
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
![]() |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2004
Skąd: Kraków
Offline |
#1
|
|
Dobra ....a xD, gratulacje.
Pytanie czy to chodziło o brak siana? Presję która z nich zeszła? Czy Jop nie ogarniał aż do wczoraj bo sam był obsrany? Może jakaś wypadkowa tych czynników, mam nadzieję że lekcja będzie wyciągniętą z rundy wiosennej bo materiału jest dość dużo. Jop wczoraj bardzo dobre wrażenie i na kanale sportowym i w każdej innej TV, gość potwierdza że jest mega inteligentny, tym bardziej wracają pytania dlaczego gra była tak kiepska przez większość rundy? No może trochę za skromny ale to pokazuje jak ma wyglądać Wisła Królewskiego - nikt nie jest większy niż klub. Jak byłem sceptykiem żeby trener podpisał tak teraz uważam że w pełni zasługuje na 2 letni kontrakt. Ofc ciągle nie wybaczyłem tego samobója niech trener wróci jak wygra eklape ![]()
Malinowy król malowanych róż
|
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...
Offline |
#2
|
Podejrzewam że Jop na 90% rozpocznie sezon Ekstraklasy jako trener Wisły, czy zakończy - to już inna sprawa. Na pewno nie powinno to zależeć od tego jak się będzie wypowiadał w mediach. Co do meczu, to było to na pewno wydarzenie. Rywale byli tylko tłem. Podejrzewam że trener ich uczulił że sędzia może nie pozwalać na zwykłą dozę brutalności i chamstwa, więc piłkarze Chrobrego musieli skupić się na tym do czego się najmniej nadają - na grze w piłkę. Ważne że tym razem Wisła nie podała im tlenu. Nikt nie odpuścił krycia, bramkarz nie kiwał się w polu karnym, obrońcy nie byli bierni itd. Piłkarze Chrobrego weszli na boisko, a po końcowym gwizdku cichutko z niego zeszli - mniej więcej taki mieli udział w meczu. Piłkarsko nie mieli żadnych argumentów. Nie chce mi się oceniać indywidualnie piłkarzy, na pewno Lelieveld był najlepszy na boisku, co chwilę posyłając świetne podania ofensywne, ale nikt nie zagrał źle, wszyscy byli co najmniej poprawni, kilku piłkarzy zagrało bardzo dobrze. Na pewno nie wyciągałbym z tego meczu wniosków na temat gotowości Wisły do gry w Ekstraklasie. Co nie znaczy że nie należy się nim cieszyć.
Ostatnio edytowane przez wolfy : 09.05.2026 o godz. 10:14.
![]()
Już za cztery lata,
Już za cztery lata, Może będzie Ekstraklasa!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2011
Offline |
#3
|
|
No ciekawe co się wydarzyło.Jakby Jop wystawił w Rzeszowie taki sam skład jak wczoraj pewnie obeszłoby się bez nerwówki.
5 dni temu nie było schematów,wczoraj były schematy. 5 dni temu byli ociężali i wolni a wczoraj latali nad murawą. Patrzcie ile w 5 dni można rzeczy poprawić. |
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...
Offline |
#4
|
Nie żebym miał pretensje do Głogowian że zagrali beznadziejny mecz, ale obiektywnie to im nic nie wychodziło, nawet stałe fragmenty gry to była jakaś parodia ze strzałami trzy metry nad bramką. Możliwe że niektórzy po raz pierwszy w życiu zobaczyli duży, pełny stadion z poziomu murawy i ich to mentalnie zgniotło.
Ostatnio edytowane przez wolfy : 09.05.2026 o godz. 14:53.
