The White Star Division - Wisła Kraków


Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Wisła Kraków > Wisła Kraków - piłka nożna
Nazwa użytkownika
Hasło


Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny.

Odpowiedź
 
Narzędzia tematu Tryby wyświetlania
Pelson
Senior Member
 
 
Od: 10.2003
Skąd: Red Prądnik

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#31
Stary 07.05.2026, 11:44
As napisał(a):Wyświetl post
ejjj ale to sie nie bardzo godzi z faktami:

- Strzelismy conajmniej kilka jak nie kilkanascie bramek w sezonie po przelamaniu wysokiego pressignu przeciwnika i naszym szybkim ataku. Byloby wiecej ale tez nie kazdy atak wynikajacy z rozegrania od tylu konczymy golem. Natomiast sytuacji tworzymy duzo.

- jesli masz z przodu malutkich zawodnikow, ktorzy przegraja kazda dluga pilke to nie masz innego wyjscia jak granie od tylu jesli nie chcesz oddawac pilek za darmo. Trudno to nazwac upieraniem sie. To tak jakby Jop musial wbic gwozdzia i mial tylko kamien pod reka a ludzie mowili, ze upiera sie na wbijanie gwozdzia kamieniem. Gdyby mial mlotek to by wbijal mlotkiem ale ze ma tylko kamien to tak se radzi. Dobrze mu tez idzie bo jakby nie ptrzec "gwozdia wbil". Zauwaz z reszta, ze jak na boisku jest Sanchez to grana jest rowniez dluga pilka na niego.

- ktos kto sobie nie radzi z rozgrywaniem pilki pod wysokim pressigniem przecinikow niestety ma mniejsze szanse na gre niz ci ktorzy sobie choc troche radza. Zero zaskoczenia

Żeby było jasne - nie neguję tej idei, zwłaszcza biorąc pod uwagę warunki jakimi dysponuje Wisła. Ale uważam, że Wisła nie robi tego na tyle dobrze żeby używać tego aż tak często jak to robiła, zwłaszcza kilka meczów wstecz. Za wolno przechodzą do ataku i zbyt dużo błędów się przy tym przytrafia. Bilans tego wydaje mi się niekorzystny, ale może to dlatego, że bardziej w pamięć zapadają akcje typu Znicz Pruszków.
Wymienisz mi chociaż ze 3 gole, które strzeliła Wisła po takim rozegraniu?

A tak w ogóle, to jaki wynik lub jaki scenariusz meczu obstawiasz? Bo przeważnie dobrze trafiasz.
Odpowiedz cytując
As
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Z rekawa

Online

Ignoruj użytkownika Pomoc
#32
Stary 07.05.2026, 12:33
Pelson napisał(a):Wyświetl post
Żeby było jasne - nie neguję tej idei, zwłaszcza biorąc pod uwagę warunki jakimi dysponuje Wisła. Ale uważam, że Wisła nie robi tego na tyle dobrze żeby używać tego aż tak często jak to robiła, zwłaszcza kilka meczów wstecz. Za wolno przechodzą do ataku i zbyt dużo błędów się przy tym przytrafia. Bilans tego wydaje mi się niekorzystny, ale może to dlatego, że bardziej w pamięć zapadają akcje typu Znicz Pruszków.
Wymienisz mi chociaż ze 3 gole, które strzeliła Wisła po takim rozegraniu?

A tak w ogóle, to jaki wynik lub jaki scenariusz meczu obstawiasz? Bo przeważnie dobrze trafiasz.
Z glowy ci nie podam trzech, musialbym ogladac retransmisje wielu meczow bo w skrotach na TVP czesto jest tylko ostatnie podanie lub dwa wiec ciezko z pamieci powiedziec jak rozpoczynala sie akcja.

