The White Star Division - Wisła Kraków


Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Wisła Kraków > Wisła Kraków - piłka nożna
Nazwa użytkownika
Hasło


Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny.

Odpowiedź
 
Narzędzia tematu Tryby wyświetlania
wolfy
Senior Member
 
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#541
Stary 22.09.2008, 14:59
laxa napisał(a):Wyświetl post
Mam nadzieję że u nas coś się może w tej materii również ruszy.

http://miasta.gazeta.pl/krakow/1,357..._Cracovia.html
Nawet hasło wymyśliłem:
"Jedyny koszerny napój energetyczny".
Albo:
"Pij C..., będziesz wielki" .
Już za cztery lata,
Już za cztery lata,
Może będzie Ekstraklasa!
Odpowiedz cytując
4fan_player
Senior Member
 
Od: 04.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#542
Stary 22.09.2008, 14:59
laxa napisał(a):Wyświetl post
Mam nadzieję że u nas coś się może w tej materii również ruszy.

http://miasta.gazeta.pl/krakow/1,357..._Cracovia.html
White Star Energy i zaraz delegaci PZPNu wpadają do sklepu i kara dla Wisły za rasizm
Odpowiedz cytując
Bóg Trybun (objawion)
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 11.2007
Skąd: z pewnej arcyskromnej oprawy

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#543
Stary 22.09.2008, 15:14
laxa napisał(a):Wyświetl post
Mam nadzieję że u nas coś się może w tej materii również ruszy.

http://miasta.gazeta.pl/krakow/1,357..._Cracovia.html
Trzeba pomóc sąsiadom : ) może "Kosherbomba" albo "MegaMycka", dołożyliby jeszcze w promocji wino "Doktorskie"

... a swoją drogą - kto pamięta jeszcze piwo marki Wisła? Jak to szło - napój bogów i kibiców Wisły czy jakoś tak, prehistoria...
Odpowiedz cytując
saklak1906
Senior Member
 
 
Od: 06.2007
Skąd: Bognor Regis UK

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#544
Stary 22.09.2008, 15:33
4fan_player napisał(a):Wyświetl post
White Star Energy i zaraz delegaci PZPNu wpadają do sklepu i kara dla Wisły za rasizm
A to nie glupi pomysl jest, to ma tyle do rasizmu co maluch do ferrari
,
Odpowiedz cytując
4fan_player
Senior Member
 
Od: 04.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#545
Stary 22.09.2008, 16:05
saklak1906 napisał(a):Wyświetl post
A to nie glupi pomysl jest, to ma tyle do rasizmu co maluch do ferrari
jak coś to zastrzegam sobie tą nazwę na ten twór pierwszy jej użyłem i Boguś będzie musiał coś sypnąć
Odpowiedz cytując
Gwiaździsty
Senior Member
 
Od: 04.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#546
Stary 22.09.2008, 16:12
Patrzac na ich frekwencje to interesu nie zrobią żadnego. 50 durniów będzie sie tym zachlewać liczac , że pomogą klubowi. Napój zapewne chała, coś na bazie czosnku i cebuli. Niech się bawią
Odpowiedz cytując
arti
Guest
 

Ignoruj użytkownika Pomoc
#547
Stary 22.09.2008, 16:26
Gwiaździsty napisał(a):Wyświetl post
Patrzac na ich frekwencje to interesu nie zrobią żadnego. 50 durniów będzie sie tym zachlewać liczac , że pomogą klubowi. Napój zapewne chała, coś na bazie czosnku i cebuli. Niech się bawią
Fajna jest nagroda za projekt Oczywiście pod przykrywką jak zawsze pięknej ideologii Filipiak za piękny projekt odpali artyście całe 50 puszek szczochów... i będzie można się spotkać z samym Cabajem (co na to Cabaj po ostatniej serii życiowych występów?), Wasilukiem i innymi biało-czerwonymi gwiazdami...
Odpowiedz cytując
Huon von Sagar
Junior Member
 
 
Od: 09.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#548
Stary 22.09.2008, 17:08
kot napisał(a):Wyświetl post
ALARM - reminiscencje pomeczowe w PE z meczu Wisły ze Śląskiem Wrocław .

Marcin Juszczyk - lat - 24
Daniel Krasnodębski - lat - 21
Michał Jania - lat - 19
Mateusz Kowalski - lat - 23
Paweł Zalewski - lat - 21
Artur Rado - lat - 23
Przemysław Szabat - lat - 24
Łukasz Burliga - lat - 21
Krzysztof Mączyński - lat - 22
Grzegorz Kmiecik - lat - 25
Kamil Jeleń - lat - 20
Maciej Batko - lat - 21

Jeśli to są juniorzy, to ja jestem niemowlakiem. A ponieważ to nie są juniorzy, to żaden z nich nie zasługuje na dalszą egzystencję w klubie piłkarskim Wisła Kraków.
Kot,nic dodać nic ująć. Cupiał nie interesuje się Wisłą już kilka lat,zresztą ten człowiek nie przychodził do Wisły jako jej fan,tylko po to żeby na niej zarobić. Ja jestem pełen podziwu dla Skorży,który naprawdę robi coś z niczego. I to jest ostatnia osoba do której można mieć pretensje.
Odpowiedz cytując
cola
Banita
 
Od: 09.2008

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#549
Stary 22.09.2008, 17:48
nie wrzucajcie wszytkich do jednego worka mecz ze slaskiem spiepszyl jeden pan - pan zalewski a reszta grala poprawnie
Powód: Caps lock się forumowiczowi zaciął czy jak ?
Ostatnio edytowane przez Romy S. : 22.09.2008 o godz. 23:21.
Odpowiedz cytując
Coolpick
Senior Member
 
Od: 10.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#550
Stary 22.09.2008, 19:01
4fan_player napisał(a):Wyświetl post
White Star Energy i zaraz delegaci PZPNu wpadają do sklepu i kara dla Wisły za rasizm
Eee tam, jak szalec, to na calego. WHITE POWER ;]
Odpowiedz cytując
arth_ur
Senior Member
 
