The White Star Division - Wisła Kraków


Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Inne > Hyde Park (moderowane)
Nazwa użytkownika
Hasło


Hyde Park (moderowane) Pokój również moderowany, jednak tu nie trzeba mówić o piłce nożnej i kibicowaniu. Chcecie pogadać o czymś "niepiłkarskim" - wejdźcie tutaj.

Wyświetl wyniki ankiety: Dziś zagłosowałbym na:
Platforma Obywatelska 68 10,66%
Prawo i Sprawiedliwość 159 24,92%
Twój Ruch 9 1,41%
Polskie Stronnictwo Ludowe 6 0,94%
Sojusz Lewicy Demokratycznej 17 2,66%
Solidarna Polska 4 0,63%
Polska Razem 37 5,80%
Kongres Nowej Prawicy 165 25,86%
Ruch Narodowy 97 15,20%
Dziękuje nie głosuje! 76 11,91%
Głosujących: 638. Nie możesz głosować w tej ankiecie

Zamknięty temat
 
Narzędzia tematu Tryby wyświetlania
sambo
dziarski chłop
 
Od: 04.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3751
Stary 18.06.2009, 22:06
Wiślaku

Twoja analiza PISu jest spójna i można sie do niej przekonać gdyby nie parę "ale".

W kwestii ataków na Yara i wszechmocnego meczenia PISu ze strony salonowych mediów, to należy wyjść od słów jednego z najbardziej skutecznych polityków ostatniego okresu - niestety od Jaruzelskiego Wojciecha

stwierdził on na któryms tam plenum w 1985r., że na rzeczywistość nie można się obrażać lecz trzeba ją mądrze przeobrażać.

I moim zdaniem trafnie określił on kierunek działań prawdziwego polityka. I co my mamy na dzień dzisiejszy? Sfrustrowanego Yara, który ewidentnie na rzeczywistość jest obrażony i nawet nie chce mu się jej przeobrażać. Woli on bełkotać o AK i ZOMO. Nota bene owe ZOMO tzn. ta wypowiedź jest jedną z jego zasług w przegranych wyborach. Co robi Yaro po akcji z ZOMO? Wyciaga oręż AK.

Powiedz mi - czy jest jakiś drugi polityk liczący sie w Polsce, który byłby w stanie tak p...ć? Obawiam się, że nie ma. Ten fakt powoduje, że wystarczy zrobić Orliki i Polskę 2030 oraz poświęćić najważniejsze urzędy w UE dla reprezentacyjnej teki Buzka aby w konfrontacji z z AK lub ZOMO PO miało niezmiennie 45% poparcie realnego.

Yaro otacza sie samymi miernotami typu Szczypińska, Brudziński czy Putra (długo by wymieniać) Podczas gdy ludzie, którzy czuja czaczę są na boku, lub relegowani.

Sprawa druga, to kwestia tego, że bez Yara nie ma PIS - myslę wiślaku, że już po 4 letniej przygodzie z PISem jako jednym z rozgrywających w rozdaniach politycznym, to twierdzenie jest primo - nieprawdziwe, drugo - szkodliwe.

Kiedy spojrzysz na sondaże - przekłamane czy nieprzekłamane- to zobaczysz, że PIS triumfy najwieksze święcił kiedy premierem był... tak tak Atrakcyjny Kazimierz. Dlaczego? Bo to był gość, który kumał czacze w polityce ii który powodował, że idiotyczne zapędy Yara były niewidoczne dla szkiełka i oka. Czy Yaro stracił wtedy władzę w PIS - ależ oczywiście, że nie. Yaro spokojnie powinien kierować z tylnego siedzenia.

Sprawa trzecia powiazana z pierwszą i drugą - to polityka kadrowa na stanowiskach państwowych Yara, że wymienię pierwszych z brzegu - Kornatowski, Kaczmarek. Kwestia jak postapił z Dornem i Bartoszewskim.


Długo by pisać -konkludując

Yaro nie zna sie na zasadach współczesnej polityki.

Yaro ma charakter absolutnie przeciwny do oczekiwań wyborców.

Yaro nie ma zmysłu personalnego

i najważniejsze Yaro ma obsesyjny pęd do władzy - co chyba przekreśla jego racjonalne myslenie w kwestii jak zrobić, żeby było.

Temat Yara to jest dłuzsza kmina naprawdę - uważam obecnie, że jest on największym szkodnikiem polskiej polityki, nie dlatego, że pirdzieli o ZOMO i AK - ale dlatego, że to tylko dzięki niemu PO ma poparcie jak na załaczonym obrazku - czyli to on przyczynia sie do nieszczęścia jakie może nas spotkać
Ostatnio edytowane przez sambo : 18.06.2009 o godz. 22:08.
1q2
Socios Wisła Kraków
 
Od: 02.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3752
Stary 18.06.2009, 22:30
Z Yaro jest taki problem że z jednej strony to tylko jego zasługa i brata,(pomijając lsd które jest w zasadzie ojcem sukcesu tak Pisu jak i Po), że Pis rządził i nadal jest mocną partią a z drugiej strony jest przeklenstwem Pisu, bo sytuacja jest niestety taka(i pisze to bez ironii) że PO nie musi nic robić, wystarczy że Kaczyński przemówi.
A jest tak że do Jarka nikt nie ma startu - pewnie mu próbują coś tłumaczyć ale nie ma osoby bądź grupy osób która po prostu by go(oczywiście w prywatnych rozmowach), ostro zjebała - zagroziła konkretnym rozłamem itp.Bo że od pewnego czasu działa on na szkodę partii to każdy widzi.
Coś w ten deseń, tylko oczywiście w o wiele mniejszej skali, było z Kwachem , podczas pamiętnych wyborów parlamentarnych.
Dał ciała na Ukrainie i wszyscy widzieli że i w Szczecinie jest na bani , tyle że zamiast powiedzieć mu - Słuchaj Olek - idź ****a wytrzeźwiej i przyjdź jutro bo nie ma chuja żebyś dzisiaj przemawiał i nas pogrzebał - to oni prosili go grzecznie a Kwach miał już banie i nic to nie dało.

AYALA napisał(a):Wyświetl post
nie wiem czemu Buzek jest teraz taki popularny .Mnie sie Buzek kojarzy z tą dziurą budżetową Bauca jaka była w 2001 roku i ze wzrostem bezrobocia za jego rządów.
Bo ludzie nie dość że mają słabą to jeszcze wybiórczą pamięć a do tego z Buzka był taki Kazio M a lud takich lubi.Gdyby Kazio się nie skompromitował ostatnimi czasy to pewnie by miał podobny wynik.
Ostatnio edytowane przez 1q2 : 18.06.2009 o godz. 22:37.
94 - Allah Akbar!!
Mareq
Senior Member
 
 
Od: 04.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3753
Stary 18.06.2009, 23:29
Cytat:
poświęćić najważniejsze urzędy w UE dla reprezentacyjnej teki Buzka
jakie konkretnie najważniejsze urzędy ?
wislak68
Senior Member
 
Od: 11.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3754
Stary 19.06.2009, 15:49
Sambo