![]()
Już za cztery lata,
Już za cztery lata, Może będzie Ekstraklasa!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2007
Skąd: Kraków
Offline |
#5
|
|
Markusie, piękna analiza. Bez nadmiernych, niepotrzebnych ideologicznych wstawek. Barwny język, humor - oby tak dalej.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2003
Offline |
#6
|
Co do samego meczu - przede wszystkim należy podkreślić zaangażowanie wszystkich piłkarzy, czego przykładem będzie Duda - po głupiej stracie na około 40 m przed bramką błyskawicznie wrócił i odzyskał piłkę. Oczywiście to tylko przykład - nie chcę przez to powiedzieć, że tylko Kacper był zaangażowany w grę. Igbekeme też popełniał błędy, ale zaraz starał się je naprawiać. Pozostali też grali na wysokim poziomie zaangażowania. I nie czepiałbym się tak bardzo Sancheza. Fakt, że sam powinien strzelić co najmniej dwie bramki. Może jeszcze brakuje mu rytmu meczowego, a przynajmniej wiadomo nad czym trzeba z nim pracować
Ostatnio edytowane przez FraMat : 09.05.2026 o godz. 16:50.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2008
Offline |
#7
|
|
Dopierdalanie się do osób które bez powodu dopierdalają się o wszystko do drużyny czy trenera to nie tylko przyjemność ale i obowiązek
![]()
Eppur si muove!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2011
Offline |
#8
|
|
Moim zdaniem Chrobry tez chciał się postawić ale zwyczajnie nie daliśmy im nawet centymetra boiska bez naszej kontroli.Mogli pokopać tylko tam gdzie im pozwalaliśmy.Gra się tak jak przeciwnik pozwala działa w obie strony.
O powodach takiej różnicy w postawie między jednym meczem a drugim można a nawet trzeba dyskutować. |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2005
Skąd: North-east KR
Offline |
#9
|
|
Gdyby tak wyglądała reszta meczów na wiosnę, to nikt by nie szukał dziury w całym. Zaznaczam, że nie mówię o wyniku. Z Puszczą gra również była akceptowalna mimo straty punktów.
Niestety tak nie wyglądała, zarówno jeżeli chodzi o postawę drużyny, poszczególnych zawodników jak reakcje na to trenera. Krytyka w takich okolicznościach jest naturalna i zdrowa. To brak krytyki jest dziwny... ![]()
Hej Nasz TS !!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2021
Skąd: pd-zach. kresy Krakowa
Offline |
#10
|
![]()
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2005
Skąd: North-east KR
Offline |
#11
|
|
Dla tych dla których, przewaga w tabeli jest wyznacznikiem oceny pracy trenera, każda krytyka jest, kretyńskim hejtem
.Czy gdyby nie uraz Biedrzyckiego, Kutwa dalej grywałby z Chełmianką i Jędrzejowem? Dla własnego dobra... bo "przegrał rywalizację" ![]() Takich tematów było więcej. Ale ciiii.... bo przewaga się utrzymuje. ![]()
Hej Nasz TS !!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2021
Skąd: pd-zach. kresy Krakowa
Offline |
#12
|
Ostatnio edytowane przez WildDog : 09.05.2026 o godz. 20:25.
![]()
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2005
Skąd: North-east KR
Offline |
#13
|
, Taka jest zwykle dyskusja... ![]()
Hej Nasz TS !!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2011
Offline |
#14
|
Serio uważasz,że nazywanie Jopa "nieporozumieniem na ławce" nie jest hejtem? Albo uporczywe przekręcanie jego nazwiska to merytoryczna krytyka? |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2005
Skąd: North-east KR
Offline |
#15
|
Jest tak jak napisałem w innym temacie, ale to nie znaczy, że wszystko jest cacy. Królewski wspominał o zadaniach na ekstraklasę związanych nie tylko z samymi wynikami, ale z wieloma innymi aspektami rozwoju klubu. Moim zdaniem należy do nich, dawanie zawodnikom pograć. Jest to konieczne z wielu powodów, a nasz trener publicznie stwierdził, że on nie jest od tego. Przewiduję, że w dłuższej perspektywie albo zmieni podejście albo będzie prowadził drużyny w których jest 12 ludzi do grania. O jakim przekręcaniu nazwiska mówisz? Z mojej strony Jop dostał przydomek, wynikający z jego zachowania przez większość sezonu i tyle. To jest ocena, a nie żaden hejt. Jeżeli przez cały sezon zrobić zmianę w przerwie zdarzyło się może ze trzy razy to mój przydomek jest całkowicie uzasadniony. Fakt, że zmiany w składzie były w większości przypadków konsekwencją kartek, albo kontuzji też o czymś świadczy. A co do ocen dziennikarzy, niech sobie oceniają, wolno im. Ja mam inne zdanie i tyle.