 
Od: 04.2005
Skąd: STA

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#551
Stary 22.09.2008, 19:43
No i brawa dla Cracovii ! W tej Kamczatce się da, a u nas jak zwykle zero takich pomysłów.
A ja już sobie wyobrażam jak starozakonni będą srać ze szczęścia, że to oni wprowadzili w Krakowie napój energetyczny sygnowany marką swojego klubu. A ilu z nich będzie snuć marzenia że dzięki temu otworzą im się drogi do finansowego "raju".
Wisła jako najbardziej medialna drużyna w Polsce powinna już dawno wprowadzać takie produkty. Najlepszym tego przykładem jest Olimpic Lyon. Oni maja nawet biuro podróży czy sieć taxi (pod szyldem swojego klubu) i zarabiają dzięki temu naprawdę dobre pieniądze. Mi jest żal że Wisła nie wykorzystuje potencjału !
Ostatnio edytowane przez arth_ur : 22.09.2008 o godz. 19:55.
http://www.youtube.com/watch?v=-shF8y5ud0Q - obejrzyj Wiślaku, zapewniam że banan pojawi się na twych ustach
Odpowiedz cytując
Gin
Socios Wisła Kraków
 
Od: 11.2002
Skąd: Hrabstwo Bieżanów Nowy

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#552
Stary 22.09.2008, 20:02
Panowie przeciez u nas nie ma się kto takimi bzdetami w klubie zajmować , z angli dzwonia firmy do TF i pytają się kto zajmuje się marketingiem bo nie mogą sie z nikim skontaktować a chcieli by dostac oferte cenową na mecz z TT
Odpowiedz cytując
South
Senior Member
 
Od: 03.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#553
Stary 22.09.2008, 20:26
myślę że bardzo szybko wycofają ten napój ze sprzedaży
Powód: napój na bazie naturalnej wody z Kałuży
Ostatnio edytowane przez South : 22.09.2008 o godz. 20:27.
Odpowiedz cytując
Adasss
Senior Member
 
Od: 11.2002

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#554
Stary 22.09.2008, 21:09
kot napisał(a):
ALARM - reminiscencje pomeczowe w PE z meczu Wisły ze Śląskiem Wrocław .

Marcin Juszczyk - lat - 24
Daniel Krasnodębski - lat - 21
Michał Jania - lat - 19
Mateusz Kowalski - lat - 23
Paweł Zalewski - lat - 21
Artur Rado - lat - 23
Przemysław Szabat - lat - 24
Łukasz Burliga - lat - 21
Krzysztof Mączyński - lat - 22
Grzegorz Kmiecik - lat - 25
Kamil Jeleń - lat - 20
Maciej Batko - lat - 21

Jeśli to są juniorzy, to ja jestem niemowlakiem. A ponieważ to nie są juniorzy, to żaden z nich nie zasługuje na dalszą egzystencję w klubie piłkarskim Wisła Kraków.
No cóż, jako, że mam często do czynienia z ww. zawodnikami i coś mi nie grało pozwoliłem sobie sprawdzić ich wiek wg oficjalnych danych. I na dzisiaj wygląda to tak:

Marcin Juszczyk - lat - 23 - 23.01.1985 (4 mies.)
Daniel Krasnodębski - lat - 20 - 28.01.1988 (4 mies.)
Michał Jania - lat - 18 - 01.04.1990 (6 mies.)
Mateusz Kowalski - lat - 21 - 30.09.1986 (13 mies.)
Paweł Zalewski - lat - 20 - 13.08.1988 (11 mies.)
Artur Rado - lat - 22 - 26.03.1986 (6 mies.)
Przemysław Szabat - lat - 22 - 19.12.1985 (15 mies.)
Łukasz Burliga - lat - 20 - 10.05.1988 (8 mies.)
Krzysztof Mączyński - lat - 21 - 23.05.1987 (8 mies.)
Grzegorz Kmiecik - lat - 24 - 17.04.1984 (7 mies.)
Kamil Jeleń - lat - 18 - 08.10.1989 (13 mies.)
Maciej Batko - lat - 20 - 04.02.1989 (5 mies.)

W nawiasach podałem za ile miesięcy ci zawodnicy osiągną wiek podany przez Kota.

Niestety, Kocie, albo mnie przekonasz, że mamy grudzień roku 2009, albo musisz się wytłumaczyć z zawyżenia wszystkim tym zawodnikom ich wieku. Abstrahuję tu od oceny ich wartości. W tym wypadku chodzi o elementarną uczciwość w przedstawianiu łatwo sprawdzalnych danych.

kot napisał(a):Wyświetl post
Szanowny moderatorze wolfy

Daruj sobie mentorski ton, bo nie przystoi z urzędu, to po pierwsze, zwłaszcza gdy starasz się coś usilnie zdewaluować , grając malutkimi procentami, w tym przypadku miesiącami, w sprawie wieku piłkarzy, co jawi się jeszcze bardziej nieprzystojnie. Zaprawdę, znaczenie tej różnicy w kontekście meritum sprawy jest znikome, ba - żadne prawie ( jedynie Batkę napisałem z pamięci i pomyliłem się o rok, za co go przepraszam ).
...
I nie opowiadaj tu o grze malutkimi procentami, bo w ani jednym przypadku nie podałeś rzeczywistego wieku zawodnika, a za to zdarzyło się wielokrotnie "zaokrąglanie" aż o 11~15 miesięcy w górę !!
Odpowiedz cytując
kot
Senior Member
 
 
Od: 04.2003
Skąd: Witcherland

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#555
Stary 22.09.2008, 22:26
Adasss

Sprawa jest prosta. Ja przeliczałem ich wiek rocznikami a nie miesiącami. Ponieważ zbliża się ostatnia kwarta tego roku, przyjąłem że po transferowym okienku zimowym a będzie to już 2009 rok, piłkarze ci nie otrzymają ponownie szansy wskoczenia do 1 zespołu, gdy tak bardzo właśnie teraz czekamy na objawienia w ME, w związku z brakiem zmienników w 1 zespole Skorży. Jak napisałem, będą oni wtedy różnić się miesiącami, co nie ma większego znaczenia. Jeśli już problem zasadniczy sprowadza się do dyskusji o tych miesiącach różnicy, to ja się w taką zabawę w szczegóły bez merytorycznego znaczenia nie bawię z wami dalej, gdyż to nie ma sensu, poza tym abym potwierdził słuszność twojej uwagi o nadinterpretacji ich wieku o mniej lub więcej miesięcy. Jeśli wszystkich to usatysfakcjonuje to oczywiście przepraszam za tą nadinterpretację i wobec tak prowadzonej dyskusji, uważam, że kibice uznali ją za zbędną merytorycznie. Tylko co to zmienia w sprawie zasadności problemu podstawowego, że Skorża nie ma ani jednego, zdolnego wejść do jego składu a żaden klub w Polsce, nie zapłaci Wiśle za kogokolwiek z nich, ani złotówki za ich choćby tylko wychowanie i nie chce ich nawet za darmo ?. Ja nie abstra..... tak jak ty od meritum sprawy a wiek większości z tych piłkarzy jest już na tyle przeterminowany, że trudno któregokolwiek z nich, poza może dwoma, uznawać za mlodzież.