Ale tak przykladowo to bramka na 1-0 z Puszcza
https://youtu.be/IaPkV1tcRX0?si=F1QHnqNQR0J7f9b4&t=190


Jaki bedzie wynik? Mysle remis. Wisla niestety jak mecz jest z gatunku podnioslych to lubi sprawic zawod. Chrobry tez nam nie lezy. W kosciach czuje 1-1.
Odpowiedz cytując
Elefant
Senior Member
 
Od: 08.2010

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#33
Stary 07.05.2026, 17:28
Patrząc na naszą formę i postawę w ostatnich tygodniach/miesiącach remis po żenującej grze biorę w ciemno.
Odpowiedz cytując
wolfy
Senior Member
 
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#34
Stary 07.05.2026, 21:17
Co tam, remis nas urządza.
Już za cztery lata,
Już za cztery lata,
Może będzie Ekstraklasa!
Odpowiedz cytując
Patryko
Senior Member
 
 
Od: 12.2002
Skąd: z dołu tabeli

Online

Ignoruj użytkownika Pomoc
#35
Stary 07.05.2026, 21:23
Fajnie byłoby nie przegrać w tym roku na boisku.

[35/54]

Znafca internetowy za sezon 2023/2024
Odpowiedz cytując
doktor granat
Senior Member
 
Od: 12.2018

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#36
Stary 08.05.2026, 03:37
Też stawiam na remis bo z jednej strony nadal gramy bez najlepszego gracza , z drugiej aby świętować potrzebujemy tego remisu.
A z trzeciej jeśli Chrobry chce (?) pozostać na miejscu barażowym to też potrzebuje dziś coś ugrać żeby rywale nie zbliżyli się na odległość 1 punktu.
Ano zobaczymy.
Odpowiedz cytując
sandomingo
Senior Member
 
 
Od: 03.2005
Skąd: Wieś pod Krakowem

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#37
Stary 08.05.2026, 07:12
Remis to dobry wynik

Byle nie dostać w palnik.

Nie mam pojęcia jaka będzie motywacja naszych grajków, czy to zejście ciśnienia spowoduje uwolnienie splątanych presją nóg czy jednak zobaczymy u większości Dudawirusa z meczu w Rzeszowie?
Jarosław Królewski....Nie jestem fanem.
Odpowiedz cytując
Stelio
Senior Member
 
 
Od: 09.2013
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#38
Stary 08.05.2026, 10:27
Jeden remisik od celu. Myślę, że i my i Chrobry takie 0:0/1:1 by poszanowali. A na ostatnie 2 mecze to już wesoły football i niech walczą o to 1 miejsce ze slaskiem.
Odpowiedz cytując
RAPH
Senior Member
 
Od: 08.2003
Skąd: obecnie z lasu żacholeckiego

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#39
Stary 08.05.2026, 22:01
Eeee to jesteśmy w tej ek
straklasie,? Jopik do zmiany?
cięzko jest lekko żyć.........
Odpowiedz cytując
ciacho
Senior Member
 
Od: 06.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#40
Stary 08.05.2026, 22:05
Zdecydowanie najlepszy mecz Wisły w tym roku. A nie wiem, czy pomimo zwycięstw po 5:0 ze Śląskiem czy ŁKS-em, nie najlepszy w tym sezonie.
Odpowiedz cytując
Patryko
Senior Member
 
 
Od: 12.2002
Skąd: z dołu tabeli

Online

Ignoruj użytkownika Pomoc
#41
Stary 08.05.2026, 22:22
Chrobry został totalnie zmiażdżony.

Mogło być spokojnie 5:0.

Igbekeme chyba dziś zagrał mecz o nowy kontrakt

[35/54]

Znafca internetowy za sezon 2023/2024
Odpowiedz cytując
Fugiel
Senior Member
 
Od: 12.2002
Skąd: z Krakowa

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#42
Stary 08.05.2026, 22:25
Duda super mecz!
Odpowiedz cytując
Vuko
Senior Member
 
Od: 08.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#43
Stary 08.05.2026, 22:34
Przyszło sianko, wróciło granko. Może też presja zeszła z zespołu. To jednak trochę usprawiedliwia Jopa w tej rundzie.
Odpowiedz cytując
wolfy
Senior Member
 
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#44
Stary 08.05.2026, 22:37
Wspaniały wieczór, wszyscy stanęli na wysokości zadania. Chrobry był tylko tłem.
Już za cztery lata,
Już za cztery lata,
Może będzie Ekstraklasa!
Odpowiedz cytując
pzkwr
Senior Member
 
 
Od: 02.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#45
Stary 08.05.2026, 22:41
Gratulacje dla zawodników, kibiców, trenera i prezesa. Duma i radość.
rrr
Odpowiedz cytując
buczo85
Senior Member
 
Od: 01.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#46
Stary 08.05.2026, 23:13
Piła chodziła!
Odpowiedz cytując
Elefant
Senior Member
 
Od: 08.2010

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#47
Stary 08.05.2026, 23:17
Zdecydowanie najlepszy mecz Wisły od wielu miesięcy. Dokładnie taki jaki był potrzebny do przypieczętowania awansu.