Wbrew regułom polemikę zacznę od końca tzn od ogółu do szczegółu. Powtórzę to co napisałem już wcześniej: z JK w roli lidera PiS-owi będzie bardzo ciężko wygrać najbliższe wybory z PO. Bez JK jako lidera PiS nie będzie miał żadnych szans (powody dlaczego tak uważam podałem we wcześnijszych postach). Myśląc o zwycięstwie w najbliższych wyborach PiS może cały czas liczyć na jakieś zamieszanie (podobne do afery Rywina w poprzednim układzie które zmiotło SLD). Biorąc pod uwagę kryzys gospodarczy (i związany z tym wzrost bezrobocia, protesty społeczne , cięcia budżetowe itp) to przy słabości obecnej władzy istnieje pewne prawdopodobieństwo że coś podobnego może się wydarzyć.
Rozumując dalej: jeśli zakłada się że jedyną liczącą się partią "antyukładową" (dla potrzeb dyskusji używam tego bardzo ogólnego sformułowania) jest właśnie PiS to siłą rzeczy jedyną logiczną opcją dla zwolennika tego sposobu myślenia jest głosowanie na partię kierowaną przez JK nawet jeśli ma się do niego samego wiele zastrzeżeń. Alternatywą jest ... brak alternatywy (czytaj: okopy Św. Trójcy). Tak nakazywałaby czysta logika. Zdaję sobie sprawę z tego że akurat w tej materii (polityki) emocje bardzo rzadko przegrywają z logiką ale to bynajmniej nie znaczy że o logice nie należy mówić.

Tyle tytułem nakreślenia ogólnego tła dla tych którym co prawda PO (i powiedzmy układ) się nie podoba ale w takim samym stopniu (a może i większym) nie podoba im się JK. A teraz jeśli pozwolisz odniosę się szczegółowo do Twoich argumentów a w zasadzie zarzutów (z którymi oczywiście się nie zgadzam):

W kwestii ataków na Yara i wszechmocnego meczenia PISu ze strony salonowych mediów, to należy wyjść od słów jednego z najbardziej skutecznych polityków ostatniego okresu - niestety od Jaruzelskiego Wojciecha

stwierdził on na któryms tam plenum w 1985r., że na rzeczywistość nie można się obrażać lecz trzeba ją mądrze przeobrażać.

I moim zdaniem trafnie określił on kierunek działań prawdziwego polityka. I co my mamy na dzień dzisiejszy? Sfrustrowanego Yara, który ewidentnie na rzeczywistość jest obrażony i nawet nie chce mu się jej przeobrażać. Woli on bełkotać o AK i ZOMO. Nota bene owe ZOMO tzn. ta wypowiedź jest jedną z jego zasług w przegranych wyborach. Co robi Yaro po akcji z ZOMO? Wyciaga oręż AK.

Pozwolisz że skoncetruje się tylko na Twojej ocenie JK i pominę swoją ocenę Twoich opinii na temat skuteczności polityki WJ (zdumiewające że ktoś może jeszcze tak myśleć!) tudzież "mądrości" przypisywanych mu niesłusznie słów (w rzeczy samej ta rzekoma prawda jest tak literacko-banalna że gdybyś trochę poszperał to znalazłbyś podobne dyrdymały pisane już w starożytności że o pracach klasyków w stylu Lenina czy Engelsa nie wspomnę). Nie mogę mianowicie zrozumieć dlaczego twierdzisz że: jest sfrustrowany, obrażony na rzeczywistość i nie chce mu się jej przeobrażać. Powiem szczerze że ja osobiście nic takiego nie zauważyłem. Powiedziałbym że jest wręcz przeciwnie biorąc chociażby pod uwagę jego aktywność w trakcie kampanii wyborczej (potwierdzonej akceptowalnym wynikiem wyborczym). Potwierdzeniem tej aktywności jest w moim przekonaniu ten wściekły atak publikatorów tuż po wyborach. Rozumiem że Twoja opinia w tej sprawie jest bardzo subiektywna ale mam nadzieję że się nie obrazisz jeśli napisze że w moim odczuciu nie jest ona poparta racjonalnymi argumentami a wynika wręcz z (być może nieświadomego) powielania kalki medialnej.
I jeszcze słówko o AK. Być może nie masz kontaktu z tym środowiskiem (kombatanci AK) ale zdziwiłbyś się jak dobrze słowa JK zostały odebrane przez tych ludzi (przynajmniej tych z którymi ja mam kontakt). Z punktu widzenia marketingu politycznego wydaje mi się że akurat tej wypowiedzi (jeśli myślimy o tym samym) nic nie można zarzucić.

Powiedz mi - czy jest jakiś drugi polityk liczący sie w Polsce, który byłby w stanie tak p...ć? Obawiam się, że nie ma. Ten fakt powoduje, że wystarczy zrobić Orliki i Polskę 2030 oraz poświęćić najważniejsze urzędy w UE dla reprezentacyjnej teki Buzka aby w konfrontacji z z AK lub ZOMO PO miało niezmiennie 45% poparcie realnego.

Kwestia p...a w polityce jest oczywiście jest bardzo subiektywna ale moim zdaniem można wskazać tabuny polityków którzy (obiektywnie) są w tym znaczni lepsi niż JK. Dla Twojej informacji mogę tylko powiedzieć że akurat dla mnie wypowiedzi JK są bardzo interesujące (wiem, subiektywizm). W tym punkcie dodam też że moim zdaniem przy podobnej skali wsparciu mediów aby utrzymać 45% poparcie nie trzeba nawet robić Orlików i Polski 2030. Wystarczy po prostu być. Natomiast jest sztuką dostać znaczące poparcie (np 28%) będąc praktycznie cały czas pod ostrzałem mediów, prokuratury i komisji sejmowej. Możesz mi wierzyć że byle p...y polityk nie byłby w stanie tego zrobić.

Yaro otacza sie samymi miernotami typu Szczypińska, Brudziński czy Putra (długo by wymieniać) Podczas gdy ludzie, którzy czuja czaczę są na boku, lub relegowani.

Nie znam na tyle dobrze pp Szczypińskiej, Brudzińskiego i Putry aby móc powiedzieć czy są miernotami (w wersji roboczej przyjąłbym że przynajmniej ten ostatni nie jest miernotą). Trudno mi ocenić na jakiej podstawie Ty tak twierdzisz (mogę tylko podejrzewać że działa tu wspomniana wcześniej kalka medialna o tzw zakonie). Prosiłbym jednak abyś zwrócił uwagę że wspomniane osoby współpracują z JK już od wielu lat, także wtedy gdy (w latach 90) był on na zupełnym oucie (a był wręcz inwigilowany przez służby). Myślę że właśnie w tym okresie powstało coś co można określić zaufaniem (czynnikiem który w polityce jest nie do przecenienia). Nie jestem pewien którzy politycy PiS wg Ciebie "czują czacze" (i co to Twoim zdaniem znaczy) ale jeśli chodzi Ci o osoby pokroju: Zalewskiego, Ujazdowskiego czy Polaczka to ich historia dowodzi właśnie tego że wspomiane zaufanie zawiedli i moim osobistym zdaniem zachowali się jak szczury. Ja osobiście nie postawiłbym na nich już nigdy więcej ale jak wiadomo prezes ma "wielkie serce" (niektórzy mówią że to jedna z jego słabości).
W tym miejscu osobny akapit warto poświęcić bylem premierowi Marcinkiewiczowi. W momencie jego odwołania byłem tym osobiście rozczarowany. Biorąc jednak pod uwagę wszystko co zdarzyło się z jego osobą później wypada mi powiedzieć tylko tyle że JK okazał wobec niego niestety za dużo swojego "wielkiego serca". Aż mnie ciarki przechodzą na myśl że podobnie żałosny człowiek biegający za swoją Isabel mógł by być utożsamiany z PiS.