Dalsze takie robienie "sztuki dla sztuki" mija się z celem i chyba nie o to w tym interesie chodzi, już nawet nie mnie ale Wiśle i Cupiałowi. Jak na 10 lat prób TFK, wydaje się, że powinniśmy mieć trochę więcej pożytku z tej działalności klubu a przynajmniej piłkarze nie pasujący do Wisły mistrzowskiej, powinni trafiać do słabszych klubów, choćby za rekompensatę ich wychowania wyłącznie. A tu klapa w tej materii i to jaskrawa na tyle, że nie pomoże nam ani moja "miesięczna" mea culpa ani nawet ich odmłodzenie w drugą stronę. No ale fajnie choć, że ruszyła dyskusja w sprawie ich wieku, bo reszta jak widać jest wymownym milczeniem. W ich wieku, brak gry choćby na poziomie 3 ligi, jest zamknięciem przed nimi wszelkich szans na jakąkolwiek karierę ( poza wyjątkami od tej reguły, trafiającymi bezpośrednio do 1 składu Wisły). Jest dla mnie jasne, że o wiele wcześniej należy dokonywać roszad w ME i albo wypożyczać piłkarzy rokujących na przyszłość w celu dalszego rozwoju i potwierdzenia się nadziei z nimi wiązanymi albo się ich pozbywać ( najlepiej odpłatnie ) aby zdolniejśi inni młodzi, mogli się szkolić w ich miejsce itd itp. O tym jak i gdzie widzę to przyszłe szkolenie, napisałem już wcześniej. Jednocześnie ucieszyłeś mnie tym, że sprawy te, lub jak sam twierdzisz , sami owi piłkarze, są ci bliskie i dlatego oczekuję, że poza tą apologią na temat "elementarnej uczciwości w przedstawianiu danych statystycznych", staniesz także w obronie już nie tyle obecnych "młodych" Wiślaków, co tych przyszłych, aby nie podzielali losów większości tych dotychczasowych.
Ostatnio edytowane przez kot : 22.09.2008 o godz. 22:50.
Nie ma rzeczy niemożliwych.
Odpowiedz cytując
F.I.S.H.
Junior Member
 
 
Od: 03.2008

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#556
Stary 23.09.2008, 14:37
Arsenal podal sklad na mecz Carling Cup
12. Carlos VELA (Age 19)
16. Aaron RAMSEY (Age 17)
17. Alex SONG (Age 21)
19. Jack WILSHERE (Age 16)
20. Johan DJOUROU (Age 21)
21. Lukasz FABIANSKI (GK) (Age 23)
24. Vito MANNONE (GK) (Age 20)
26. Nicklas BENDTNER (Age 20)
35. Francis COQUELIN (Age 17)
38. Jay EMMANUEL-THOMAS (Age 17)
40. Kieran GIBBS (Age 18)
41. Gavin HOYTE (Age 18)
42. Henri LANSBURY (Age 17)
43. Fran MERIDA (Age 18)
46. Abu OGOGO (Age 18)
47. Mark RANDALL (Age 18)
50. Jay SIMPSON (Age 19)
56. Emmanuel FRIMPONG (Age 16)
Wiem nie ma co porównywać ale jak to przeczytalem to nie moglem sie powstrzymac. Młodzież prawie jak u nas
Odpowiedz cytując
wolfy
Senior Member
 
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#557
Stary 23.09.2008, 16:45
kot napisał(a):Wyświetl post
Adasss

Sprawa jest prosta. Ja przeliczałem ich wiek rocznikami a nie miesiącami. Ponieważ zbliża się ostatnia kwarta tego roku, przyjąłem że po transferowym okienku zimowym a będzie to już 2009 rok, piłkarze ci nie otrzymają ponownie szansy wskoczenia do 1 zespołu, gdy tak bardzo właśnie teraz czekamy na objawienia w ME, w związku z brakiem zmienników w 1 zespole Skorży. Jak napisałem, będą oni wtedy różnić się miesiącami, co nie ma większego znaczenia. Jeśli już problem zasadniczy sprowadza się do dyskusji o tych miesiącach różnicy, to ja się w taką zabawę w szczegóły bez merytorycznego znaczenia nie bawię z wami dalej, gdyż to nie ma sensu, poza tym abym potwierdził słuszność twojej uwagi o nadinterpretacji ich wieku o mniej lub więcej miesięcy. Jeśli wszystkich to usatysfakcjonuje to oczywiście przepraszam za tą nadinterpretację i wobec tak prowadzonej dyskusji, uważam, że kibice uznali ją za zbędną merytorycznie. Tylko co to zmienia w sprawie zasadności problemu podstawowego, że Skorża nie ma ani jednego, zdolnego wejść do jego składu a żaden klub w Polsce, nie zapłaci Wiśle za kogokolwiek z nich, ani złotówki za ich choćby tylko wychowanie i nie chce ich nawet za darmo ?. Ja nie abstra..... tak jak ty od meritum sprawy a wiek większości z tych piłkarzy jest już na tyle przeterminowany, że trudno któregokolwiek z nich, poza może dwoma, uznawać za mlodzież.
Abstrahując od merytorycznej zasadności "nadinterpretacji wieku" wyrażam uzasadnioną moim zdaniem wątpliwość co do sensowności ekstrapolacji jednego meczu w eksperymentalnym składzie na całość karier wszystkich biorących w nim udział zawodników(to tak, żebyś sobie nie myślał, że tylko ty potrafisz tworzyć bełkotliwe zdania zlepiając zawartość tezaurusa).

A teraz po ludzku - trochę przesadzasz, skreślając wszystkich zawodników po jednym meczu, w dodatku nie biorąc pod uwagę, że kilku z nich weszło w momencie, gdy już nie było z kim grać w ataku(m.in. Kamil Jeleń, którego postarzyłeś o ponad rok ). Co nie zmienia faktu, że generalnie masz rację - szkolenie młodzieży u nas leży i kwiczy, a zaniedbania datowane są na okres wejścia Cupiała do Wisły(wcześniej z kasą różnie bywało, więc trudno było mówić o inwestycjach).

