The White Star Division - Wisła Kraków


Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Wisła Kraków > Wisła Kraków - piłka nożna
Nazwa użytkownika
Hasło


Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny.

Zamknięty temat
 
Narzędzia tematu Tryby wyświetlania
Kermorvan
Senior Member
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Z Górki

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#151
Stary 25.03.2009, 20:39
Miałem nie zabierać głosu w tym wątku, ale jednak nie da się inaczej.

Po pierwsze Franek zawsze był moim ulubionym piłkarzem "idolem" jak dla wielu innych. Gdy nas zostawiałeś tak jak się to odbyło, odczuwałem olbrzymi niesmak.

Nie jestem członkiem żadnego stowarzyszenia, bo lubię mieć swoje prywatne zdanie. Zawsze będę pamiętał co zrobiłeś dla klubu któremu kibicuje, będę również pamiętam jak skończyła się ta przygoda.

Z całą pewnością szacunek się należy za to, że odezwałeś się do nas na forum. Trzeba mieć "cojones" żeby zalogować się na forum i powiedzieć "To ja Franek" mając przecież świadomość, że na necie wszyscy (lub prawie wszyscy) adwersarze sa anonimowi i mogą wylewać kubły pomyj bez żadnych zahamowań.

Podsumowując, zostaniesz zapamiętany w statystykach jako jeden z naszych najlepszych strzelców, ale świadomość, że mogłeś stać obok H. Reymana, i sam to zniszczyłeś, jest w moim przekonaniu najwyższą karą. Ja już nie czuje potrzeby bo Cie w jakikolwiek sposób obrażać.

K.
jerry1990
Senior Member
 
Od: 09.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#152
Stary 25.03.2009, 20:44
Tak apropo Szymkowiaka to nie dam głowy ale słyszałem kiedyś z jego ust coś w stylu " W Wiśle grał bym do końca kariery ale jakos nie wyszło" ale głowy nie dam słyszałem kiedys tzn jakos dwa lata temu...
Marcinnno
Senior Member
 
Od: 10.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#153
Stary 25.03.2009, 20:45
a o co ? Oto,że odszedł nawet podkreślam nawet dla większych pieniędzy? On ma rodzine za coś musi ją utrzymać kariera nie trwa 50 lat, myślał o rodzinie myslę,że jak bys miał do wyboru dobro rodziny postąpił byś tak samo,podaję tylko przykład.
goly78
Senior Member
 
Od: 05.2004
Skąd: Wiślacki Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#154
Stary 25.03.2009, 20:46
Ale wy macie niektute chore pytania . Dleczego odezwał sie teraz a nie kiedy indziej . Co nas to powinno obchodzic ? Ma taką ochote wiec sie odezwał. Osobiscie tez byłem na niego niezle wk...wiony , ale coraz bardziej mi to zwisało a teraz całkowicie mi to zwisa. Poprostu trzeba pamiętac słynne słowa kibica Lechii ....Wisła to MY a nie Wy i taka jest prawda . Odszedł bo tak chciał. Dlamnie jest tylko Frankiem ktury kiedys grał dla nas i dlatego pozostanie w pamięci .

PS. Ale Kazek Moskal i MArcin Jałocha mieli farta ze wtedy nie było internetu Jeden do Lecha , drugi do Legii poszedł .........ciekawe co by sie tu działo
Wisła Kraków
emsi
Senior Member
 
Od: 05.2004
Skąd: się bierze woda sodowa i nie tylko

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#155
Stary 25.03.2009, 20:49
Marcinnno napisał(a):Wyświetl post
a o co ? Oto,że odszedł nawet podkreślam nawet dla większych pieniędzy? On ma rodzine za coś musi ją utrzymać kariera nie trwa 50 lat, myślał o rodzinie myslę,że jak bys miał do wyboru dobro rodziny postąpił byś tak samo,podaję tylko przykład.
A co tu zarabiał 1500 zł. na rękę, jak bardzo wiele osób z rodzinami i jakoś dają rady.

Większości osób nawet nie śniły się pieniądze jakie zarabiał więc takie tłumaczenie dla mnie jest śmieszne.

Podobnie jak śmieszne, wydaje mi się pisanie jaki pan Tomasz jest wspaniały bo zalogował się na forum i odpowiada na pytania. Przepraszam, ale piłkarz dla mnie to taki sam człowiek jak wszyscy a nie półbóg, któremu należy bić pokłony bo ośmielił sie odezwać do maluczkich. Trochę dystansu panowie .

A co do pytań jakoś nie mam ochoty je zadawać bo nie czuję potrzeby, dla mnie pan Tomasz Frankowski, ani nie będzie Judaszem, ani bohaterem bo na to najzwyczajniej nie zasługuje, tak jak zwyczajnie nie kupuje części tłumaczeń, ale jestem ciekaw odpowiedzi na pytania PVD, które dla mnie są bardzo ciekawe, a nadal zostają bez odpowiedzi.

To tak dla przypomnienia

7) Tomku czy uważasz że piłkarzy należy stawiać wyżej niż właściciela klubu.

8) Czy uważasz, że twoje zasługi dla Wisły powinny być stawiane wyzej niż właściciela?(tak jak wielu kibiców tak twierdzi do ktorych ty sie zgłaszasz) I czy wg Ciebie mimo wszystko bardziej należy cenić właściciela ktory wyciągnał do Ciebie rękę dając dobry kontrak,t a Ty odpłacałeś sie cudowną grą i zrobiłeś dla tego klubu wiele

9) Powiedz Tomku co tak naprawdę skłoniło Cię do zabrania głosu dziś 25 marca 2009 a nie 25 lutego 2009? albo rok temu? Czy właśnie powodem nie jest mecz Wisła-Jaga?