Sprawa druga, to kwestia tego, że bez Yara nie ma PIS - myslę wiślaku, że już po 4 letniej przygodzie z PISem jako jednym z rozgrywających w rozdaniach politycznym, to twierdzenie jest primo - nieprawdziwe, drugo - szkodliwe.

Myśle sambo że twierdzenie iż bez JK nie PiS jest primo - prawdziwe, duo - prawdziwe. Argumenty dla obrony tej tezy podałem już wcześnie dlatego nie chcę się powtarzać. Dodam tylko że bardzo nie chciałbym sprawdzać w rzeczywistości który z nas ma rację. Cena byłaby za wysoka. A z czystej ciekawości: kto Twoim zdaniem miałby szansę zastąpić w PiS JK?

Kiedy spojrzysz na sondaże - przekłamane czy nieprzekłamane- to zobaczysz, że PIS triumfy najwieksze święcił kiedy premierem był... tak tak Atrakcyjny Kazimierz. Dlaczego? Bo to był gość, który kumał czacze w polityce ii który powodował, że idiotyczne zapędy Yara były niewidoczne dla szkiełka i oka. Czy Yaro stracił wtedy władzę w PIS - ależ oczywiście, że nie. Yaro spokojnie powinien kierować z tylnego siedzenia.

O Kaziu było już wcześniej dlatego nie chcę się powtarzać. Jeśli dla Ciebie to był jednak gościu który kumał czaczę to znaczy że ja jej nie kumam wcale (alternatywą może być że nie kumasz jej Ty). Premierem był przez kilka miesięcy (siedem?) i w tym czasie cieszył się sporą poplarnością. Nie sprawdziliśmy (moim zdaniem na szczęście) jaką popularność miałby po upływie następnych siedmiu. Biorąc pod uwagę jego późniejsze "osiągnięcia" z dużą dozą prawdopodobieństwa skończyłoby się jak z Buzkiem: zaczynał z poparciem 70% po to żeby w wyborach nie przekroczyć progu wyborczego. Z perspektywy uważam że Kaziu to naprawdę miernota która w planach prezesa miała z założenia być zderzakiem i w sumie tylko do tego się nadawał.
Natomiast jeśli chodzi o sam pomysł aby JK kierował rządem z tylnego siedzenia to moim zdaniem jest on ok. Wydaje mi się zresztą że do tego pomysłu przekonany byłby sam JK. Pod dwoma wszakże warunkami: musi być dobry (merytoryczny, charakterny i zaufany) kandydat na premiera i trzeba mieć większość w Sejmie. Na chwilę obecną żaden z tych warunków nie jest spełniony a zatem JK rządzi jako prezes PiS.

Sprawa trzecia powiazana z pierwszą i drugą - to polityka kadrowa na stanowiskach państwowych Yara, że wymienię pierwszych z brzegu - Kornatowski, Kaczmarek. Kwestia jak postapił z Dornem i Bartoszewskim.

Bądźmy precyzyjni: Kaczmarek (a za nim Kornatowski) to nie były pomysly JK ale jego brata prezydenta (to on ściągnął ich z Wybrzeża). Oczywiście nie zmniejsza to odpowiedzialności premiera za rząd. W tym kontekście moim zdaniem trzeba jednak wspomnieć o dwóch sprawach. Po pierwsze: po wybuchu całej afery PiS zachował się moim zdaniem tak jak powinien nie zamiatał sprawy pod dywan tylko wziąl na bary całą odpowiedzialność (włącznie z wyborami). Po drugie: biorąc pod uwagę poziom "ubekizacji" kraju jest rzeczą niezwykle ciężką (być może wręcz niemożliwą) aby podobnych wpadek uniknąć. I zwróć proszę uwagę że oprócz tej ewidentnej porażki całkiem sporo fajnych ludzi weszło za czasów PiS do administracji (np: Stróżyńska, Kluza żeby trzymać się tylko tych których PO jeszcze nie odstrzeliło). Nie myli się tylko ten co nic nie robi.

Długo by pisać -konkludując

Yaro nie zna sie na zasadach współczesnej polityki.

Yaro ma charakter absolutnie przeciwny do oczekiwań wyborców.

Yaro nie ma zmysłu personalnego

i najważniejsze Yaro ma obsesyjny pęd do władzy - co chyba przekreśla jego racjonalne myslenie w kwestii jak zrobić, żeby było.

Temat Yara to jest dłuzsza kmina naprawdę - uważam obecnie, że jest on największym szkodnikiem polskiej polityki, nie dlatego, że pirdzieli o ZOMO i AK - ale dlatego, że to tylko dzięki niemu PO ma poparcie jak na załaczonym obrazku - czyli to on przyczynia sie do nieszczęścia jakie może nas spotkać

Konkluzja tyleż emocjonalna co (moim zdaniem) nieprawdziwa. Ktos mógł by wręcz powiedziec że trochę dęta (nieznajomość zasad wspolczesnej polityki, charakter wyborców, brak zmysłu personalnego, brak racjonalnego myślenia). Powiedział bym że podobne opinie na temat sześćdziesiętnio letniego zawodowego polityka (z doświadczeniem premiera) wyrazone przez (jak sądzę) znacznie młodszego i mniej doswiadczonego amatora polityki brzmią trochę ... niepoważnie.
W Twoim poście widać głęboką personalną niechęć do JK co jest Twoim prawem. Wydaje mi się jednak że ten Twój odbiór osoby prezesa wplywa na błędna ocenę całej sytuacji (wg. Ciebie to właśnie przez nieg PO ma tak duże poparcie). Moim zdanien każdy kto byłby na miejscy JK (faktyczny lider parti "antysystemowej') będzie poddany podobnej nagonce (przypomnij sobie chociażby jak jechali w latach 90 z Olszewski, Maciarewiczem czy chociażby później z Wałęsą i jak się to dla nich wtedy skończyło). Uwazam ze tylko dzięki JK jest jakaś szansa (dość niewielka) na powstrzymanie nieszczęscia już w najbliższych wyborach. Bez niego cofniemy to się do lat 90-tych i konwentu św. Katarzyny.
Ostatnio edytowane przez wislak68 : 19.06.2009 o godz. 18:09.
sandbender
Graf Zero
 
 
Od: 08.2004
Skąd: stamtąd :)

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3755
Stary 19.06.2009, 23:29
wislak68 napisał(a):Wyświetl post
I jeszcze słówko o AK. Być może nie masz kontaktu z tym środowiskiem (kombatanci AK) ale zdziwiłbyś się jak dobrze słowa JK zostały odebrane przez tych ludzi (przynajmniej tych z którymi ja mam kontakt). Z punktu widzenia marketingu politycznego wydaje mi się że akurat tej wypowiedzi (jeśli myślimy o tym samym) nic nie można zarzucić.
"Tym się różnimy. Zawsze w Polsce były dwie grupy: ta z AK i ta z innych środowisk."

90% ludzi w Polsce nie miało i nie ma nic wspólnego z AK. Wypowiedź, której nic nie można zarzucić z punktu widzenia marketingu politycznego? Wolne żarty...
wislak68
Senior Member
 
Od: 11.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3756
Stary 20.06.2009, 08:20
sandbender napisał(a):Wyświetl post
"Tym się różnimy. Zawsze w Polsce były dwie grupy: ta z AK i ta z innych środowisk."