Ostatnio edytowane przez Drozd : 09.05.2026 o godz. 21:35.
![]()
Hej Nasz TS !!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2005
Skąd: z przedmieścia
Offline |
#16
|
A ataki na Rude jak i na Jopa są żenujące. Pierwszy zdobył puchar ale liga udowodniła, że nie poradził sobie z szatnią. Drugi zrobił awans choć gra w pucharze udowodniła, że nie potrafił zmobilizować zawodników "drugiego szeregu" do poprawnej pracy.
Ostatnio edytowane przez pepe72 : 10.05.2026 o godz. 08:45.
![]()
Statystyki Wisły na wykresach: https://canva.link/yvdnxcdu2c27ql1
Cele Wisły na sezon 2026/27 1. Utrzymać się ... 2. ... w lutym |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2008
Offline |
#17
|
|
Ciekawym jest również fakt, że większość dziennikarzy, telewizyjny ekspertów etc., pomijając ich merytoryczność, którą można użytkować do dowolnej narracji, uważa że Jop dobrze zarządzał składem, odpowiednio rotował, dawał szansę. No ale cóż, najwidoczniej nie widzą tego, co dostrzega Dr. Ozd
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2007
Offline |
#18
|
|
Tylko, że trener który zrobił z nami 'ostatnie trofeum' tak naprawdę punktował na poziomie wręcz tragicznym co skończyło się najniższym miejscem w historii klubu.
Ten gość się u nas skompromitował, zdobycie pucharu Polski to była jedynie osłona żenujących wyników i gry naszej drużyny. Trzeba też również pamiętać w jaki sposób on to wygrał, bo najpierw Sobol, a potem Jop też maczali palce w zdobyciu tego Pucharu. Trener nazywany przez ciebie alfonsem - zdobył puchar, bo wygrał 3 mecze. Chwała mu za to, ale faktem jest, że pierwszy swój mecz przegralibyśmy, ale przepchnęli (o dziwo!) nas czarni. Sędzia uznał nam bramkę, mimo VARu wskazującego, że był tam spalony poprzez absorbowanie bramkarza. Gdyby nie ta jedna sytuacja - to nic by z tego nie było. I tak - zdobycia Pucharu nic mu nie odbierze. Moja opinia o nim : facet potrafi zbudować drużynę pod 1 styl gry - taki, który się sprawdza z drużynami mocniejszymi od drużyny trenera, czyli gra z kontry, zza podwójnej gardy. Facet nie ma pojęcia jak prowadzić klasowe zespoły z potencjałem wyższym do gry ofensywnej niż defensywnej. Paradoksalnie Rudy Rydz by miał większe szanse zrobić przyzwoity wynik z nami teraz w ESA niż w 1 lidze - co nie zmienia prostego faktu - nie chciałbym w żadnym wypadku jego powrotu. Wolę cierpliwe rozgrywanie Jopa. Serio, serio. To jest trener, który potrafi zbudować drużynę i widać to było na każdym kroku jego trenerskiej kariery, choćby w rezerwach. Każde przejęcie drużyny po innym trenerze - natychmiastowa poprawa gry. Fakty są nieubłagane. Ta runda była dużo słabsza, niż przyzwyczaił - na co moim zdaniem złożyło się kilka czynników : - gorsza forma Kuziemki w tej rundzie - gorsza forma Duarte w pierwszej połowie tej rundy - problemy zdrowotne Rodado, szpital w drużynie, krótka ławka, brak wzmocnień zimą (jedyny piłkarz jaki przyszedł rozleciał się po dwóch meczach) - na koniec najważniejsze, walka z olbrzymią presją awansu - ewidentnie z Chrobrym drużyna wróciła do swojej gry, bo miała już praktycznie pewny awans, piłkarze się wyluzowali i to było widać. We wcześniejszych meczach oni głównie walczyli sami ze sobą, widać było to 3kg w gaciach po nich - to już psychika poszczególnych ludzi decyduje jak trzymają ciśnienie, niestety nasi piłkarze w przerażającej większości to nie są ludzie o mocnej konstrukcji psychicznej, co widać było na murawie. Mają umiejętności, nie mają genów zwycięzców. Tym bardziej chwali się, że Jop z tą ekipą zrobił wynik. Przed nim poległo wielu innych.