10) Tomek byłem twoim wielkim fanem, gdy trzeba było zdzierałem gardło by uświadomićJanasowi że miejsce w kadrze Ci się należy, wspierałem gdy zesłano Cię do rezerw. Czy wg Ciebie mialem choć w 1% oczekiwać od Ciebie, że z nami zostaniesz w trudnych chwilach.

11) Tomku stwierdziłeś, że musiales wycjechac do Hiszpanii, ponieważ dzieci Ci tu chorowały, skąd więc szybka zmiana ze słonecznej Hiszpanii na jak wiemy dość srogi klimat brytyjski.
Pozdrawiam
Ostatnio edytowane przez emsi : 25.03.2009 o godz. 20:57.
--Dezaktywacja-- Borys trzymaj się!
Lemoniadowy Joe
Socios Wisła Kraków
 
Od: 12.2002
Skąd: z czeskiego westernu

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#156
Stary 25.03.2009, 20:49
palikot napisał(a):Wyświetl post
Grzadq vbmenu_register("postmenu_698476", true); - Jak cie ktos po ryju leje to mu mówisz, ze fajny z ciebie kumpel? Temat służy wylewaniu zali wiec wylewam, wyjaśniam sprawy z Frankowskim, kim on jest ze on ma prawo do wylewania swoich zalow a ja nie?
ale nie bądź śmieszny masz żal że autografu nie dał , juz to wytłumaczył że miał byc może gorszy dzień czy coś w tym stylu chyba Ci dzieciństwa nie zniszczył, nie rozmawiamy o takich .......ach
mateusz212
Senior Member
 
 
Od: 12.2005
Skąd: Wad/Krk

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#157
Stary 25.03.2009, 20:50
ja osobiscie moge powiedziec ze do dnia dzisiejszego bylem stanwoczo na nie w stosunku do Pana. Pamietam jak od dziecka byla Pan moim idolem...jak dziecko nie liczylo sie dla mnie czy wygra Wisła tylko czy strzeli Pan bramke. W sposob jaki Pan odszedl byl dla mnie bolesny, nie moge sie zgodzic ze kazdy moement jest zly na odejscie, ten byl najgorszym z mozliwych, kapitan tak nie postepuje. Takie bylo i jest moje zdanie. Dzisiejsze zachowanie (wyjasnienie spraw,sam do dzisiaj bylem przekonany ze Pan doplacil do transfery by odejsc) rozjasnia tamta sytuacje. Sam bylem przeciwny Panskim wizytom na stadionie czy tez ponownemu zalozeniu naszej koszulki. PO dziisiejszym dniu ja osobiscie zmieniam zdanie w stosunku do Pana, o odejsciu nigdy nie zapomne...ale teraz przynajmneij nie mam przed oczami obrazu czlowieka,ktory z idola zamienil sie w zdrajce. Tyle ode mnie w tym temacie...
Dan Petrescu - Szacunek
KUBA - Na Zawsze będziesz WIŚLAKIEM!!!!
Per aspera ad astra
"Pamiętaj, w życiu żałuje się wyłącznie wahania, bezczynności i niezdecydowania, wszystko, co zrobiło się, choćby miało przynieść ból i rozczarowanie, nie żałuje się"
orzeu
Senior Member
 
 
Od: 11.2002

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#158
Stary 25.03.2009, 20:53
Jelon napisał(a):Wyświetl post
donson powiedz to Kempesowi w twarz ! pamiętaj tylko jedno INTERNET TO NIE ULICA!.
A wracając do tematu mam takie pytanie do ciebie Tomku i proszę o odpowiedź bez wykręcania się!
Czy nie uważasz że to w jaki i w jakim momencie odszedłeś od nas nie usprawiedliwia nas w pewnym sensie do niechęci (nienawiści)do ciebie ... ? czy to że dla większości kibiców byłeś kimś więcej niż tylko najemnikiem ale prawdziwym bohaterem nie powinno cię obligować do tego zeby takie myśli jak odejście nawet nie przechodziły ci przez głowę ?
Jelon naprawde liczysz ze ktokolwiek jest w stanie "zrozumiec nienawisc do wlasnej osoby" ?
Cos zle zrobiles, rzuca cie dziewczyna i mowi "stary zrozum to ze cie nie nienawidze". No daj spokoj.
Te "mysli przechodzace przez glowe" tez bez sensu. Czy to oznacza ze pilkarz wielbiony przez kibicow nie moze odejsc gdzies indziej bo nie i juz? A Błaszczykowski?


morfeusz_ch** napisał(a):Wyświetl post

legenda mozna stac sie dosc szybko, zwłaszcza ze długo przed nie było nikogo takiego, niestety tez upasc do poziomu zdrajcy jeszcze szybciej
Legenda mozna stac sie szybko? Nie bylo zadnej w ostatnich latach? Wez sie powaznie zastanow zanim cos napiszesz.

emsi napisał(a):Wyświetl post
A co tu zarabiał 1500 zł. na rękę, jak bardzo wiele osób z rodzinami i jakoś dają rady.

Większości osób nawet nie śniły się pieniądze jakie zarabiał więc takie tłumaczenie dla mnie jest śmieszne.

A co do pytan jakoś nie mam ochoty je zadawać bo nie czuję potrzeby, dla mnie pan Tomasz Frankowski, ani nie będzie Judaszem, ani bohaterem bo na to najzwyczajniej nie zasługuje, tak jak zwyczajnie nie kupuje części tłumaczeń, ale jestem ciekaw odpowiedzi na pytania PVD, które dla mnie są bardzo ciekawe, a nadal zostają bez odpowiedzi.