90% ludzi w Polsce nie miało i nie ma nic wspólnego z AK. Wypowiedź, której nic nie można zarzucić z punktu widzenia marketingu politycznego? Wolne żarty...
A teraz spróbuj zgadnąć jaki procent spośród tych (niech będzie 10%) związanych z AK zagłosował na PiS? I jaki procent spośród pzostałych 90% poczuł się na tyle urażony wypowiedzią JK że na PiS nie zagłosował choć miał taki zamiar? Dla ułatwienia dodam że byli ubecy, funkcjonariusze PZPR czy AL-owcy na PiS raczej i tak nie głosują.
1q2
Socios Wisła Kraków
 
Od: 02.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3757
Stary 20.06.2009, 20:53
wislak68 - te teksty o zomo czy AK to są poniżej jakiejkolwiek krytyki i kombatanci to się w grobach chyba przewracają - szczególnie że osoba je wypowiadająca nie ma najmniejszego moralnego prawa do takich porównań.
94 - Allah Akbar!!
sandbender
Graf Zero
 
 
Od: 08.2004
Skąd: stamtąd :)

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3758
Stary 20.06.2009, 22:21
wislak68 napisał(a):Wyświetl post
A teraz spróbuj zgadnąć jaki procent spośród tych (niech będzie 10%) związanych z AK zagłosował na PiS? I jaki procent spośród pzostałych 90% poczuł się na tyle urażony wypowiedzią JK że na PiS nie zagłosował choć miał taki zamiar? Dla ułatwienia dodam że byli ubecy, funkcjonariusze PZPR czy AL-owcy na PiS raczej i tak nie głosują.
Jak rozumiem w marketingu politycznym chodzi o przedstawienie własnej partii w jak najlepszym świetle oraz, a może przede wszystkim o przekonanie do własnych poglądów innych ludzi. Nie wiem ilu sposród tych 10% głosowało na PiS, nie wiem ilu spośród pozostałych się zraziło, wiem, że i w tych i w poprzednich wyborach było ich za mało (głosujących na PiS).
Bo wybory wygrywa się nie tylko dzięki głosom swoich wiernych zwolenników, ale chyba także dzięki przekonaniu do swoich racji wyborców wahających się i niezdecydowanych oraz tych którzy normalnie nie chodzą na wybory. W ten sposób PO wygrało wybory, prawda?
I jestem pewien biorąc pod uwagę jak do niego podchodzą media, że zostanie mu to przy następnych wyborach wypomniane. Można się spodziewać czegoś w stylu:
"Jarosław Kaczyński to ten gość, który uważa, że Polacy dzielą się na dwie grupy. Ci którzy tak jak on pochodzą ze środowiska, z którego pochodzi bohaterskie AK oraz cała reszta, która pochodzi ze środowiska, które wydało ubeków, funkcjonariuszy PZPR czy AL-owców oraz stoi tam gdzie za komuny było ZOMO. Reasumując drogi niezdecydowany wyborco, niezależnie od tego co robisz i myślisz, jeżeli źle się urodziłeś, dla niego jesteś pariasem."

Ja rozumiem, że to był skrót myślowy i pewnie nawet wiem co chciał przekazać. Ale na takie zachowanie i takie uogólnienia nie może sobie pozwolić szef największej partii opozycyjnej. To nie jest dobra wypowiedź z punktu widzenia marketingu politycznego. To jest wypowiedź fatalna.

I jeszcze jedno - podobnie jak większość polityków w tym kraju - JK uważa się za członka elity nie dlatego, że wyróżnia się pozytywnie, ale dlatego, że, co daje wszystkim do zrozumienia, że inni są motłochem. Na wszystkich innych spogląda z nieukrywaną pogardą.
Boomcha
Senior Member
 
 
Od: 07.2003
Skąd: Warszawa, Konwiktorska 6

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3759
Stary 20.06.2009, 22:33
cpc napisał(a):Wyświetl post
(...)
czyli PO bis w pewnym sensie, PO - partia roznych pogladow, a wiec bezpogladowa ale medialnie sprzedajna no bo jest zroznicowana i w ogole "scieraja sie w niej rozne idee"(...)
Jeżeli każdy pogląd ma być reprezentowany przez inne ugrupowanie to powinno być 460 partii w Sejmie.
1q2 napisał(a):Wyświetl post
wislak68 - te teksty o zomo czy AK to są poniżej jakiejkolwiek krytyki i kombatanci to się w grobach chyba przewracają - szczególnie że osoba je wypowiadająca nie ma najmniejszego moralnego prawa do takich porównań.
A za to Ty masz "moralne prawo" takie sądy głosić.
wislak68
Senior Member
 
Od: 11.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3760
Stary 20.06.2009, 23:32
sandbender napisał(a):Wyświetl post
Jak rozumiem w marketingu politycznym chodzi o przedstawienie własnej partii w jak najlepszym świetle oraz, a może przede wszystkim o przekonanie do własnych poglądów innych ludzi. Nie wiem ilu sposród tych 10% głosowało na PiS, nie wiem ilu spośród pozostałych się zraziło, wiem, że i w tych i w poprzednich wyborach było ich za mało (głosujących na PiS).
Bo wybory wygrywa się nie tylko dzięki głosom swoich wiernych zwolenników, ale chyba także dzięki przekonaniu do swoich racji wyborców wahających się i niezdecydowanych oraz tych którzy normalnie nie chodzą na wybory. W ten sposób PO wygrało wybory, prawda?
I jestem pewien biorąc pod uwagę jak do niego podchodzą media, że zostanie mu to przy następnych wyborach wypomniane. Można się spodziewać czegoś w stylu:
"Jarosław Kaczyński to ten gość, który uważa, że Polacy dzielą się na dwie grupy. Ci którzy tak jak on pochodzą ze środowiska, z którego pochodzi bohaterskie AK oraz cała reszta, która pochodzi ze środowiska, które wydało ubeków, funkcjonariuszy PZPR czy AL-owców oraz stoi tam gdzie za komuny było ZOMO. Reasumując drogi niezdecydowany wyborco, niezależnie od tego co robisz i myślisz, jeżeli źle się urodziłeś, dla niego jesteś pariasem."

Ja rozumiem, że to był skrót myślowy i pewnie nawet wiem co chciał przekazać. Ale na takie zachowanie i takie uogólnienia nie może sobie pozwolić szef największej partii opozycyjnej. To nie jest dobra wypowiedź z punktu widzenia marketingu politycznego. To jest wypowiedź fatalna.

