
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
![]() |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
Socios Wisła Kraków
Od: 11.2002
Skąd: Z rekawa
Online |
#31
|
|
Colley dwa mega bledy jakby nie byl skoncentrowany ale tez mial super interwencje wiec chyba w koncu "wszedl w mecz" bo po drugim bledzie gral juz dobrze.
Jakby Pazdan dostal czerwona to by sie sedzia 100% wybronil. Duzy impet nie kontrolowal wslizgu. Pewnie obronilo go tylko to, ze za reprezentacje zasluzyl na szacunek. Jaroch, Duda czy Biedrzycki za mniejsze przwinienia dostawali czerwone. |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 11.2002
Skąd: Z rekawa
Online |
#32
|
|
Krzyzanowski kozak. Co chlop jest przy pilce to zawsze dobrze zagra. Jak broni to nikt nie przejdzie. Sie chlopak wyrobil. Szecunek, ze posadzil na lawce o wiele bardziej dowswiadczonego Lelivelda na lawce.
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 11.2002
Skąd: Z rekawa
Online |
#33
|
|
Przeszsla linie lub nie, SZACUNEK dla Letkiewicza.
Sarkazm: Trzeba nowego brmkarza bo nie umie rozegrac jak Iniesta!!!!!!! |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 11.2002
Skąd: Z rekawa
Online |
#34
|
|
....a Nikaj, jebnij po dlugim!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 12.2002
Skąd: z dołu tabeli
Offline |
#35
|
|
Szkoda, że tego nie dowieźli.
Letkiewicz - KOZAK, który nam dzisiaj uratował dupę. Kolejne dwa wielbłądy Igbekeme, tym razem bez konsekwencji. Szkoda niewykorzystanych sytuacji, bo mieliśmy ich ciut więcej niż Wieczysta. ![]() [35/54] Znafca internetowy za sezon 2023/2024 |
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2009
Offline |
#36
|
|
Brakuje nam porządnego def pomocnika na Eklape. Carbo już tylko na ławkę. Duet Duda-Igbekeme to proszenie sie o kłopoty. Zwłaszcza, ze to dwie ósemki.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2003
Skąd: Kraków
Offline |
#37
|
|
Nie nastraja optymistycznie ten mecz.
Wieczysta wyglądała lepiej. Z naszej strony 0 zagrożenia ze skrzydeł, multum indywidualnych błędów, bezsensowne strzały Rodado w gąszczu nóg. 2 mecze na własnym stadionie z Wiczystą i nie potrafimy wygrać. W Ekstraklasie taki Radomiaki i Motory to będą nas sukcesywnie punktować za taką grę. U nas najlepszey Giger i Letkiewicz, Colleyowi szybko należy podziękować, Fred to też nie poziom Ekstraklasy. |
|
|
|
Member
Od: 05.2025
Offline |
#38
|
|
Dla zmiany, sędzia pomagał jak nam dziś jak mógł ale to nie wystarczyło do zwycięstwa. Popełniamy zbyt wiele indywidualnych błędów w obronie, licząc mecz PP to już 5 mecz z rzędu ze straconym golem. Wydaje mi się że Colley na następny mecz już nie wybiegnie, Grujcic, Kutwa a nawet Uryga wydają się solidniejszymi piłkarzami. Zgadzam się z tym że Krzyżanowski robi wielkie postępy w grze defensywnej. Pod tym względem wygląda jak zupełnie inny piłkarz niż na początku sezonu. Niepokoi mnie forma Gigera. Nie jest już tak skuteczny w defensywie jak przedtem, zdarza mu się oddawać piłkę przeciwnikowi a do tego nie daje nic w ofensywie.
Na plus: Krzyżanowski, Duda, Rodado Na minus: Colley, Giger, Fred |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2003
Offline |
#39
|
|
Ktoś wiec co z Mikulcem?
Jest co prawda Krzyżanowski, ale brakuje mi agresji, szybkości i charakteru Mikulca po lewej stronie. Podejrzewam, że z nim w formie gralibyśmy z większą liczbą opcji w ataku. |
|
|
|
Member
Od: 05.2025
Offline |
#40
|
|
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2004
Skąd: Kraków
Offline |
#41
|
|
Słaby mecz Wisły, Wieczysta powinna wygrać, ta obrona Letkiewicza - kontrowersja.