Pozdrawiam
emsi nie kupuje argumentu z pieniedzmi. Gdybys mial 10 tys i mozliwosc zarobku 30 tys to na pewno mialbys spory dylemat
I zgadzam sie z reszta. Franek nie jest bohaterem Wisły ze wzgledu na koniec jego pobuty w Krakowie. Ale nie uwazam go za judasza, bo to obelga na ktora nie zasluguje.
Tak jak napisal goly78. Jest jednym z wielu pilkarzy ktory tworzyl pilkarska Wisle, byl bardzo silnym ogniwem w tej machinie. Ale Wisla to my, ci ktorzy byli przed nami i ci ktorzy przyjda po nas. Kazdy z nas jest wislakiem cale zycie (za wyjatkiem przerzutow), pilkarze moga tez byc prawdziwymi wislakami ale nie musza.

We wszystkich tych sprawach-plotkach (jak przewalutowanie pensji, bijatyka w Atenach, "walenie piescia w stol" itd) mamy slowo przeciw slowu. Ciekaw jestem jakie sa DOWODY jednej i drugiej ze stron. Bo na razie to wyglada to na to ze cala operacja pt "nienawisc" powstala ze zlosci i rozczarowania (ktora sam rozumiem bo tez bylem zly i zawiedziony) zostala obudowana pozniej plotkami. Stad moje pytanie. Czy zarowno Franek jak i jego przeciwnicy maja DOWODY na poparcie swoich slow?
PS-Sory za poufalosc ale na forum wszyscy z zalozenia sa na "Ty"
Ostatnio edytowane przez orzeu : 25.03.2009 o godz. 21:01.
WISŁA PANY !!
__Cobra__
Senior Member
 
 
Od: 12.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#159
Stary 25.03.2009, 20:55
Dziś ma odwagę mówić, że piłkarze w pogoni za pieniędzmi zupełnie zapomnieli o przywiązaniu do klubowych barw i swoich kibiców

http://sport.onet.pl/74331,1248675,1...wiadomosc.html warto przeczytac !

Kazdy popełnia błedy moze Tomek popełnił taki błąd - ale kibicował Wiśle w Derbach !!!
Płatek złozył mu oferte do Cracovii !! ON : Nie dziekuję !!!

Kazdy powinien miec możliwosc do "naprawy" a Tomek chce.
Błędy tez trzeba umieć wybaczac ....
Rob_Zombie
Senior Member
 
Od: 07.2005
Skąd: Chrzanów

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#160
Stary 25.03.2009, 20:55
OSFP napisał(a):Wyświetl post
Zaden z tych pilkarzy ktorzy odeszli, a ktorych traktujemy jako przypadki podobne do Twojego (co wyklucza takich blaznow jak Uche) nie odszedl w tak trudnym dla Wisly momencie!
Noo faktycznie, bycie mistrzem Polski, i gra w PU... Faktycznie, jeden z najcięższych momentów w ponad stuletniej historii Wisełki!

Niektóre argumenty są tak kompletnie wyciągnięte z dupy że aż ręce opadają. Zacietrzewienie bije z was na kilometr.

Ja jestem dumny że taki piłkarz jak Franek grał w moim klubie. Nigdy nam 'faka' nie pokazał, odszedł tak jak odeszło wielu innych, i nie jeden z nich mógł być legendą klubu równie dobrze jak Franek (pierwsi z brzegu - Żuraw, Kosa, Błaszczu). Dlaczego więc na nich nie najeżdżacie? Na każdego się bata znajdzie - Żuraw z półtora roku smęcił po wszystkich możliwych mediach że chce odejść, tylko go zły Cupiał trzyma na siłę. Błaszczu tyle podkreślał miłość do klubu, a tak naprawdę ledwo zdążył zagrać kilka meczów i odszedł przy pierwszej lepszej okazji, do klubu który wtedy miał ogromne szanse na spadek do 2. bundesligi. Itd, itd...

Każdy miał jakieś powody do odejścia. Na luksus pozwolenia sobie na spędzenie całej kariery w jednym klubie mogą sobie pozwolić albo gracze przeciętni, nie mogący liczyć na jakieś ciekawe oferty z innych klubów, albo piłkarze grający dla tych największych (typu Raul dla Realu, Totti dla Romy etc) bo im tam niczego nie brakuje. Czasem zwyczajnie trzeba opuścić ciepły ****idołek. Tyle.

PS. Franek - trzymaj się, i nawet nie próbuj uważać tych niepochlebnych opinii na swój temat za opinię ogółu.
Ostatnio edytowane przez Rob_Zombie : 25.03.2009 o godz. 21:03.
gumas_72
Junior Member
 
 
Od: 09.2004
Skąd: Warszawencja

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#161
Stary 25.03.2009, 20:58
witam

jak to prawdziwy Franek to powiem tak-masz facet jaja
a teraz do sedna sprawy
u nas takim Frankiem był Kucharski-miał facet to coś, nie odstawiał nogi i walczył (a takich jest coraz mniej)
ale niestety zrobił cos co zmieniło odbiór jego osoby i powstało nawet hasło-byłeś zbójem jesteś ch...
grubo przyznam i dosadnie-ale prawdziwie bez udawania
I tu głosy o zdradzie sa berdziej prawdziwe od głosów uwielbienia
a gadanie Pana ze nie wiedział Pan kim Pan jest dla Kibiców Wisły-to ściema
tak jak oni Pana wielbili tak my za Panem jako kopaczem (nie człowiekiem oczywiscie) nie przepadaliśmy
ale zawsze widac było u Pana zaangazowanie i serducho do gry - a to dla kiboli podstawa
samo odejscie i rozstanie-chyba najch.... moment z możliwych i tak po prawdzie po co?
czego Pan nie miał TU co znalazł Pan tam?
chamstwa dość wszędzie - tu możemy sobie trochę darować (choćby po to, żeby sie tym odróżniać od kiboli z za Błoń czy ze stolicy, )
zim zum
Senior Member
 
Od: 04.2004
Skąd: Getta

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#162
Stary 25.03.2009, 20:58
Rob_Zombie napisał(a):Wyświetl post
Noo faktycznie, bycie mistrzem Polski, i gra w PU... Faktycznie, jeden z najcięższych momentów w ponad stuletniej historii Wisełki!