I jeszcze jedno - podobnie jak większość polityków w tym kraju - JK uważa się za członka elity nie dlatego, że wyróżnia się pozytywnie, ale dlatego, że, co daje wszystkim do zrozumienia, że inni są motłochem. Na wszystkich innych spogląda z nieukrywaną pogardą.
Obawiam się że kontynuując tę dyskusję w tej wersji w jakiej jest ona obecnie prowadzona możemy zejść w tematy zbyt techniczne aby zainteresować ogół forumowiczów (i całkiem słusznie powiedzą nam byśmy porozmawiali sobie na privie). Dlatego bez wchodzenia w zbytnie szczegóły dotyczące skuteczności przekazu napiszę że zgadzam się z Tobą że: w marketingu politycznym chodzi o przedstawienie własnej partii w jak najlepszym świetle oraz, a może przede wszystkim o przekonanie do własnych poglądów innych ludzi. Problem polega jednak na tym jak to zrobić?
Z reguły populacje dzieli się na w miarę jednorodne segmenty dla których jesteś w stanie określić ich oczekiwania. Jednym z takich segmentów są właśnie środowiska AK-skie (niekoniecznie tylko byli AK-owcy). Przekaz o którym mówisz był skierowany właśnie do nich. I muszę Ci powiedzieć (miałem okazję zapoznać z analizą rozkładu głosów w poszczególnych segmentach) że był to przekaz bardzo skuteczny bo w tym segmencie elektoratu PiS miał zdecydowaną przewagę. Trudno to oszacować ale sądzę że tą wypowiedzią PiS dodał do swojego wyniku koło 50-100k głosów.
Straty (jeśli były) były znikome bo jak napisałem już wcześniej środowiska ubecko-PZPR-owskie na PiS i tak nie głosują. Dlatego uważam że z punktu widzenia wyniku wyborczego ta wypowiedź była dobra: obruszyła tych którzy na PiS i tak nie zagłosują dodała dodatkowych głosów ludzi którzy potencjalnie mogli zagłosować na PR czy LPR (czytaj Libertas).
Jeśli chodzi o wyborcze zwycięstwo PO to moim zdaniem absolutnie nie jest to związane z jakością ich przekazu do wyborców ale raczej z ogromną machiną negatywnej propagandy skierowanej przeciwko PiS. Jak to ujął jeden z użytkowników tego forum: "I PO i PiS są równie słabe ale głosowanie na PiS to większy obciach". PR-owskim sukcesem PO (ale jak sądzę zapłacą za to jeszcze swoją cenę) jest wmówienie sporej części (szczególnie młodszego elektoratu) takiej właśnie kalki myślowej. Ale co to ma wspólnego z jakością przekazu do wyborców i przekonywaniem ich do swoich racji?
Jeśli chodzi o to co zostanie wypomniane JK przy następnych wyborach to uwierz mi że cokolwiek by JK nie zrobił to zawsze znajdzie się jakiś powód by po nim jechać. Tak że w ogóle nie martwił bym się tym że zostanie wykorzystany akurat ten tekst.
Ale już zupełnie nie mogę zrozumieć w jaki sposób wywnioskowałeś że z jego wypowiedzi ma wynikać pogarda dla wszystkich innych? Ja rozumiem jeszcze pogarda dla ubeków, komuchów i sowieckich agentów (sam mam do nich bardzo podobny stosunek) ale dlaczego do wszystkich innych (w tym chociażby do Ak-owców?)?

wislak68 - te teksty o zomo czy AK to są poniżej jakiejkolwiek krytyki i kombatanci to się w grobach chyba przewracają - szczególnie że osoba je wypowiadająca nie ma najmniejszego moralnego prawa do takich porównań

1q2 - Naprawdę nie chciałbym być złośliwy ale jak na osobę niewierzącą masz szczególną manierę odwoływanie się do kategorii moralnych. Zwrócilem przy tym uwagę na zdumiewającą jak dla mnie "subiektywność" stosowanych ocen: nie jest moralnie naganne gdy jacyś bandyci biją kobitę za to że występowała w spocie PiS ale jest naganne moralnie gdy wydany zostaje raport o błędach popełnionych przez MSZ przy sprawie geofizyka w Pakistanie albo gdy JK mówi o ZOMO czy AK. Podobna selektywność jednych może śmieszyć, innych zastanawiać ale z całą pewnością nie służy rzeczowej dysksji. Dlatego pozwolisz że nie będę się odnosił do "moralnej" stronyTwojej wypowiedzi. Jeśli zaś chodzi o meritum to tak jak napisałem już wcześniej: w środowiskach kombatantów AK (przynajmniej tych które znam) wypowiedź została odebrana bardzo dobrze a kombatanci owi uważają że JK jako ich reprezentant w Sejmie ma pełne prawo moralne aby wypowiadać się w ten sposób (jeśli miał byś jeszcze jakiś wątliwości co do prawa JK aby zajmować podobne stanowisko to polecam Ci abyś zapoznał się z okupacyjną historią jego rodziny).
Ostatnio edytowane przez wislak68 : 20.06.2009 o godz. 23:56.
Mareq
Senior Member
 
 
Od: 04.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3761
Stary 20.06.2009, 23:48
Cytat:
ale sądzę że tą wypowiedzią PiS dodał do swojego wyniku koło 50-100k głosów.
Przecież ta wypowiedź była po wyborach .
Zresztą była kontrą kontry redaktora na wypowiedź prezesa , że wstydził by się pracować w radiu zet i powstała pod wpływem ,,chwili''( i jak można było zauważyć nagłego wzburzenia emocjonalnego prezesa) a nie żadnego wcześniejszego przygotowania.
Jeżeli nawet nie orientujesz się kiedy ta wypowiedź padła i w jakim kontekście , to ewidentnie widać , że jest to jedynie zaślepiona obrona mitu Strategosa Jaroslawa Kaczyńskiego a nie próba rzetelnej oceny sytuacji .
Ostatnio edytowane przez Mareq : 20.06.2009 o godz. 23:56.
wislak68
Senior Member
 
Od: 11.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3762
Stary 21.06.2009, 00:00
Mareq napisał(a):Wyświetl post
Przecież ta wypowiedź była po wyborach .
Zresztą była kontrą kontry redaktora na wypowiedź prezesa , że wstydził by się pracować w radiu zet i powstała pod wpływem ,,chwili''( i jak można było zauważyć nagłego wzburzenia emocjonalnego prezesa) a nie żadnego wcześniejszego przygotowania.
Jeżeli nawet nie orientujesz się kiedy ta wypowiedź padła i w jakim kontekście , to ewidentnie widać , że jest to jedynie zaślepiona obrona mitu Strategosa Jaroslawa Kaczyńskiego a nie próba rzetelnej oceny sytuacji .
Mareczku,

A skąd Ty wiesz o której wypowiedzi my dyskutujemy?
Ostatnio edytowane przez wislak68 : 21.06.2009 o godz. 00:03.
Mareq
Senior Member
 
 
Od: 04.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3763
Stary 21.06.2009, 00:08
Wystarczy umiejętność czytania ze zrozumieniem.
Nie odwracaj kota ogonem .
wislak68
Senior Member
 
Od: 11.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3764
Stary 21.06.2009, 00:13
Mareq napisał(a):Wyświetl post
Wystarczy umiejętność czytania ze zrozumieniem.
Nie odwracaj kota ogonem .
Jeśli wystarczy tylko tyle to jedno z dwóch: albo nie masz tej umijętności, albo powinieneś przeczytać jeszcze raz ale bardziej uważnie. Miłej lektury i dobranoc!
Mareq
Senior Member
 
 
Od: 04.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3765
Stary 21.06.2009, 00:27
Mam Ci udowodnić , że ziema jest okrągła ?
OK

Wątpie żebyś był na tyle naiwny , żeby przekładać wypowiedź o ZOMO z przed 3 lat na rozkład głosów w wyobarach do PE 2009 . Szczególnie , że powołujesz się ciągle na ,,środowiska AKowskie'' , co ewidentnie wiąże się z ostatnią wypowiedzią strategosa Kaczyńskiego, która miała miejsce po wyborach i którą to wypowiedź w swoich postach przywołał Sandbender a Ty w swojej dyskusji z nii odnosiłes się bezpośrednio do niej . Wcześniej napomknął o niej Sambo i też powołując się na jej odbiór w środowiskach AKowskich , stwierdziłeś , że to był świetny marketing polityczny. Chyba że na poczatku strony słowo wypowiedź oznacza dla Ciebie A a na końcu mimo iż w dyskusji nie pada problem innej wypowiedzi i dyskusja toczy się ciagle wokół AK i wyborów do PE , to nagle słowo wypowiedź oznacza dla Ciebie B
Wtedy wszystko jest jasne .
To był świetny marketing polityczny ...deklaratoryjny .
Ostatnio edytowane przez Mareq : 21.06.2009 o godz. 18:49.
Romy S.
Senior Member
 
 
Od: 07.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3766
Stary 21.06.2009, 00:28
cytat napisał(a):Wyświetl post
90% ludzi w Polsce nie miało i nie ma nic wspólnego z AK.
99,9% ludzi w Polsce nie miało i nie ma nic wspólnego z Grunwaldem.

