
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
![]() |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
Senior Member
Od: 03.2007
Offline |
#31
|
|
Abstrahując od tego jakie mamy tragiczne wyniki w tym sezonie napiszę parę słów indywidualnie o zawodnikach w meczu Sandecją. Nie ma sensu się rozwodzić jacy jesteśmy tragiczni. Każdy to widzi. Nawet jak mamy przewagę to i tak jest pewne, że sami sobie wrzucimy bramkę. Ten mecz był tego potwierdzeniem.
Moje spostrzeżenia : Basha może i jest szklany i przed emeryturą, irytuje i denerwuje, gdy niecelnie zagrywa, ale gdy on schodzi to w środku pola jest lej po bombie. Drugi ligowy mecz z rzędu przestaliśmy grać po jego zejściu do szatni. Po co go ściągać z uporem maniaka w 50-60 minucie skoro nam całą grę robi? Nie wiem. Skrobański - próba wymuszenia na sędzim faulu po tym lekkim pchnięciu - żałosna. To nie liga juniorów. Jaroch - dziś katastrofalnie tragiczny. Co dostał piłkę to spieprzył. Rodado - Pan czapka niewidka znowu. Chwalić nie ma kogo specjalnie, chociaż Colleyowi znów przydarzały się spektakularne interwencje, a tym razem niczego nie spieprzył. Edit : zapomniałem, że w sumie nieprawda, raz złamał linię spalonego i była groźna akcja do przeciwnika. Czyli na swoim poziomie, 1 poważna obcinka na mecz. Nie zmienia to faktu, że Sandecja by nam chyba bramki nie strzeliła jakby nie Balta. Oni byli tak tragiczni, że choćby mecz trwał 500 minut imo to i tak by tej bramki nie strzelili. Musieliśmy my sami załatwić sprawę. Głupim zachowaniem Skrobańskiego i twardym łbem Balty (mówiłem, że on zawsze główkuje nie w tym kierunku co trzeba? xD) Chociaż przyznam, że Balty za bardzo nie winię za bramkę, bo dostał w łeb po rykoszecie. Miał pecha. Sączersi wyglądali za to jak ekipa, która nie jest w stanie strzelić gola nikomu. I pewnie by nie była, gdyby nie ten kuriozalny zbieg okoliczności. Generalnie jesteśmy dziadami. Zesraliśmy się śmierdząco w gacie po strzeleniu gola, bo 'OMGOMG znowu przegramy' i próbowaliśmy prowadzić obronę Częstochowy przez drugie 45 minut. Nie wiem jak można prowadząc 1:0 z czerwoną latarnią grać w ten sposób i liczyć na łut szczęścia. Ta drużyna jest mentalnie złamana. Tyle z mojej strony.
Ostatnio edytowane przez s1mone : 13.11.2022 o godz. 17:51.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2009
Offline |
#32
|
|
Rodado potrenował z trenerem napastników nasza legendą KK i widać skutek. Hyballa miał rację
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Skąd: Kraków
Offline |
#33
|
|
Skomentuję to bardzo krótko: kolejna skandaliczna postawa zawodników na boisku, a także niestety decyzje trenerów na ławce. Skład i taktyka znów niewłaściwie dobrane, co wzmogło fatalny efekt.
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 11.2002
Skąd: Nowa Sól-Ziemia Lubuska
Offline |
#34
|
|
Zauważacie że cała nasz gra posypała się po Głogowie? Doszedł Rodado, odpadł Fernandez i zaczęliśmy chuja grać. Taktyka pod napastnika, którego na boisku nie ma. dramat
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2006
Offline |
#35
|
|
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2005
Offline |
#36
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2005
Skąd: Krk
Offline |
#37
|
![]()
VIVA LA WISŁA
Nie ma pomyślnych wiatrów dla płynących bez celu |
|
|

|
||||||
![]() |
| Narzędzia tematu | |
| Tryby wyświetlania | |
|
|