Niektóre argumenty są tak kompletnie wyciągnięte z dupy że aż ręce opadają. Zacietrzewienie bije z was na kilometr.
dokładnie. Błaszczykowski za to odszedł w fantastycznym momencie.
michu-k
Senior Member
 
Od: 06.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#163
Stary 25.03.2009, 21:01
Bez wątpienia pan Tomek zasługuje na przebaczenie. Tak naprawdę trudno zrozumieć coś, jeżeli zna się tylko argumenty jednej strony. Ja dzisiaj poznałem drugiej i choć również uważałem pana Tomka za "uciekiniera", dzisiaj zmieniam swoje zdanie.

Przepraszam że tak myślałem, ale widocznie poniosły mnie puste słowa i oświadczenia pisane z kosmosu o jakże to banalnej i łatwej do pojęcia treści.

Wy też to przemyślcie na poważnie.
emsi
Senior Member
 
Od: 05.2004
Skąd: się bierze woda sodowa i nie tylko

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#164
Stary 25.03.2009, 21:01
Rob_Zombie napisał(a):Wyświetl post
Niektóre argumenty są tak kompletnie wyciągnięte z dupy że aż ręce opadają. Zacietrzewienie bije z was na kilometr..
Świetnie powiedziane, ale tyczy się to zarówno jedną jak i drugą stronę, którzy w swych zachwytach są w stanie wybaczyć wszystko. Krótko ręce mi opadają również na obrońców pana Tomasza Frankowskiego, uzurpujących sobie prawo do jedynego słusznego poglądu na sytuację. Podobnie traktuje skrajność z drugiej strony. Świat nie jest czarno biały a wielu chyba w tym temacie o tym zapomina.

Pozdrawiam
Ostatnio edytowane przez emsi : 25.03.2009 o godz. 21:04.
--Dezaktywacja-- Borys trzymaj się!
1q2
Socios Wisła Kraków
 
Od: 02.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#165
Stary 25.03.2009, 21:03
__Cobra__ napisał(a):Wyświetl post
Kazdy powinien miec możliwosc do "naprawy" a Tomek chce.
Błędy tez trzeba umieć wybaczac ....
O, a z tym to się w pełni zgodze,co nie oznacza że zmieniam swój pogląd na całą sprawę.
Ważną tez kwestie poruszył orzeu - on to nazwał plotkami, może też to nazwać świadomym wprowadzaniem kibiców w błąd przez ludzi którzy wtedy byli w klubie.
a jak było, tego się nie dowiemy ,chyba że Franek pójdzie do momentu prawdy

michel - może odpowiesz mi na pytanie które zadałem Ci w temacie byli piłkarze...
94 - Allah Akbar!!
Gin
Socios Wisła Kraków
 
Od: 11.2002
Skąd: Hrabstwo Bieżanów Nowy

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#166
Stary 25.03.2009, 21:04
Dajcie juz spokój temu Frankowi , zrobił dla nas wiele , dał wiele radsci nam i Wisle i nikt nam tego nie odbierze , życie jest za krótkie aby spedzać go na kłótniach i wzajemnych pretensjach , pamiętajmy tylko to co dało nam radość i szczęscie, kazdy z nas robi w zyciu błędy wazne żeby je naprawiać i wyciagac pozytywne wnioski , dziekuję Tomku że miałeś na tyle odwagi i odezwałeś się tu do nas , życzę zdrowia i jeszcze paru lat gry na wysokim poziomie .

P.S. My Wiślacy powinnismy się trzymać razem na dobre i na złe i zadna sprawa nie powinna nas poróżnić
Ostatnio edytowane przez Gin : 25.03.2009 o godz. 21:06.
Pero
Senior Member
 
 
Od: 04.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#167
Stary 25.03.2009, 21:04
Gwizdać to możemy na Cabaja albo innych piłkarzy tego pokroju ale jeżeli będą gwizdy na Franka to naprawdę zostanę osłabiony.
Darek_Koszalin
Junior Member
 
Od: 03.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#168
Stary 25.03.2009, 21:06
Czytam I OCZOM NIE WIERZĘ! Po prostu jestem w szoku...

Mieszkam w Koszalinie - kiedyś 2,3 liga - teraz to już nawet tego nie ma. Od zawsze oglądam piłkę - od kiedy można mam C+. Gówniarzem nie jestem - 36 lat na karku. Żeby była jasność - nie jestem kibicem żadnego klubu w Polsce - jestem za to kibicem każdego klubu, który wychyla się poza przeciętność. Była takim klubem - i jest nadal - Wisła, był Groclin, jest Lech. Kibicuję również zawodnikom - jednym więcej, innym mniej. I kiedy tak sobie zacząłem czytać te wasze posty na temat Franka, to mówiąc szczerze poczułem się zdegustowany! Franek - symbol tego klubu, ostoja, która strzeliła tyle bramek, zawsze miły, sympatyczny, uśmiechnięty. A Wy jedziecie po nim jak po szmacie... I o co? O jakieś pierdoły! Bo się nie pożegnał, bo to, bo tamto, bo sramto... Chryste... Pieprznijcie się porządnie w łeb - facet miał 31 lat - emerytura przed nim, żona, pewno jakieś dzieciaki, ktoś za to płacić musi. Wy zapłacicie za ich wykształcenie? Dlaczego w tym durnym kraju zawsze jakiś cymbał musi dorabiać ideologię do kwestii oczywistych: przywiązaniem do klubu bytu sobie i rodzinie nie zapewnicie na stare lata. A zresztą szkoda mi słów...