Najlepsi u nas Giger, Letkiewicz i sędzia ![]() Igbekeme zjazd, Carbo chyba najsłabszy okres w Wiśle, Erthaler też jakoś wolno, asekuracyjnie. Nie da się wygrać z jednym zawodnikiem w środku pola.
Ostatnio edytowane przez AgresywnyChomik : 20.02.2026 o godz. 22:51.
![]()
Malinowy król malowanych róż
|
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2012
Offline |
#42
|
|
Ja dalej ku*wa nie rozumiem, jak przez półtora roku pracy z drużyną Jop nie jest w stanie wypracować paru schematów, które nadałyby tej zbieraninie jakąś głębszą tożsamość. Mamy ekipę "podaj do najbliższego, albo wal lagę do nikogo." Na Opole albo Siedlce to działa, ale robi się już gorzej, jak trzeba pograć z kimś w prawdziwą piłkę. A takie było pierdzielenie farmazonów, że biedna drużyna musi grać z zespołami, które się non stop bronią, a w E-Klasie, to rozwinęliby dopiero skrzydełka. No to teraz takie mity można sobie w dupę wsadzić, bo Mariusz " Jedna Taktyka" Jop wygląda na faceta, który po prostu nie ogarnia, kiedy nie idzie. Co oni tam robią od kilkunastu miesięcy na treningach, że później nie są w stanie przeprowadzić trzech kuźwa składnych akcji w meczu?
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 11.2002
Skąd: Z rekawa
Online |
#43
|
Co do karnego to jest kurvva loteria, nikt tak naprawde nie wie w obecnych czasach kiedy jest karny a kiedy nie. Oprocz tego sedzia bez zarzutu. |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2007
Offline |
#44
|
|
Ale przecież na tej powtórce od przodu ewidentnie widać, że facet grał w siatkówkę i zmienił tor lotu piłki zmierzającej prawdopodobnie do bramki, ewidentna parada obronna - tutaj nawet przypadkowa ręka byłaby odgwizdana, a nie jestem do końca pewien czy to było przypadkowe zagranie. Nie ma o czym gadać.
Dwa mecze z czołówką na remisy, pierwszy mecz wyszarpany wynik. Patrząc, że gramy w zimowych warunkach, które nie sprzyjają grze piłką po ziemi punktowo jest OK. Szkoda, że tego nie dowieźli, ale trudno, jak się nie da wygrać to trzeba chociaż zremisować. A, że wizualnie nie ma czego podziwiać - trudno. Jest jeszcze na fajerwerki czas. |
|
|
|
Member
Od: 05.2025
Offline |
#45
|
Karny dla nas był dość miękki chociaż tutaj sędzia może się spokojnie wybronić. Jeśli chciałbyś czerwoną kartkę dla Pazdana to czerwona również należałaby się Biedrzyckiemu po faulu na Carlitosie. Dalej, faul Biedrzyckiego na bramkarzu Wieczystej który nie został odgwizdany. Bardzo, bardzo kontrowersyjna sytuacja z paradą Letkiewicza. Z powtórek które nam zaserwowano wyglądało to jak 100% gol. Do tego sporo sytuacji stykowych które były rozstrzygana zwykle na naszą korzyść. Staram się być po prostu obiektywny. Chociaż zarejestrowałem się nie dawno to czytam to forum już od prawie 20 lat i nie mam wątpliwości że gdyby role się odwróciły to nikt tutaj nie zostawiłby na Kuźmie suchej nitki. |
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2012
Offline |
#46
|
|
|
Senior Member
Od: 10.2003
Skąd: Królewski Gród
Offline |
#47
|
|
Nie no - spokojnie. Oni musieli, my mogliśmy. Też bym wolał żeby zrobili 30 pkt przewagi i juz mieli awans, ale to mało realistyczne. Wieczysta jest w gazie, remis jest ok. Tylko z tym Colley'em problem, ale moze dowieziemy z nim do konca rundy
|
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2007
Offline |
#48
|
|
Jeśli dwa mecze z rzędu naszym najlepszym zawodnikiem jest bramkarz, to chyba nie wymaga komentarza.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2007
Skąd: Kraków
Offline |
#49
|
|
Cóż, na wiosnę oglądamy nową wersję Wisły. Widać ewidentnie, że sztab szkoleniowy przygotował zmiany w taktyce pod kątem Ekstraklasy. Tylko Colley mi w tej układance nie pasuje...