Wiele padło słów krytyki pod adresem i Królewskiego i Jopa. Ale dziś to był ich dzień. Bez względu na to co było a zwłaszcza co będzie to jest sukces którego nikt im nie zabierze i karta historii Wisły której już nikt nie wymaże. Gratulacje dla nich oraz zawodników.


Cieszmy się tą chwilą. Wracamy (mam nadzieję, że na stałe) tam gdzie nasze miejsce.
Odpowiedz cytując
WildDog
Senior Member
 
Od: 03.2021
Skąd: pd-zach. kresy Krakowa

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#48
Stary 08.05.2026, 23:41
I cycuś........ale cisza, Jopofoby w norach siedzą?........ciśnienie zeszło i drużyna zatańczyła dzisiaj dla swoich kibiców, a na dodatek wspaniały koncert dała...nawet dla tego co się Jopa batuty onegdaj najczęściej czepiał..........FORZA WISŁA Te, FORZA WISŁA eS!!
Odpowiedz cytując
WildDog
Senior Member
 
Od: 03.2021
Skąd: pd-zach. kresy Krakowa

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#49
Stary 09.05.2026, 00:01
Cos się mnie wydawa, że ta niby "zadyszka" to jakaś planowa była.....Jak w takim stylu i z takim zaangażowaniem chłopaki grac będą w dwóch ostatnich meczach, to chyba 90% kadry powinniśmy zatrzymać!.......Jeszcze raz, bijąc się mocno w piersi; PRZEPRASZAM PILKARZY, KTÓRYCH DOSC OSTRO KRYTYKOWALEM!..........Byliście dzisiaj (tfu@ wczoraj) ZAJEBISCI!!
Odpowiedz cytując
Grzadek
Member
 
Od: 06.2005
Skąd: Ślunsk

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#50
Stary 09.05.2026, 00:12
Jako naczelny krytyk Dudy napiszę: dobry dzisiaj mecz, nie wybitny ale dobry. Brawo.

Mamy to!
Tylko Wisła.
Odpowiedz cytując
grogoriogreg
Senior Member
 
 
Od: 06.2007
Skąd: Kraków

Online

Ignoruj użytkownika Pomoc
#51
Stary 09.05.2026, 00:30
Brawo Drużyna. Świetnie się ogladało grę całego zespołu. Był większy luz, nad meczem mieliśmy pełną kontrolę.
Za dwa tygodnie proszę o powtórkę, aby humory dopisywały podczas świętowania awansu!
Odpowiedz cytując
Drozd
Senior Member
 
Od: 03.2005
Skąd: North-east KR

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#52
Stary 09.05.2026, 06:28
WildDog napisał(a):Wyświetl post
I cycuś........ale cisza, Jopofoby w norach siedzą?........ciśnienie zeszło i drużyna zatańczyła dzisiaj dla swoich kibiców, a na dodatek wspaniały koncert dała...nawet dla tego co się Jopa batuty onegdaj najczęściej czepiał..........FORZA WISŁA Te, FORZA WISŁA eS!!
Nie prowokuj .

W tym składzie osobowym można spokojnie walczyć w ekstraklasie. Tylko trzeba odwagi i zdecydowania, a nie... cierpliwości.
Hej Nasz TS !!
Odpowiedz cytując
s1mone
Senior Member
 
 
Od: 03.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#53
Stary 09.05.2026, 07:42
Piękny wieczór to był, brawo drużyna, brawo trener.
Odpowiedz cytując
Kurz
Senior Member
 
Od: 11.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#54
Stary 09.05.2026, 08:39
Drozd napisał(a):Wyświetl post
Nie prowokuj .