Tomek - z Twojego powodu przeżyłem wiele fajnych chwil przez tych kilka lat przed TV - ode mnie wielkie dzięki. Tyle. No i trzymaj się w tym zimnym Białymstoku.

Pozdrawiam.
KOZI-NH
Senior Member
 
Od: 04.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#169
Stary 25.03.2009, 21:09
Franek zachowałes się jak żona, która po kilku dobrych latach małżeństwa z dnia na dzień mówi mężowi, że z nim już osiągnęła wszytsko i postanawia iśc do innego... lepszego chłopa
PvD
Armia Białej Gwiazdy
 
 
Od: 11.2002

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#170
Stary 25.03.2009, 21:10
Tomek pozwolisz ze zadam kolejne pytania.

Cytat:
4) Czy uważa się Pan za osobę wdzięczną Cupiałowi, że wtedy gdy niekorzystny był kurs euro lub dolara otrzymywał Pan wynagrodzenie w walucie, która w danym momencie miała lepszy kurs. Szlachectwo właściciela Wisły potrafili docenić członkowie SKWK (był tam również Kempes).

5) Czy to prawda że ceniący Twoją osobę prezes Cupiał wypłacił ekstra pieniądze za strzelone bramki, które nie obowiązywały w kontrakcie?
Odpowiedziales tak:
Cytat:
punkt 4 i 5 to bzdura o ktorej pisalem wczesniej
wcześniej
Cytat:
nie prawda jest ze o mojej wyplacie decydowal lepszy kurs waluty.w latach 1998-2004 mialem kontrakt w dolarach a w 2004 zmienilismy go na euro.za zgoda klubu.
czyli co było podstawą zmiany z dolara na euro? zmieniłeś warunki na gorsze czy na lepsze? oczywiście, ze za zgoda klubu czyli właściciela, pytanie brzmi kto wyszedł z inicjatywą? czy to nie było własnie to byś miał lepsze warunki bo opłacało się lepiej w euro. NIe mówimy o deycydowaniu przez kurs waluty tlyko o tym, że ktoś kto Cię wyrzucił do rezerw deceniał także twoją osobę . Chyba ze zmiana z dolara na euro była dla Ciebie niekorzystna a w to cięzko uwierzyć byś sie na to zgodził.


co do pkt 5 ktory również twierdzisz, że jest bzdurą. Rozumiem, że wiesz i zdajesz sobie sprawę czyje zdanie teraz podważasz.


Twierdzisz, że nie zdawałeś sobie sprawy kim jesteś dla kibiców Białej Gwiazdy do momentu gdy odszedłeś. o trochę dziwne bo nie chce mi się wierzyć, że słysząc jak kibice Wisły skandują "Janas szmato co ty na to" podkreślając jakim wyśmienitym piłkarzem jest Frankowski,a którego pomija trener reprezentacji.

Nie wydaje Ci się Tomku, że nawet twoim zwolennikom ciężko uwierzyć w słowa "nie wiedziałem"?

Piszesz/odpowiadasz,
Cytat:
nigdy o sobie nie pomyslalem ani nie dopuszczalem mysli aby zostac WISLACKA LEGENDA.
To czy twoim zdaniem Reyman, Gracz, Kawula inni tamtych wspaniałych czasów czy też Kaziu Moskal lub Tomek Kulawik wychodząc na boisko i o tym myśleli?

Tomek jest maj 2005 udzielasz wywiadu w kibicowskim piśmie Forza Wisła, przeprowadzającego wywiad na pewno pamiętasz i kojarzysz czytamy tam m.in.

Pytanie: Nie jest tajemnicą, że dzwonisz od czasu do czasu do prezesa Cupiała z prośbą by zezwolił Ci na zagraniczny transfer. Boli to najbardziej tych którzy marzą by "Łowca bramek" występował w Wiśle do końca kariery.

(pozwolę sobie na dopisek więc nie mogłeś nie wiedzieć kim jesteś dla kibiców Wisły skoro jasno w pytaniu masz że przedstawiciele ABG chcieliby byś reprezentował Wisłę do końca a to chyba jasno obrazuje kim byłeś dla niektórych, Tomek jesteś przecież inteligentnym człowiekiem wiec cięzko mi uwierzyć, gdy teraz mówisz nie wiedziałem)

Tomek Frankowski: Takie niby zarzuty poniekąd mijają się z prawdą. Bo ona jest taka, że w ciągu 6 lat jedynie dwukrotnie dzwonilem do pana prezesa,w tym raz w zupełnie nie dotyczących tego tematu sprawach. Transferowe dywagacje biorą się stąd, że znalazł się ktoś kto dotarł do list życzeń Austrii Wiedeń na której widniało dwadzieścia kilka nazwisk napastników w tym moje i Maćka Zurawskiego, co wywołało olbrzymie spekulacje.Z tego co wiem, wiedeńczycy bardziej zainteresowani byli nabyciem "Żurawia" ale na pewno nie za kwotę 3 mln euro.