P.S. Jestem co prawda moderatorem, ale pozwalam Ci się zwracać do mnie per "wolfy", ewentualnie, jeżeli bardzo chcesz: "szanowny panie moderatorze wolfy" Taka drobna dygresja
Ostatnio edytowane przez wolfy : 28.09.2008 o godz. 13:22.
Już za cztery lata,
Już za cztery lata,
Może będzie Ekstraklasa!
Odpowiedz cytując
1q2
Socios Wisła Kraków
 
Od: 02.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#558
Stary 23.09.2008, 20:53
F.I.S.H. napisał(a):Wyświetl post
Arsenal podal sklad na mecz Carling Cup

Wiem nie ma co porównywać ale jak to przeczytalem to nie moglem sie powstrzymac. Młodzież prawie jak u nas
I wynik do przerwy prawie jak u nas

A co do tematu, to pomijajac fakt ze kot zupelnie niepotrzebnie naciagnal lata do swojej tezy ,to meritum niestety jest prawdziwe.
Mozna chuchac ,dmuchac, zaklinac rzeczywistosc czy tez łudzić sie ale to golym okiem widac ze ta cala ekipe tak na prawde trza by powysylac tam gdzie ich miejsce czyli do podkrakowskich wiosek i rozgrywek typu A czy B klasa.

To jest przepasc o ktorej mi sie nawet nie snilo , a ktora poznalem dopiero niedawno - bo od niedawna transmitowane sa mecze PE a tak na prawde to sie dzieje od dawien dawna.
Ja nie jestem w stanie sobie wyobrazic po kiego grzyba nam te wszystkie sekcje ,jak pozytku z tego nie ma kompletnie zadnego ,to sa tylko zupelnie niepotrzebne koszty , tzw sztuka dla sztuki z tego co wiem nakazana do tego przez pzpn.
Przy takim szkoleniu ,czyli zadnym na prawde lepiej by rozwiazac to w cholere i brac chlopakow z osiedli ktorzy z radoscia 'odbebnili' by przymus jakim jest posiadanie druzyn mlodziezowych.
94 - Allah Akbar!!
Odpowiedz cytując
Bronex
Senior Member
 
Od: 04.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#559
Stary 24.09.2008, 09:03
Szanowni Koledzy ,

Nie kłóćmy się o parę miesięcy. Wszystko co można określić jako rezerwy, MESA czy inny diabeł w klubie Wisła Kraków SSA to prowizorka ,sztuka dla sztuki i nic więcej. Stan ten trwa od kilku dobrych lat. Nikogo w zasadzie nie obchodzi ,że jedyną szansą dla takiego klubu jak Wisła na zdobywanie funduszy powinno być szkolenie i sprzedawanie. Sami widzimy jak trudno kupić nam solidnego piłkarza. Solidnego piłkarza nie jesteśmy wstanie wyszkolić. Ludzie pokroju Kulawika czy Kmiecika ,którzy na co dzień pracują z młodymi (?) zawodnikami powinni być rozliczani z efektów. Tymczasem zdobycie tego MP młodej ekstraklasy zupełnie nie przełożyło się na pierwszą drużynę i chyba się już nie przełoży. Pojawia się jak mantra problem bazy szkoleniowej. Oczywiście jest to zasadny argument. Tylko odpowiedzmy sobie na pytanie w interesie kogo leży najbardziej powstanie i funkcjonowanie takiej bazy. Rządu ? samorządu? PZPN-u? oczywiście ,że nie. O tym powinien myśleć Cupiał. Scenariusz powinien być prosty. Baza, trenerzy-fachowcy (może i nawet z zagranicy) a nie niewydarzeni trenerzy-byli piłkarze Wisły ,którzy nie mając roboty są upychani gdzie popadnie i swoją nieudolnością szkodzą tylko pracodawcy. Moim zdaniem jeżeli mamy być konsekwentni to poza trenerem I zespołu również stale należy monitorować i rozliczać z EFEKTYWNOŚCI sztab rezerw. Na cholerę przez 10 lat nam rezerwy jak w pierwszym składzie na poziomie grał przez ten czas jeden Pater Grzegorz wychowanek. Poza tym należy chyba się poważnie zastanowić czy ludzie którzy odpowiadają za młodych zawodników właściwie mentalnie nad nimi pracują i czy są w stanie być dla nich takim autorytetem i przekaźnikiem wiedzy aby nie było sytuacji jak obecnie ,że ponad 80 procent piłkarzy przewijających się przez rezerwy kończy w II albo III lidze i to jest maks. Brakuje też ludzi, którzy potrafiliby właściwie ocenić predyspozycje młodych piłkarzy. Tyle się teraz pisze o świetnej grze Jakuba Błaszczykowskiego w BVB. I pomyśleć ,że gdyby nie jego wujek to pewnie jakiś trenerzyna by się tak na nim poznał ,że hej. Do tej pory by pewnie grał w okręgówce. Kurde ciekaw jestem gdyby tak przywieź do polski na 2 lata tak z 10 skautów z Anglii albo Włoch. Takich "Błaszczykowskich" to by wagonami pewnie wywozili do obróbki u siebie i by mieli ubaw po pachy jakie to "fachury" pracują na polskim ugorze.
Ostatnio edytowane przez Bronex : 24.09.2008 o godz. 09:16.
Odpowiedz cytując
KoPer
I am what I am
 
 
Od: 09.2004
Skąd: Wola J.

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#560
Stary 24.09.2008, 22:01
A Tele-Fonika się rozbudowuję:

http://miasta.gazeta.pl/krakow/1,357...nomicznej.html
Odpowiedz cytując
Ogryzek
Senior Member
 
 
Od: 03.2004
Skąd: Pod koniec VIII wieku powstało państwo Wiślan. Stolicą Wiślan jest Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#561
Stary 24.09.2008, 22:19
Ekstraklasa - raport finansowy

http://www.wislakrakow.com/www/showa...rticleid=19161

Pierwsza 10 rankingu przychodów klubów

1. Zagłębie Lubin - 32 mln zł
2. GKS Bełchatów - 26,9 mln zł
3. Lech Poznań - 25 mln zł
4. Korona Kielce - 18,3 mln zł
5. Wisła Kraków - 18,2 mln zł
6. Legia Warszawa - 16,2 mln zł
7. Cracovia Kraków - 13,4 mln zł
8. Arka Gdynia - 13,2 mln zł
9. Dyskobolia Grodzisk Wlkp. - 12,8 mln zł
10. Widzew Łódź - 10,1 mln zł
„Pierwotnie polską barwą narodową był »karmazyn« uważany w średniowieczu za najszlachetniejszy z kolorów. Wykorzystywany był on jako symbol dostojeństwa i bogactwa. Z uwagi na cenę barwnika potrzebnego do uzyskania tego koloru mało kto mógł sobie na niego pozwolić...
Odpowiedz cytując
sharkey
Senior Member
 
 
Od: 03.2008
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#562
Stary 26.09.2008, 20:55
Najgorszy jest brak sponsora. gdyby on był byłyby pieniądze na rozwój młodzieży, gdyby była młodzież nie trzeba by było kupować i utrzymywać piłkarskich emerytów, którzy do klubu nic nie wnoszą, gdyby było więcej zaoszczędzonych pieniędzy można by kupić kilku klasowych piłkarzy, a gdyby byli lepsi piłkarze to były by lepsze wyniki co przyciągnęło by sponsorów do klubu, ale my niestety jesteśmy dopiero na początku tej długiej drogi.




