
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
![]() |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
Banita
Od: 07.2005
Skąd: Krk
Offline |
#661
|
|
To ze Wisła chuja wczoraj grała i biła głową w mur to prawda ,ale z drugiej strony gdyby Brożek strzelił nie w slupek a do bramki ,to wtedy my prawdopodobnie byśmy sie cieszyli. Moglo byc pozamiatane (10 pkt, przewagi) a takto zostaje 4 punkty przewagi.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2006
Skąd: Krk
Offline |
#662
|
|
Po wczorajszym meczu chciałbym poruszyć kilka kwestii:
1. Poziom Poziom tego spotkania przyprawiał o mdłości. Nie wiem jak to wyglądało w telewizji, ale z perspektywy trybun na boisku można było zobaczyć dwie beznadziejnie słabe drużyny. Przykro to mówić, ale prawdziwe jest stwierdzenie - "jaka liga, taki hit". Tego się nie dało oglądać.. 2.Osłabianie drużyny przez własnego trenera przed pierwszym gwizdkiem. Pytam się jakim prawem, można było odsunąć od składu zawodnika, który w ostatnich meczach był NAJLEPSZYM graczem drugiej linii, kosztem piłkarza, któremu kończy się kontrakt i który od dawna nie prezentuje poziomu, predystynującego go do występowania w pierwszym składzie Wisły Kraków 3. Granie długich piłek. Jak można było grać długie piłki w kierunku Małeckiego i Brożka, którzy nie dość, że są o głowę niżsi od Astiza i Choto, to jeszcze stoją tyłem do bramki? To przecież była walka gołej dupy z batem. Graliśmy tak głównie w pierwszej połowie, co spowodowane było obecnością bezproduktywnego Cantoro i drewanianego Diaza na boisku, którzy w ofensywie nie istnieją. Trochę lepiej było po wejściu Jirsaka, chociaż Jop dalej, twardo, robił to co potrafi najlepiej - jeb do przodu! Osobiście dostawałem białej gorączki widząc taki sposób rozgrywania piłki. 4. Patryk Małecki Patryk bardzo lubi dużo mówić. Prawie codziennie można przeczytać z nim jakiś wywiad. Problem jest taki, że bardzo mało z tego wynika. Patryk piłkarzem jest przeciętnym i to bardzo mocno, żaden z niego wirtuoz od Kuby Błaszczykowskiego dzielą go lata świetlne nie tylko piłkarsko, ale także charakterologicznie. Po meczu z Koroną, zamiast odpocząć po wysiłku, woli iść do Frantica. Co można powiedzieć o takim piłkarzu? On jeszcze po prostu nie dorósł, żeby kierować naszym zespołem, być jego podporą. Poza tym jego częste pretensje do wszystkoch i o wszystko źle wpływa na drużynę. Mały zastanów się nad sobą i swoim życiem, co chcesz osiągnąć, chyba że to co masz teraz Ci wystarcza. Jako miejsce do przemyśleń polecam ławkę rezerwowych. 5. Junior Diaz, Wojciech Łobodziński, Mauro Cantoro, Paweł Brożek. Co łączy tych piłkarzy? To, że w piątek wszyscy pokazali ZERO ambicji, ZERO walki, w ogóle ich nie było na boisku. Abstrahuje już od umiejętności technicznych w/w czwórki, bo te są żenujące. Wojciech Łobodziński to jest chodzaca porażka w III lidze są lepsi, naprawdę! Dziwi mnie też fakt, że Junior Diaz ma niesłabnący monopol na grę w pierwszym składzie. Nie wiem jak słabo musiałby zagrać, żeby trafić na ławkę. Wczoraj co 2gie podanie było niecelne, przykro było patrzeć. Paweł Brożek. On w ogóle grał w tym meczu? Jakoś nie zauważyłem. Chociaż nie, przepraszam. "Popisał się" piękną piętką, podczas wyprowadzania kontry przez nasz zespół, która [ta piętka] skutecznie tą kontrę zastopowała. Niech ta sytuacja posłuży za komentarz wczorajszej gry Pawła. Jakiekolwiek spekulacje na temat jego transferu na zachód brzmią obecnie jak dobry żart. 6. Mariusz Jop Ciszej, ciszej nad tą trumną. Zabraknie mi przymiotników, o znaczeniu pejoratywnym żeby opisać jego "grę". Boże, jak on może grać w Wiśle 7.Marcelo Nasuwa się pytanie - co on jeszcze robi w polskiej lidze? Prawda jest taka, że w Wiśle, grając obok Jopinho tylko marnuje czas. Budujące jest to, że w każdym wywiadzie podkreśla, że chce zostać u nas do końca kontraktu, że mu się u nas podoba. Naprawdę Marcelo jest jedynym piłkarzem, do którego w tym sezonie nie można mieć żadnych, najmniejszych pretensji. Wielki szacunek Marcelo, jesteś wielki. 8.Nawaleni kibice. Powiedzcie mi, po co jeździcie naje**ni na mecz? Potem żygacie w pociągu na prawo i lewo, przynosząc wstyd prawdziwym kibicom Wisły Kraków. Jaki sens ma wyjazd na mecz, skoro poźniej nic nie pamiętasz? Jak chcesz sie nawalić to nie jedź na mecz. Wybór należy do ciebie. Trzeba mieć trochę mózgu i wiedzeć co można i kiedy. Sorry, za przydługi post, ale mam nadzieje, że jest merytoryczny. ![]()
Some people think football is a matter of life and death. I assure you, it s much more serious than that. Bill Shankly
Listen fucking stars - you're breaking our hearts!! |
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2006
Offline |
#663
|
|
Do fialo: Generalnie masz rację ale....Wiem, że przemawia przez Ciebie gorycz porażki. Wszyscy chyba jesteśmy rozeźleni. Jednak zachowajmy nieco obiektywizmu. Cantoro zagrał kiepsko ale pisanie, że jego umiejętności techniczne są żenujące ....No naprawdę akurat tego trudno mu odmówić.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2007
Skąd: Kraków
Offline |
#665
|
|
Czemu Cebanu nie grał? To że Pawełek zdrowy jest to znaczy że to on musi za wszelką cenę stac między słupkami?
Co do Małego, sodówka jebnęła w czachę, tylko krytykowac umie, a sam od kilku meczu gra na poziomie Odry Wodzisław. Jedyny plus dla Marcelo, któremu szczerze współczuje że musi u nas grac. Co do kibiców, dobrze że mamy tylko trzy takie "szlagiery", bo w innym razie na każdym meczu byłby taki *ujowy doping, a tak to będą jeżdzic prawdziwi kibice ! I lepsze będzie to 1000 fanatyków, niż pikniki i do tego zadu*cone w cztery dupy. ![]()
Nie wstydź się patriotyzmu.
WP. |
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2003
Skąd: Tarnów
Offline |
#666
|
|
Prawie wszystko racja ... i mało to budujące ale czy to znaczy, że obrażamy się na rzeczywistość i zaczniemy kibicować uczestnikom "jak oni śpiewają" itp . NIe.
Taka jest polska lLiga , taka jest Wisła. Jeśli samym zawodnikom nie jest wstyd i nie wezmą się do pracy to powinni im w tym pomóc szefowie klubu np zamrażając wszelkie premie. Ligę trzeba wygrać i to jest do zrobienia ... A ja liczę na to że wiosną coś się jednak ruszy . ![]()
"W życiu trzeba mieć pasję.... u mnie trafiło na piłkę " - Grantar kibic piknikowy.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2008
Skąd: R22 Krk Południe
Offline |
#667
|
|
Ech , widzę że zaklinanie rzeczywistości i festiwal frustracji trwa w najlepsze . Loża szyderców i expertów pracuje pełną parą. .. Dobrze Guli napisał.