Ja nie powiem, iż nigdy nie odejdę z Wisły, bo różnie to z naszą drużyną może być, choćby z uwagi na fakt, iż Pan Cupiał zadeklarował kiedyś, że chce odsprzedać klub.

(pozwolę sobie na dopisek. Czy dobrze interepretuję te słowa myśląc, ze gdyby się Cupiał wycofał i zabrakło pieniędzy, przyszłość klubu byłaby niepewna, Ty ulubieniec kibiców Białej Gwiazdy odszedłbyś bez wahania jako pierwszy?)

Ale na dzień dzisiejszy (przypominam maj 2005) nigdzie się nie wybieram i nie ma wogóle tematu

Wiem, że wielu kibiców chce bym zakładał koszulkę z Białą Gwiazdą do końca swej kariery,a ja osobiście nie widze przeszkód by tak sie stało.

(Tomek jak to wkońcu jest wiedziałeś kim byłeś dla fanów Wisły czy nie?)
Cytat:
Decydując się na grę w Wiśle i podpisując z nią kontrakt piłkarz powinien automatycznie przyjąć świadomość panujących przy R22 zwyczajów. A jednym z kanonów który powinien przyświecać każdemu wiślakowi jest poszanowanie trójkolorowych barw. Szanować powinien je każdy z nas ( i umieć się z nimi obchodzić) bez względu na to czy w danym momencie owładnął nami strach, panika, euforia, złość czy cokolwiek innego.
Są bowiem pewne granice, których nigdy się nie przekracza.
wolfy
Senior Member
 
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#171
Stary 25.03.2009, 21:12
Prosiłbym, żeby zachować ten temat w zgodzie z intencjami rava. Czyli - żadnego komentowania.
Ostatnio edytowane przez wolfy : 25.03.2009 o godz. 21:15.
Już za cztery lata,
Już za cztery lata,
Może będzie Ekstraklasa!
orzeu
Senior Member
 
 
Od: 11.2002

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#172
Stary 25.03.2009, 21:16
PvD negocjowales kiedys podwyzke pensji z pracodawca albo nowe warunki umowy? Przeciez to normalna sprawa ze sie chce cos zmienic na lepsze jesli jest taka mozliwosc i wiesz ze pracodawca jest zadowolony z osiaganych efektow, wiec kompletnie niezrozumiale jest to pytanie.

I dalej piszesz o "podwazaniu czyjegos zdania". Juz pisalem ze mamy tu slowo przeciw slowu. Ponowie zatem pytanie o dowody na to wszystko co jest tu napisane.
Ostatnio edytowane przez orzeu : 25.03.2009 o godz. 21:19.
WISŁA PANY !!
PvD
Armia Białej Gwiazdy
 
 
Od: 11.2002

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#173
Stary 25.03.2009, 21:29
orzeu napisał(a):Wyświetl post
PvD negocjowales kiedys podwyzke pensji z pracodawca albo nowe warunki umowy? Przeciez to normalna sprawa ze sie chce cos zmienic na lepsze jesli jest taka mozliwosc i wiesz ze pracodawca jest zadowolony z osiaganych efektow, wiec kompletnie niezrozumiale jest to pytanie.
Dlatego pytam właśnie kto był inicjatorem zmiany kontraktu czy nie był to właśnie człowiek ktory Tomka cenił i decenił co też ma zobrazować kim dla samego właściciela był piłkarz Tomasz Frankowski.

Cytat:
I dalej piszesz o "podwazaniu czyjegos zdania". Juz pisalem ze mamy tu slowo przeciw slowu. Ponowie zatem pytanie o dowody na to wszystko co jest tu napisane.
ja stawiam pytania Tomkowi. wybacz ale skanu kontraktu Ci nie dostarczę, chyba ze Tomek udostępni

To może inaczej zadam pytanie.Tomek czy powiedziałbyś, że to bzdury w obecności osób,które mają wiedzę na ten temat?

Tomek 2004 rok

Cytat:
Frankowski zwraca też uwagę na aspekt finansowy: - Właściwie każdy, kto przychodzi do Wisły, zarabia więcej ode mnie. Źle bym się czuł, gdyby przyszedł Kuźba, Dawidowski, mielibyśmy z Żurawskim czterech napastników, spośród których ja bym najmniej zarabiał. Przecież z góry nie można powiedzieć, że jestem najsłabszy z tej czwórki.
2004 czyli ten sam w ktorym zmieniłeś dolara na euro. Domyślam się, ze narzekanie, ze masz najmniej było przed zmianą.

Cytat:
Pan Tomasz ma jednak wielki atut: murem za nim stoją kibice, a przede wszystkim ceni go właściciel klubu Bogusław Cupiał, który sprzeciwił się pozbywaniu się z Wisły Frankowskiego. - Bardzo się ucieszyłem, gdy przeczytałem opinię prezesa Cupiała na mój temat - nie kryje wychowanek Jagielloni. - Skoro właściciel powiedział "a", to czekam, aż zarząd klubu powie "b" i przedłuży ze mną kontrakt, bo ja nie chcę kończyć kariery w wieku 32 lat.
dalej twierdzisz że nie wiedziałeś kim jesteś dla kibiców? ba dla samego właściciela?
Ostatnio edytowane przez PvD : 25.03.2009 o godz. 21:35.
Cytat:
Decydując się na grę w Wiśle i podpisując z nią kontrakt piłkarz powinien automatycznie przyjąć świadomość panujących przy R22 zwyczajów. A jednym z kanonów który powinien przyświecać każdemu wiślakowi jest poszanowanie trójkolorowych barw. Szanować powinien je każdy z nas ( i umieć się z nimi obchodzić) bez względu na to czy w danym momencie owładnął nami strach, panika, euforia, złość czy cokolwiek innego.
Są bowiem pewne granice, których nigdy się nie przekracza.
JEDREK76
konserwa
 