Teraz w fazie budowania akcji gramy z niżej ustawionym Krzyżanowskim. To już nie jest skrzydłowy - rzadko podłącza się do przodu, ale za to zawsze jest w defensywie i gra świetnie. To duże zaskoczenie, bo nawet będąc jego jednym z pierwszych obrońców na forum nie sądziłem, że jest w stanie tak solidnie wyglądać w defensywie. Brakującego Krzyżanowskiego w przodzie nikt nie zastępuje - atakujemy bezpieczniej, mniejszą ilością zawodników. Niestety, tak to wygląda w Ekstraklasie - przede wszystkim nie stracić gola, a może się uda wykorzystać błąd rywala lub sfg. A te dziś nam żarły, tylko skuteczności zabrakło. I Pogoń i Wieczysta są czołowymi drużynami 1. ligi. Ciekawe, czy ze Zniczem pokażemy więcej odwagi. A personalnie dzisiaj martwi postawa linii pomocy - i środek pola i skrzydła zaprezentowały się słabo. Po wejsciu Sancheza i grze na 2 napastników daliśmy się całkowicie zdominować do momentu bramki na 1:1. Z remisu jednak można być usatysfakcjonowanym. |
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2012
Offline |
#50
|
|
Jak będziemy "usatysfakcjonowani" z remisów u siebie, grając absolutną padakę, to naprawdę powodzenia. Trochę ambicji! Jeszcze jest spokojnie i pod dupami się nie pali, ale realnie to Wisła po prostu traci punkty. Znicz pewnie sklepiemy, bo nawet Jop nie będzie w stanie tego zepsuć, ale tak zupełnie za poważnie, to czy ktoś naprawdę będzie zdziwiony/zaskoczony, jeżeli potracimy punkty ze Śląskiem i Miedzią? Strzelam, że dowieziemy ten awans, ale czas totalnej dominacji w lidze skończył się w momencie, kiedy drużyny nauczyły się neutralizować "TaKtyKę" Jopa, a ten przez 22 kolejki nie wymyślił jeszcze jakiejś alternatywy. Z czym do Ekstraklasy?
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2008
Offline |
#51
|
|
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2007
Offline |
#52
|
|
Co to za dziwna sytuacja na konferencji pomeczowej, że żaden z dziennikarzy nie zadał Jopowi choćby jednego pytania?
|
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2010
Offline |
#53
|
|
Trzeba się cieszyć choćby z jednego punktu. Remis bardziej ze wskazaniem na Wieczystą niż Wisłę. Cieszy, że walczyć się chciało do końca, choć sił już nie było.
Wieczysta bez algorytmów AI i tabelek excella była przygotowana na 90 minut intensywnego biegania. Wisła nie. Rodado tragicznie bez formy. Kuziemka - zderzenie ze ścianą. Kubeł zimnej wody dla tych co go widzieli już w I reprezentacji. Na plus Letkiewicz. Inni na plus nawet jak grali dobrze to nie ustrzegli się prostych błędów. Momentami nonszalancja aż gryzła. Analizy AI i inne, które wskazują trenerowi na to, że Józek jest pierwszym wyborem na pozycję stopera najbardziej bym chciał zobaczyć. Jeden mecz to za mało by wydawać wiążące opinie ale w tym meczu to Wieczysta pokazała, że jest obecnie lepiej przygotowana na grę w Ekstraklasie. Cytat:
|
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2007
Offline |
#54
|
|
Wieczysta dużo lepsza. Punkt szczęśliwie zdobyty. Z takim stylem gry który zagwarantował nam obecnie Jop, będziemy walczyć o utrzymanie w ekstraklasie, nic więcej.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Skąd: Kraków
Offline |
#55
|
|
Derby zostały zakończone podziałem punktów. Nie jest to tragiczny wynik, choć mecz ten oglądało się z rosnącym niepokojem, bo gra Wisły była poniżej tego, czego oczekujemy od drużyny walczącej o upragniony awans do Ekstraklasy.