Dodam tyle : Kto bez winy niech pierwszy rzuci kamień . ... A może nasi przepłacani kopacze przegrali mecz bo nie mieli (lub mieli cieniutkie) wsparcia z trybun , może My też za wiele nie pokazaliśmy( a właściwie to nic nie pokazaliśmy) kibicowsko . Skorża winien ? bo NIE zabronił Brożkowi (kompletnie bez formy) udawać technika futbolowego , bo Małeckiego presja ważnego meczu przerasta , bo na ławce nie było żadnego treściwego napastnika ? Bo nasze polskie GWIAŹDZIÓRY sprowadzane do klubu i ciężkio opłacane to festiwal rozczarowań ? Macie na to jakąś receptę ? Wiem , , BOGUŚ kasę daj... hhahha. Dojenie krowy już dawno się skończyło , dobrze by było ten fakt przyjąć do wiadomości i przestać się oszukiwać. Polska piłka to głębokie bagno , a my mamy tylko to szczęście że pływamy po powierzchni , nic ponad to. Chodziłem na Reymonta naście lat przed erą Cupiała i "sukcesów" . Różnie bywało. Życie nauczyło pokory , cieszę się z tego co mamy(mało , ale jednak) . Warto umieć to docenić. Widać jak wielu dziś jest kibiców sukcesu. Powód: ortografia
Ostatnio edytowane przez darotsok73 : 07.11.2009 o godz. 17:49.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2006
Skąd: inąd
Offline |
#668
|
Musze przyznac ze mam idenatyczne odczucia. Do tej pory w tym sezonie jechalismy na szczesciu i nasze "zwyciestwa" w wiekszosci zawdzieczalismy tym ze kopacz druzyny przeciwnej nie potrafi z 3 metrow strzelic do bramki... Ale kazdy sie cieszyl ze jestesmy zajebisci i wogole ,bo byly punkty ale nie bylo stylu. Potem byla Amika i tu byly jakies sytuacje ale jednak Kuchenki zdominowaly ten mecz.To byl juz pierwszy sygnal ostrzegawczy ze cos jest nie tak. I przychodzi taka Legia ktora nie ma zadnego pomyslu na gre oprocz dlugich pilek na Chiname ,ma w srodku Iwanskiego a na obronie takiego Astiza i wygada to tak ze nawet wczoraj pierdnąc nasi nie potrafili. Niedudolne zagrania,braku ruchu,nieskutecznosc,brak pomysku--poprostu antypiłka. Przegralismy juz 2 z 3 najwazniejszych meczy w tym sezonie ,+ Levadia. To naprawde duze ciosy dla nas kibicow ze pilkarze nieprzykladaja i maja nas w dupie. Tez mam wrazenie ze zdobycie Majstra w tak zenujacej lidze i tak zenujacycm stylu to zadne osiagniecie ... Bo poznej bedzie pierwsza runda el LM trafimy na jakic Kazachow czy kogos innego ktorzy zagraja jak Legia,Levadia czy Amica i co ![]()
WISŁA KRÓLOWA POLSKI
|
|
|
|
Militaris
Od: 01.2006
Skąd: Kraków
Offline |
#669
|
|
Prawda jest taka, że nie zagraliśmy ani lepiej ani gorzej niż z innymi przeciwnikami. Zagraliśmy dokładnie tak samo słabo. Z tym, że to co wystarczyło na Piasta, Groclin czy słaby Bełchatów nie wystarcza na Legię czy tych z Wielkopolski.
Nasi piłkarze mają problemy z podstawami piłkarskiego rzemiosła jak podania czy przyjęcia piłki. W środku boiska w ogóle nie ma ruchu. Gdy przy piłce był piłkarz Legii to nie było przy nim nikogo, gdy był piłkarz Wisły to od razu Legia podwajała, a momentami potrajała krycie! A najśmieszniejsze jest w tym wszystkim to, że jakby Małecki i Brożek wykorzystali swoje sytuacje, to zapewne wiele osób nadal żyłoby w bańce mydlanej. P.S. Uważam, że Małeckiemu, za to co ostatnio prezentuje, należą się pasy na gołą dupę.
Ostatnio edytowane przez Krissu : 07.11.2009 o godz. 18:10.
![]()
Pro Fide, Rege, Lege et WISŁA.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2007
Offline |
#670
|
|
element nie chodzi o to, żeby srać na wygrane z Odrą i Piastem. Ale powiedz czy twoim zdaniem obecna Wisła zmierzająca po kolejny tytuł, przegrywająca z "najmocniejszymi" naszej ligi (jeżeli tacy w ogóle są...) Ma szanse zaprezentować się w Europie. Co nam z tego mistrzostwa jak później przyjedzie Levadia II i skopie nam dupy.