W tym składzie osobowym można spokojnie walczyć w ekstraklasie. Tylko trzeba odwagi i zdecydowania, a nie... cierpliwości.
Walczyć zawsze można, pytanie o co? I o tym się nie przekonamy, kreśląc analizy na papierze. Po prostu musimy zagrać. Ogólnie, ekstraklasa jest mocniejsza od pierwszej ligi. Będą kluby, które zagrają jak Miedź i mają trochę więcej innych atutów, będą takie, które spróbują nas zdominować czysto piłkarsko. Wiele zależy od tego co w czasie przerwy wydarzy się u naszych przeciwników. Czy Raków, Legia, Pogoń wrócą na właściwe tory czy degrengolada będzie trwała dalej. No i najważniejsze, które oblicze Wisły zobaczymy w rundzie wiosennej, bo jestem sobie w stanie sobie wyobrazić scenariusz, że gramy jak teraz i... po zimie z podwójną presją w mękach bronimy się przed spadkiem.
Odpowiedz cytując
Drozd
Senior Member
 
Od: 03.2005
Skąd: North-east KR

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#55
Stary 09.05.2026, 08:50
Jak to o co. O mistrzostwo.

Rozmawiamy o potencjale piłkarzy i ich "suficie" możliwości, bo podłoga jest dowolnie nisko.

Wiadomo, że potrzeba wzmocnień, ale o wyniku będzie decydować to jak będziemy grać. Czy tak jak wczoraj, albo z Puszczą, czy tak jak ze Zniczem czy Bytomiem. To byli ci sami ludzie, ta sama drużyna, a postawa na boisku diametralnie inna. Można wydać miliony, kupić nowe pół składu, a i tak nie będzie żadnej gwarancji że gra będzie adekwatna do poniesionych kosztów.
Hej Nasz TS !!
Odpowiedz cytując
Markus
Senior Member
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#56
Stary 09.05.2026, 09:00
Wisła zrobiła dokładnie to, czego oczekuje się od drużyny idącej po awans: postawiła kropkę nad i. Zwycięstwo 2:0 z Chrobrym Głogów po bramkach Juliana Lelievelda i Marko Božicia nie było wymęczonym dowiezieniem celu na oparach, tylko bardzo dojrzałym przypieczętowaniem powrotu do Ekstraklasy po czterech latach przerwy.

Najważniejsze jest to, że Wisła w takim meczu nie pękła. Nie wyszła jak drużyna sparaliżowana stawką, nie próbowała prześlizgnąć się przez spotkanie na zasadzie „byle nie zepsuć”. Przeciwnie. Od początku grała na wysokiej intensywności, z agresją, z odpowiedzialnością w pojedynkach, z dobrym doskokiem i z wyraźnym przekonaniem, że jest zespołem lepszym piłkarsko. Chrobry był w tym meczu rywalem ambitnym, ale przez większość czasu wyglądał jak ktoś, kto może najwyżej próbować przeszkadzać. O realnym przejęciu kontroli nie było mowy.

To był mecz drużyny świadomej swojej wyższości. Wisła dominowała nie tylko wynikiem, ale też jakością zachowań boiskowych. Lepiej operowała piłką, szybciej reagowała po stratach, skuteczniej zbierała drugie piłki i częściej znajdowała rozwiązania między liniami. Chrobry nie został po prostu pokonany. Został piłkarsko przykryty. Jak kartka z kiepską rozprawką, którą nauczyciel od razu odkłada na bok, bo po trzech zdaniach wie już, że nic wielkiego tam nie znajdzie.

Najlepszym zawodnikiem Wisły był Julian Lelieveld. I to nie „najlepszym, bo strzelił gola”, tylko najlepszym w pełnym, piłkarskim znaczeniu tego słowa. Holender zaliczył występ wybitny. Pierwszy gol był oczywiście wydarzeniem kluczowym, bo zdjął z drużyny część presji i ustawił mecz mentalnie. Ale ograniczanie jego występu tylko do bramki byłoby futbolowym barbarzyństwem. To był pokaz nowoczesnej gry bocznego obrońcy.

Lelieveld imponował przede wszystkim przeglądem pola. Bardzo dobrze widział, gdzie znajduje się najbliższy przeciwnik, gdzie jest wolna przestrzeń, który kolega może przyjąć pod presją, a który powinien dostać piłkę dopiero po przesunięciu rywala. W wielu sytuacjach nie wybierał najłatwiejszego podania, tylko najlepsze. To ogromna różnica. Najłatwiejsze podanie często tylko oddala problem o dwa metry. Najlepsze podanie potrafi złamać pressing, otworzyć sektor i od razu przenieść ciężar gry.