Zacznijmy od fundamentalnego problemu: środek pola. Przez większość spotkania nie było tam ani kontroli, ani sensownego rytmu. Rozgrywaliśmy wolno, podawaliśmy niedokładnie, a Wieczysta wcale się specjalnie nie musiała naforsować, żeby z tych problemów korzystać. Brakowało kluczowego elementu tej układanki - diagonalnych podań uwalniających skrzydłowych. Carbo takie piłki potrafi rzucać. Gdy go nie ma, jakby ktoś wyłączył to konkretne koło zębate w maszynie. Kuziemka mógł biegać ile chciał, przestrzenie były, ale nikt nie miał pomysłu jak do niego dotrzeć sensownym podaniem. Igbekeme - to nie była jego zwycięska bitwa James zagrał słabiej niż zwykle i warto to powiedzieć wprost, bez owijania w bawełnę. Był bardziej cofnięty niż w wielu ostatnich spotkaniach i w tej głębszej roli po prostu popełniał więcej błędów. Nie ma w tym nic tajemniczego. Igbekeme jest piłkarzem, który znacznie lepiej się czuje, gdy ma przy sobie kogoś inteligentnie się ustawiającego w środku, kogoś kto zwalnia mu przestrzeń i myśli w asekuracji. Carbo tę funkcję pełni. Bez Hiszpana James ma o wiele więcej pracy i jest mniej efektywny. To nie jest krytyka zawodnika - to opis faktu, który powinien dużo tłumaczyć tym, którzy pytają dlaczego Wisła bez Marca wygląda inaczej. Duda - ładna technika, słabe rozegranie Kilka zagrań Dudy wyglądało pięknie. Problem w tym, że mecz ligowy to nie pokaz freestyle'u. Kacper miał zbyt wiele niedokładnych podań, często nie dynamizował akcji, nie nadawał jej tempa, a do tego jego gabaryty oznaczają, że górnych piłek praktycznie nie ściąga. To nie był jego idealny dzień. Ertlthaler - mniej niż zazwyczaj, ale mógł mieć asysty Julius zagrał słabiej niż w swoich najlepszych meczach - ani jako ofensywny pomocnik, ani jako boczny nie imponował. Trzeba jednak odnotować jedno: gdyby Colley potrafił normalnie wykończyć stworzone przez niego okazje, Julius miałby dziś w sezonie na koncie więcej asyst. Co prowadzi nas do najważniejszego tematu wieczoru. Józek Colley - komedia w stylu tragicznym Najtrudniej pisać o kimś, kto w jednym meczu potrafi być jednocześnie najsłabszym ogniwem w defensywie i piłkarzem, który marnuje najokazalsze szanse ofensywne drużyny. Ale tak właśnie było. W pierwszej połowie jego błędy w obronie były poważne. W drugiej gubił krycie w momentach, gdy nie powinien, jak przy sytuacji gdzie Letkiewicz musiał ratować nas rozpaczliwą obroną na linii bramkowej. A w ofensywie? Dwukrotnie znalazł się w sytuacjach, przy których wielką sztuką było nie trafić z tak bliskiej odległości. Colley oczywiście zmarnował obie w swoim niepowtarzalnym stylu. Aż przypomniał mi się Szpakowski z jego słynnym: "Aj, Jezus Maria!" Statystycznie rzecz biorąc, bardziej prawdopodobne jest trafienie głównej w Lotto niż gol Józka w meczu ligowym.🙃 Ten mecz powinien otworzyć drogę Grujicicowi do powrotu do składu. Mówiąc wprost: byłoby niesprawiedliwym nieporozumieniem, gdyby tak się nie stało. Kuziemka niewidoczny, Duarte bez ekstraklasowego błysku Kuziemka tym razem niemal nie istniał na boisku. Pestka go pilnował i to skutecznie. Bywają gorsze dni, ale po poprzednich spotkaniach oczekiwaliśmy więcej. Duarte znów nie pociągnął drużyny. Kolejny raz pokazał, że ma swoje piłkarskie ograniczenia i nie jest zawodnikiem na poziom ekstraklasy. To nie jest złośliwość - to obserwacja powtarzająca się od tygodni. Teraz jasna strona - bo była Letkiewicz był znakomity. Bronił bardzo pewnie, w tym kilka naprawdę trudnych piłek. Jeśli utrzyma koncentrację - a właśnie ona była dotychczas jego największym problemem - może być tym bramkarzem, na jakiego od dawna czekaliśmy. Giger mimo iż nie ustrzegł się pomyłek, tradycyjnie był solidny. Pewna prawna strona, wygrane pojedynki defensywne, stabilizacja. Jest ogromnym wzmocnieniem tej drużyny i każdy mecz to potwierdza. Biedrzycki generalnie pewny w