Wniosek: jesteśmy Germańcani czy innymi Krzyżakami.

Polityka jak sprzedajna *****a nie znosi statystyk, a idąc takim tokiem rozumowania zapomina się o czymś takim jak tożsamość narodowa.
To, że u każdego wywodzi się ona z ciut innych korzeni to już mały drobiazg, o którym zarówno Jarosław Kaczyński jak i wielu z nas po prostu zapomina.
...nieczytelny...
wolfy
Senior Member
 
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3767
Stary 21.06.2009, 01:26
Romy S. napisał(a):Wyświetl post
Polityka jak sprzedajna *****a nie znosi statystyk, a idąc takim tokiem rozumowania zapomina się o czymś takim jak tożsamość narodowa.
To, że u każdego wywodzi się ona z ciut innych korzeni to już mały drobiazg, o którym zarówno Jarosław Kaczyński jak i wielu z nas po prostu zapomina.
Niestety, czasy komunizmu i przemian ustrojowych bardzo brutalnie rozprawiły się z tym co chciałbyś widzieć jako naszą tożsamość. Wątpię, czy poza zbiorem mniej lub bardziej beztreściowych symboli cokolwiek takiego jeszcze istnieje.
Już za cztery lata,
Już za cztery lata,
Może będzie Ekstraklasa!
sandbender
Graf Zero
 
 
Od: 08.2004
Skąd: stamtąd :)

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3768
Stary 21.06.2009, 01:51
Ok, rozumiem Twój punkt widzenia, nie do konca się z nim zgadzam, więc na razie pozostane przy swoim. Przemyślę, może zrewiduję swoje poglądy.

wislak68 napisał(a):Wyświetl post
Ale już zupełnie nie mogę zrozumieć w jaki sposób wywnioskowałeś że z jego wypowiedzi ma wynikać pogarda dla wszystkich innych? Ja rozumiem jeszcze pogarda dla ubeków, komuchów i sowieckich agentów (sam mam do nich bardzo podobny stosunek) ale dlaczego do wszystkich innych (w tym chociażby do Ak-owców?)?
Niedokładnie napisalem. Pisząc o "wszystkich innych" miałem na myśli te środowiska z którymi on sie nie utożsamia. Czyli nie zaliczam do tych "innych" ludzi z AK. No, ale przemyślę tą "pogardę".

@Romy S.
Założenie ładne tylko wniosek kiepski. Równie dobrze możemy być Zulusami ;>

@Wolfy
Tożsamość narodowa jest kształtowane między innymi przez te symbole. Więc dobrze, że chociaż taka jest.
Ostatnio edytowane przez sandbender : 21.06.2009 o godz. 02:01.
0 22
Senior Member
 
 
Od: 05.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3769
Stary 21.06.2009, 02:06
wislak68 napisał(a):Wyświetl post
Straty (jeśli były) były znikome bo jak napisałem już wcześniej środowiska ubecko-PZPR-owskie na PiS i tak nie głosują. Dlatego uważam że z punktu widzenia wyniku wyborczego ta wypowiedź była dobra: obruszyła tych którzy na PiS i tak nie zagłosują dodała dodatkowych głosów ludzi którzy potencjalnie mogli zagłosować na PR czy LPR (czytaj Libertas)
Zdecydowanie zaprzeczam. Głosowałem na PR i po takim tekscie zdecydowanie wyboru nie zmienie. Nie mozna tak mówić. Wiem o co chodziło, postawa, poglady, wartosci, ale... zwyczajnie nie mozna tak mówić. AK to coś ponadpartyjnego i wykorzysytwanie tego do gierek politycznych jest skandaliczne.

Znasz kogos kto zagłoswał na PR, ze mówisz takie rzeczy?
Maciejj
Senior Member
 
Od: 11.2004
Skąd: kątownia

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3770
Stary 21.06.2009, 17:24
http://blogmedia24.pl/node/15363

nic nie napisze........
wislak68
Senior Member
 
Od: 11.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3771
Stary 21.06.2009, 19:36
Mareq napisał(a):Wyświetl post
Mam Ci udowodnić , że ziema jest okrągła ?
OK

Wątpie żebyś był na tyle naiwny , żeby przekładać wypowiedź o ZOMO z przed 3 lat na rozkład głosów w wyobarach do PE 2009 . Szczególnie , że powołujesz się ciągle na ,,środowiska AKowskie'' , co ewidentnie wiąże się z ostatnią wypowiedzią strategosa Kaczyńskiego, która miała miejsce po wyborach i którą to wypowiedź w swoich postach przywołał Sandbender a Ty w swojej dyskusji z nii odnosiłes się bezpośrednio do niej . Wcześniej napomknął o niej Sambo i też powołując się na jej odbiór w środowiskach AKowskich , stwierdziłeś , że to był świetny marketing polityczny. Chyba , że na poczatku strony słowo wypowiedź oznacza dla Ciebie A a na końcu mimo iż w dyskusji nie pada problem innej wypowiedzi i dyskusja toczy się ciagle wokół AK i wyborów do PE , to nagle słowo wypowiedź oznacza dla Ciebie B
Wtedy wszystko jest jasne .
To był świetny marketing polityczny ...deklaratoryjny .
Mareczku,
W rzeczy samej odnisłem się do cytatu sandbendera. W momencie kiedy to robiłem (wynikało to z kontekstu poprzedniej dyskusji) wydawało mi się że chodzi mu nie o konkretny cytat (i tu muszę przeznać szczerze że w tym momencie nie znałem nawet tej wypowiedzi JK i jej kontektsu ze względu na to że ostatnio byłem dość zajęty i nie miałem czasu śledzić nowych histerii prasowych) ale o całokształt przekazu jaki PiS stara się wysłać do środowisk kombatanckich. A ten jeśli prześledzić go bardziej dokładnie jest właśnie skonstruowany na bazie podobnej dychotomii (patriotyczny obóz post-Akowski vs obóz nie patriotyczny). I tak jak napisałem wcześniej podobne przesłanie na spotkaniach wyborczych spotykało się z bardzo przychylnym odbiorem tych środowisk co znalazło wyraz w wynikach głosowania. W tym sensie było to "marketingowo skuteczne" i o tym pisałem. Oczywiście to nieporozumienie jest moją winą tym niemniej odnoszę wrażenie (sadząc z treści jego postu powyżej) że sandbender doskonale zrozumiał o co mi chodzi. Nie zmienia to faktu że jestem Ci Mareczku winnien podziękowanie za zwrócenieuwagi na ten szczegół który z całą pewnością pozwolił nam (znaczy mnie i sanbenderowi) lepiej zrozumieć nasze intencje.
Niestety nie byłbym sobą gdybym do tych pochwał nie dodał łyżki dziegdziu: dziękując za wykazanie się czujnością niemal "rewolucyjną" muszę wspomnieć o Twoich permanentnych problemach z implikacja logiczną (wyciąganie wniosków na podstawie niewystarczjących przesłanek). Niestety tylko tak mogę skomentować Twoje euforystyczne: "Jeżeli nawet nie orientujesz się kiedy ta wypowiedź padła i w jakim kontekście , to ewidentnie widać , że jest to jedynie zaślepiona obrona mitu Strategosa Jaroslawa Kaczyńskiego a nie próba rzetelnej oceny sytuacji." Myślę że po chwli refleksji sam przyznasz że podobne wnioski wyciągnięte na podstawie tych przesłanek są trochę "na wyrost" i raczej nie służą dobrej dyskusji.
Na osłodę dodam jeszcze że do tej pory śmieje się gdy wspomnę że o pierwszej w nocy wyskakujesz jak Archimedes z okrzykiem eureka!
Oj dodajesz Ty kolorytu temu forum

Niedokładnie napisalem. Pisząc o "wszystkich innych" miałem na myśli te środowiska z którymi on sie nie utożsamia. Czyli nie zaliczam do tych "innych" ludzi z AK. No, ale przemyślę tą "pogardę".