Co do wczorajszego meczu to nie wiem czemu Skorża notorycznie wystawia Diaza do środka boiska... Przecież ten człowiek powinien biegać na skrzydle. Skoro już się uprał na Cantoro, to trzeba było wstawić do środka Jirsaka, na lewo Diaza, a na prawo Kirma. Paweł Brożek... nie wiem co się dzieje z tym człowiekiem. Niby wszyscy chwalą go za asysty ale żeby z 5m czysto w piłkę nie trafić. Właśnie przez takie sytuacje przegrywamy z najlepszymi. Słabe drużyny z naszej ligi grają tak, że cudem jest to, że nie strzelają do własnej bramki. Przyjeżdża Legia mamy 3-4 setki i nie ma bramki. Właśnie po tym się poznaje klasową drużynę. Małecki... na początku tego sezonu podobał mi się. Zapieprzał aż miło biegał, walczył, strzelał. Niestety im dalej tym bardziej się kompromituje. Jego wypowiedzi w gazetach są conajmniej nie na miejscu. Jak można krytykować kolegów z U-21, kiedy samemu pieprzy się 200% sytuacje Marcelo - wielki mecz tego zawodnika, jedyny który nie zawiódł. Gdyby wczoraj chociaż połowa zawodników Wisły pokazała takie zaangażowanie jak on.... Podsumowując warto utemperować niektórych zawodników w naszej drużynie i pokazać im że niedoszłe transfery do Fulham to już przeszłość i trzeba zapieprzać i patrzeć w przyszłość. |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 02.2005
Offline |
#671
|
|
A ja wybieram mistrza + nieskompromitowanie się w pucharach.Do czasu wiadomych meczów, można było mydlić sobie oczy że fakt iż nie potrafimy wygrać z kandydatami do mistrza, jest nieistotny - bo liczy się sukces końcowy.Teraz wszystko mamy jak na dłoni - Wisła nie jest w stanie wygrać z nikim kto cokolwiek prezentuje.
![]()
94 - Allah Akbar!!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2007
Offline |
#672
|
|
A ja wole 3 miejsce wiesz czemu? Bo jeżeli zdobedziemy mistrza to nic się nie zmieni dalej wszyscy będą uważali się za gwiazdy i bedziemy oglądać krzywdace kibiców porażki z FC Zadupie z Azerbejdżanu
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2009
Offline |
#673
|
|
Taak, chcemy 8 miejsca, nowego trenera i takiej gry jak w pierwszym sezonie Skorży.
|
|
|
|
Banita
Od: 02.2003
Skąd: Kraków
Offline |
#674
|
Jak dla mnie Węgrzyn, jedzie po nas na oczach całej Polski przy każdej okazji, nawet jak wygrywamy, dobrze gramy, to on wychwala przeciwnika i szuka pretektsu żeby pojechać po Wiśle, jeśli tego nie widzisz(słyszysz) to trudno, dla mnie gość jest skreślony od dawna. Zawsze jak przeciwnik ma okazje to Wegrzyn "achhh szkoda,że tego nie strzelil..." dla mnie to kulfon i tyle co do piłkarzy: niektórzy cały czas piszą, że znowu im się nie chciało. To jest głupie tłumaczenie, po porstu nie mamy koncepcji na silniejszego przeciwnika, po naszej stronie jest dużo mniej umiejętności niż kiedyś. W drugiej połowie byliśmy non stop przy piłce, ale nic z tego nei wynikało, nei było pomysłu na grę, stali i nie wiedzieli co robić. Czepiacie sie Małeckiego, co podanie do niego to miał na plecach obrońce, który go agresywnie wypychał, nie wiem co miał Małecki robić, nawet nei dało się odegrać bo nie było do kogo cała drużyna zagrała fatalnie, bez żadnego pomysłu na grę. Reasumując jesteśmy słabi, cała liga włącznie z reprezentacją sięgnęła dna i to nie jest tylko kwestia braku zaangażowania
Ostatnio edytowane przez lucekj : 07.11.2009 o godz. 19:04.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2004
Offline |
#675
|
|
Element nie strzelaj fochów, bo tutaj chodzi przecież o to, żeby Wisła prezentowała się solidnie z każdym przeciwnikiem. Róznica między meczami z Legią, a Odra jest niewielka. W obydwu Wisła gra tak samo chujowo, tylko, że jedni mają pojęcie o grze większe, a drudzy mniejsze. Stad wyniki z Odrą korzystne, ale grajki robią nas w balona i tu, i tu
![]() ![]()
.
. |
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2009
Offline |
#676
|
|
A zaraz potem są pięknie zapisane w historii karty
kompromitacji Wisły Kraków: Valerengi, Dinamo, Lewadia. Dlatego, owszem, MP jest ważne bo to sukces, którego nikt nam nie odbierze. Ale równie ważne są potyczki z najsilniejszymi w lidze, bo bez takich sprawdzianów wraz z MP w pakiecie mamy dalsze karty europejskich kompromitacji. A jedyna szansa by się przygotować do walki w Europie to walka na całego z najsilniejszymi a nie najsłabszymi u nas. |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 02.2005
Offline |
#677
|
|
Jeszcze deko statystyki żebyśmy wiedzieli o czym piszemy - Jasnym jest że w tak żałosnej lidze ,jedyne mecz z których możemy coś wynieść, to mecze z Legią i Lechem - tak już jest od jakiegoś czasu.