JEDNO SERCE JEDNO BICIE WISŁA KRAKÓW PONAD ZYCIE!!!
Odpowiedz cytując
LooNatyk
Senior Member
 
Od: 04.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#563
Stary 26.09.2008, 21:24
wie ktos dokladniej jak ten ranking byl sporzadzony? bo niektore wyniki finansowe sa na prawde dla mnie dziwne..
Odpowiedz cytując
szejkspir
Member
 
Od: 10.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#564
Stary 26.09.2008, 21:30
Przychody podzielono na 3 kategorie:
dzień meczu (przychody ze sprzedaży biletów, karnetów, katering), transmisje (to chyba jasne), komercja (przychody z umów sponsorskich, reklam, sprzedaży koszulek i pamiątek).

Tutaj w/w artykuł:

Ranking [Forbes 10/08, str. 32]
Daleka droga do zysków


Cytat:
Po raz drugi firma Deloitte zbadała źródła przychodów krajowych klubów piłkarskich. Jak się okazało, w 2007 r. łączne przychody wszystkich klubów ekstraklasy (grających w sezonie 2007/2008 w najwyższej klasie rozgrywkowej) wyniosły 209 mln zł i były o 15 proc. wyższe niż rok wcześniej. Pod uwagę wzięto trzy podstawowe źródła przychodów: wpływy od sponsorów, sprzedaż praw do transmisji telewizyjnych oraz przychody z dnia meczu. We wszystkich trzech kategoriach kluby ekstraklasy (łącznie) zanotowały w 2007 r. wzrost.
Na pierwszy rzut oka zestawienie jest dość zaskakujące. Po raz drugi z rzędu klubem o najwyższych przychodach okazało się Zagłębie Lubin, do którego kasy w 2007 r. wpłynęło 32,4 mln zł (wzrost o 55,1 proc. w porównaniu z 2006 r.). Drugie miejsce przypadło PGE GKS Bełchatów z 27 mln zł, trzecie Lechowi Poznań, który zgromadził 25 mln złotych. Dwa kluby, które w ostatnich latach zdominowały krajowe rozgrywki ligowe - Wisła Kraków i Legia Warszawa - znalazły się dopiero na miejscach piątym i szóstym. Skoro przychody tych dwóch klubów są niemal dwa razy niższe niż przewodzącego zestawieniu Zagłębia i znacz-nie niższe niż PGE GKS oraz Lecha, czy można postawić tezę, że w polskiej piłce zmienia się układ sił?
Nie. Po pierwsze wiadomo już, że zestawienie za 2008 r. będzie wyglądało zupełnie inaczej. Zagłębie Lubin nie tylko nie obroniło tytułu w sezonie 2007/2008, ale za kupowanie meczów w sezonie 2003/2004, kiedy grało jeszcze w II lidze, zostało karnie zdegradowane o jedną klasę rozgrywkową.
- Obecnie dysponujemy zdecydowanie mniejszymi środkami - mówi Andrzej Zalejski, prezes PGE GKS Bełchatów.
Przychody obydwu klubów są bardzo niezrównoważone - większość wpływów pochodzi od sponsorów (w Bełchatowie 81 proc., w Lubinie 76 proc.).
- Skala zaangażowania w sponsoring wynikała ze zdobycia przez GKS w 2006 roku wicemistrzostwa ekstraklasy i miała stworzyć podstawy do zbudowania silnej drużyny, która zadomowi się w czołówce najlepszych zespołów klubowych w Polsce - mówi Dominika Tuzinek-
-Szynkowska, rzecznik prasowy PGE. - W ostatnim sezonie GKS Bełchatów nie spełnił oczekiwań sponsora. Po jego zakończeniu sporządzono szczegółową analizę efektywności sponsoringowej marki PGE w kontekście działalności GKS Beł-chatów. Jej wyniki były wysoce niesatysfakcjonujące. Także atmosfera wokół klubowej piłki nie zachęca sponsorów do większego zaangażowania - dodaje.

Dzień meczu dostarcza obydwu klubom jedynie 4 proc. przychodów. W sezonie 2007/2008 frekwencja na meczach GKS była jedną z najniższych w lidze. Lepiej pod tym względem stoi Zagłębie, na którego stadion przychodziło w zeszłym sezonie średnio 5,8 tys. kibiców (80 proc. pojemności trybun), ale pod względem przychodów z dnia meczu klub z Lubina wyprzedza osiem innych drużyn ekstraklasy. Wniosek wydaje się jednoznaczny: obydwaj liderzy nie mają potencjału, który pozwalałby im myśleć o zagoszczeniu w finansowej czołówce ekstraklasy na stałe.