No to teraz ja przyznaję że nie zrozumiałem co miałeś na myśli pisząc "inni". Tak czasami jest że interlekutor zupełnie inaczej przeczyta coś co tobie wydaje się oczywiste.

Zdecydowanie zaprzeczam. Głosowałem na PR i po takim tekscie zdecydowanie wyboru nie zmienie. Nie mozna tak mówić. Wiem o co chodziło, postawa, poglady, wartosci, ale... zwyczajnie nie mozna tak mówić. AK to coś ponadpartyjnego i wykorzysytwanie tego do gierek politycznych jest skandaliczne.

Znasz kogos kto zagłoswał na PR, ze mówisz takie rzeczy?


Przykro mi ale nie zrozumiałeś chyba do końca o czym pisałem ale wyjaśniam: jeśli nie jesteś kombatantem AK (a chyba nie jesteś) to Twoja osoba nie jest zaliczana do grupy o której pisałem. Omawiany przekaz był wysłany własnie do nich.

Miałem okazję osobiście spotkać osobę (byłego NSZ-owca) który tradycyjnie głosował na LPR ale właśnie dzięki "przekazowi" Pis-owskiemu deklarował że w wyborach do europalamentu zagłosuje na PiS
Mareq
Senior Member
 
 
Od: 04.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3772
Stary 21.06.2009, 20:47
Cytat:
Trudno to oszacować ale sądzę że tą wypowiedzią PiS dodał do swojego wyniku koło 50-100k głosów.
To jeszcze jakbyś mógł napisać , którą wypowiedzią i do którego ,,swojego wyniku'' dodał PiS około 50 k do 100 k głosów.
Albo raczej , którą wypowiedź i który wynik miałeś na myśli pisząc te słowa.

Cytat:
Na osłodę dodam jeszcze że do tej pory śmieje się gdy wspomnę że o pierwszej w nocy wyskakujesz jak Archimedes z okrzykiem eureka!
Nie schlebiaj sobie . Nie śledze każdej Twojej wypowiedzi słowo po słowie i nie czekam na każdą chociaż malutką wpadkę . Niby po co miałbym to robić ?


Cytat:
Oj dodajesz Ty kolorytu temu forum
No

Edytka:

W ramach ciekawostki
Nawiązując trochę do wydarzeń międzynarodowych a trochę do historii Polski

http://www.youtube.com/user/Decebal83

ciekawy avatar/logo .
Zakładając , że nie jest to Polak , to miło iż kojarzy tego typu rewolucję(choiaż to jest raczej rewolucja w zalążku) z Solidarnością .
Ostatnio edytowane przez Mareq : 21.06.2009 o godz. 23:29.
AYALA
Senior Member
 
Od: 07.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3773
Stary 22.06.2009, 14:09
podoba mi sie postawa Ziobry który chce ułaskawic tych chłopów co zlinczowali tego kryminaliste.Mam nadzieje że Kaczor bo to lezy chyba w jego gestii ułaskawi ich.
Hund
Member
 
Od: 10.2003

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3774
Stary 22.06.2009, 19:30
AYALA napisał(a):Wyświetl post
podoba mi sie postawa Ziobry który chce ułaskawic tych chłopów co zlinczowali tego kryminaliste.Mam nadzieje że Kaczor bo to lezy chyba w jego gestii ułaskawi ich.
Może i postawa sama w sobie godna pochwały ale nie wydaje Ci się, że to trochę bardziej próba zaistnienia i zbicia kilku dodatkowych punktów popularności niż rzeczywista troska o tych ludzi? Czy koś głośno mówił o tym ,że orzeczenie sądu jest niesprawiedliwe lub ma jakiekolwiek zarzuty w stosunku do niego?
Sprawa nie wydaje mi się taka oczywista jak dla ZZ. Zostali oni skazani prawomocnym wyrokiem sądu za zabójstwo. Niezależnie od tego w jakiej znaleźli się sytuacji, zabili oni człowieka i powinni ponieść za to karę. Ktoś może powiedzieć, że nie mieli wyboru, albo ten typ albo bliscy oskarżonych ale czy musieli koniecznie zabijać? Całą sytuacje znamy tylko z mediów (chyba, że znasz szczegóły nie znane powszechnie opinii publicznej lub ja po prostu nie wiem czegoś o tej sprawie) i gdyby były okoliczności łagodzące sąd pewnie uniewinnił by tych ludzi w myśl zasady obony koniecznej (tak mi się przynajmniej wydaje, nie znam się na prawie). Mnie osobiście ciężko jest zająć jednoznaczne stanowisko - winni, nie winni czy może złagodzenie kary.
Wracając do Ziobry, koleś raczej nie był wybitnym ministrem, nie uchodzi tez za wielkiego prawnika, więc Kaczyński chyba sam lepiej wie co ma zrobić w tej sprawie.
Ostatnio edytowane przez Hund : 22.06.2009 o godz. 19:35.
Boomcha
Senior Member
 
 
Od: 07.2003
Skąd: Warszawa, Konwiktorska 6

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3775
Stary 22.06.2009, 21:48
Hund napisał(a):Wyświetl post
Może i postawa sama w sobie godna pochwały ale nie wydaje Ci się, że to trochę bardziej próba zaistnienia i zbicia kilku dodatkowych punktów popularności niż rzeczywista troska o tych ludzi? (...)
A czy jest możliwe zrobienie czegokolwiek przez polityka bez "zaistnienia" i zdobycia lub zgubienia punktów? Od dwóch tygodni Tusk walczy(sic!) o Buzka i jakoś takich absurdalnych zarzutów nie słychać.
1q2
Socios Wisła Kraków
 
Od: 02.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3776
Stary 22.06.2009, 23:31
wislak68 napisał(a):Wyświetl post