Ostatnio edytowane przez s1mone : 09.05.2026 o godz. 22:50.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2005
Skąd: North-east KR
Offline |
#19
|
Ale cierpliwe rozgrywanie to przecież proszenie się o kłopoty . Kiedy tylko zaczynaliśmy cierpliwie rozgrywać zaraz był smród pod naszą bramką. Od zawsze, gra w piłkę polegała na oszukaniu przeciwnika i kopnięciu jej w biały prostokąt. Niestety ostatnio nawet drużyny, które mają problem z kopaniem piłki, potrafią całą swoją uwagę skupić na tym żeby nie dać się oszukać. Czyli cofają się pod własne pole karne i biegają za piłką w sposób dość zorganizowany, przeszkadzając w cierpliwym rozgrywaniu poprzez popychanie, szturchanie łokciami i kolanami, kopanie po kostkach itp. itd. To jeżeli tylko sędzia uzna, że to nie są faule tylko "twarda męska gra" to jesteśmy załatwieni. Grać w ten sposób to sobie można prowadząc 3:0. Kiedy gonisz wynik, cały czas przeciwnik kopie po nogach, a sędzia tylko się uśmiecha to żaden "gen zwycięzcy" tu nie pomoże. Pomóc może jedno. Wykorzystanie, krótkich momentów gry kiedy przeciwnik już jest oszukany, ale wtedy nie ma czasu na cierpliwość, jedno więcej poprawienie piłki zamiast odpowiedniego podania marnuje okazję. W tym temacie jest kilka problemów. Pierwszy to rozpoznawanie takich okazji. Modne ostatnio bardzo, "zachowanie w fazach przejściowych" bo wtedy najczęściej takie sytuacje samooszukania się pojawiają. Po stracie piłki przeciwnik jest jeszcze ustawiony ofensywnie, a już nie ma piłki to zawsze jest okazja. I teraz jest momentum, jeżeli ten kto piłkę odzyskał myśli od razu żeby korzystać z sytuacji to pojawia się okazja do strzelenia gola. Jeżeli zamiast korzystać da czas przeciwnikowi na zmianę ustawienia na defensywne to okazja mija i wracamy do konieczności wytworzenia takiej sytuacji, którą już mieliśmy i zmarnowaliśmy zbytnią cierpliwością. Więc kluczowa jest szybkość i nastawienie na dalszą intensywność, a nie luzik związany z zagraniem do tyłu. Drugi to boiskowa inteligencja w takich sytuacjach, mądrość taktyczna i umiejętności czysto piłkarskie. Nie zawsze szybko znaczy tylko do przodu. Tutaj chodzi o wykorzystanie złego ustawienia przeciwnika w obronie. Czasem wycofanie piłki i szybka zmiana strony boiska. Wszystko zależy od okoliczności, a w piłce zwłaszcza w "fazach przejściowych" rzadko zdarzają się takie same sytuacje. Drużyna, która potrafi różne okoliczności wykorzystać efektywnie, potrafi wygrać z każdym przeciwnikiem. To jest robota trenera żeby tego uczyć na treningach. Trzeci to zespołowość. W pojedynkę czy we dwóch trudno wykorzystać złe ustawienie przeciwnika, ale kiedy po przechwycie do akcji rusza czterech to przeciwnik ma dodatkową trudność w odbudowaniu defensywnego ustawienia. Jeżeli jeszcze ci czterej rozumieją się na boisku, wiedzą który jak lubi dostać piłkę to wszystko jest łatwiejsze. To jest sól dzisiejszej piłki nożnej. Wycofywanie każdej przejętej piłki do tyłu i cierpliwe rozgrywanie to jedynie marnowanie okazji. A już pisanie, że w tym sezonie mieliśmy, krótką ławkę to totalna aberracja. Mieliśmy nieograną ławkę. Bo to co opowiada Jop, że można miesiącami siedzieć na ławie bez gry i "cały czas być gotowy" to pobożne życzenia. To trener rotując składam. Dając pograć każdemu, zwłaszcza kiedy wynik jest spokojny, a przewaga w tabeli bezpieczna trzyma poziom przygotowania zawodników. Sam trening nie zapewni zgrania i zrozumienia w meczowych sytuacjach. ![]()
Hej Nasz TS !!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2006
Offline |
#20
|
Gdyby Jop miał przestać być trenerem, chciałbym kogoś z prawdziwego zdarzenia, ale na pewno nie Rude. |
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...