Do tego dochodził timing. Lelieveld wiedział, kiedy przyspieszyć, kiedy zwolnić, kiedy wyjść wyżej, a kiedy zostać i dać drużynie bezpieczną opcję rozegrania. To nie była gra na chaosie, instynkcie i modlitwie do najbliższego kolegi. To była gra zawodnika, który skanuje przestrzeń przed przyjęciem piłki. Takiego, który widzi akcję sekundę wcześniej niż większość uczestników meczu. A w piłce ta sekunda często oddziela piłkarza dobrego od piłkarza naprawdę wartościowego.

Kapitalne było jego wyprowadzanie piłki ze strefy obrony, które zresztą pokazywał już w tym sezonie wielokrotnie i które nadal działa i na które rywale w dalszym ciągu nie są w stanie znaleźć skutecznego antidotum (wbrew temu, co wypisują czasem niektórzy kibice). Pod pressingiem nie panikował, nie wybijał jej na zasadzie „niech leci, może ktoś tam biega”. Zamiast tego potrafił ustawić ciało, oszukać rywala pierwszym kontaktem, zagrać pod odpowiednim kątem albo wyprowadzić futbolówkę tak, by Wisła natychmiast zyskiwała przewagę. Przy drugim golu miał walny udział, bo znów pokazał jakość w budowaniu akcji i dostrzeganiu rozwiązania, które nie dla wszystkich lewych obrońców byłoby oczywiste.

W defensywie także zrobił swoje. Wygrywał pojedynki, był odpowiedzialny w destrukcji, dobrze czytał zamiary rywali i nie pozwalał, by jego sektor stał się autostradą dla Chrobrego. Tym występem ostatecznie pokazał, dlaczego Mariusz Jop przez cały sezon wolał wystawiać na lewej obronie właśnie jego, a nie Jakuba Krzyżanowskiego. Tam gra piłkarz lepszy, dojrzalszy, bardziej kompletny i zwyczajnie bardziej użyteczny dla drużyny. Gra ten, kto daje większą jakość. I w tym przypadku uzasadnienie było widoczne jak neon nad stadionem.

Drugim wielkim bohaterem był James Igbekeme. To był występ środkowego pomocnika, który nie musi strzelać goli, żeby być jednym z najważniejszych ludzi na boisku. James fenomenalnie blokował środek pola. Był tam, gdzie powinien być. Zbierał drugie piłki, asekurował, przecinał podania, antycypował ruch rywali i czyścił przestrzenie, zanim Chrobry w ogóle zdążył zbudować z nich realne zagrożenie.

To jest właśnie wartość, której często nie widać w prostym skrócie meczu. Igbekeme nie tylko odbierał piłkę. On porządkował Wisłę. Dawał jej stabilność po stracie, zabezpieczał partnerów, skracał pole gry i pilnował, by środek nie pękał po pierwszym mocniejszym kontakcie rywala. Operował piłką spokojnie, szybko i odpowiedzialnie. Nie grał efektownie dla efektu. Grał efektywnie. A to w środku pola jest znacznie cenniejsze niż trzy niepotrzebne obroty wokół własnej osi zakończone podaniem do tyłu.

To był występ na poziomie Ekstraklasy. James pokazał, że po awansie Wisła nadal będzie mogła na niego liczyć. W takim rytmie, przy takiej odpowiedzialności i takiej intensywności może być zawodnikiem, który daje drużynie realny fundament. Nie dekorację. Fundament. A fundament w piłce jest jak dobra defensywna szóstka: kiedy działa, połowa ludzi go nie docenia, ale kiedy go zabraknie, cały budynek zaczyna trzeszczeć. Bardzo cieszy mnie, że przez cały obecny sezon potwierdził wszystko od A do Z, co pisałem o nim na jego początku, a racji nie mieli ci, którzy drwili z tego i mówili, że będzie inaczej i jest Wiśle niepotrzebny.