Oto nasz bilans z poprzedniego i obecnego sezonu z obydwoma drużynami Legia - 1 wygrana(wiadomo w jakim stylu=Skrzynka piwa dla 'Cziniego') - 3 porażki Lech - 1 remis - 5 porażek(w tym jedna w karnych) Ogólny bilans - 10 meczów - 1 zwycięstwo-1 remis 8 porażek. Tak panie i panowie - to nie jest słaby bilans, to jest po prostu jeden wielki wstyd.W futbolu mało rzeczy się bierze z niczego - Levadia to nie był przypadek/wypadek przy pracy a konsekwencja tego że nie jesteśmy w stanie nic ugrać z zespołem który czasami potrafi prosto kopnąć piłkę. Wczoraj nawet nie byliśmy wstanie wygrać z drużyną która tego dnia prosto piłki kopnąć nie potrafiła bo ten gol to była dokładnie taka sama parodia jak i cały mecz.
Ostatnio edytowane przez 1q2 : 07.11.2009 o godz. 19:18.
![]()
94 - Allah Akbar!!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2006
Skąd: inąd
Offline |
#678
|
|
Powiem tak szczerze ze po Levadii jeszce myslałem ze to wypadek przy pracy i byle doczekac szansy rewanzu w pucharach w 2010 r.
Teraz jak tak ogarne te wszytkie mecze to obawiam sie ze Levadia to byl raczej relany stan tego co potrafimy bo to samo bylo z Amika i Legią. Nie ma wiec zadnego postepu,kroku "na przod" .,a trener jak widac tez nie ma pomyslu na tą druzyne.Nie potrafimy grac z kims kto gra agresyniej niz Piast Gliwice i biega szybciej od Grzesia Podstawka. Ja tu bron boze nie płacze tylko takie sa fakty ktore to przytoczyl Iq2 .... bida i nędza
Ostatnio edytowane przez Wojtas : 07.11.2009 o godz. 19:20.
![]()
WISŁA KRÓLOWA POLSKI
|
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...
Offline |
#679
|
Nie czaruj, bo rzeczywistości nie zakłamiesz. Zbyt dużo kompromitacji żeby zwalać to na pecha. Taki jest futbol? Jasne - leszcze zazwyczaj dostają w czapę, choć czasem zdarzy im się coś ugrać z silniejszym przeciwnikiem. Problem w tym, ze my przegrywamy z każdym, nie ważne czy to spadkowicz z ligi Portugalskiej, broniący się przed spadkiem Norwedzy, wicemistrz Gruzji czy mistrz Estonii. Co łączy te mecze? Tamtym chciało się grać od pierwszej do dziewięćdziesiątej którejś minuty. Tu nawet nie chodzi o umiejętności - to jest naprawdę smutne.
Ostatnio edytowane przez wolfy : 07.11.2009 o godz. 19:22.
![]()
Już za cztery lata,
Już za cztery lata, Może będzie Ekstraklasa!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2009
Offline |
#680
|
Eot |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2004
Skąd: Pod koniec VIII wieku powstało państwo Wiślan. Stolicą Wiślan jest Kraków
Offline |
#681
|
W lidze za czasów Skorży (tylko liga) 2 zwycięstwa 2 porażki i remis z Lechem. Z Legią 2 wygrane 3 porażki Odpuszczam sobie Superpuchar, PP, i inny (sama liga).... wszystko w okolicach remisu ![]()
„Pierwotnie polską barwą narodową był »karmazyn« uważany w średniowieczu za najszlachetniejszy z kolorów. Wykorzystywany był on jako symbol dostojeństwa i bogactwa. Z uwagi na cenę barwnika potrzebnego do uzyskania tego koloru mało kto mógł sobie na niego pozwolić...
|
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...
Offline |
#682
|
To bardzo wygodnie nie liczyć meczów pucharowych, ale w ten sposób mocno zakłamujesz rzeczywistość. ![]()
Już za cztery lata,
Już za cztery lata, Może będzie Ekstraklasa!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 10.2006
Skąd: C:/WINDOWS/Pulpit
Offline |
#683
|
|
Trzeba po prostu szukać profesjonalistów za granicą, tacy gracze jak Alvarez, Marcelo, Kirm prezentują średni europejski poziom, nie schodząc zbyt często poniżej niego. Niestety, reszta piłkarzy, na czele z naszymi gwiazdorami, czyli Brożkiem i Małym powinna od nich brać przykład, jak powinno się podchodzić do zawodu, gdy zarabia się kilkadziesiąt tysięcy na miesiąc...