Offline |
#21
|
|
Ludzie którzy nie mają za grosz szacunku dla trenera który zdobył sensacyjne jedyne trofeum od ponad dziesięciu lat mają pretensje do innych, że nie szanują Jopa.
I to nie jest hipokryzja, oczywiście że nie, po prostu jeden to alfons z Kostaryki a drugi to Pan Trener Jop. Nie uważam Rude ani Jopa za wybitnych trenerów, raczej takich na dorobku. Jeden zdobył Puchar Polski przechodząc zespoły z Ekstraklasy, drugi awansował do Ekstraklasy. Obiektywnie - to pierwsze jest większym wyczynem, wystarczy spojrzeć kiedy ostatni raz coś takiego miało miejsce. To co za to jest niemożliwe, to połączenie gry na dwóch frontach z taką kadrą na jaką realnie nas stać i bardzo dobrze, że u nas w tym sezonie Puchar Polski ostatecznie zlano. Czas pokazał jak trudna była runda rewanżowa nawet bez dodatkowej kopaniny. Dwa sezony straciliśmy przez przygodę z Pucharem Polski i epizod z europejskimi pucharami. Widać wreszcie wyciągnięto wnioski. Tym razem zrobiliśmy to co działa, czyli zaczęliśmy sezon z w miarę kompletną kadrą i przygotowani. Liczę że podobnie będzie w Ekstraklasie. Wczoraj przypieczętowaliśmy awans, Jop zadanie wypełnił, a czy to wystarczy żeby prowadzić drużynę w Ekstraklasie to już będzie decyzja prezesa i jego doradców.
Ostatnio edytowane przez wolfy : 09.05.2026 o godz. 23:43.
![]()
Już za cztery lata,
Już za cztery lata, Może będzie Ekstraklasa!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2021
Skąd: pd-zach. kresy Krakowa
Offline |
#22
|
![]()
|
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...
Offline |
#23
|
Tyle że jest o wiele więcej oszołomów robiących bożka z Jopa, jednocześnie (często wulgarnie) jadących z Rude. jaroo1, s1mone - tak z pamięci, jest więcej takich pokemonów. Nie mieliśmy za Rude i Moskala kadry na grę na dwóch frontach, z drugiej strony - moim zdaniem - Jop z szeroką kadrą sobie nie radzi. Inni nie mieli takiego komfortu, nawet w "hiszpańskiej rundzie" Sobolewskiego stoper grał na defensywnym pomocniku, a z ławki straszyli zawodnicy tacy jak Żyro, Wachowiak, Młyński, Starzyński, Talar, Gruszkowski, Plewka, Biegański. Ich późniejsze losy mówią wszystko. Jop dostał świetną jak na warunki pierwszej ligi kadrę, zrobił awans, zobaczymy co dalej. Próby tworzenia narracji że zrobił coś z niczego też są nienormalne. Myślę że najważniejszą drogę przebył klub organizacyjnie, zbierając doświadczenie.
Ostatnio edytowane przez wolfy : 10.05.2026 o godz. 10:14.
![]()
Już za cztery lata,
Już za cztery lata, Może będzie Ekstraklasa!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2004
Offline |
#24
|
|
To jest odklejenie level hard. Robiliśmy już analizę naszej kadry w którymś temacie i wielu piłkarzy to na poziom Iszej ligi się nie nadaje. Wystarczy wspomnieć jakimi bramkarzami dysponuje Jop(który jest najlepszy w pierwszej lidze? który jest czołowy?), jakimi stoperami(Colley, Uryga), w środku pola praktycznie bez pola manewru, a o skrzydłowych lub napastnikach nie wspominając. Ja drżałem ze strachu przez cały sezon, bo kadra jest sowicie opłacana(nie wiem dlaczego i kto dostaje te pieniądze)/przepłacana, a jakości brak. Ciężko kogoś wpuścić z ławki, bo dramatyczny poziom piłkarski. Taki Fred na przestrzeni całego sezonu rozegrał kilka udanych spotkań(miesiące kopał się po czole), a jest to nasz PODSTAWOWY piłkarz.