Bardzo mocno trzeba też wyróżnić Marko Božicia. Austriak był niezwykle aktywny, szczególnie przy zejściach z lewej strony do środka i próbach uderzeń z prawej nogi. W swoim stylu często wchodził w drybling, prowadził piłkę podeszwą, szukał kontaktu z rywalem i próbował go wytrącić z równowagi. Momentami wkładał bezpośredniego przeciwnika na karuzelę tak skutecznie, że brakowało tylko budki z watą cukrową obok linii bocznej.

Gdyby Božić miał jeszcze większą szybkość i dynamikę, w ogóle nie byłoby co zbierać. Rywal mógłby się czuć jak na rollercoasterze połączonym z obowiązkowym szkoleniem BHP z bronienia jeden na jeden. Ale nawet przy nie wybitnej dynamice i szybkości Austriak daje drużynie dużo. Ma technikę, ma odwagę w pojedynku, ma pomysł i co najważniejsze - zrobił to, co do niego należało. Strzelił gola. W takim meczu to nie jest ozdobnik. To jest konkret.

Na duże pochwały zasłużył również Julius Ertlthaler. To był Julius z początku sezonu: dynamiczny, ruchliwy, agresywny, pracowity i pełen pomysłów. Nie chował się za plecami rywali, nie grał alibi, tylko szukał przestrzeni i rozwiązań. Potrafił przyspieszyć, potrafił zagrać dokładniej, potrafił podłączyć się do pressingu. Był konsekwentny w pracy bez piłki i użyteczny w fazie posiadania. Takiego Ertlthalera Wisła potrzebuje również w Ekstraklasie.

Dobry mecz zagrał także Kacper Duda. Po słabszym występie w Rzeszowie tym razem nie odstawał. Oczywiście zdarzały mu się błędy, ale ważne było to, co robił po nich. Nie stawał, nie rozkładał rąk, nie odpływał mentalnie. Od razu próbował naprawiać sytuację. Wracał, walczył, biegał, pracował bez piłki i był aktywny. Do tego zaliczył asystę, więc jego występ miał nie tylko walor energetyczny, ale też wymierny konkret. To był mecz, po którym można go chwalić bez robienia z niego od razu nowego Zielińskiego z Reymonta. Dobrze, uczciwie, pożytecznie.

Bardzo pewnie zagrała cała linia obrony oraz Patryk Letkiewicz. To ważne, bo w meczu o takiej stawce najgorsze, co można zrobić, to podarować przeciwnikowi paliwo z niczego. Wisła tego nie zrobiła. Nie było wielkich prezentów, nie było nerwowego machania nogą w powietrzu, nie było klasycznej piłkarskiej loterii pod hasłem „kto pierwszy spanikuje”. Dario Grujcić był jak skała. Silny, dobrze ustawiony, konkretny w interwencjach. Mariusz Kutwa pozostawał czujny, agresywny i myślący. Nie grał na bezmyślnym zapale, tylko z odpowiednim wyczuciem sytuacji.

Raoul Giger znów był bardzo solidny. W jego przypadku problem polega już na tym, że poziom „nie do przejścia” stał się standardem, więc człowiek przestaje reagować, jakby widział coś wyjątkowego. A to przecież jest komplement. Po chwilowej obniżce dyspozycji sprzed paru tygodni nie ma już śladu. Szwajcar wrócił do swojej normalnej wersji: odpowiedzialnej, twardej, skutecznej w pojedynkach i trudnej do złamania. Rywale odbijają się od niego jak tanie teorie od faktów.

Fred Duarte tym razem nie wpisał się na listę strzelców, ale nie zawiódł. Jako prawy pomocnik wykonał dużą pracę dla drużyny. Wracał, odbudowywał ustawienie, presował i pomagał utrzymać strukturę. Nie zawsze można być skutecznym pod bramką przeciwnika. Ważne, żeby wtedy nie znikać z meczu. Duarte nie zniknął. Był potrzebny, odpowiedzialny i pożyteczny.

Jedynym piłkarzem, który wyraźnie odstawał od reszty, był niestety Jordi Sánchez. To był słaby występ. Za dużo błędów technicznych, za mało czystości w grze, za mało realnej wartości w działaniach z piłką. W meczu, w którym większość drużyny podniosła poziom, jego mankamenty były jeszcze bardziej widoczne. Nie pomógł sobie tym spotkaniem w kontekście myślenia o nim jako o wartościowym uzupełnieniu składu na przyszły sezon. Jeśli Wisła chce w Ekstraklasie funkcjonować poważnie, takie występy muszą być traktowane jako sygnał ostrzegawczy, a nie jako drobna rysa na porcelanie.

