
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
![]() |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2006
Offline |
#1
|
|
Fakt jest taki ze Lis jest w fatalnej formie. Ze strzalami z dystansu slabo sobie radzi a parchy akurat dobrzy sa w tym elemencie gry. Strach sie bac co bedzie.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2006
Skąd: inąd
Offline |
#2
|
|
Niestety Wisla nigdy nie miala klasowego bramkarza ,zawsze troche drżelismy czy zaraz nie wpadnie babol.
Czy to Pawełek,Miskiewicz,Załuska,Buchalik teraz Lis .....niestety do miana ostoji w bramce to im daleko. Ale Lis rokuje nadzieje,młody chłopak nabierajcy doswiadczenia ,zawsze lepsze to niz Buchalik-ręcznik.Ale i tak nie ma co wybrzydzac w naszej sytuacjii,na bezrybiu .. Pozatym obrona tez juz nie ta,Wasilewski ma mecze gdzie prezentuje podania rywalom,wiec w zasadzie cala obrona robi i bedzie robic błedy.
tez to zauwazylem ze on szuka od razu prostopadlej piki,jak kiedys Szymek szukal Zurawia.
Ostatnio edytowane przez Wojtas : 10.03.2019 o godz. 20:15.
![]()
WISŁA KRÓLOWA POLSKI
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2016
Offline |
#3
|
|
niektórym ja widać powyżej nie dogodzisz...
![]()
|
|
|
|
Junior Member
Od: 08.2018
Offline |
#4
|
|
No tak, Lis zaczyna coraz bardziej irytować. Przyjmowałem, że się rozkręci a on jak na złość powtarza podobne błędy. Problem z mentalem? Decyzje? Reakcje? Te gole wpadające mu po rękach wyglądają tak, jakby w pierwszej fazie interwencji nie wierzył, że zdoła obronić.
Drzazga - tu na spokojnie. Krzysiu, od czasu do czasu będzie grał fajne zawody. Dla mnie umiejętności ma spoko, wie, o co chodzi na boisku, fajnie klepie. Dodatkowo mam wrażenie, już od momentu sparingów, że całkiem nieźle rozumie się z Błaszczykowskim. To jak strzelał, nieważne. Ważne, że przy dwóch bramkach poszedł za akcją, zamknął ją jak należy, był tam gdzie miał być, dołożył nogę/udo, a i mógł i nawet biodrem, pępkiem, goleniem, plecami... Nieważne jak, ważne, że wpadło. Napastnik. Pisane było, że palił za dużo akcji. Może minus, ale... Szukał gry, chciał dostać prostopadłą piłkę i w końcu wyszło tak jak miało. U Kolara nie przypominam sobie, by tak zdeterminowany sposób szukał wyjścia na pozycję. W każdym dotychczasowym meczu, w którym zagrał jako ten najbardziej wysunięty, schowany za obrońców i przestraszony. Nie ma też co wychwalać Krzyśka za bardzo po jednym spotkaniu, po prostu należy go sprawiedliwie za ten mecz ocenić - zagrał bardzo dobre zawody. To, co zepsuł, kurcze, dawno nie widziałem takiego spektakularnego pudła. Choć Merebashvilego raczej nie przebił hehe. Prawa strona obrony. Tu ciężko. Pierwsze 30 minut Bury tragedia. Wasilewski przez ten czas musiał dwie pozycje ogarniać swoją i jego. Później Błaszykowski zaczął Burego mocniej asekurować i zaczęło to lepiej wyglądać. Peszko. Widać, że nie ma tu zbyt wielu fanów. Ktoś pisał, że zagrał TYLKO dwie fajne piłki. Pełna zgoda, ale zamiast tylko, należałoby napisać AŻ, ponieważ dwie fajne piłki w meczu mogą zupełnie odmienić jego przebieg. To, co się liczy po tym meczu, to 3 punkty, przełamanie, poprawa nastrojów przed derbami. Tyle. Pozdro. Btw. Nie żaden Piątek, Frankowski, czy młody Borożek. Krzysiek to wiślacki Wayne Rooney aka Rooney ze Szprotawy.
Ostatnio edytowane przez Knopers : 11.03.2019 o godz. 02:38.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 09.2018
Offline |
#5
|
|
Drzazga naprawdę zagrał świetny mecz. Nie rozumiem, jak można pisać że strzelił udem czy dupą.
