nie walcza jak walcza poza nim
|
|
|
|
Senior Member
Od: 10.2007
Offline |
#743
|
|
![]() Bogusław Cupiał napisał(a):
|
||
|
|
Senior Member
Od: 03.2007
Offline |
#744
|
|
Zastanawiam się, kiedy w końcu otrząśniecie się z myśli, że jest kolorowo.
Nasi zawodnicy mają typowo polską mentalność : byle odbębnić swoje i ` pierd.... się, bo swoje zrobiłem, więc czego chcesz !?` . Tak będzie przez kolejne lata i prawdopodobnie nic tego nie zmieni. Uważam, że trener Skorża wypalił swoje pomysły dwa lata temu. Pierwszy sezon, w którym prowadził Wisłę był dobrym sezonem, ale zauważmy, że z meczu na mecz drużyna grała gorzej, a teraz sami widzicie, jak jest. To nie jest uganda, gdzie można grać piłka w przód i róbcie co chcecie. Bo tak, to jest w lidze juniorów tam, gdzie ja gram. Pomimo tego, że poziom polskiej ligi jest, jaki jest, to w naszej lidze trzeba już troszkę ruszyć umysłem. Szkoda, że nasi piłkarze tego nie doceniają, bo gdyby musieli zapierdalać za marne grosze na budowie, to może by się czegoś nauczyli. Gdyby piłka nozna była dla nich odskocznią od życia codziennnego, to może zaczęli by szanować to, co robią... |
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2007
Skąd: Bognor Regis UK
Offline |
#745
|
Co sie ich czepiasz przeciez im wolno , Oni sa gwiazdami i w domu im siedziec nie wypada. To jest wlasnie mentalnosc Polskiego pilkarza, ale zreszta nie tylko ten fach tak ma bo w robocie nawaleni sa i kierowcy i lekarze to pilkarze gorsi byc nie moga ![]() ,
|
|
|
|
ANAJNARAB
Od: 05.2004
Skąd: od siebie
Offline |
#746
|
|
Tak jeszcze rzućcie cytatem z Faktu i Superexpresu.
|
|
|
|
Junior Member
Od: 11.2009
Skąd: Kraków
Offline |
#747
|
|
co do tej sytuacji z Łobodzińskim to wystosowal on sprzeciw w kierunku tych plotek, twierdzi ze cala noc spedzil w hotelu, potwierdza to Jirsak ktory byl z nim w pokoju, oczekuje sprostowania i przeprosin od "Futbol news" jak i portali ktore zamiescily ta informacje, do tego mowil ze rozmawial juz ze swoim adwokatem i sprawe kieruje do sadu. Wydaje mi sie iz faktycznie wcale nie byl w tym klubie, wyglada na bardzo rozsierdzonego ta sytuacja...
|
|
|
|
Senior Member
Od: 12.2004
Offline |
#748
|
Polecam przeczytać dzisiejszy wywiad z Grzegorzem Mielcarskim. Podsumowuje panów Maleckiego i Brożka tak jak na to zasługują. A uważam, że akurat ma do tego prawo , gdyż był jednym z nielicznych walczaków w Polskiej Lidze, a w Porto byl naprawdę ceniony(szkoda że kontuzje nie pozwoliły mu na lepsze wyniki). Sugestia jest jedna--to Maciej Skorża jest trenerem i on odpowiada za zachowanie się zawodników na boisku jak i po częsci poza nim. A jak jest: http://ekstraklasa.wp.pl/kat,32282,t...wiadomosc.html To każdy wie....
Ostatnio edytowane przez Pan Jotka : 09.11.2009 o godz. 13:45.
![]()
http://www.youtube.com/watch?v=vbTMz...layer_embedded Zaczyna się od piknika....
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2009
Offline |
#749
|
|
31 na 39 pkt to dobra liczba i nie .......cie, ze nie. Ale to jedyny pozytyw, bo gra,zaangazowanie i styl Wisly jest chujowy jak druga strona Błoń. I pisalem to juz ze 2 mies temu i pisze nadal, ze Wisla gra coraz slabiej, z meczu na mecz, wystarczy byle nawet nie lepsza druzyna a druzyna grajaca z ambicja (Korona, Polonia B) i jest kicha jak .... Powod? Mam nadzieje,ze go znacie, a tym zaslepioym iloscia pkt i wygranymi w iscie swietnym stylu z Korona Piastami itp zycze powrotu do zdrowia
![]()
www.wislaszaliki.pl.tl
Kalwaria Bezżydowska |
|
|
|
Member
Od: 07.2006
Offline |
#750
|
|
Przed meczem pisałem, że wierzę w Jopa i Pawełka i miałem nadzieję na 3-0. Słaby mecz... chociaż ciekawe jakby się potoczył, gdyby w 9 minucie zamiast słupka był gol na 1-0.
Szkoda. Nie wiem czego zabrakło - piłkarze przecież profesjonalnie zajmują się footballem, więc czy zabrakło profesjonalnego podejścia? Zaangażowania? Wątpię. Przecież przed meczem tyle mówiło się o ambicji, o przewadze psychologicznej w razie zwycięstwa nad Legią, o nieodstawianiu nogi, o walce, motywacji, koncentracji itd. Nie wierzę, że nie trafiło to do głów Wiślaków. Po prostu taki jest sport, tak wyszło, tak się potoczył mecz, nie udało się np. w 9ej minucie, Legii udało się w 35 i dowiozła wynik do końca i nie ma sensu rozważać co było złe. Ot, dzieło przypadku i już. Z drugiej strony prześladuje mnie myśl, że Skorża jest pechowym trenerem, zbyt miękkim, asekuracyjnym, łagodnym, delikatnym, grzecznym, bojaźliwym. Boję się, że kolejnych meczów o stawkę nie będziemy wygrywać. Po każdym takim meczu boję się, że ogromna nadzieja na LM znowu zostanie brutalnie pogrzebana przez inną Levadie i zostanie tylko nieopisana gorycz i wielkie rozczarowanie. |
|
|

|
||||||
![]() |
|
|