Za wzorcową uznawana jest sytuacja, w której trzy podstawowe źródła przychodów dostarczają mniej więcej tyle samo pieniędzy. Daleko do tego również Lechowi Poznań, ale w finansowej czołówce ten klub radzi sobie najlepiej. Ma najwyższą frekwencję w lidze i co za tym idzie, największe wpływy z dnia meczu. Po połączeniu z Amiką Wronki SSA i przejęciu 100 proc. akcji przez produkującą sprzęt AGD Amikę Wronki zyskał również możnego sponsora. Na miarę oczekiwań zaczęła wreszcie też grać drużyna, czego dowodem jest nawet nie tyle zwycięstwo 6:0 w meczu z solidnym europejskim średniakiem w Pucharze UEFA (Grasshop-pers Zurich), co powołanie do reprezentacji Polski na mecze ze Słowacją i San Marino pięciu piłkarzy Lecha.
- Skoro jesteśmy w czołówce pod względem finansowym, jest naturalne, że oczekujemy adekwatnych do tego wyników sportowych - mówi Arkadiusz Kasprzak, wiceprezes zarządu Lecha. - Nasz długoterminowy plan finansowy zakłada, że przychody z każdego źródła będą rosły w tempie 15 proc. rocznie.
Żeby jednak obraz finansów krajowych klubów był pełny, niezbędne jest spojrzenie w rachunek wyników i bilanse sportowych spółek akcyjnych. Choć do pełnej przejrzystości finansowej w krajowym futbolu daleko, to jednak sportowe spółki akcyjne mają obowiązek publikacji wyników finansowych w Mo-nitorze Polskim B. Wprawdzie dzieje się to ze znacznym opóźnieniem (znamy dopiero wyniki za 2006 r.), ale mimo wszystko lektura jest bardzo interesująca. Pokazuje, że na obecnym etapie rozwoju to nie przychody klubów decydują o budżetach, ale chęć ich głównych udziałowców do łożenia pieniędzy na futbol. Można się spotkać z opiniami, że wynika ona z ich miłości do piłki nożnej. Wydaje się jednak, że równie ważnym czynnikiem jest tutaj potencjał klubów dających w przyszłości szanse odzyskania wyłożonych pieniędzy.
W 2006 r. warszawska Legia zanotowała stratę netto w wysokości 17 mln złotych. Niewiele większe były przychody. Jak to się dzieje, że przy wpływach rzędu 20 mln zł klub stać na 45-milionowy budżet? Odpowiedź jest prosta: musi się zadłużać. I jedynym źródłem finansowania może być właściciel lub podmioty od niego zależne. Trudno bowiem, żeby pożyczkodawcą był bank, jeśli klub praktycznie nie dysponuje majątkiem trwałym, a jedynymi jego znaczącymi aktywami są piłkarze.
Dlatego zobowiązania Legii na koniec 2007 r. przekraczały 80 mln zł, co przy aktywach rzędu dwudziestu kilku milionów i rokrocznie ujemnych przepływach gotówkowych jest kwotą astronomiczną. Zgodnie z prawem oznacza to tyle, że co roku akcjonariusze muszą na walnym zgromadzeniu głosować nad dalszym istnieniem firmy. Jeśli pod wpływem sportowych niepowodzeń czy po dojrzałym biznesowym namyśle dojdą do wniosku, że dalsza działalność nie ma sensu, Sportowa Spółka Akcyjna Legia przejdzie do historii.

W identycznej sytuacji znajduje się dysponująca podobnym budżetem Wisła Kraków. Od ośmiu lat zobowiązania klubu utrzymują się na poziomie 80 mln złotych. Tak jak Legia zależna jest od ITI, tak byt Wisły opiera się na Tele-Fonice Bogusława Cupiała. Związek Wisła-Tele-Fonika, choć pozwala klubowi z Krakowa skutecznie walczyć o prymat na krajowym podwórku, to jednak nie zawsze wydaje się dla klubu korzystny. Produkcja kabli jest bowiem biznesem cyklicznym - Tele-Fonika osiąga duże zyski w okresie silnego wzrostu gospodarczego, ale potrafi też być na minusie w okresach dekoniunktury (w latach 2002-2003 straciła łącznie 105 mln zł). Ponieważ większość produkcji sprzedaje na eksport, na jej wyniki niekorzystnie wpływa także umocnienie złotego. Prezes Marek Wilczek jednak zdecydowanie zaprzecza, jakoby brak transferów przed walką o Ligę Mistrzów z Anderlechtem Bruksela w 2003 roku czy bardzo ograniczone wzmocnienia przed obecnym sezonem były pochodną mniejszych zysków Tele-Foniki. - W 2007 roku rzeczywiście odnotowaliśmy spadek przychodów, ale wynikało to z niskiego miejsca w lidze w sezonie 2006/2007 [Wisła była ósma i było to jej najgorsze miejsce, odkąd sponsorem klubu jest Tele-Fonika - red.] i tym samym braku awansu do europejskich pucharów oraz wygaśnięcia umowy z Browarami Tyskie, które były naszym głównym sponsorem - tłumaczy Marek Wilczek.
Zapewnia, że w 2008 r. będzie już zdecydowanie lepiej. Wisła znów jest mistrzem Polski, walczyła o awans do Ligi Mistrzów z Barceloną, wciąż ma szansę na fazę grupową Pucharu UEFA, choć pokonanie londyńskiego Tottenhamu wydaje się zadaniem ponad siły krakowian. Być może uda się nawiązać do najlepszych pod względem finansowym lat 2004-2005, kiedy roczne przychody wynosiły 27-28 mln złotych. W dwa lata klub zarobił netto łącznie prawie 20 mln złotych.
Jednak warunkiem tak dobrego wyniku finansowego jest sukces sportowy. W sezonie 2002/2003 Wisła pod wodzą Henryka Kasperczaka grała w piłkę efektownie i skutecznie. W Pucharze UEFA wyeliminowała włoską AC Parmę i niemiecki Schalke 04, odpadła dopiero w IV rundzie po pasjonującym dwumeczu z Lazio.
- Na kolejny sezon sprzedaliśmy karnety na cały stadion, nasza działalność rzeczywiście bilansowała się - wspomina prezes Wilczek.
Jednak duże zyski w następnych latach wynikały przede wszystkim ze sprzedaży wypromowanych grą w pucharach zawodników. Demontaż mistrzowskiej drużyny i obniżenie klasy sportowej natychmiast przełożyły się na wyniki finansowe. I zabawa zaczęła się od nowa.
- Problemem polskich klubów jest zbyt duża zależność wyniku finansowego od osiągnięć sportowych. Proszę spojrzeć na Borussię Dortmund: bez względu na to, które zajmuje miejsce w lidze, rok w rok sprzedaje 40 tys. karnetów - mówi Marek Wilczek. Choć Wisła nie ma szans osiągnąć takiego wyniku choćby z tego względu, że klubowy obiekt po przebudowie będzie mieścić 34 tys. kibiców, to jednak zwiększenie pojemności stadionu ma być jednym z filarów planu zakładającego regularne osiąganie zysku przez krakowski klub. - Przebudowa stadionu zakończy się w 2010 r., więc w następnym roku planujemy już na trwałe wyjście na plus - deklaruje.
Dopiero kiedy dzięki efektownej grze drużyny i nakręconej przez Euro 2012 koniunkturze stadion zapełni się kibicami, będzie można zastanowić się, jak rozwiązać problem zadłużenia Wisły wobec Tele-Foniki.