 
Od: 06.2004
Skąd: STRUSIA NH

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#174
Stary 25.03.2009, 21:39
Franek zawsze uważałem Cię za inteligentnego gościa, nie tylko przez inteligencję i spryt pokazywany w grze, ale także poprzez inteligentne i często trafne wypowiedzi. Proszę, Cię więc przestań ściemniać z tym "odkryciem Ameryki" tyczącym się tego, iż dla Kibiców Wisły nie byłeś li tylko najemnikiem, piłkarskim wyrobnikiem, ale niemal ikoną Naszego Klubu. I nie mówię tutaj o tłumie głoszącym "Franek, Franek łowca bramek", czy też o starych stetryczałych repach (mówię o sobie) dla których po zdradzie szmaty Bobrowicza nie ma już idola w żadnym piłkarzyku, ale o tych którzy właśnie w kryzysowych dla Ciebie chwilach kontuzji, czy zesłania do rezerw nie pozwalali o Tobie zapomnieć ani działaczom ani tej części Kibiców, których "łaska na pstrym koniu jeździ" i jest uzależniona od stworzonych możliwości do poderwania tyłka z krzesełka.
Odrobina szacunku dla nich poprzez brak ściemniania w tym temacie, to chyba niewiele

Dzięki za te wszystkie przeżycia, których miałem możliwość doświadczyć poprzez Twoje piłkarskie"czary-mary", dzięki także za tą gorzką pigułę na koniec, która przypomniała jak ludzie potrafią być przewrotni.
grzesiu
Senior Member
 
 
Od: 11.2004
Skąd: Kraków Miasto Wiślaków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#175
Stary 25.03.2009, 21:43
Franek byłeś moim idolem pamiętam to piękne chwile gdy siedziałeś na ławce i cały stadion śpiewał „Franek Franek” gdy wychodziłeś na rozgrzewkę gdy z niej schodziłeś gdy ściągałeś dres i wychodziłeś na boisko, pamiętam te cudowne gole. Ale mimo tych pięknych chwil pamiętam tez przegrana w Atenach twoje odejście . Wówczas gdy odszedłeś toczyłem spory z moim Ojcem (jest wyczulony na piłkarzy po porażce z Legia w 1993r) on twierdził ze uciekłaś z tonącego okrętu ze jesteś tylko najemnikiem ,odszedłeś jak szczur itp. Ja Cię broniłem ale mój jedyny argument to był taki ze to było z jakiegoś wywiadu czy cos, że dzieci chorują i ze słoneczna Hiszpania to dobry region dla dzieci. Gdy mój Ojciec przyszedł z gazeta i tam było ze jesteś w Anglii czułem się oszukany zawiedziony itp. To zagranie z Dziećmi i słoneczna Hiszpania było nie ferr. Nie pisz ze nie wiedziałeś kim jesteś dla kibiców bo teraz tak najłatwiej powiedzieć „ja nie wiedziałem „ że inni piłkarze odchodzili Tak odchodzili Żurawski, Kosowski ,Szymek gdyby nie kontuzja pewnie odszedł by Brożek itp. Ale nie w taki sposób jak ty ! Zobacz jakie odejście miał Wielki Wiślak Kuba Błaszczykowski odejście z klas bo to człowiek z klasa czego niestety nie mogę powiedzieć o tobie ktoś powiedział ze Faceta poznaje się po tym jak kończy a nie zaczyna i w Twoim przypadku się to sprawdziło.
Zastanawia mnie dlaczego teraz sie odezwałeś ?
Ostatnio edytowane przez grzesiu : 25.03.2009 o godz. 21:47.


WISŁA LECHIA ŚLĄSK

A.C.A.B.
chester
Senior Member
 
Od: 11.2002
Skąd: Joli Bord

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#176
Stary 25.03.2009, 21:43
Strasznie dawno mój nick nie zaistniał na tych stronach, ale dzisiejszy temat zmusza mnie do dodania kilku słów od siebie.

Tomasz Frankowski był moim ulubionym piłkarzem Wisły. Lubiłem go po części za jego dokonania boiskowe, ale po części też za to, jakim był człowiekiem prywatnie. Miałem to szczęście, że jako dzieciak, jeszcze z mlekiem pod nosem, mieszkałem na tej samej ulicy co Pan Tomasz. Byłem wtedy w gimnazjum, świadomość tego, iż czołowy piłkarz mojego ukochanego klubu jest praktycznie moim sąsiadem, była czymś niesamowitym. W mojej małoletniej głowie Pan Tomasz utkwił mi jako niezmiernie życzliwy, bardzo otwarty i nie pozorujący się na wielką gwiazdę. Jako gówniarz wydzwaniałem domofonem do niego z prośbą o kolejny autograf dla kolejnego kumpla ze szkoły. Jako gówniarz wymyśliłem przeprowadzenie z nim wywiadu do gazetki szkolnej. A on, zamiast grzecznie odmówić i nie zawracać sobie głowy bachorem, jakich wielu, przyjął mnie w swoim domu i poświęcił dla mnie czas. Wtedy też poczułem do niego ogromny szacunek, taki banalnie ludzki szacunek.

Dlaczego o tym piszę? Otóż późniejsze wydarzenia, które zdeterminowały podział wśród kibiców na pro i anty franek, postawiły mnie w dość trudnej sytuacji. Z jednej strony Frankowski był dla mnie nie tylko dobrym piłkarzem, ale również dobrym człowiekiem, z drugiej jednak strony nie mogłem dociec, co też kierowało nim podczas tych nieszczęsnych perturbacji zakończonych dość miernym transferem zaraz po porażce w Atenach.