Dobre zmiany dali Maciej Kuziemka i Ervin Omić. Kuziemka odzyskał wigor i dynamikę. Był żywszy, bardziej zdecydowany i znów przypominał zawodnika, który może wnieść coś z ławki. Omić grał krótko, ale sensownie. Umiejętnie się ustawiał, wspierał drużynę i miał jedną bardzo dobrą akcję, w której świetnie rozprowadził ofensywę. To są właśnie zmiany, które nie muszą trwać pół godziny, żeby zostawić pozytywny ślad.

Przeciętną zmianę dał Jakub Krzyżanowski. Na pozycji lewego pomocnika marnował okazje bramkowe, które tworzył mu zespół. Trudno jednak przesadnie go za to grillować, bo to nie jest jego nominalna pozycja. Problem polega na czymś innym: w ofensywie nie ma tej jakości, jaką daje Lelieveld. Nie ma tej swobody, tego skanowania przestrzeni, tego wyczucia tempa i tego naturalnego repertuaru rozwiązań. To kolejny dowód, że sam bieg, ambicja i młody pesel nie wystarczają, jeśli mówimy o drużynie walczącej o poważne cele.

Lepiej jako prawy pomocnik zaprezentował się Rafał Mikulec. Pokazał, że potrafi pomyśleć w pojedynku indywidualnym. Zmienić tempo, zaskoczyć rywala, dograć piłkę, poszukać niestandardowego rozwiązania. W tej roli może dawać wartość, bo nie ogranicza się do mechanicznego biegania przy linii. Ma w sobie boiskową inteligencję i doświadczenie, które w takich końcówkach sezonu są szczególnie ważne.
Całościowo był to jeden z tych meczów, po których nie trzeba dopisywać wielkiej poezji, bo sama rzeczywistość jest wystarczająco dobra. Wisła wygrała, zasłużyła, zdominowała rywala i przypieczętowała awans w ładnym stylu. Po czterech latach czekania kibice dostali wieczór, na który naprawdę zasłużyli. Bez upokorzenia, bez liczenia cudzych potknięć, bez proszenia losu o pomoc. Po prostu: zwycięstwo, dominacja, awans.

Mariusz Jop i jego piłkarze wykonali zadanie. Skutecznie. W futbolu na końcu tabela nie pyta o literackie walory drogi. Pyta, kto zrobił wynik. Wisła ten wynik zrobiła. Wczoraj postawiła ostatni stempel na dokumencie powrotu do Ekstraklasy.

Najważniejsze, że mamy Ekstraklasę. Cieszmy się!
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...)
"Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze
"
Odpowiedz cytując
AgresywnyChomik
Senior Member
 
 
Od: 01.2004
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#57
Stary 09.05.2026, 09:30
Dobra ....a xD, gratulacje.
Pytanie czy to chodziło o brak siana? Presję która z nich zeszła? Czy Jop nie ogarniał aż do wczoraj bo sam był obsrany?

Może jakaś wypadkowa tych czynników, mam nadzieję że lekcja będzie wyciągniętą z rundy wiosennej bo materiału jest dość dużo.

Jop wczoraj bardzo dobre wrażenie i na kanale sportowym i w każdej innej TV, gość potwierdza że jest mega inteligentny, tym bardziej wracają pytania dlaczego gra była tak kiepska przez większość rundy? No może trochę za skromny ale to pokazuje jak ma wyglądać Wisła Królewskiego - nikt nie jest większy niż klub.

Jak byłem sceptykiem żeby trener podpisał tak teraz uważam że w pełni zasługuje na 2 letni kontrakt.

Ofc ciągle nie wybaczyłem tego samobója niech trener wróci jak wygra eklape
Malinowy król malowanych róż
Odpowiedz cytując
wolfy
Senior Member
 
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#58
Stary 09.05.2026, 10:01
AgresywnyChomik napisał(a):Wyświetl post
Dobra ....a xD, gratulacje.
Pytanie czy to chodziło o brak siana? Presję która z nich zeszła? Czy Jop nie ogarniał aż do wczoraj bo sam był obsrany?