Nawet w perspektywie kilku lat zysków nie obiecuje Leszek Miklas, prezes Legii Warszawa. Owszem, kierowany przez niego klub zamierza w 2012 r. wejść na giełdę i już w 2011 r. być na plusie, ale tylko jeśli wziąć pod uwagę zysk operacyjny powiększony o amortyzację (EBITDA), a nie wynik netto.
- Wyobrażam sobie, że przy nowoczesnej infrastrukturze klub, którego ambicje nie wykraczają poza krajową ligę, będzie przynosił zyski. Jednak przychody klubów, które w miarę regularnie grają w Lidze Mistrzów, wynoszą minimum 100 mln euro - mówi Miklas. Takich kwot krajowe kluby nie będą w stanie wyciągać nawet wtedy, gdy po Euro 2012 nowoczesne stadiony szczel-nie wypełnią się kibicami. - Być może do regularnej gry w Lidze Mistrzów wystarczy w Polsce 50 mln euro, ale żeby osiągnąć ten pułap, niezbędne będzie wsparcie ze strony właścicieli - dodaje.
Z trzech czołowych klubów Legia wydaje się w najtrudniejszej sytuacji ze względu na konflikt z kibicami. Zadymy organizowane pod hasłem "Legia to my" nie tylko utwierdziły opinię publiczną w przekonaniu, że kibic Legii to chuligan, ale bezpośrednio uderzyły w finanse klubu.
- Tydzień po burdach na stadionie Vėtry Wilno [lipiec 2007 r. - red.] mieliśmy podpisać umowę sponsorską z firmą z Hiszpanii. Kiedy Hiszpanie zobaczyli w Eurosporcie, co się wydarzyło, wycofali się z kontraktu - mówi Leszek Miklas.
Legia została wykluczona z europejskich pucharów, a w ostatnim sezonie frekwencja spadła do 8,3 tys. widzów na mecz. A przecież w 2010 r. ma być oddany do użytku nowy stadion na blisko 35 tys.widzów. - Wiem jedno: jeśli będziemy akceptować agresywne zachowania pewnej grupy naszych kibiców, palenie rac na stadionie i wulgarne przyśpiewki, to nie mamy szans na wypełnienie nowego stadionu kibicami - tłumaczy prezes Legii. Zapewnia, że na nowym stadionie będzie miejsce dla najbardziej zagorzałych sympatyków klubu (jedna z trybun ma mieć 7 tys. miejsc stojących), ale muszą oni zachowywać się zgodnie ze standardami wyznaczonymi przez klub.

W rachunku wyników wyraźnie zaznaczają się różnice między czołowymi krajowymi klubami. Nawet przy założeniu, że Zagłębie Lubin i GKS Bełchatów utrzymałyby obecny poziom przychodów, nie byłyby w stanie dorównać budżetami Legii i Wiśle i tym samym wytrzymać w dłuższej perspektywie konkurencji na boisku. Wyniki netto obydwu klubów oscylują wokół zera (strata Zagłębia w 2006 roku jest wyjątkiem od tej reguły), zadłużenie utrzymuje się na umiarkowanym poziomie. Limit ich budżetów jest ograniczony przez przychody, co oznacza, że nie są w stanie zaoferować piłkarzom tak wysokich kontraktów jak potentaci. Pośrednią strategię finansową wybrał Lech - jego właściciel (Amica Wronki) wprawdzie akceptuje straty klubu, ale z roku na rok są one coraz mniejsze. W 2007 r. deficyt Lecha wyniósł 2,8 mln złotych.
- Kładziemy nacisk na kontrolę kosztów i w 2009 r. zamierzamy wyjść na zero - deklaruje Arkadiusz Kasprzak.
Jako jedyny klub z wielkiej trójki Lech (zalicza się do niej także Wisła i Legia) nie jest nadmiernie zadłużony: zobowiązania i rezerwy na zobowiązania na koniec 2007 r. wyniosły 15,1 mln zł przy aktywach rzędu 26,5 mln złotych.
Odpowiedzi na pytanie, czy krajowe kluby piłkarskie są w stanie regularnie przynosić zyski, można próbować udzielić na podstawie raportu Deloitte. Na początek przeanalizujemy fakty mniej optymistyczne. Owszem, łączne przychody klubów grających w ekstraklasie z roku na rok rosną. W dalszym ciągu jednak piłkarski biznes gromadzi rocznie tyle pieniędzy co jedna przeciętna giełdowa spółka. Piętnastoprocentowe tempo wzrostu przychodów też nie jest imponujące: spółki giełdowe produkujące dobra konsumpcyjne bądź handlujące nimi, które w 2006 r. miały przychody rzędu 100-200 mln zł, w 2007 r. zwiększyły je średnio o 22 procent.
Spójrzmy na angielską Premier-ship, niedościgły wzór w zarabianiu pieniędzy na futbolu. Mię-dzy sezonem 1991/92 i 2006/07 średnioroczne tempo wzrostu przychodów wy-niosło 16 procent. Skoro w takim tempie rozwija się dojrzały rynek, to wydaje się naturalne, że nasz raczkujący futbolowy biznes powinien robić to szybciej.
Jeśli spojrzeć na przychody klubów austriackich, szwedzkich, portugalskich czy holenderskich, grających w piłkę w krajach o znacznie mniejszej liczbie mieszkańców, potencjał krajowej piłki wydaje się znaczny. Dojdziemy do podobnych wniosków, jeśli przychody klu-bów grających w najwyższej klasie rozgrywkowej przyrównać do produktu krajowego brutto danego kraju. Jako punkt odniesienia dla oszacowania potencjału krajowej ligi wzięliśmy grupę siedmiu krajów, dla których dysponowaliśmy danymi i w których piłka nożna jest najpopularniejszym sportem (Anglia, Niemcy, Hiszpania, Włochy, Francja, Holandia, Portugalia). W tej grupie średnia relacja przychodów klubów z najwyższej klasy rozgrywkowej do PKB wynosi średnio 0,94 promila.
Relatywnie najwięcej pieniędzy jest w piłce portugalskiej (1,5 promila), najmniej we francuskiej (0,54 promila). Natomiast 209 mln zł przychodów krajowych klubów odpowiada 0,2 promila polskiego PKB. Czy to znaczy, że inwestorzy mają prawo oczekiwać czterokrotnego wzrostu przychodów krajowej ligi, co wielu klubom pozwoliłoby osiągnąć rentowność? Biorąc poprawkę na rodzime warunki klimatyczne, być może jako punkt odniesienia należałoby przyjąć Austrię, gdzie relacja przychody ligi/ PKB wynosi 0,6 promila.
- Jestem sceptyczny co do możliwości osiągnięcia rentowności nawet przez najsilniejsze w kraju kluby w ciągu 3-4 lat - uważa Paweł Homiński, zarządzający aktywami w Noble Funds TFI. Ho-miński znany jest z tego, że nie boi się inwestować w małe spółki, nawet jeśli te przynoszą stratę, pod warunkiem że w dłuższym horyzoncie widać perspektywy zysków.
- Generalnie cały wzrost przychodów będzie absorbowany przez wzrost kosztów. Widząc, że klu-bowi dobrze idzie, piłkarze zawsze będą domagać się podwyżek, a prezesi będą skłonni wydawać więcej, żeby przyciągnąć dodatkowych widzów - prognozuje Paweł Ho-miński.