Tak to zazwyczaj jest, można zrobić mnóstwo pozytywnych rzeczy, jednak gdy choć raz przekroczy się granicę z tabliczką "rzeczy złe", opinia o człowieku diametralnie się zmienia. Cytując klasyka, "nieważne jak mężczyzna zaczyna, ważne jak kończy".

Dla 90% piłkarzy klub, w którym grają, jest tylko zakładem pracy. Dla Pana Wisła nie była tylko zakładem pracy. Był Pan symbolem Wisły przełomu wieków. Dlatego ta sprawa wywołała tak zażarte dyskusje w wiślackim gronie. Dlatego ten temat ma już tyle stron.

Daleko mi od nazywania Frankowskiego zdrajcą, judaszem etc. Mam wielki szacunek do niego za to co zrobił dla Wisły i za to co zrobił dla mnie, bo wspomniane wcześniej wydarzenie było dla mnie jako małolata bardzo znaczące, jednak sprawa odejścia z Wisły zostawia duże rysy. I nieważne, co zostanie tutaj jeszcze powiedziane, rysy pozostaną.

Dla niektórych pozostanie Pan zdrajcą. Dla niektórych mimo wszystko czymś w rodzaju ikony. Dla większości zostanie pan zwykłym piłkarzem, który kiedyś nosił Białą Gwiazdę na sercu. Zwykłym. I to chyba najgorsze, co może być.
WHITE*STAR
Senior Member
 
Od: 07.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#177
Stary 25.03.2009, 21:44
Co do twojego transferu Tomaszu to ja słyszałem taką historię, że Wisła chciała więcej niż Elche mogło dać więc kosztem indywidualnego kontraktu został opłacony twój transfer. Co oczywiście było dobre dla obu stron bo klub dostał dobrą gotówkę, a Ty i tak wyższy kontrakt niż w Wiśle. Ja tam bardzo cenię Cię jako piłkarza i człowieka, nigdy nie słyszałem abyś obraził w jakiś sposób klub, kibiców czy choćby zarząd Wisły Kraków. Poza tym wiem, że bywałeś na Reymonta także jako kibic, a gdybyś nie cenił tego klubu to zapewne nie chciałoby Ci się nawet ruszyć. Rozżalenie kibiców wynika z faktu, że nie znalazł się nikt na twoje miejsce.
PvD
Armia Białej Gwiazdy
 
 
Od: 11.2002

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#178
Stary 25.03.2009, 21:48
Tomek jeszcze jedno pytanie

Cytat:
Frankowskiego kusi więc Jagiellonia Białystok, mówi się o Górniku Zabrze. Do piłkarza zgłosiła się też podobno Cracovia, która ze zdobywaniem goli ma największe problemy.

- Nawet nie biorę tego pod uwagę. To ostatni klub, w którym mógłbym zagrać, choć obecnego trenera Cracovii Artura Płatka bardzo szanuję – rozwiewa wątpliwości piłkarz w Magazynie Sportowym.
ostatnio twierdziłeś, że Wiślak nie pójdzie do Legii i Cracovii pytanie brzmi zmieniłeś przez ten czas pogląd na sprawę. W pierwszym cytacie (o ile oczywiście nie jest przekręcony przez dziennikarza ) można wysnuć wniosek, że nie wykluczałeś gry w Cracovii gdybyś nie miał gdzie grać. To prawda?

Oczywiście ta zmiana poglądów na plus.
Ostatnio edytowane przez PvD : 25.03.2009 o godz. 21:54.
Cytat:
Decydując się na grę w Wiśle i podpisując z nią kontrakt piłkarz powinien automatycznie przyjąć świadomość panujących przy R22 zwyczajów. A jednym z kanonów który powinien przyświecać każdemu wiślakowi jest poszanowanie trójkolorowych barw. Szanować powinien je każdy z nas ( i umieć się z nimi obchodzić) bez względu na to czy w danym momencie owładnął nami strach, panika, euforia, złość czy cokolwiek innego.
Są bowiem pewne granice, których nigdy się nie przekracza.
Mateusz91
Senior Member
 
Od: 03.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#179
Stary 25.03.2009, 22:01
Panie Tomku!
Czy naprawde zdawał pan nie zdawał sobie sprawy że znalezienie następcy na pana miejsce pod koniec sierpnia jest średnio możliwe? Bo ja uważam że wręcz było nierealne. Twierdzi pan również że Kempes opowiadał o sprzedaży meczu z Zagłębiem w PP. On tylko stwierdził że nie wykazaliście należytej determinacji w tym spotkaniu. Wielu kibiców uważa podobnie...
franek6634
Member
 
Od: 10.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#180
Stary 25.03.2009, 22:07
mialem dosc dluga odprawe bo nie spelniamy zalecen trenera w meczach-powiem tak-dopingu jak w polsce to i hiszpanie i amerykanie mogliby sie uczyc choc przychodzilo nie mniej kibicow.w anglii jest glosno jednak tam stadiony maja fajne zadaszenie i lepsza akustyka.olo z kolei zostal zmuszony niejako do odejscia a czy mial racj tak mowiac nie wiem gdyz nasi prezesi tak jak to ludzie popelniali bledy

Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Wisła Kraków > Wisła Kraków - piłka nożna

Zamknięty temat

Zasady wysyłania postów
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Włączony
MordkiWłączony
[IMG] code is Włączony
HTML code is Wyłączone

Skok do forum


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 19:11.