defensywie, choć i on dołączył do klubu zmarnowanych główek - przy jednym ze stałych fragmentów uderzył... w Rodado. Krzyżanowski zagrał przyzwoicie w destrukcji, radził sobie na swojej pozycji. Nie robił różnicy ofensywnie, ale znów zagrał pozytywnie i był mocnym punktem drużyny. Rodado zrobił co do niego należy: strzelił karnego, absorbował obrońców, pracował defensywnie. Nawet nie w najwyższej formie jest piłkarzem, który robi dla tej drużyny robotę niewidoczną w statystykach. Nieoceniony. Zmiennicy Carbo wszedł i poukładał grę w środku, parę razy dobrze rozprowadził piłkę, miał udane interwencje i zagrania asekuracyjne. Motorycznie wyglądał wyraźnie lepiej niż w dwóch ostatnich meczach.. Jordi Sanchez niestety znów nie zaistniał. Praktycznie zero udanych zagrań. To zaczyna powoli niepokoić. Pozostali zmiennicy nie odznaczyli się niczym szczególnym. Remis w trudnym meczu z wiceliderem nie jest katastrofą. Z perspektywy analizy jakości gry - to kolejny dowód na to, że bez Carbó w środku pola ta drużyna jest wyraźnie gorsza. Nie dlatego że inni są złymi piłkarzami. Dlatego że Marc spaja ten mechanizm w sposób, którego nikt inny nie replikuje. Ze Zniczem trzeba koniecznie trzeba wygrać. Bez żadnego "ale". Trzeba też koniecznie dać szansę Grujcicovi zamiast Józka, który ostatnim występem zasłużył na przerwę. ![]()
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...) "Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze" |
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2007
Skąd: Kraków
Offline |
#56
|
|
Do zasług Carbo można jeszcze dodać asystę drugiego stopnia - odbijając piłkę od drewnianej nogi Colleya stworzył rywalowi klarowną sytuację bramkową
|
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2007
Offline |
#57
|
|
Markus, świetna analiza.Brawo
|
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2003
Skąd: Kraków
Offline |
#58
|
|
Panowie, Letkiewicz nam wybronił ten mecz, fakt nie opinia. Dwie interwencje na wagę dwóch goli.
![]()
(...) MY KIBICE POMOŻEMY!!! (...)
|
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2005
Offline |
#59
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...
Offline |
#60
|
Karny ewidentny, zawodnik w powietrzu odbił piłkę zmierzającą w światło bramki, na powtórce widać że zmieniła kierunek i prędkość. W powtórkach widać też że piłka raczej nie przekroczyła linii CAŁYM OBWODEM. Na oko przeszła połową do 2/3. Mam nadzieję że w pierwszej lidze mają na VAR program do sprawdzania tego, wtedy cała dyskusja zbędna. Sędzia nam ani nie pomógł, ani nie przeszkodził. Przeszkodziliśmy sobie sami. Poza Letkiewiczem (o którego się martwiłem, a był najlepszy na boisku ze sporą przewagą nad drugim miejscem) i Krzyżanowskim wszyscy byli elektryczni. Igbekeme i Duda nie mogą grać razem, wbrew temu co sobie Jop wyobraża. Co oni dzisiaj prezentów Wieczystej rozdali, zwłaszcza James... Musi grać Carbo, bo nie mamy innego defensywnego pomocnika, może Omić. Colley masa błędów, Giger podaje górą do bramkarza, Biedrzycki niepewny, w środku pomocy sami podawaliśmy rywalowi na kontrę. Słabo to wyglądało. Nie możemy grać w środku parą wybieganych kurdupli, bo sami się w tym gubią. Mieliśmy cztery świetne sytuacje po stałych fragmentach gry z których nic nie wynikało. Co jeszcze? Skrzydła dzisiaj niewidoczne, Nikaj mając pięć minut zrobił najlepszą akcję, niestety Pazdan przeciął podanie. Remis sprawiedliwy, z lekkim wskazaniem na Wisłę, bo mieliśmy lepsze sytuacje - tyle że nie z gry, a stałych fragmentów. Ale to zdaje się Wieczysta cierpi teraz na ten sam problem co my kiedyś - każdy stały fragment to byłaby gwarancja emocji dla ich kibiców, gdyby jakichś poza sandomingo mieli.
Ostatnio edytowane przez wolfy : 21.02.2026 o godz. 13:48.
![]()
Już za cztery lata,
Już za cztery lata, Może będzie Ekstraklasa!
|
|
|

|
||||||
![]() |
|
|