Może jakaś wypadkowa tych czynników, mam nadzieję że lekcja będzie wyciągniętą z rundy wiosennej bo materiału jest dość dużo.

Jop wczoraj bardzo dobre wrażenie i na kanale sportowym i w każdej innej TV, gość potwierdza że jest mega inteligentny, tym bardziej wracają pytania dlaczego gra była tak kiepska przez większość rundy? No może trochę za skromny ale to pokazuje jak ma wyglądać Wisła Królewskiego - nikt nie jest większy niż klub.

Jak byłem sceptykiem żeby trener podpisał tak teraz uważam że w pełni zasługuje na 2 letni kontrakt.

Ofc ciągle nie wybaczyłem tego samobója niech trener wróci jak wygra eklape
Zarówno Królewski jak i Jop w wywiadach powiedzieli że dyskusje o ew. prowadzeniu Wisły w Ekstraklasie będą mieli po zakończeniu sezonu. Prezes zaznaczył że oczekuje od trenera i piłkarzy pierwszego miejsca i jest to podejście które mi się bardzo podoba, brak przyzwolenia na minimalizm.

Podejrzewam że Jop na 90% rozpocznie sezon Ekstraklasy jako trener Wisły, czy zakończy - to już inna sprawa. Na pewno nie powinno to zależeć od tego jak się będzie wypowiadał w mediach.

Co do meczu, to było to na pewno wydarzenie.

Rywale byli tylko tłem. Podejrzewam że trener ich uczulił że sędzia może nie pozwalać na zwykłą dozę brutalności i chamstwa, więc piłkarze Chrobrego musieli skupić się na tym do czego się najmniej nadają - na grze w piłkę.
Ważne że tym razem Wisła nie podała im tlenu. Nikt nie odpuścił krycia, bramkarz nie kiwał się w polu karnym, obrońcy nie byli bierni itd. Piłkarze Chrobrego weszli na boisko, a po końcowym gwizdku cichutko z niego zeszli - mniej więcej taki mieli udział w meczu. Piłkarsko nie mieli żadnych argumentów.

Nie chce mi się oceniać indywidualnie piłkarzy, na pewno Lelieveld był najlepszy na boisku, co chwilę posyłając świetne podania ofensywne, ale nikt nie zagrał źle, wszyscy byli co najmniej poprawni, kilku piłkarzy zagrało bardzo dobrze.

Na pewno nie wyciągałbym z tego meczu wniosków na temat gotowości Wisły do gry w Ekstraklasie. Co nie znaczy że nie należy się nim cieszyć.
Ostatnio edytowane przez wolfy : 09.05.2026 o godz. 10:14.
Już za cztery lata,
Już za cztery lata,
Może będzie Ekstraklasa!
Odpowiedz cytując
leszekpw
Senior Member
 
Od: 05.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#59
Stary 09.05.2026, 10:01
WildDog napisał(a):Wyświetl post
Cos się mnie wydawa, że ta niby "zadyszka" to jakaś planowa była.....Jak w takim stylu i z takim zaangażowaniem chłopaki grac będą w dwóch ostatnich meczach, to chyba 90% kadry powinniśmy zatrzymać!.......Jeszcze raz, bijąc się mocno w piersi; PRZEPRASZAM PILKARZY, KTÓRYCH DOSC OSTRO KRYTYKOWALEM!..........Byliście dzisiaj (tfu@ wczoraj) ZAJEBISCI!!
Hahaha....dobreeee
Odpowiedz cytując
grogoriogreg
Senior Member
 
 
Od: 06.2007
Skąd: Kraków

Online

Ignoruj użytkownika Pomoc
#60
Stary 09.05.2026, 10:17
Markusie, piękna analiza. Bez nadmiernych, niepotrzebnych ideologicznych wstawek. Barwny język, humor - oby tak dalej.
Odpowiedz cytując

Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Wisła Kraków > Wisła Kraków - piłka nożna

Odpowiedź

Zasady wysyłania postów
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Włączony
MordkiWłączony
[IMG] code is Włączony
HTML code is Wyłączone

Skok do forum


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 22:13.