Non stop krążył jak sęp przy linii spalonego. Tak, kilka razy dał się złapać - ale cały czas naciskał. Świetnie odgrywał, wychodził do podań. Widać było że myśli. Pierwsza bramka po koźle, gdzie bardzo mądrze strzelił. Druga z ostrego kąta, świetnie odegrane z Błaszczem i wykończone z zimną krwią. Chłopak myśli, podejmuje trafne decyzje i ma sensowne umiejętności. Ibrahimoviciem nie będzie, ale w takiej formie parę bramek nam może dać. Meczu sam nie wygra i potrzebuje podań, ale jak je dostaje to coś ukąsi. Na lepszego zawodnika raczej nas nie stać w tej chwili. Absolutnie kluczowe przyjście Vukana. Basza i Baszczu grali znakomicie, ale z trzecim do pomocy i była rewelacja. Nie wiem czy nie mamy na chwilę obecną najbardziej kreatywnej pomocy w lidze (za mało oglądam, może przesadzam). Jeśli jeszcze dojdzie Kumah i Boguś to mamy względny spokój. Niestety w obronie kulawo. Po takiej ścianie jaką postawiliśmy w Gdańsku nagle tracimy 3 bramki z pogonią i 2 w Kielcach.... Mocniejsze zespoły od Korony nie pozwolą odrobić 2 bramek. |
|
|
|
Member
Od: 09.2013
Offline |
#6
|
|
Drzazga musi jeszcze wiele w Wiśle udowodnić, a niektórzy go już do Piątka porównują. Jego najlepszy mecz w Wiśle. Gratulacje, ale to tylko jeden mecz z 5 zagranych na wiosnę, gdzie w pozostałych tak dobrze się nie zaprezentował. Ja poczekam, aż jego gra będzie tak wychwalana po derbach i Legii.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2004
Skąd: Krakow
Offline |
#7
|
|
Na tą chwile Drzazga to taka hybryda Brożka i Bogusia
![]()
Tylko Wisła!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2010
Offline |
#8
|
|
Wydaje mi się, że Drzazga większość spalonych złapał, ponieważ liczył na zagrania z pierwszej piłki, podczas gdy podający najczęściej najpierw piłkę przyjmował i dopiero potem do Drzazgi grał, który już był za linią. Nie wiem jakie były ustalenia na takie akcje więc nie powiem czy to Drzazga startował za wcześnie, czy podający grał nie w tempo. Błaszczykowski zanim podał do Drzazgi to sobie piłkę podprowadzał i bardzo ładnie się w tej akcji zgrali.
I w mojej opinii bardzo niedoceniona jest praca jaką wykonał Kolar w tym meczu. Nie pamiętam w naszej lidze tak pracowitej i agresywnie doskakującej 10tki. |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 02.2006
Offline |
#9
|
Dla mnie to była akcja meczu. Totalnie rozklepana obrona Korony. I właśnie w takich akcjach najlepiej czuje się "Dżaga". Na razie brakuje mu jeszcze sporo w wielu elementach gry, ale czas gra na jego korzyść. W dodatku nie sądzę że odda skład do końca sezonu. |
|
|
|
Senior Member
Od: 09.2018
Offline |
#10
|
|
No właśnie ustawiania się i decyzji może się nauczyć. To kwestia doświadczenia - czasem brutalnie zdobywanego. Dobrze, że bez konsekwencji. Trudniej "nauczyć się" refleksu, skoczności, centymetrów - tutaj warunki fizyczne decydują. Zachowania na boisku można wyrobić. Na razie Lis ma duży potencjał (refleks, pewny chwyt, etc.) natomiast rujnuje go właśnie brak ogrania na wysokim poziomie. Zobaczymy, może będzie kiedyś gwiazdą, a może zawsze zostanie na "elektrycznym" poziomie. Od Buchalika raczej gorszy nie jest.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2010
Offline |
#11
|
|
Lis za często podskakuje w momencie oddawania strzału przez przeciwnika. Uważam, że drugi gol korony był do obronienia gdyby tylko Lis poczekał na moment strzału, ale niestety jak koroniarz uderzył to Lis był w podskoku i nie miał się od czego odbić by dolecieć do piłki.
Ludzki odruch na który bramkarze powinni być odporni. Więcej chłodnej głowy w takich sytuacjach i będzie dużo lepiej. Wierzę w niego. |
|
|

|
||||||
![]() |
| Narzędzia tematu | |
| Tryby wyświetlania | |
|
|