1q2 - Naprawdę nie chciałbym być złośliwy ale jak na osobę niewierzącą masz szczególną manierę odwoływanie się do kategorii moralnych. Zwrócilem przy tym uwagę na zdumiewającą jak dla mnie "subiektywność" stosowanych ocen: nie jest moralnie naganne gdy jacyś bandyci biją kobitę za to że występowała w spocie PiS ale jest naganne moralnie gdy wydany zostaje raport o błędach popełnionych przez MSZ przy sprawie geofizyka w Pakistanie albo gdy JK mówi o ZOMO czy AK. Podobna selektywność jednych może śmieszyć, innych zastanawiać ale z całą pewnością nie służy rzeczowej dysksji. Dlatego pozwolisz że nie będę się odnosił do "moralnej" stronyTwojej wypowiedzi. Jeśli zaś chodzi o meritum to tak jak napisałem już wcześniej: w środowiskach kombatantów AK (przynajmniej tych które znam) wypowiedź została odebrana bardzo dobrze a kombatanci owi uważają że JK jako ich reprezentant w Sejmie ma pełne prawo moralne aby wypowiadać się w ten sposób (jeśli miał byś jeszcze jakiś wątliwości co do prawa JK aby zajmować podobne stanowisko to polecam Ci abyś zapoznał się z okupacyjną historią jego rodziny).
heh - różnych argumentów się spodziewam ale kwestia wiary bądź nie a szeroko pojętej moralności...Toż to cios poniżej pasa
Właśnie ja akurat staram się być jak najmniej subiektywny w tym temacie ,kiedy oczywiście się da.To jest tak że gdyby o pobicie pani Kotki byli oskarżeni sympatycy Pisu a sprawa z geofizykiem była pod ich rządami - to miałbym dokładnie taki sam pogląd na obie sprawy - czy słuszny, tego nie wiem ale taki by on był.Dla mnie nie ma kompletnie żadnego znaczenia przy takich rzeczach - kto rządzi ,kto bije i kogo zabijają.

A co do meritum to mało mnie interesuje kogo Ty znasz i co oni myślą - takie porównania są kompletnie nie na miejscu a o moralności piszę dlatego że Akowcy walczyli zbrojnie i ginęli , właśnie m.in za to by takie Radio Zet mogło dziś nadawać - Wplątywanie ich w jakieś teraźniejsze gierki jest po prostu na maksa niesmaczne , do tego osoba która to robi nie przesiedziała nawet dnia w więzieniu i to nie dlatego że była tak fantastyczna by tego uniknąć, tylko dlatego że nie było ją stać na żadne konkretne działania i to w czasach zdecydowanie bardziej bezpiecznych, niż miało to miejsce w czasie 2 wojny światowej i po niej.

Ja go za to nie krytykuje bo uważam że to że ktoś nie czuje się na siłach, boi się itp - to rzecz ludzka - natomiast to jest po prostu nieprawdopodobne że on śmie wycierać sobie gębę ludźmi, którzy przypłacili życie, byli torturowani w czasach tak strasznych że nikt z nas chyba do końca nie jest w stanie sobie tego wyobrazić.

A co do Ziorry to pewnie zbija kapitał ale w słusznej sprawie.
Sąd mógł wydać łagodniejszy wyrok, tyle że jednak w XXI wieku nie może być miejsca dla samosądów - dlatego liczę a nawet jestem prawie pewien że Lech ułaskawi tych ludzi i pisząc wprost, wilk będzie syty i owca cała.
Ostatnio edytowane przez 1q2 : 22.06.2009 o godz. 23:34.
94 - Allah Akbar!!
Mareq
Senior Member
 
 
Od: 04.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3777
Stary 22.06.2009, 23:43
Przykładowo jakby napisał im wniosek o ułaskawienie , bo z tego co słyszałem , to jeszcze go nie złożyli .
To by faktycznie bylo zrobienie czegoś bez medialnego zaistnienia.
Owszem Prezydent może również zarządać , żeby pg wszczął postępowanie z urzędu . Jednak myślę , że do tego wystarczy prywatne spotkanie Ziobry z Prezydentem , nie trzeba o tym wcześniej trąbić przez media .
Co ma do tego Tusk i walka o fotel przewodniczącgo PE ?
Ostatnio edytowane przez Mareq : 22.06.2009 o godz. 23:45.
0 22
Senior Member
 
 
Od: 05.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3778
Stary 22.06.2009, 23:56
Hund napisał(a):Wyświetl post
gdyby były okoliczności łagodzące sąd pewnie uniewinnił by tych ludzi w myśl zasady obony koniecznej (tak mi się przynajmniej wydaje, nie znam się na prawie). Mnie osobiście ciężko jest zająć jednoznaczne stanowisko - winni, nie winni czy może złagodzenie kary.
Nie wiem czy sad uznal to za obrone konieczną - raczej watpie bo zostala zdecydowanie przekroczona tzw eksces intenstywny (obrona konieczna musi byc bezposrednia, natychmiastowa, natomiast tutaj mamy kilka godzin roznicy), natomiast FAKTEM jest ze nastapilo zlagodzenie kary, bo dostali 4 lata.

Sprawa nie jest oczywista i nie bedzie dla NIKOGO kto nie czytal akt. Mozna sobie dumac, tak naprawde wszyscy maja pojecie WYLACZNIE z mediów. A jak media przedstawiaja np kibicow? To jest tak naprawde RADIO EREWAŃ.
Boomcha
Senior Member
 
 
Od: 07.2003
Skąd: Warszawa, Konwiktorska 6

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3779
Stary 23.06.2009, 00:43
Mareq napisał(a):Wyświetl post
Przykładowo jakby napisał im wniosek o ułaskawienie , bo z tego co słyszałem , to jeszcze go nie złożyli . To by faktycznie bylo zrobienie czegoś bez medialnego zaistnienia.
I wtedy by "nie istniał"? Skąd ta pewność? Z założenia, że jak ktoś z PiS to wszystko robi źle, a gdyby zrobił inaczej byłoby dobrze? Poza tym - dobrze świadczy o polityku, że potrafi "zdobywać punkty" nie? Czy w przypadku PiS'owców to źle?

Mareq napisał(a):Wyświetl post
Owszem Prezydent może również zarządać , żeby pg wszczął postępowanie z urzędu . Jednak myślę , że do tego wystarczy prywatne spotkanie Ziobry z Prezydentem , nie trzeba o tym wcześniej trąbić przez media .
Nie wiem nie jestem prawnikiem, ale wydaje mi się że inicjatywa jest u samych zainteresowanych. Trudno na silę coś za nich robić. To media "trąbią" o tej sprawie od dawna (i bardzo dobrze), Ziobro nie wydaje gazety ani niema telewizji.

Mareq napisał(a):Wyświetl post
Co ma do tego Tusk i walka o fotel przewodniczącgo PE ?
LOL, jak to co? Herr Tusk wywalczy Buzka dla nas! Żeby się żyło lepiej! Nie wszystkim od razu, ale przynajmniej jeden więcej będzie. Herr Tusk pokazuje światu na co go stać. On otwiera oczy niedowiarkom! Patrzcie - mówi - ja go wywalczyłem, sam załatwiłem i nikt nie ma prawa się przyczepić, bo to kandydat społeczny w oparciu i sześc instytucji zgłoszony! I to nie jest moje ostatnie słowo!
orzeu
Senior Member
 
 
Od: 11.2002

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3780
Stary 23.06.2009, 01:34
Widzial ktos film Soviet Story?

http://www.sovietstory.com/where-to-see-the-film/

To tez jest niezly dowod na to jak duzo pokomunistycznego kurestwa u nas jeszcze siedzi. Film po czesci o Polsce a jeszcze go u nas nie puszczali. Lecial w Czechach, Estonii, Niemczech, na Litwie, Ukrainie i wielu innych krajach. A u nas cisza, homo sovieticusy cenzuruja takie dokumenty.
WISŁA PANY !!

Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Inne > Hyde Park (moderowane)

Zamknięty temat

Zasady wysyłania postów
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Włączony
MordkiWłączony
[IMG] code is Włączony
HTML code is Wyłączone

Skok do forum


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 07:19.