Tu potrzebna jest całkowita reforma, liczę, że co sezon zamiast kupować polskie gwiazdy, czy też szkolić tych młodocianych pijaków i patałachów z Młodej Ekstraklasy poszukamy graczy klasy w/w, a polscy gracze będą stanowić uzupełnienie. |
|
|
|
Senior Member
Od: 09.2005
Offline |
#684
|
|
Powinien ktoś wreszcie w klubie wsiąść kilku graczy za ryjek. Nie można patrzeć jak goście przechodzą koło meczu. Pomimo rozgoryczenia Fialo ma dużo racji w opinii o grajkach. Maciej S powinien posadzić gwiazdeczki z ataku np. na ławeczce a w meczu z Cracovią wpuścić np. Leszczaka od pierwszej minuty. A dlaczego nie dać chłopakom do zrozumienia, że nie są niezastąpieni. Jakie to ryzyko. Patryczek dostał nowy kontrakt to niech teraz siądzie na ławie i przemyśli sytuację. Oj mało ikry w tym naszym trenerze. a decyzja z Mauro za Jirsaka to totalna pomyłka.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2004
Skąd: Pod koniec VIII wieku powstało państwo Wiślan. Stolicą Wiślan jest Kraków
Offline |
#685
|
![]()
„Pierwotnie polską barwą narodową był »karmazyn« uważany w średniowieczu za najszlachetniejszy z kolorów. Wykorzystywany był on jako symbol dostojeństwa i bogactwa. Z uwagi na cenę barwnika potrzebnego do uzyskania tego koloru mało kto mógł sobie na niego pozwolić...
|
|
|
|
Militaris
Od: 01.2006
Skąd: Kraków
Offline |
#686
|
|
Był taki jeden.
To Błaszczykowski chodzi teraz i gada, że to najgorszy trener z jakim współpracował. ![]()
Pro Fide, Rege, Lege et WISŁA.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2007
Offline |
#687
|
|
Lepszy wróbel w garści, niż gołąb na dachu.
Ludzie- otrząśnijcie się! Dajcie kasę na nowe transfery. Siądźcie na ławce trenerskiej. Ciśnijcie piłkarzy na treningach. W dupach Wam się przewraca! My jesteśmy tylko szarzy- my nie mamy prawa czegokolwiek wymagać. Wymagać ma prawo właściciel, prezes. Musimy być dumni z tego co mamy. A mamy niesamowicie wiele. Doceńcie to. Przestańcie w końcu narzekać. Chcecie sukcesów? Hiszpania, Anglia- oglądajcie, jeździjcie. I przestańcie gdakać że to źle, tamto źle. Dać komuś palec, a będzie chciał całą dłoń.
Ostatnio edytowane przez michu-k : 07.11.2009 o godz. 20:01.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2009
Offline |
#688
|
|
Dlaczego ? Chodzę na mecze, płacę za bilet i mam prawo wymagać by aktorzy spektaklu
mnie nie olewali. Jak zatrudnia mnie właściciel firmy a ja reprezentuję jego firmę w kontaktach z klientem to wymagać ma prawo ode mnie i właściciel i klient. Zasłużona krytyka i dostrzeganie błędów poza tym nie oznacza że się czegoś nie docenia - nikt w kółko nie będzie się tu jednak rozpływał bo nie do tego służy forum. |
|
|
|
Junior Member
Od: 09.2007
Offline |
#689
|
|
Nawet zaangazowania przez srednio 90 min w tygodniu, srednio 4 razy w miesiacu, srednio za ponad 30 pare tysiecy miesiecznie
|
|
|
|
Militaris
Od: 01.2006
Skąd: Kraków
Offline |
#690
|
|
Misiu z Kozłówka:
kupujemy karnety, kupujemy bilety, zamiast zajmować się dziewczynami, rodzinami, domem jak "normalni" ludzie jeździmy po całym kraju za tą drużyną, oddajemy jej kawał czasu, zdzieramy za nią gardła, żyjemy jej sukcesami i porażkami. To wszystko sprawia, że jak najbardziej mamy prawo wymagać od naszych piłkarzy zaangażowania. Przynajmniej takiego, jakie prezentujemy my.
Ostatnio edytowane przez Krissu : 07.11.2009 o godz. 20:11.
![]()
Pro Fide, Rege, Lege et WISŁA.
|
|
|

|
||||||
![]() |
|
|