Tak jest. Natomiast na to co Ty robisz, to brakuje słów. Wszechobecna pogarda, nienawiść, obrażanie, poniżanie. Dawno miałbyś tu bana, bo z krytyką twoje posty nie mają nic wspólnego. |
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2012
Offline |
#25
|
I obroń swoją relatywną tezę, że kadra jest "przepłacana". Kto niby zrobił awans? Sam Święty Mariusz Jop czy miał też może piłkarzy? Zagwozdka co nie? Celem był awans, więc jak możesz twierdzić, że są "przepłacani"? |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2005
Skąd: North-east KR
Offline |
#26
|
Puknij się chłopie w czółko ![]() ![]()
Hej Nasz TS !!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2008
Offline |
#27
|
Owszem na bramce jest bardzo słabo, każdy to widzi. Piszesz o stoperach Urydze i Colleyu gdy to 4 i 5ty stoper w drużynie. Na pozycjach nr 4 i 5 nikt nie ma lepszych w tej lidze. Tak jak Biedrzycki, Kutwa i Grujcic to ściśły top. W środku pola bez pola manewru mając mega solidnego Jamesa, Ertlhalera robiącego kolosalną różnicę. Do tego Duda a na ławce Carbo i koleś który grał w austriackiej Bundeslidze. Znajdz lepszy środek pola w 1 lidze. O skrzydłowych napastnikach rzeczywiście nie ma co wspominać. Kuziemka 6/5 Duarte 10/7 Bozic 4/1 a Rodado katastrofalne 21/2. Przecież oni nawet w spadkowiczach z ligi by nie grali. Na warunki 1 ligi mamy świetną i zbalansowaną kadrę. I w niczym nie umniejsza to sukcesu Jopa.
Ostatnio edytowane przez Martinus : 11.05.2026 o godz. 00:19.
![]()
Eppur si muove!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Skąd: Kraków
Offline |
#28
|
Przez cały czas i okrągłe cztery lata opowiadał tylko, że Wisła skończy w czwartej lidze i zbankrutuje, że ten właściciel się do niczego nie nadaje i na pewno nie wprowadzi jej do Ekstraklasy. Że to wszystko już za chwilę, już za moment pierdyknie. W dodatku w wyjątkowo wulgarny sposób. Oczywiście okazało się to kolejną jego kompromitacją, dlatego chwilowo musiał zniknąć. Drozda do dziś chyba nie przeprosił za to, co wypisywał. Królewski pokazał, że jednak potrafi wyciągać wnioski z przeszłości i dopiął swego. Kluczem do tego były jakościowe wzmocnienia drużyny takie jak w zimie po zwolnieniu Brzęczka. Wtedy też Wisła dostała dźwignię, która wyciągnęła ją z 10. miejsca w tabeli w kilkanaście tygodni rundy wiosennej do jednego meczu od awansu bezpośredniego. Jop na szczęście nie okazał się drugim Sobolewskim, który potrafił w koncertowy sposób taką dźwignię spieprzyć. Okazał się lepszym trenerem. Moim zdaniem, mimo iż nie był bezbłędny, wywalczył sobie szansę na prowadzenie Wisły w przyszłym sezonie w Ekstraklasie i zasłużył na nią.
Ostatnio edytowane przez Markus : 10.05.2026 o godz. 19:31.
![]()
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...) "Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze" |
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2007
Skąd: Kraków
Offline |
#29
|
|
Zgoda poza jednym. Jop szeroką kadrę dostanie dopiero na Ekstraklasę (mam nadzieję). Więc dopiero wtedy przyjdzie czas na weryfikację radzenia sobie w bardziej komfortowych warunkach.