Oczywistym katalizatorem, który powinien pomóc uruchomić finansowy potencjał tkwiący w krajowym futbolu, jest budowa stadionowej infrastruktury na Euro 2012. - Kluczem do dalszego rozwoju krajowych klubów jest zbudowanie właściwego wizerunku futbolu w Polsce. To musi być sport, który niesie ze sobą przede wszystkim pozytywne emocje - uważa Leszek Miklas. Jak daleko nam do tego stanu, pokazał ostatni mecz reprezentacji Polski z San Marino. Kilku-setosobowa grupa kibiców najpierw naubli-żała PZPN w czasie, gdy grano narodowy hymn, a kiedy zaczął się mecz, zachęcała naszych piłkarzy to strzelenia "k....wom gola".

Autorem rankingu polskich klubów
piłki nożnej jest Deloitte.
Partnerami medialnymi rankingu są
nSport i Przegląd Sportowy
Ostatnio edytowane przez szejkspir : 26.09.2008 o godz. 21:34.
Odpowiedz cytując
leszekm
Senior Member
 
Od: 07.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#565
Stary 30.09.2008, 06:53
Mniej kibiców na meczach Wisły

http://miasta.gazeta.pl/krakow/1,358...ach_Wisly.html
Odpowiedz cytując
Perek
Member
 
Od: 09.2008

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#566
Stary 30.09.2008, 06:55
ale np na mecz Lech - Piast Gliwice bilety było po 30-45 zł. Tyle samo co na mecz Wisła - Arka.
www.TSW.com.pl - Chcesz dołączyć do redakcji. Napisz. GG: 9420852
Odpowiedz cytując
LooNatyk
Senior Member
 
Od: 04.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#567
Stary 30.09.2008, 08:13
Ceny biletow sa wysokie i nie ma co temu zaprzeczac. 30-35 zl to duzo dla kogos kto chcialby przyjsc na mecz, i nie ma co zaslaniac sie, ze w karnecie taniej. Bo bilety sa dla ludzi i nie kazdy musi posiadac karnet.
Z taka cena zapelnienie stadionu bedzie bardzo trudne.

Ale z drugiej strony to tez szukanie dizury w calym przez GW, oczywsite bylo ze frekwencja spadnie, bo spadla pojemnosc. A to jest ze soba neirozerwalnie zwiazane. Jak stadion mial 10 tys pojemnosci, srednia to bylo 6-7 tysiecy. Jak mial 21 tysiecy, srednia to 16 tysiecy. Teraz ma 15 tys., a srednia bedzie w granicach 10. Wszystko sie wiec zgadza :-]
Jak wybydujemy 30 tysiecznik, to sadze, ze spokojnie srednia nam do 20 tysiecy podskoczy. Oczywiscie, jezeli cena biletow nei bedzie tak strasznie szybko rosla(50% w ciagu roku to koszmarnie duzo).

EDIT: zreszta patrzac na wypelneinie srednia w stosunku do poejmnosci, to w tym sezonie jest to ok 73%, w tamtym bylo ok 75%.. roznica minimalna. A przeciez gralismy w tamtym roku dwa topowe mecze z Lechem i Korona. Teraz tylko z Lechem(z calym szacunkiem, ale Arka to nie Korona z tamtego sezonu). Po za tym w tym roku w kilku meczach typowo nie dopisala pogoda.. etc. etc. :-]
Ostatnio edytowane przez LooNatyk : 30.09.2008 o godz. 08:17.
Odpowiedz cytując
Kwaki
Senior Member
 
Od: 08.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#568
Stary 30.09.2008, 14:45
Nie bierzesz pod uwage, ze w pierwszych 2 meczach w tamtym sezonie nie bylo otwartego D.
Odpowiedz cytując
dynek.pl
Senior Member
 
 
Od: 03.2003
Skąd: Sandomierz/Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#569
Stary 02.10.2008, 20:18
Taka mnie refleksja naszla dzisiaj na meczu, ze obecnosc takiego Lobodzinskiego w Wisle (choc dzisiaj zagral nawet powyzej swojej sredniej) podwaza w ogole sens kontraktow motywacyjnych. Bo co z tego, ze ma on takowy jak nie ma zadnej konkurencji i gra w kazdym meczu i czy sie stoi czy sie potruchta to meczowe dostaje.
Puchar jest na5z!
Odpowiedz cytując
3rider
Senior Member
 
Od: 02.2003
Skąd: Galicja (d.Biała Chorwacja)

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#570
Stary 03.10.2008, 08:53
Taka kwestia na tapete, jakis czas temu kilka osob zwracalo uwage na problem braku wysokiego srodkowego napastnika, ktory w przypadku kiedy zajdzie potrzeba "gonienia" wyniku w waznych meczach (jak wczoraj z TT) jest po prostu niezbedny! Wczoraj Skorza desygnowal do gry na tej pozycji srodkowego obronce... Nic dodac, nic ujac. To de facto podsumowanie dzialalnosci tzw. zarzadu Wisly..

Niech nikt nie mydli nam oczu, ze aspirujemy do LM czy PUEFA jesli mamy takie braki kadrowe! Poza tym jeszcze jeden absurd, ktorego ja zupelnie nie rozumiem - mamy teoretycznie swietnie dosrodkowujacych skrzydlowych, ale kto ma walczyc w polu karnym w powietrzu?

ps. temat horrendalnych cen biletow na mecze pucharowe to kolejny kamien do ogrodka milionerow w zarzadzie. Mam nadzieje, ze sie nachapali kasy za wejsciowki i oczywiscie relacje tv (z ktorej wyplaca sobie kolejne premie zamiast zainwestowac w wysokiego atakujacego). Zastanawiam sie, kiedy zaczna myslec O KIBICACH, a nie tylko o KASIE KIBICOW. Zapewne nigdy.
HENRYK TOMASZ REYMAN (1897-1963) – piłkarz (środkowy napastnik), podpułkownik Wojska Polskiego. Walczył w I wojnie światowej, wojnie polsko-bolszewickiej, w czasie powstań śląskich, uczestnik kampanii wrześniowej, ranny w bitwie nad Bzurą. Dowódca I batalionu 37. pułku piechoty z Kutna. W latach 1910-1933 występował w Wiśle Kraków, w barwach której w latach 1927-33 grając w lidze zdobył 109 goli. 9-krotny reprezentant kraju, w 1924 kapitan reprezentacji na Olimpiadzie w Paryżu.
Odpowiedz cytując

Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Wisła Kraków > Wisła Kraków - piłka nożna

Odpowiedź

Zasady wysyłania postów
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Włączony
MordkiWłączony
[IMG] code is Włączony
HTML code is Wyłączone

Skok do forum


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 18:30.