Nie mieliśmy w tym sezonie szerokiej kadry, natomiast mieliśmy dużo szczęścia do braku kontuzji (i wykluczeń kartkowych). Plaga urazów niszczyła nas przez poprzednie trzy sezony. W tym tylko nas delikatnie nadgryzła podczas obozu zimowego, a pojedyncze absencje, które się pojawiały, były rozrzucone na różne pozycje. Na starcie ligi wypadł nam Jaroch, w którego miejsce i tak sprowadziliśmy zmiennika (Lelevielda). Nie wiadomo, czy pojawiłby się Giger, gdyby nie ten uraz (raczej tak), natomiast do końca letniego okienka było rozważanie ściągnięcie 4. bocznego obrońcy. I praktycznie cały sezon, te dwie pozycje - prawego i lewego obrońcy, rozegraliśmy trzema zawodnikami. Kolejna kontuzja to Bozić, który dołączył do składu najpóźniej z letnich wzmocnień. Złapał uraz szybko, więc mieliśmy status quo na skrzydłach - byli rozpędzeni Fred i Kuziemka (który pojawił się niespodziewanie), a opcjami rezerwowymi był junior Baniowski, chaotyczny Sukiennicki i nieokrzesany Nikaj. Dopiero kilka meczów później, jak do formy doszedł Igbekeme, zyskaliśmy opcję przesunięcia Juliusa na skrzydło. W środku pola mieliśmy komfortową sytuację - byli Duda, Carbo i Julius w dobrej formie, nieźle spisywał się Staszak (w przeciwieństwie choćby do innego wonderkida Dziedzica sezon temu), a do drużyny dołączyli już Igbekeme i Omić. James złapał formę sprzed wakacji, nikt nie miał problemów z kontuzjami - tu był pełen komfort i trener nie widział potrzeby ogrywania Omicia, skoro podstawowi zawodnicy go nie zawodzili. W ataku oraliśmy większość sezonu Angelem, z uwagi na brak zmiennika. Wybaczcie, ale Nikaj poza szybkością i siłą nie ma żadnych atutów piłkarskich. Fred fantastycznie zmienił Rodado pod koniec sezonu, ale nie dało się go wcześniej wykorzystać na tej pozycji, z uwagi na kontuzję Bozicia. W środku obrony, podobnie jak w środku pola, mieliśmy komfortową sytuację. I szkoda mi Mariusza Kutwy, jednak stracił on pozycję w wyjściowym składzie na skutek drobnego urazu. Biedrzycki grał fantastyczną rundę jesienną, a Grujcić wyglądał nieźle - na poziomie zbliżonym do Mariusza. Awaryjny Łasicki prezentował się równie dobrze. Środkowymi obrońcami się nie rotuje - trenera nie zawodziła para Biedrzycki-Kutwa, później to samo można powiedzieć o Biedrzycki-Grujcić. Nie mam pojęcia czemu po obozie zimowym do składu wskoczył Colley. Enigmatycznie brzmiały słowa Jopa nt. Kutwy z konferencji przedmeczowej z Chrobrym - poza dyspozycją sportową wpływ miały też kwestie osobiste. Jeśli Jop preferowałby grę Colleyem lub Urygą w parze z Wiktorem, zamiast Kutwy to byłby to jedyny poważny kadrowy błąd w tym sezonie. Ale Grujcicia jeszcze jestem w stanie zrozumieć - choć w mojej ocenie jest slabszy od Mariusza. A obecnośc Alana na lawce i wejście do składu w jednym z meczów nie jest zaskakująca - i Alan i Wiktor są o wiele lepsi w pojedynkach powietrznych od pozostałych stoperów. Ich kontuzje pod koniec sezonu nie wywarły wpływu na grę drużyny, bo Kutwa udowodnił swój dobry poziom. Królewski zaryzykował - nie kupował ludzi na sztukę, tylko ograniczył się do kilkunastoosobowej kadry i Wisła osiągnęła sukces również dzięki temu, że tym razem los był dla nas łaskawy w kwestii kontuzji. I szczęście i rozwój w diagnostyce urazów, choć my akurat często mieliśmy pecha do urazów mechanicznych, a nie mięśniowych. |
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2012
Offline |
#30
|
Dlatego TAK - mega się cieszę, MEGA! Jeszcze raz gratulacje. Natomiast jest wiele do poprawy i oby E-klasa tego szybko nie zweryfikowała, bo tam już nie będziemy męczyć buły z jakąś Odrą albo Bytomiem, tylko z drużynami o klasę lepszymi. Na koniec, życzę nam wszystkim spokojnego utrzymania! |
|
|

|
||||||
![]() |
| Narzędzia tematu | |
| Tryby wyświetlania | |
|
|